Category Archives: Pozostałe

Codzienne rozważania_12.03.2026

Znaczenie wstawania

Greg Laurie
Abraham był, mówiąc po ludzku, założycielem naszego narodu żydowskiego. Czego dowiedział się o byciu usprawiedliwionym przed Bogiem? Gdyby jego dobre uczynki uczyniły go godnym Boga, miałby się czym chwalić. Ale to nie była Boża droga. Pismo Święte mówi nam bowiem:
Abraham uwierzył Bogu, a Bóg uznał go za sprawiedliwego ze względu na jego wiarę” (Rzm 4:1–3).

Biblia nie naucza, że ​​jeśli jesteś chrześcijaninem, nigdy się nie potkniesz ani nie upadniesz. Uczy jednak, że jeśli jesteś prawdziwie wierzącym, to nawet po potknięciu czy wpadce zawsze wstaniesz i pójdziesz naprzód. W ten sposób można ocenić, czy ktoś naprawdę wierzy, czy nie.

Kiedy Bóg przybył do Abrahama w Ur i nakazał mu odejść od rodziny, Abraham zasadniczo odmówił i nie odszedł przez lata. Nawet po odejściu, posłuchał Boga tylko częściowo, ciągnąc za sobą swojego bratanka Lota. Doprowadziło to tylko do dalszych napięć, gdy ostatecznie rozstał się z Lotem.
Abraham powiedział swojej pięknej żonie Sarze, żeby mówiła, że ​​jest jego siostrą, ponieważ bał się, że ktoś go zabije, jeśli dowie się, że jest jej mężem. Zrobił to dwukrotnie.
Po tym, jak Bóg obiecał mu syna – dziedzica, który miał kontynuować jego linię rodową – Abraham próbował zmusić Pana do spłodzenia dziecka z Hagar, służącą Sary. Decyzja ta przyniosła mu niewyobrażalny ból i cierpienie.

To tylko kilka przykładów uchybień wiary i aktów nieposłuszeństwa, które naznaczyły życie Abrahama. Należy jednak zauważyć, że chociaż Abraham czasami zbaczał z Bożej ścieżki, zawsze powracał. Nigdy nie oddalił się zbytnio od Tego, który zawarł z nim przymierze. Dlatego apostoł Paweł napisał: „Abraham uwierzył Bogu, a Bóg uznał go za sprawiedliwego ze względu na jego wiarę” (Rz 4,3).

Żadne potknięcie nie jest zbyt wielkie, żaden upadek zbyt stromy, by się z niego podnieść. 1 List Jana 1:9 mówi: „Lecz jeśli wyznajemy Mu nasze grzechy, On jest wierny i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas z wszelkiej nieprawości” (NLT). Dzieje Apostolskie 3:19 mówią: „Teraz pokutujcie za grzechy wasze i nawróćcie się do Boga, aby grzechy wasze zostały zgładzone” (NLT). Kiedy zwracasz się do Boga i odwracasz się od grzechu, który spowodował twoje potknięcie, odzyskujesz pęd na właściwej ścieżce, tak jak Abraham czynił to wielokrotnie.

Jeśli ktoś twierdzi, że jest wierzący, a potem odchodzi i nigdy nie wraca, to nie jest wierzący. Apostoł Jan ujął to tak: „Kiedy odeszli, okazało się, że nie są z nami” (1 J 2,19 NLT). Ale jeśli ktoś jest prawdziwie wierzący, będzie nieszczęśliwy w grzechu i ostatecznie szybko powróci na krzyż Golgoty.

< 11.03.2026 | 13.03.2026 >

Pytanie do refleksji: Jak wygląda twoje życie po duchowym upadku?

Codzienne rozważania_11.03.2026

Porzucony, ale nie zapomniany

Greg Laurie
„Pewnego dnia Dawid zapytał: „Czy w rodzinie Saula żyje jeszcze ktoś, komu mógłbym okazać miłosierdzie ze względu na Jonatana?”” (2Sam 9:1).

Mefiboszet miał zaledwie pięć lat, gdy jego ojciec, Jonatan, i dziadek, Saul, zginęli na polu bitwy. Wyobraźcie sobie, jakie życie znał do tej pory. Przywileje i potencjał jego rozpieszczonego życia jako księcia nie mogły przygotować go na ciężkie losy, jakie go czekały w przyszłości. Mefiboszet cieszył się życiem w pałacu jako młody książę, otoczony ludźmi, którzy mu usługiwali. Cieszył się również błogosławieństwem wychowania przez pobożnego ojca, Jonatana. Życie było dobre dla tego młodego chłopca.
Ale nad jego światem gromadziły się ciemne chmury. W jednej chwili, nie z jego winy, całe jego życie miało się zmienić na zawsze. Jego ojciec, Jonatan, przewidywał, że wszystko się zmieni. Dlatego namówił Dawida, by zawarł umowę, w której zatroszczy się o swoich potomków po jego śmierci. Kazał Dawidowi obiecać, że będzie zawsze okazywał życzliwość swojej rodzinie. Dawid dobrowolnie złożył tę obietnicę i dotrzymał jej.

Continue reading

Szum wokół zabójstwa Chameneiego: Lekcje z 20 lat nieudanych dekapitacji

Oryg.: TUTAJ

Raymond Ibrahim
9 marca 2026 r.

Czy zamach na Najwyższego Przywódcę Iranu, ajatollaha Alego Chameneiego, 28 lutego, ostatecznie ugasi dżihadystyczny zapał i globalny terroryzm? Czy to decydujący cios, na który niektórzy liczą – potencjalny „koniec pewnej ery” twardych rządów duchownych w Islamskiej Republice, „moment muru berlińskiego”, realny krok w kierunku zmiany reżimu?

Wielu amerykańskich polityków wydaje się przekonanych, że:

  • Lindsey Graham (R-SC): „Statek-matka terroryzmu tonie. Kapitan nie żyje. Największy sponsor terroryzmu – Iran – jest bliski upadku”.
  • Dan Crenshaw (R-TX): „Najwyższy Przywódca Iranu nie żyje i uwierzcie mi, świat dzięki temu jest lepszy”.
  • Rick Scott (R-FL): „Cieszę się, że Chamenei odszedł, że ajatollah odszedł. Świat jest bezpieczniejszym miejscem”.
  • Daniel Webster (R-FL): „Śmierć ajatollaha Chameneiego czyni świat bezpieczniejszym miejscem”.

W rzeczywistości ostatnie zabójstwo nie będzie miało praktycznie żadnego wpływu na globalny dżihad — i nie tylko dlatego, że sunnitów jest znacznie więcej niż szyitów (a Iran nimi jest).

Tę ponurą prognozę wzmacnia fakt, że od 20 lat za każdym razem, gdy ginął islamski przywódca terrorystyczny, politycy i media triumfowały, przedstawiając tę ​​śmierć jako „ poważny cios ” dla dżihadu. Ja zaś od 20 lat recytuję artykuł, który napisałem po raz pierwszy w 2006 r., zatytułowany „ Wielogłowy potwór Zachodu ”.

Tę ponurą prognozę wzmacnia fakt, że od 20 lat za każdym razem, gdy ginął islamski przywódca terrorystyczny, politycy i media triumfowały, przedstawiając tę ​​śmierć jako „ poważny cios ” dla dżihadu. Ja zaś od 20 lat recytuję artykuł, który napisałem po raz pierwszy w 2006 r., zatytułowany „ Wielogłowy potwór Zachodu ”.

Chociaż zmieniłem nazwiska zabitych przywódców dżihadu, by dostosować je do okazji – najpierw Abu Mus’ab al-Zarqawi, potem Abu Hamza al-Masri, potem Abu Laith al-Libi, potem Abu Omar al-Baghdadi i Abu Ayub al-Misri, potem Osama bin Laden, potem Abu Bakr al-Baghdadi, a na końcu Ayman al-Zawahiri – mój wniosek zawsze pozostawał ten sam:

Continue reading

Codzienne rozważania_10.03.2026

Życie po śmierci

Greg Laurie
Czy umarli mogą żyć ponownie? Jeśli tak, dałoby mi to nadzieję na wszystkie lata zmagań i z niecierpliwością oczekiwałbym uwolnienia od śmierci” (Hiob 14:14).

Słuchać
Księga Hioba opowiada historię prawego, wiernego człowieka, który straszliwie cierpi, ponieważ Szatan chce udowodnić, że jego prawość i wierność będą trwać tylko tak długo, jak długo Bóg będzie go błogosławił w jego życiu. Za przyzwoleniem Boga Szatan odbiera Hiobowi ukochane dzieci, jego majątek i dobra materialne oraz dobre zdrowie.

Hiob pozostaje prawy i wierny pomimo cierpienia, nawet gdy żona i przyjaciele się od niego odwracają. Nie ma jednak pojęcia, dlaczego spotykają go te tragedie. Rozpoczyna więc szczery dialog z Bogiem. Z głębi swego cierpienia mówi: „Czyż umarli mogą ożyć? Jeśli tak, to dałoby mi to nadzieję w moich latach zmagań i z utęsknieniem oczekiwałbym uwolnienia od śmierci” (Hi 14,14).

Czy umarli mogą żyć ponownie?
Niewiele jest ważniejszych pytań – czy bardziej doniosłych. Właściwie każdy powinien je zadać (lub jakąś jego odmianę): „Co się ze mną stanie, kiedy umrę? Co jest poza tym miejscem zwanym Ziemią?”

Continue reading

Codzienne rozważania_09.03.2026

Uporządkuj swoje sprawy

Greg Laurie
W tym czasie Ezechiasz śmiertelnie zachorował i przybył do niego prorok Izajasz, syn Amosa, i przekazał królowi następujące polecenie: „Tak rzekł Pan: Uporządkuj swoje sprawy, bo umrzesz. Nie wyzdrowiejesz z tej choroby” (2Krl 20:1).

Przez lata prowadziłem wiele pogrzebów i nabożeństw żałobnych. Odwiedzałem też ludzi, którzy byli u progu śmierci. Mogę wam powiedzieć, że kiedy życie dobiega końca, liczą się trzy rzeczy: wiara, rodzina i przyjaciele.

Najważniejsza jest twoja wiara, twoja relacja z Bogiem. Słyszałem niezliczone osoby, które z głębokim żalem mówiły: „Żałuję, że nie spędziłem więcej czasu na bliskiej relacji z Bogiem. Żałuję, że nie poświęciłem więcej czasu na sprawy duchowe”. Zdają sobie sprawę, że będą musieli stanąć przed Bogiem Wszechmogącym i odpowiedzieć za swoje wybory i priorytety. Jakie to smutne, gdy ludzie zdają sobie sprawę, że zmarnowali swoje życie.

Drugim najważniejszym priorytetem jest rodzina. Trudno jest dotrwać do końca życia i powiedzieć: „Chciałbym być lepszym ojcem” lub „Chciałbym być lepszą matką”. Nie będziesz się martwić o to, ile zarobiłeś ani ile rzeczy posiadasz. Nie będzie cię obchodzić, czy spędziłeś wystarczająco dużo czasu w biurze, czy dostałeś wystarczająco dużo awansów. Ani twoje portfolio finansowe, ani CV nie trafią do nieba. Liczą się ludzie, których zostawisz – współmałżonka, dzieci, rodzeństwo. Liczy się to, czy wypełniłeś swoje obowiązki wobec nich dane przez Boga. Czy poświęciłeś im najcenniejsze kęsy swojego czasu i uwagi. Czy żyjesz w sposób, który będzie ich inspirował, zachęcał i prowadził, gdy cię już nie będzie.

Continue reading

Codzienne rozważania_07.03.2026

Biorąc pod uwagę okoliczności

Greg Laurie
Wtedy Gedeon rzekł do Boga: „Jeśli naprawdę zamierzasz mnie użyć do wybawienia Izraela, jak obiecałeś, udowodnij mi to w ten sposób: dziś wieczorem położę wełnę na klepisku. Jeśli rano wełna będzie mokra od rosy, a ziemia sucha, wtedy będę wiedział, że pomożesz mi wybawić Izraela, jak obiecałeś” (Sdz 6:36–37).

Bóg jest wielojęzyczny. Może do nas przemawiać na wiele sposobów. Z pewnością przemawia do nas poprzez swoje Słowo. Przemawia do nas poprzez modlitwę. Przemawia do nas poprzez nasze sumienie. Biblia odnotowuje wiele przypadków, w których Bóg przemawiał do ludzi poprzez sny i wizje.

Ale Bóg przemawia również poprzez okoliczności. Chociaż nie jestem osobą, która podejmuje ważne decyzje życiowe wyłącznie w oparciu o okoliczności, zdarzały się chwile, kiedy czułem, że coś jest wolą Bożą, a potem moje przeczucie się potwierdzało, gdy okoliczności się ułożyły. Innym razem okoliczności dawały mi jasno do zrozumienia, że ​​Bóg odmawiał konkretnej ścieżce lub prośbie.

Klasycznym przykładem Bożego oddziaływania na ludzi jest powołanie Gedeona do ratowania ludu Izraela. Gedeon był człowiekiem niezwykle skromnym, wręcz przesadnie. Nie postrzegał siebie jako wybawcy i trudno mu było pojąć, że Bóg postrzega go w taki sposób.

Pokornie wystawił więc Boga na próbę. „Wtedy Gedeon rzekł do Boga: «Jeśli naprawdę chcesz mnie użyć do wybawienia Izraela, jak obiecałeś, to daj mi dowód w ten sposób: Dziś wieczorem położę runo wełny na klepisku. Jeśli rano runo będzie mokre od rosy, a ziemia sucha, wtedy będę wiedział, że pomożesz mi wybawić Izraela, jak obiecałeś»” (Sdz 6:36–37 NLT).

Bóg łaskawie spełnił prośbę Gedeona. Wtrącił się nieznacznie w proces kondensacji, aby potwierdzić powołanie Gedeona. Przemówił poprzez okoliczności.

W historii Jonasza Bóg przemówił do swego proroka za pośrednictwem różnych okoliczności, między innymi, w tym burzy na morzu (zob. Jonasz 1:4), olbrzymiej ryby (zob. 1:17), liściastej rośliny (zob. 4:6) i głodnego robaka (zob. 4:7).

Bóg nadal przemawia do nas poprzez okoliczności. Często te okoliczności dotyczą innych ludzi. Zdarzało się, że słuchałem czyjegoś kazania lub rozmawiałem z przyjacielem i nagle zdawałem sobie sprawę, że to, co mówił, odnosiło się do sytuacji, w której sam się znajdowałem – mimo że osoba ta nie była w ogóle świadoma moich okoliczności. Uświadomiło mi to, że sam Bóg przemawiał do mnie poprzez te osoby.

Być może Bóg przemówił do ciebie przez pastora lub przyjaciela chrześcijanina. A może przemawiał do ciebie w innych okolicznościach. Słuchaj uważnie i pamiętaj, że Bóg nigdy nie zaprzeczy swojemu Słowu.

< 06.03.2026 | 09.03.2026 >

Pytanie do refleksji: Jak Bóg może do ciebie przemawiać poprzez okoliczności w twoim życiu?

Codzienne rozważania_06.03.2026

Nie bój się i nie zniechęcaj

Greg Laurie
Posłańcy przybyli i donieśli Jozafatowi: „Ogromna armia z Edomu nadciąga przeciwko tobie zza Morza Martwego. Są już w Chacazon-Tamar” (to była inna nazwa En-Gedi). Jozafat przeraził się tą wiadomością i błagał Pana o pomoc. Nakazał też wszystkim mieszkańcom Judy rozpocząć post. Ludzie ze wszystkich miast Judy przybyli więc do Jerozolimy, aby prosić Pana o pomoc” (2Krn 20:2–4).

Jozafat, król Judy, stanął przed rozpaczliwym dylematem. Jego wrogowie znacznie przewyższali go liczebnie. Co gorsza, jego wrogowie połączyli siły z innymi wrogami Izraela i zamierzali go zniszczyć. Był to najgorszy scenariusz – pozornie beznadziejna sytuacja. Jozafat nie miał szans, by rzucić wyzwanie nadciągającej armii, mając do dyspozycji tak wielkie siły. Był zdecydowanie za liczniejszy.

Co więc zrobił Jozafat? Biblia mówi, że „błagał Pana o prowadzenie” (2 Kronik 20:3 NLT). Modlił się: „Boże nasz, czy nie powstrzymasz ich? Jesteśmy bezsilni wobec tej potężnej armii, która zamierza nas zaatakować. Nie wiemy, co czynić, ale szukamy u Ciebie pomocy” (werset 12 NLT).

Pan powiedział Jozafatowi: „Nie bój się! Nie trać odwagi przed tą potężną armią, bo nie wasza to walka, lecz Boża. . . . Zajmijcie pozycje, a potem stańcie i patrzcie na zwycięstwo Pana. On jest z wami, mieszkańcy Judy i Jerozolimy. Nie bójcie się i nie traćcie odwagi. Wyruszcie jutro na nich, bo Pan jest z wami!” (wersety 15, 17 NLT).

Continue reading