Greg Laurie „Gdy patrzę w nocne niebo i widzę dzieło Twych palców, księżyc i gwiazdy, które umieściłeś na swoim miejscu, czym są zwykli śmiertelnicy, że o nich myślisz, i czym są ludzie, że się nimi zajmujesz?” (Ps 8:3–4).
Jest takie stare powiedzenie: „Nie martwiłbyś się tak bardzo tym, co inni o tobie myślą, gdybyś wiedział, jak rzadko to robią”. I choć prawda tego stwierdzenia może boleć, w Piśmie Świętym kryje się niesamowita prawda, która może przynieść ci ogromną pociechę, jeśli tylko zdołasz ją pojąć. Oto ona: Bóg myśli o tobie.
W Psalmie 8:3–4 Dawid, pasterz i pogromca olbrzymów, który miał zostać królem Izraela, próbuje uporać się z tą właśnie świadomością. Pewnej nocy, prawdopodobnie strzegąc swoich owiec, spojrzał w górę na niesamowity mnogość gwiazd nad sobą i wypowiedział te słowa: „Gdy patrzę w nocne niebo i widzę dzieło Twoich palców, księżyc i gwiazdy, które umieściłeś na swoim miejscu, czym są śmiertelnicy, że o nich myślisz, i czym są ludzie, że się nimi zajmujesz?” (NLT).
Biblia jest pełna niesamowitych prawd. W tym tygodniu skupimy się na sześciu konkretnych prawdach i ich znaczeniu dla nas. Pierwsza z nich brzmi: Bóg może cię użyć w sposób, który ma głęboki wpływ.
Pamiętam, jak jako młody chrześcijanin siadałem w ławkach w kościele Calvary Chapel w Costa Mesa i słuchałem przemówienia starszego pastora Chucka Smitha. Myślałem sobie: „Zastanawiam się, czy Bóg kiedykolwiek mnie użyje. Zastanawiam się, czy Pan kiedykolwiek przemówi przeze mnie”. Nigdy w najśmielszych snach nie pomyślałem, że Bóg pozwoli mi zostać pastorem i mieć przywilej głoszenia ewangelii wielu ludziom. To przekraczało moje własne aspiracje.
Jeśli planujesz teraz swoją przyszłość, jeśli zastanawiasz się, jaką drogą chcesz podążać w życiu, proś Boga o Jego wskazówki. Powiedz: „Panie, chcę być osobą, którą Ty chcesz, abym był. Chcę, aby moje relacje i moja przyszłość były dla Ciebie godne. Chcę być w centrum Twojej woli. Nie chcę tego zepsuć. Pomóż mi wypełniać Twoją wolę”. Boże plany dla ciebie są lepsze niż cokolwiek, co kiedykolwiek zaplanowałeś dla siebie.
Bóg dał każdemu z nas pewne zdolności, talenty i zasoby. Pytanie brzmi: co z nimi robisz? Czy starasz się je wykorzystać dla Jego chwały? Czy ofiarowujesz Mu swoje zasoby i przyszłość? Apostoł Paweł napisał: „A zatem czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko czyńcie na chwałę Bożą” (1 Koryntian 10:31). To chyba wszystko, prawda? Chodzi mu o to, że oddawanie chwały Bogu powinno być naszym najwyższym priorytetem. Kiedy starasz się oddawać chwałę Bogu w każdej dziedzinie swojego życia, On może otworzyć drzwi, nawiązać właściwe relacje i zapewnić niesamowite możliwości.
Greg Laurie „Wtedy Pan rzekł do Eliasza: „Idź na wschód i ukryj się przy potoku Kerit, przy ujściu Jordanu. Pij z potoku i jedz to, co kruki ci przyniosą, bo kazałem im przynosić ci pokarm” (1Krl 17:2–4).
Król Achab i królowa Jezebel należeli do najnikczemniejszych władców w historii Izraela. Nie tylko propagowali kult Baala, ale także próbowali unicestwić proroków Bożych. Eliaszowi przypadło zadanie skonfrontowania się z królem i ostrzeżenia go przed sądem Bożym. W 1 Księdze Królewskiej 17:1 Eliasz poinformował Achaba, że Izrael doświadczy suszy, która potrwa lata.
Wtedy Bóg uczynił coś nieoczekiwanego. Zamiast budować na tym doniosłym momencie i inicjować nieuniknioną konfrontację z prorokami Baala, Bóg wybrał dla Eliasza inną drogę. Według wersetów 2–4: „Wtedy Pan rzekł do Eliasza: «Idź na wschód i ukryj się przy potoku Kerit, przy jego ujściu do Jordanu. Pij z potoku i jedz to, co kruki ci przyniosą, bo rozkazałem im, aby ci przynosiły pokarm»” (NLT). Innymi słowy: „Mam dla ciebie inny plan, Eliaszu. Chcę, żebyś na chwilę zniknął ze sceny. Właściwie, chcę, żebyś poszedł nad ten mały potok o nazwie Kerit i po prostu tam posiedział” I tak właśnie uczynił Eliasz. Mógł być człowiekiem czynu, ale przede wszystkim był człowiekiem wiary i posłuszeństwa. Udał się więc w miejsce całkowitego zapomnienia. Zrobił sobie przerwę od swoich zwykłych proroczych obowiązków.
Prawda jest taka, że czasami Bóg nas używa, a potem mówi: „Teraz będę nad tobą pracował przez jakiś czas. Nie jesteś gotowy na to, co dla ciebie mam. Muszę cię jeszcze trochę wyćwiczyć”. Właśnie to robił z Eliaszem. To nie był czas na działanie; to był czas na spokój i refleksję. To nie był czas na wysiłek; to był czas na modlitwę i naukę. To nie był czas na udowadnianie; to był czas na rozwój.
Być może doświadczyłeś podobnego, nieoczekiwanego odejścia. Może w pracy doszło do cięć budżetowych i cię zwolniono. Może miałeś służbę, która kwitła, ale nagle zaczęła podupadać. Być może choroba pokrzyżowała twoje plany. Musiałeś coś zmienić i wydaje się, że to koniec. Ale może to wcale nie koniec. Może to nowy początek.
Naturalną reakcją na takie okoliczności jest niepokój lub niecierpliwość. Możemy zacząć kwestionować Boga, Jego metody lub Jego czas. Albo możemy próbować wymusić na Nim działanie, biorąc sprawy w swoje ręce. Apostoł Paweł zalecał inną strategię: „O nic się nie martwcie, ale módlcie się o wszystko. Przedstawcie Bogu swoje potrzeby i dziękujcie Mu za wszystko, co uczynił. Wtedy doznacie pokoju Bożego, który przewyższa wszelkie pojęcie. A pokój Boży będzie strzegł waszych serc i myśli, gdy żyjecie w Chrystusie Jezusie” (Flp 4:6–7).
Bóg mógł zamknąć przed tobą drzwi, ponieważ ma inne, gotowe do otwarcia w każdej chwili. Oto, co musisz zrobić: czekaj na Pana i bądź Mu wierny. Często to, przez co przechodzimy w życiu, przygotowuje nas do czegoś innego. Wiedz, że Bóg przygotowuje cię do czegoś w twojej przyszłości.
Pytanie do refleksji: Do czego Bóg może cię przygotowywać?
„Bóg jest miłością; nie karze ludzi”. „Bóg chce, abyśmy byli sobą i nie słuchali ludzi, którzy nas osądzają”. „Bóg nie przejmuje się zasadami; On dba o to, co jest najlepsze dla każdego człowieka”. Ile wersji tych i podobnych stwierdzeń słyszałeś lub czytałeś ostatnio?
W dzisiejszych czasach wielu ludzi twierdzi, że słyszy głos Boga, który mówi im, by zrobili to czy tamto. Niektórzy wręcz twierdzą, że Bóg każe im zignorować nauki biblijne na rzecz bardziej inkluzywnego podejścia do chrześcijaństwa. Niezależnie od tego, jak przekonujące mogą wydawać się te argumenty, musimy pamiętać, że Bóg nigdy nie zaprzecza swojemu Słowu. Jego prawda nigdy nie blaknie, nie zmienia się ani nie ewoluuje. Jest taka sama wczoraj, dziś i jutro. On zawsze będzie nas prowadził zgodnie ze swoim Słowem.
Raport, którego byłem współautorem dla HHS, opublikowany wczoraj, dokumentuje, w jaki sposób szpitale i kliniki stosowały potencjalnie oszukańcze praktyki rozliczeniowe w celu narzucania nieletnim odrzucającym swoją płeć szkodliwych procedur.
Greg Laurie „Niech Pan cię błogosławi i strzeże. Niech Pan się do ciebie uśmiechnie i okaże ci swą łaskę. Niech Pan okaże ci swoją łaskę i obdarzy cię pokojem” (Lb 6:24–26).
Uwaga staje się dobrem deficytowym w naszej współczesnej kulturze. Czas skupienia uwagi stał się alarmująco krótki. Algorytmy są stale udoskonalane i udoskonalane, aby utrzymać uwagę ludzi na ekranach. W rezultacie wiele osób ma niewiele uwagi, którą mogłyby poświęcić innym.
Jak często zdarza Ci się rozmawiać z kimś, kto nie słucha – albo poświęca Ci znacznie mniej uwagi niż cała Twoja uwaga? A kiedy zwracasz mu na to uwagę, rozmowa zazwyczaj wygląda mniej więcej tak:
„Słyszałeś, co właśnie powiedziałem?” „Tak.” „Co powiedziałem?”
„Eee, coś o tym, co się wydarzyło.”
Możemy mieć pokusę, by zastanawiać się, czy stoimy przed tym samym wyzwaniem w relacji z Bogiem. On przecież podrzymuje cały świat. Biorąc pod uwagę nieskończoną liczbę spraw, które Go dotyczą, możemy wątpić, czy poświęca nam pełną uwagę. A kiedy sprawy nie układają się po naszej myśli, możemy zacząć wątpić, czy On w ogóle zdaje sobie sprawę z naszych zmagań.
Może Józef czasami tak się czuł. W końcu był tylko człowiekiem. Postąpił właściwie, nawet po tym, jak bracia go zdradzili i sprzedali w niewolę. Oparł się zalotom żony Potifara. I co zyskał za to, że był człowiekiem prawości? Został fałszywie oskarżony o napaść seksualną i wtrącony do egipskiego więzienia.
Jak łatwo Józef mógłby pomyśleć: „To jest po prostu wspaniałe. Służysz Panu, robisz to, czego Bóg chce, i oto, do czego cię to doprowadzi. Gdybym uległ pani Potifar, nie byłoby mnie tu teraz. Żyłbym w luksusie. A jednak jestem tutaj, cierpiąc!”
Greg Laurie „Chwała Bogu, Ojcu naszego Pana Jezusa Chrystusa. Bóg jest naszym miłosiernym Ojcem i źródłem wszelkiego pocieszenia. Pociesza nas we wszystkich naszych kłopotach, abyśmy mogli pocieszać innych. Kiedy będą w tarapatach, będziemy mogli dać im to samo pocieszenie, które Bóg dał nam” (2Kor 1:3–4).
Lata temu nasz wnuk Christopher bawił się na naszym podwórku. Nagle wbiegł do domu z łzami spływającymi po twarzy, nie mogąc mówić z bólu.
„Christopher, co się stało?” – zapytałem. Podniósł koszulkę i zobaczyłem długie, czerwone zadrapanie na jego plecach. Było na tyle głębokie, że poruszyło te małe zakończenia nerwowe, pozostawiając go w tym zapierającym dech w piersiach bólu. Podniosłem go, wyjąłem woreczek z zamrażarki i wziąłem w ramiona. Chciałem tylko uśmierzyć ból, ale nie mogłem. Mogłem zrobić coś praktycznego, jak przyłożyć lód do rany i mocno go trzymać w cierpieniu, ale poza tym musiałem po prostu czekać, aż ból ustąpi. Och, jak mi serce pęka, gdy widzę cierpienie moich bliskich. Ale wkrótce łzy przestały płynąć i Christopher poczuł się lepiej. Jestem pewna, że miska lodów, którą mu dałam, też mu pomogła.