Category Archives: Pozostałe

Codzienne rozważania_04.03.2026

Tworzenie czegoś z niczego

Greg Laurie
Bo od wieków ucho nie słyszało i oko nie widziało takiego Boga jak Ty, który działa dla tych, którzy Go oczekują!” (Iz 64:4).

Wycofanie się Jezusa do Ogrodu Getsemani zapoczątkowało zły okres dla apostoła Piotra. Po pierwsze, zasnął na czuwaniu, gdy Jezus poprosił go, by czuwał. Po drugie, według Ewangelii Jana 18,10, gdy wrogowie Jezusa przyszli Go aresztować, „Wtedy Szymon Piotr dobył miecza i odciął prawe ucho Malchusowi, słudze arcykapłana” (NLT). A potem, tej samej nocy, rozpoznany jako jeden z naśladowców Jezusa, Piotr zaprzeczył nawet, że Go zna – nie raz, nie dwa, ale trzy razy.

Czy potrafisz się utożsamić z kimś takim? Wiem, że czasami trudno sobie wyobrazić, co Bóg robi w twoim życiu. Widzisz puste płótno, ale Bóg widzi ukończony obraz. Widzisz kawałek węgla, ale Bóg widzi oczyszczony diament. Widzisz osobę bez talentu, ale Bóg widzi potężnego mężczyznę lub kobietę Bożą.

To samo dotyczy tych, których widzimy w Piśmie Świętym. Widzimy porywczego, impulsywnego Szymona, ale Bóg widzi silnego, zdecydowanego apostoła imieniem Piotr. Widzimy intrygującego, manipulującego Jakuba, ale Bóg widzi pobożnego, ufnego człowieka imieniem Izrael. Widzimy młodego, naiwnego Józefa, ale Pan widzi błyskotliwego, mądrego światowego przywódcę. A kiedy wszystko zostało powiedziane i zrobione, Józef mógł spojrzeć wstecz i powiedzieć swoim braciom: „Wy knuliście zło przeciwko mnie, ale Bóg obrócił to na dobro” (Rdz 50,20). Rozpoznał, że Bóg wykorzystał to, co go spotkało, aby ukształtować go na współczującego, wybaczającego przywódcę wielu. Był gliną w rękach Garncarza. Zaufał Panu.

Bóg specjalizuje się w tworzeniu czegoś z niczego. Ciekawe, co On teraz z tobą robi. Jesteś w trakcie pracy, a On jeszcze nie skończył. Jeśli wciąż żyjesz i to czytasz, Bóg ma jeszcze wiele do zrobienia w twoim życiu! Większość artystów nie lubi, gdy ktoś zagląda im przez ramię, próbując odgadnąć, co zamierzają zrobić. „Poczekaj, aż skończę, – powiedzą – a wtedy zobaczysz”.

Continue reading

Codzienne rozważania_03.03.2026

Służenie Bożemu celowi

Greg Laurie
Czemu mnie nie aresztowaliście mnie w Świątyni? Byłem tam każdego dnia. Ale to jest wasze chwila, czas, gdy króluje moc ciemności” (ŁK 22:53).

Jeden z najbardziej irytujących momentów w Ogrodzie Getsemani nastąpił, gdy wrogowie Jezusa w końcu przybyli, by Go aresztować. Na czele grupy stał Judasz Iskariota, uczeń, który zdradził Pana. Według Ewangelii Łukasza 22,47, „Judasz podszedł do Jezusa, aby Go pocałować” (NLT).

Nasuwa się oczywiste pytanie: „Dlaczego?”. Judasz Iskariota podążał za Jezusem przez trzy lata. Słuchał nauk Pana. Był świadkiem cudu za cudem. Widział, jak Jezus obnaża obłudę tych samych ludzi, z którymi spiskował, by Go zdradzić.
Dlaczego więc Judasz to zrobił? Najbliższą odpowiedzią w Piśmie Świętym jest Ewangelia Łukasza 22:3, gdzie czytamy: „Wtedy szatan wszedł w Judasza Iskariotę” (NLT).

Ale to tylko prowadzi do kolejnego oczywistego pytania. Dlaczego Bóg pozwala Szatanowi istnieć? W Księdze Hioba 1:7 Szatan mówi: „Patroluję ziemię, obserwując wszystko, co się dzieje” (NLT). Ale on nie jest biernym obserwatorem. Szuka kłopotów. Szuka życia, które mógłby zniszczyć. Szuka świętych, którzy by się potknęli.

Dlaczego więc Bóg pozwala mu na to? Dlaczego Pan po prostu go nie uśmierci, jak to możliwe w ułamku sekundy? Możesz być zaskoczony, dowiadując się, że Szatan, na swój własny, przewrotny sposób, służy celom Boga.

Zastanów się, jak nieświadomie odegrał ważną rolę w krzyżu Chrystusa. W swojej nieustającej nienawiści do Syna Bożego, Szatan uznał, że świetnym pomysłem będzie zdrada Jezusa, aresztowanie, pobicie go o włos od śmierci, a następnie ukrzyżowanie i stracenie na rzymskim krzyżu.
Wszystko poszło zgodnie z planem szatana. Jak powiedział Jezus tłumowi, który przyszedł Go pojmać: „Lecz to jest wasza chwila, czas panowania mocy ciemności” (Łk 22,53).

Tego dnia moc ciemności rzeczywiście zapanowała, a plan Szatana powiódł się. Ale plan Boga również. Zły nie zdawał sobie sprawy, że od początku planem Boga było, aby Mesjasz umarł za grzechy świata. W proroctwie Izajasza czytamy: „Pan chciał go zmiażdżyć i zadać mu cierpienie” (Izajasz 53:10).

Nieświadomy, że popełnia największy błąd od czasu swojego buntu przeciwko Bogu, Szatan włączył się w plan i zamysł Boga, gdy w swej wściekłości i nienawiści nakłonił Judasza Iskariotę do wydania Jezusa za trzydzieści srebrników (zobacz Zachariasza 11:12–13).}|
„Strzałem w dziesiątkę” Szatana przeciwko Bogu i ludowi Bożemu było ukrzyżowanie Jezusa Chrystusa. Tym czynem nie tylko nieświadomie przypieczętował własną zgubę, ale także otworzył drzwi Jezusowi, by mógł zaoferować odkupienie i zbawienie całemu światu.

Pamiętaj więc, że jeśli będziesz trzymać się Boga i ufać Mu w trudnych chwilach, najlepsze zakusy szatana przeciwko tobie także obrócą się przeciwko niemu, na twoją korzyść — i na chwałę Boga.

Pytanie do refleksji: Jaki jest przykład z twojego życia, kiedy Bóg wykorzystał ataki szatana przeciwko tobie dla twojego dobra i swojej chwały?

Codzienne rozważania_02.03.2026

Niech Twoja wola się spełni

Greg Laurie
Odszedł jeszcze trochę i upadł na twarz, modląc się: „Ojcze mój, jeśli to możliwe, oddal ode mnie ten kielich cierpienia. Chcę jednak, aby Twoja wola się spełniła, a nie moja”” (Mt 26:39).

Tuż przed aresztowaniem, procesem i ukrzyżowaniem, Jezus udał się do Ogrodu Getsemani, aby się modlić. Postanowił spędzić pozostały Mu czas na rozmowie z Ojcem. Ta rozmowa, zapisana w Ewangeliach, różni się od wszystkich innych w Piśmie Świętym.

Po pierwsze, chodzi o to, o co Jezus prosił Boga. „Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech odejdzie ode mnie ten kielich cierpienia” (Mt 26,39). W istocie prosił swojego Ojca Niebieskiego, czy istnieje inny sposób na dokonanie dzieła zbawienia. Jego prośba wskazuje na ogrom cierpienia związanego z ofiarą Jezusa. Jezus wiedział, co go czeka: fizyczne, emocjonalne i duchowe cierpienie przekraczające wszelkie granice. I chciał się upewnić, że jest to absolutnie konieczne.

Mając to na uwadze, musimy jednak zrozumieć, że pierwszej części modlitwy Jezusa nie można oddzielić od drugiej. Rzeczywistość jest taka, że ​​Bóg odmówił prośbie swojego Syna, ponieważ nie było innego sposobu na dokonanie dzieła zbawienia. Wymagana była doskonała ofiara.

Gdyby modlitwa Jezusa sprowadzała się do tego, by Bóg oddalił od Niego kielich cierpienia, wydarzenia, które nastąpiły później, zostałyby przedstawione w innym świetle. Jezus niechętnie uczestniczyłby w ukrzyżowaniu, uwięziony przez Bożą odmowę zwolnienia Go z obowiązku złożenia ofiary.

Continue reading

Codzienne rozważania_01.04.2026

Nie zasypiaj
Greg Laurie
Wziął dwóch synów Piotra i Zebedeusza, Jakuba i Jana, i pogrążył się w smutku i żalu. Powiedział im: „Dusza moja jest pogrążona w smutku aż do śmierci. Zostańcie tu i czuwajcie ze mną” (Mt 26:37–38).

Jezus był w pełni Bogiem i w pełni człowiekiem. Ponieważ był w pełni człowiekiem, miał te same potrzeby, co inni ludzie. Cieszył się tym samym, co inni, w tym towarzystwem. Otaczał się uczniami nie tylko po to, by móc ich nauczać i przygotowywać do służby, ale także dlatego, że cieszył się ich towarzystwem. Znajdował pocieszenie i radość w kontaktach z nimi.

Kiedy Jezus udał się do Ogrodu Getsemani, zanim został aresztowany, zabrał ze sobą swoich najbliższych przyjaciół. I zwrócił się do nich z prostą prośbą: „Dusza moja jest pogrążona w smutku aż do śmierci. Zostańcie tu i czuwajcie ze mną” (Mt 26,38). W rzeczywistości była to raczej okazja niż prośba. Jezus dawał im szansę odegrania roli w Bożym planie.
Być może gdyby Jego towarzysze dostrzegli szansę zawartą w tej prośbie, z większą pilnością wypełniliby polecenia Jezusa. Zamiast tego, ulegli swojemu pragnieniu i zasnęli. Nie był to pierwszy raz.

Continue reading

Pustynia – 3

https://churchwithoutwallsinternational.org/
The Church Without Walls

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.
Byłeś kiedykolwiek na pustyni? Nie ma tam nic poza skałami, piaskiem i niewieloma roślinami. Wszystko wokół ma kolor piasku i ciągnie się po horyzont. Krajobraz jest prosty, niemal monotonny, jak miska owsianki. Nic nie odciąga wzroku, a ciszę przerywa jedynie od czasu do czasu śpiew ptaka. Piękno pustyni tkwi w jej surowości. Doświadczenie pustyni w życiu jest miejscem ciszy, gdzie można się zatrzymać, rozejrzeć, zastanowić i pobyć samemu z własnymi myślami.

Cisza od dawna stanowi jeden z fundamentów judaizmu. Kapłani w świątyni pełnili swoje obowiązki w milczeniu. Składanie ofiar ze zwierząt czy z płodów ziemi odbywało się w ciszy. Dla porównania, w innych religiach kapłanom często towarzyszą śpiewy, dźwięki gongów, recytacje modlitw i pieśni. Rabin Abahu powiedział, że gdy Bóg przekazywał Mojżeszowi Przykazania, cały lud zamilkł, a wraz z nim zamilkł cały świat. „Post od słów” od dawna jest obecny zarówno w judaizmie, jak i w chrześcijaństwie – niektóre zakony znane są z praktykowania ślubów milczenia.

Kiedy prorok Eliasz przebywał w jaskini po swoim starciu z prorokami Baala, spotkał Boga nie w wichrze, nie w ogniu ani w trzęsieniu ziemi, lecz w „cichym, łagodnym powiewie”. Po hebrajsku: kol demamah dakah – dosłownie „dźwięk subtelnej ciszy”. Można Go usłyszeć tylko wtedy, gdy samemu się nie mówi, gdy nawet nie uwielbisz ani się nie modlisz.

Wielu ludzi odkryło, że zostali stworzeni, aby słyszeć Jego głos w określonym miejscu i w szczególnym stanie umysłu. Dla jednych jest to praca w ogrodzie, dla innych przebywanie na łonie natury, dla jeszcze innych czas pod prysznicem czy w gorącej kąpieli. Może się wydawać, że Pan szczególnie upodobał sobie dane miejsce. W rzeczywistości jednak jest to moment, w którym bieg życia przełączamy na luz, gdy wszystkie inne bodźce zostają wyciszone. Wtedy najpierw uświadamiamy sobie Jego obecność, a dopiero potem Jego słowa.

Continue reading

Codzienne rozważania_31.03.2026

Moc modlitwy

Greg Laurie
Czy ktoś z was cierpi? Powinniście się modlić. Czy ktoś z was jest szczęśliwy? Powinniście śpiewać pieśni pochwalne. Czy ktoś z was jest chory? Powinniście wezwać starszych Kościoła, aby się nad wami modlili, namaszczając was olejem w imię Pana. Taka modlitwa z wiarą uzdrowi chorego, a Pan was uzdrowi. A jeśli popełniliście jakieś grzechy, będą wam odpuszczone” (Jk 5:13–15).

Jezus udał się do Ogrodu Getsemani z jednego powodu. Nie po to, by ukryć się przed wrogami. Nie po to, by spędzić wartościowy czas ze swoimi uczniami. Jezus udał się tam, by się modlić. Wiedząc, że za kilka godzin podda się niewyobrażalnej fizycznej, emocjonalnej i duchowej agonii, Jezus chciał spędzić resztę swojej wolności w obecności Ojca.

Okoliczności były wyjątkowe, ale dyscyplina nie. Ewangelie odnotowują kilka przypadków, w których Jezus poświęcił czas na modlitwę. Ewangelia Marka 1:35 mówi: „Nazajutrz, przed świtem, wstał Jezus i udał się na miejsce odosobnione, aby się modlić” (NLT).

W Ewangelii Łukasza 5:15–16 czytamy: „Lecz pomimo nakazów Jezusa, wieść o Jego mocy rozchodziła się coraz szybciej, a liczne tłumy przychodziły, aby Go słuchać i otrzymać uzdrowienie ze swoich chorób. Jezus zaś często usuwał się na pustynię, aby się modlić” (NLT).

Jezus rozumiał moc modlitwy i chce, abyśmy i my ją zrozumieli. Kiedy znajdujemy się w trudnych sytuacjach, często kusi nas, by uderzyć w tych, których uważamy za odpowiedzialnych. Albo by złościć się na Boga za to, że pozwala, by te okoliczności zakłóciły nasze życie. Albo by pogrążać się w użalaniu się nad sobą.

Continue reading

Codzienne rozważania_30.03.2026

Ten, który rozumie
Greg Laurie
„Powiedział im: „Moja dusza jest pogrążona w smutku aż do śmierci. Zostańcie tu i czuwajcie ze mną” (Mk 14:34).

Gdy zbliżała się godzina ukrzyżowania Jezusa, ogrom tego, co miał uczynić – tego, co miał wycierpieć – ciążył Panu. Ukrył się w gaju oliwnym u stóp Góry Oliwnej, w miejscu zwanym Getsemani. Tam cierpiał, błagał i modlił się. Choć zabrał ze sobą najbliższych towarzyszy, był zupełnie sam. Według Ewangelii Marka 14,34: „Powiedział im: «Dusza moja jest pogrążona w smutku aż do śmierci; zostańcie tu i czuwajcie ze mną!»” (NLT). Nikt inny nie mógł pojąć cierpienia i rozłąki, które Go czekały.

W nadchodzącym tygodniu przyjrzymy się wydarzeniom, które rozegrały się w tych godzinach w Ogrodzie Getsemani, kiedy Doskonała Ofiara poddała się Bożemu planowi zbawienia. Zaczniemy od bardzo realnych i bliskich nam emocji, które skłoniły Jezusa do pójścia do ogrodu.

Setki lat przed narodzinami Jezusa starotestamentowy prorok Izajasz opisał Go w następujący sposób: „Wzgardzony był i odepchnięty, Mąż boleści, doświadczony w cierpieniu. Odwróciliśmy się od Niego i patrzyliśmy w inną stronę. Wzgardzony był, a myśmy się o niego nie troszczyli” (Izajasz 53:3). Jezus odczuwał cały ten smutek, żal, odrzucenie, poczucie bycia wzgardzonym i zaniedbanym podczas pobytu w Getsemani.

Continue reading