Category Archives: Pozostałe

Codzienne rozważania_31.07.2026

Światło świata

Greg Laurie
Jesteście światłością świata – jak miasto na górze, którego nie można ukryć. Nikt nie zapala lampy i nie stawia jej pod korcem. Raczej stawia się lampę na świeczniku, aby świeciła każdemu, kto jest w domu. Tak i wasze dobre uczynki niech świecą na widok publiczny, aby wszyscy chwalili waszego Ojca niebieskiego” (Mt 5:14–16).

Przebudzenie, którego tak rozpaczliwie potrzebuje nasz naród, wymaga od wierzących, aby byli widoczni, aby ujawnić swoją obecność. Przebudzenie wymaga od nas, abyśmy ofiarowali światu światło. Taki był z pewnością plan Jezusa dla nas. Nie pozostawił On wątpliwości co do tego, jak bardzo powinniśmy być widoczni, mówiąc: „Wy jesteście światłością świata, jak miasto na górze, które nie może się ukryć. Nie zapala się lampy i nie stawia jej pod korcem, lecz stawia się lampę na świeczniku, aby świeciła wszystkim, którzy są w domu. Tak i wasze dobre uczynki niech jaśnieją na widoku, aby wszyscy widzieli Ojca waszego, który jest w niebie” (Mt 5:14–16).

Istnieją dwa główne sposoby, w jakie wierzący mogą być światłem dla świata. Możemy pozwolić, by nasze światło świeciło, czyniąc dobre uczynki, i możemy pozwolić, by nasze światło świeciło, głosząc ewangelię. Zacznijmy od potrzeby dobrych uczynków.

Od 11 września tytuł „ratownika” cieszy się niemal szacunkiem. W każdej dyskusji o najważniejszych, najbardziej kochanych i szanowanych osobach w naszym kraju, ratownicy są niezmiennie wymieniani. Ratownicy stawiają czoła niebezpieczeństwom, tragediom, katastrofom i niepokojącym sytuacjom, przed którymi większość ludzi ucieka. Narażają się na ryzyko fizyczne i emocjonalne, aby pomóc innym w potrzebie.

To coś, do czego chrześcijanie powinni dążyć, pozwalając, by ich światło świeciło. Gdy dochodzi do klęsk żywiołowych, gdy ludzie głodują, gdy kraj jest rozdzierany wojną lub pustoszony przez choroby, chrześcijanie powinni być pierwsi na miejscu, robiąc, co w ich mocy, aby nieść pomoc, pocieszenie i zaopatrzenie.
Na mniejszą skalę, możemy pozwolić, by nasze światło świeciło w domu lub w miejscu pracy, będąc życzliwymi, hojnymi i kochającymi, a także poświęcając się dla innych. W ten sposób pozwalamy, by nasze światło świeciło poprzez nasze dobre uczynki.

Oczywiście, powinniśmy również pozwolić, by nasze światło świeciło, głosząc Ewangelię i mówiąc innym o ich potrzebie Chrystusa. Nie powinniśmy ukrywać naszej wiary. Możemy głosić Dobrą Nowinę naszym sąsiadom. Możemy upewnić się, że nasi współpracownicy dokładnie wiedzą, w co wierzy chrześcijanin. Możemy ukazywać naszą wiarę w naszym sąsiedztwie i miejscach, które odwiedzamy. I możemy wychowywać nasze dzieci, by chodziły z Panem. W ten sposób możemy zmieniać nasz kraj na lepsze.

Możesz być widocznym chrześcijaninem. Niech twoje światło świeci! To światło jest rozpaczliwie potrzebne w tych mrocznych czasach.

Pytanie do refleksji: Jak możesz sprawić, by światło Chrystusa było bardziej widoczne w twoim życiu?

Codzienne rozważania_28.07.2026

Zdecydowane przeciwstawianie się opozycji

Greg Laurie
Więc odwagi! Bo wierzę Bogu. Będzie tak, jak powiedział”  (Dz.Ap 27:25).

Standing Strong Against Opposition

Wielu chrześcijan ulega pokusie, by uwierzyć w kłamstwo, że gdy żyjemy zgodnie z wolą Bożą, wszystko pójdzie gładko. Ale często jest wręcz przeciwnie. Drzwi zatrzaskują się nam przed nosem. Przeszkody pojawiają się na naszej drodze. Nadciągają burze, które grożą, że zepchną nas z kursu.

Dlatego musimy pamiętać, że mamy duchowego wroga, który chce powstrzymać nas przed robieniem tego, czego Bóg od nas oczekuje. I użyje wszelkich dostępnych środków, aby dokonać swojego dzieła, w tym wzbudzenia w nas wątpliwości co do Bożej dobroci i ochrony.

Dzieje Apostolskie 27 opowiadają historię podróży apostoła Pawła do Rzymu. Choć był więźniem i czekał go proces, zdawał sobie sprawę, że okoliczności dadzą mu doniosły powód, by podzielić się ewangelią z kilkoma wysoko postawionymi rzymskimi urzędnikami. Mógł się spodziewać, że droga do celu przebiegnie gładko. W końcu wypełniał wolę Pana, nawet gdy jego życie wisiało na włosku.

Continue reading

Codzienne rozważania_27.07.2026

Dodawanie do Społeczności

Greg Laurie 
Wszyscy wierzący zebrali się w jednym miejscu i dzielili się wszystkim, co mieli. Sprzedawali swoje posiadłości i dobra, a pieniądze dzielili z potrzebującymi. Codziennie wspólnie oddawali cześć Bogu w Świątyni, spotykali się w domach na Wieczerzy Pańskiej i dzielili się posiłkami z wielką radością i hojnością – jednocześnie wielbiąc Boga i ciesząc się życzliwością całego ludu. I każdego dnia Pan dodawał do ich wspólnoty tych, którzy byli zbawieni” (Dz.Ap 2:44–47).

Uwielbiam nowych wierzących. Są siłą napędową Kościoła. Kiedy mam przywilej rozmawiać z innymi pastorami, mówię im, że jeśli nie będą mieli stałego dopływu nowych wierzących do swoich zborów, staną się duchowo martwi. Możemy albo ewangelizować, albo zamieniać się w kamienie.
Pokaż mi kościół, do którego nie napływają nowi wierzący, a pokażę ci kościół, który stoi w miejscu. Pokaż mi kościół, do którego regularnie napływają nowi wierzący, a pokażę ci kościół, który tętni życiem i energią.

Mimo to, nowi wierzący potrzebują starszych wierzących, aby ich ustabilizować. Serca nowych wierzących są pełne zapału, ale nie rozumieją jeszcze podstawowych zasad. Potrzebują starszych wierzących, którzy ich nauczą.
Starsi wierzący również potrzebują nowych wierzących. Potrzebują ich zapału. Potrzebują ich pasji. Potrzebują ich entuzjazmu, aby przypomnieć im o tym, co zapomnieli.

Niestety, to zazwyczaj nowi wierzący chcą zrobić najwięcej, wiedząc najmniej. Kiedy prosimy ludzi o pomoc w Harvest Christian Fellowship, często przychodzą nowi wierzący i mówią, że chcą pomóc: „Zrobię wszystko, czego potrzebujesz. Chciałbym zapisać się do sześciu grup posług”.

Continue reading

Codzienne rozważania_25.07.2026

Tajemnica powodzenia

Greg Laurie
Oto cała historia. Oto mój ostateczny wniosek: Bój się Boga i przestrzegaj Jego przykazań, bo to jest obowiązek każdego człowieka”   (Kazn 12:13).

The Secret of Success

Wierzę, że jeden z powodów wielkiego sukcesu Stanów Zjednoczonych Ameryki na przestrzeni naszej 250-letniej historii tkwi w naszych korzeniach, a mianowicie w fakcie, że początki naszego narodu były w dużej mierze ukształtowane przez przekonanie, że wolność zależy od cnót moralnych, a wielu założycieli uważało wiarę biblijną za niezbędny element tej cnoty.

To z pewnością dalekie od tego, gdzie jesteśmy dzisiaj. Ale dziś rozpaczliwie potrzebujemy biblijnego światopoglądu i rozpaczliwie potrzebujemy przestrzegania przykazań Bożych.

Możemy albo zaakceptować prawdy Pisma Świętego, albo walczyć z nimi jako naród i jako jednostki. I, muszę dodać, poniesiemy nieuniknione konsekwencje.

Continue reading

Codzienne rozważania_24.07.2026

Wyprowadzanie dobra ze zła

Greg Laurie
Bo nasze obecne kłopoty są drobne i nie potrwają długo. A jednak przynoszą nam chwałę, która je przewyższa i będzie trwała wiecznie!” (2Kor 4:17).

Kiedy przeciwności losu dają o sobie znać, pierwszą reakcją wielu wierzących jest modlitwa – prośba do Boga, aby nas przed nimi oszczędził, a jeśli to możliwe, aby pomógł nam przejść przez nie jak najszybciej i bezboleśnie. Dla wielu ludzi ideałem jest życie wolne od przeciwności losu.

Ale to zupełnie mija się z celem. Przeciwności losu są w istocie jednym z najwspanialszych narzędzi nauczania, jakie Bóg ma dla nas. Przeciwności losu przygotowują nas na to, co Bóg ma nam do zaoferowania. Lud Boży będzie miał wiecznie lepiej, ponieważ cierpiał tymczasowo. Kompromis w wieczności to potwierdzi.

Nasze kłopoty nie będą trwać wiecznie. Jak napisał apostoł Paweł w 2 Liście do Koryntian 4:17: „Bo nasze obecne kłopoty są małe i nie będą trwać długo, a przecież przynoszą nam o wiele większą chwałę, która będzie trwała wiecznie!” (NLT).

Ten argument za większym dobrem może być najsilniejszym biblijnym argumentem na rzecz przyczyn ludzkiego cierpienia. Wymaga on jednak od nas ogromnego zaufania. Oznacza to, że musimy spojrzeć na nasze cierpienie i powiedzieć: „Wszystko nabierze sensu w wieczności i przyniesie coś, czego inaczej by nie było. Dlatego z wiarą przyjmę tę prawdę i poczekam na rezultat”.

Continue reading

Codzienne rozważania_23.07.2026

Interwencja

Greg Laurie
Czyż nie przywrócisz nas do życia, aby Twój lud mógł się w Tobie radować? Okaż nam swoją niezawodną miłość, PANIE, i obdarz nas swoim zbawieniem” (Ps 85:6–7).

Intervention

Lipiec 2026 roku to idealny czas na refleksję, na spojrzenie wstecz na 250-letnią historię naszego narodu i na świętowanie Bożego dzieła, które doprowadziło nas do tego punktu. Ale to także czas, by spojrzeć w przyszłość i zadać sobie kilka trzeźwiących pytań. A więc zaczynamy.

Jaka jest przyszłość Stanów Zjednoczonych Ameryki? Czy jesteśmy skazani na los tak wielu innych niegdyś wielkich narodów? Czy Ameryka zmierza na śmietnik historii? Czy nasze najlepsze dni mamy już za sobą, czy może jeszcze przed nami? Czy jest jakaś nadzieja dla Ameryki?

Nikt z nas nie może odpowiedzieć na te pytania z całą pewnością, ale wiemy jedno: Ameryka nie jest supermocarstwem dni ostatecznych. Największy naród na ziemi jest nieobecny na arenie światowej w scenariuszu czasów ostatecznych przedstawionym nam w Biblii. Ameryka nie jest pierwszym ani ostatnim narodem, który wznosi się i upada. Dni każdego narodu są policzone; Ameryka nie jest wyjątkiem.

Biblia przedstawia nam kilka potężnych imperiów, krajów i miast. Egipt dominował w Księdze Wyjścia. Asyria odegrała kluczową rolę w historii Izraela i Judy. Babilon uprowadził lud Judy do niewoli. Persja pozwoliła mu powrócić. Grecja pozostawiła niezatarty ślad na świecie. Jednak wszystkie te imperia ostatecznie nauczyły się tej samej lekcji: nie ma czegoś takiego jak „zbyt duże, by upaść”.

Continue reading

Codzienne rozważania_22.07.2026

Razem Stoimy

Greg Laurie
I powiadam wam to: Jeśli dwaj z was, tu na ziemi, zgodnie poproszą o coś, mój Ojciec w niebie spełni to za was. Bo gdzie dwóch albo trzech zbierze się jako moi uczniowie, tam jestem pośród nich” (Mt 18:19–20).

Podczas II wojny światowej grupa pilotów znana jako Latające Tygrysy stała się legendą. Pod dowództwem Claire Lee Chennault udało im się zestrzelić prawie trzysta japońskich samolotów w ciągu sześciu miesięcy, od grudnia 1941 do lipca 1942 roku. Jaki był ich sekret? Chennault powiedział, że ​​to współpraca. Chociaż zazwyczaj mieli przewagę liczebną, zawsze atakowali zespołowo. Wykonywali swoje misje razem.
Rzymscy żołnierze również znali wartość współpracy. Kiedy maszerowali do bitwy i byli ostrzeliwani płonącymi strzałami, podnosili tarcze, łączyli je ze sobą i przykucali, tworząc wokół siebie mur obronny. Rozumieli, że bezpieczeństwo – i sukces – tkwi w liczebności.

To lekcja, której wielu wierzących musi się nauczyć. Kiedy doświadczamy pokus, trudności, rozpaczy lub wątpliwości, czasami naszym pierwszym odruchem jest odizolowanie się. Myślimy: „Nie chcę się tym z nikim dzielić. Mogą pomyśleć, że nie jestem silnym chrześcijaninem. Nie chcę nikomu mówić, że jestem kuszony”.
Lepszym rozwiązaniem jest pójść do naszych chrześcijańskich przyjaciół i szczerze powiedzieć: „Czy pomodlisz się za mnie teraz? Jestem atakowany”.

Jezus powiedział: „A powiadam wam: Jeśli dwaj z was, tu na ziemi, zgodnie poproszą o coś, to mój Ojciec w niebie spełni to za was. Bo gdzie dwóch albo trzech zbierze się jako moi uczniowie, tam jestem pośród nich” (Ewangelia Mateusza 18:19–20). Chce, abyśmy zrozumieli, że w jedności tkwi siła – w tym przypadku we wspólnej modlitwie.

Continue reading