Tylko to co najlepsze dla niego
Greg Laurie
„Cóż mogę ofiarować Panu za wszystko, co dla mnie uczynił?” (Ps 116:12).
Pewien rolnik, znany ze swojej oszczędności, posiadał krowę, która urodziła dwa cielęta. Powiedział do żony: „Jedno z tych cieląt poświęcę Panu”. Znając jego skąpstwo, była bardzo zaskoczona i zapytała, które z nich zamierza oddać Panu.
„Jeszcze nie podjąłem decyzji, ale dam ci znać” – powiedział.
Minęło kilka dni i znów zapytała, którego cielaka oddaje Panu.
„Wciąż o tym myślę” – odpowiedział jej.
Pewnego dnia jedno z cieląt zachorowało. Stan pogarszał się, aż pewnej nocy farmer wszedł na werandę z cielęciem przewieszonym przez ramiona. Powiedział do żony:
„Kochanie, mam złe wieści. Cielę Pańskie właśnie zdechło”.
Podobnie, wielu z nas ma tendencję do oddawania Bogu tego, czego sami tak naprawdę nie chcemy. Pomyślmy o typowym dniu. Jakie miejsce poświęcamy sprawom Bożym? Może wypowiadamy krótką modlitwę, wstając z łóżka, albo wypowiadamy kilka pospiesznych słów dziękczynienia przy śniadaniu. Potem spieszymy do swoich obowiązków. Pod koniec dnia mówimy: „Och, racja. Oddam Bogu te ostatnie cztery minuty, zanim zasnę”.
Skoro Bóg jest ważny, to dlaczego dajemy Mu resztki? Bóg z pewnością nie chce naszych resztek. Wyraźnie to wyjaśnia w Piśmie Świętym. Bóg powiedział do Izraela: „Przeklęty oszust, który obiecuje dać pięknego baranka ze swojej trzody, a potem ofiaruje Panu baranka wadliwego. Bo ja jestem wielkim królem… a moje imię budzi lęk między narodami!” (Malachiasza 1:14).
W Kazaniu na Górze Jezus powiedział: „Szukajcie Królestwa Bożego ponad wszystko i żyjcie sprawiedliwie, a On wam doda wszystkiego, czego potrzebujecie” (Ewangelia Mateusza 6:33 NLT).
Jednym z najważniejszych kroków w rozwoju duchowym jest dbanie o uporządkowanie priorytetów. W natłoku codziennych spraw łatwo wmówić sobie, że pilne obowiązki zawodowe lub rodzinne powinny być ważniejsze od czasu spędzonego z Panem. Jednak takie skupienie sprawia, że tracimy z oczu wzajemny związek naszych obowiązków.
Continue reading