… i nagle spojrzałem na mojego 12-latka i zrozumiałem: potrafi cytować wersety z Biblii, ale nie potrafi odpowiedzieć na ani jedno pytanie „dlaczego”.
Była środa, godzina 22:32, kiedy pastor Mike powiedział to naszej małej grupie.
Jego syn Daniel.
Uczony w domu aż do ukończenia szkoły średniej.
Znający na pamięć całe księgi Biblii.
Teraz jest na drugim roku studiów na chrześcijańskiej uczelni — i mówi swojemu ojcu, że „wiara jest intelektualnie nieuczciwa”.
Głos pastora Mike’a się załamał, gdy to mówił.
„Powiedział, że nauczyłem go, w co ma wierzyć, ale nigdy nie powiedziałem mu, dlaczego cokolwiek z tego jest prawdą.”
Wracałem do domu w milczeniu, ściskając kierownicę o wiele za mocno.
Kiedy wszedłem do domu, mój syn Caleb siedział przy stole w kuchni i odrabiał zadanie z AWANA — uzupełnianie luk o dwunastu apostołach.
Usiadłem naprzeciwko niego.
„Caleb, dlaczego wierzysz, że Biblia jest prawdziwa?”
Spojrzał na mnie zdezorientowany.
„Bo… to Słowo Boga?”
„Ale skąd wiemy, że to Słowo Boga?”
Pusty wzrok.
„Bo jest tak napisane w Biblii?”
Ścisnęło mnie w żołądku.
„A skąd wiemy, że Biblia ma rację, kiedy to mówi?”
Jego twarz zrobiła się czerwona.
„Nie wiem, tato. Po prostu się w to wierzy.”
Po prostu się w to wierzy.
Błędne koło.
Category Archives: Pozostałe
Codzienne rozważania_21.03.2026
Żyć, mieszkać, pozostać, trwać
Greg Laurie
„Ci, którzy żyją pod opieką Najwyższego, znajdą odpoczynek w cieniu Wszechmogącego” (Ps 91:1)
Psalm 91 to jeden z najbardziej budujących fragmentów w całym Piśmie Świętym, pełen obietnic podobnych do tej zawartej w jego pierwszym wersecie: „Ci, którzy mieszkają w cieniu Najwyższego, znajdą odpoczynek w cieniu Wszechmogącego” (NLT).
Warto jednak zauważyć, że błogosławieństwa obiecane w Psalmie 91 nie są przeznaczone dla każdego. Są one przeznaczone konkretnie dla wierzących, a nie tylko dla wierzących w ogóle. Korzyści te są skierowane do wierzących, którzy spełniają wymagania zawarte w psalmie. Psalm 91 jest pełen tego, co nazywamy obietnicami warunkowymi. Innymi słowy, Bóg obiecuje nam pewne rzeczy, zależnie od tego, czy zrobimy pewne wymagane rzeczy.
Przyjrzyjmy się ponownie słowom wersetu 1: „Ci, którzy mieszkają pod osłoną Najwyższego, znajdą odpoczynek w cieniu Wszechmogącego” (NLT). Słowo „żyć”, które można również przetłumaczyć jako „przebywać”, oznacza „cichy i odpoczywać, trwać i pozostawać konsekwentnie”. Jest bardzo podobne do słów „pozostać” i „trwać”, które często spotykamy w Nowym Testamencie. Jezus powiedział: „Tak, Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten wyda owoc obfity. Bo beze Mnie nic uczynić nie możecie” (J 15,5 NLT). To słowo „pozostać” oznacza „pozostać w danym miejscu, utrzymywać nieprzerwaną społeczność i komunię z drugim człowiekiem”.
Continue readingCodzienne rozważania_20.03.2026
Bóg na pierwszym miejscu
Greg Laurie
„Szukajcie Królestwa Bożego ponad wszystko i żyjcie sprawiedliwie, a On da wam wszystko, czego potrzebujecie” (Mt 6:33).
„Dach się zawalił” – odpowiedział rolnik.
„Co się z nim stało? Dlaczego wpadł do wody?” – zapytał nieznajomy.
„Przeciekało tak długo, że w końcu zgniło” – powiedział rolnik.
„Czemu do cholery tego nie naprawiłeś, zanim zgniło?”
„No cóż, proszę pana” – powiedział rolnik – „po prostu nigdy się tym nie zajmowałem. Kiedy pogoda dopisywała, nie było takiej potrzeby. A kiedy padał deszcz, było po prostu za mokro, żeby nad tym pracować”.
Czy to jest nie niesamowite, że kiedy chcesz coś zrobić, jakoś udaje ci się znaleźć czas, niezależnie od tego, jak bardzo jesteś zajęty? Ale kiedy ktoś prosi cię o zrobienie czegoś, na co nie masz ochoty, nagle okazuje się, że w harmonogramie po prostu nie ma na to miejsca.
To samo może się zdarzyć w życiu chrześcijańskim. Jeśli służymy Bogu tylko wtedy, gdy jest to wygodne, zadowalamy się byle czym. Co więcej, trzymamy Boga na dystans. Zadowalamy się słabą relacją z Nim. Jeśli poświęcamy czas sprawom Bożym tylko do momentu, aż pojawi się coś lepszego, tracimy to, co Bóg chce zrobić w naszym życiu.
O ileż lepiej jest znaleźć czas na sprawy Boże – stawiać je ponad wszystko. O ileż lepiej jest ustalić priorytety. Zamiast szukać wymówek, znajdź czas dla Pana. To nie tylko prosty sposób na życie, ale i najlepszy sposób.
Continue readingCodzienne rozważania_19.03.2026
Rozwijanie wiary odpornej na zadławienie
Greg Laurie
„Nasiona, które padły między ciernie, symbolizują tych, którzy słuchają przesłania, ale zbyt szybko zostaje ono wyparte przez troski, bogactwa i przyjemności tego życia. I dlatego nigdy nie dorastają” (Łk 8:14).
Zawsze fascynowały mnie chwasty. Można wziąć mały kwiatek, posadzić go w idealnym miejscu, podlać i upewnić się, że nie ma żadnych szkodników, które mogłyby mu zagrozić. Można zrobić dla niego wszystko, co możliwe, a on będzie powoli rósł. Ale w tym samym czasie chwast może wyrosnąć i zadusić kwiatek.
Chwast nie wyskakuje nagle z ziemi, nie chwyta kwiatu i nie zaczyna nim potrząsać. Proces ten przebiega stopniowo. Najpierw chwast pojawia się w pobliżu kwiatu. Następnego dnia podrasta nieco bliżej. I tak dalej, aż chwast oplata kwiat i blokuje jego wzrost.
To właśnie opisywał Jezus w przypowieści o siewcy, mówiąc: „Ziarna, które padły między ciernie, oznaczają tych, którzy słuchają nauki, ale zbyt szybko nauka ta zostaje wyparta przez troski, bogactwa i przyjemności życia doczesnego. I tak nie wzrastają” (Łk 8,14). „Troski, bogactwa i przyjemności życia doczesnego” to chwasty, które dławią nasz duchowy wzrost. Podobnie jak w przypadku chwastów w naturze, proces ten nie następuje z dnia na dzień, lecz z czasem.
Podobnie jak w przypadku chwastów w naturze, „troski, bogactwa i przyjemności życia” nie zawsze od razu dają się zidentyfikować jako chwasty. W rzeczywistości to, co uniemożliwia nasieniu Słowa Bożego dojrzewanie i wydawanie owocu w naszym życiu, niekoniecznie jest złe samo w sobie. Niektóre są dobre, stają się najważniejsze i tłumią to, co duchowe. Tworzą również dystans między nami a Bogiem.
Continue readingChrześcijaństwo nie może istnieć bez sądu
Chrześcijaństwo nie przeciwstawia osądu miłości.
Pojmuje osąd jako jeden z niezbędnych przejawów miłości.
01 lutego 2026
Oryg.: TUTAJ
Żyjesz, czekając na osąd, niezależnie od tego, czy zdajesz sobie z tego sprawę, czy nie
Od pierwszych do ostatnich stron wiara traktuje ludzkie życie jako coś widzianego, ważonego i na co można odpowiedzieć. Chrześcijaństwo zaczyna się od rzeczywistości, a rzeczywistość obejmuje osąd.
Dyskomfort, jaki wiele osób odczuwa w związku z tym słowem, jest zrozumiały. Osąd brzmi surowo, ostatecznie lub okrutnie, zwłaszcza w kulturze, która ceni bezwarunkową afirmację jako najwyższe dobro moralne. Jednak chrześcijaństwo zawsze pojmowało osąd jako warunek sensu samego w sobie. Bez osądu miłosierdzie traci głębię. Skrucha traci kierunek. Miłość traci powagę.
Chrześcijaństwo bez osądów byłoby łagodniejsze, może nawet bardziej życzliwe, ale nie byłoby już chrześcijaństwem…
Żyjesz pod czyimś okiem
Chrześcijaństwo opiera się na założeniu, że życie można zobaczyć w sposób wykraczający poza społeczną obserwację czy reputację.
Jesteś widoczny, nawet wtedy, gdy nikt cię nie obserwuje, nawet gdy twoje działania pozostają prywatne, nawet gdy twoje życie wewnętrzne wydaje się odcięte od reszty świata. To przekonanie jest przedstawiane jako opis moralnego krajobrazu, w którym już żyjesz. Twoje życie rozwija się przed obecnością, która nie pomija szczegółów, nie zapomina, nie nudzi się ani nie rozprasza.
Pismo Święte wyraża to następująco:
„Oczy Pana są na każdym miejscu, wypatrują złych i dobrych” (Przysł 15:3).
Oznacza to, że twoje działania są częścią prawdy, że to, co robisz, ma znaczenie, ponieważ wchodzi w rzeczywistość, którą można poznać i ocenić. Nie dryfujesz przez moralnie mglisty wszechświat, w którym nic nie trafia w sedno.
Kiedy osąd znika z tego obrazu, życie moralne staje się dziwnie nierealne. Czyny tracą głębię. Odpowiedzialność staje się performatywna. Chrześcijaństwo nalega, aby żyć w obliczu czegoś realnego, ponieważ wierzy, że twoje życie zasługuje na poważne traktowanie.
Sąd czyni grzech zrozumiałym
Chrześcijaństwo mówi nam o grzechu, ponieważ wierzy, że odstępstwo od właściwej drogi jest rzeczywistością.
Grzech nie jest przedstawiany jako błąd społeczny ani kategoria terapeutyczna. Określa on sposób, w jaki życie może odbiegać od porządku, który je podtrzymuje. Osąd wkracza tu jako rozeznanie, jako nazywanie tego, co jest zgodne z rzeczywistością, a co ją zniekształca.
Augustyn z Hippony opisał grzech jako curvatus in se, czyli zwrócenie duszy do wewnątrz. Sąd Ostateczny identyfikuje to wewnętrzne załamanie, umożliwiając reorientację.
Bez osądu grzech staje się niejasny. Pokuta staje się zbędna. Przebaczenie traci spójność. Chrześcijaństwo osądza twoje życie, ponieważ wierzy, że uzdrowienie wymaga prawdy.
Sąd jest aktem miłości skierowanym do Ciebie
Chrześcijaństwo nie przeciwstawia osądu miłości. Pojmuje osąd jako jeden z niezbędnych przejawów miłości.
Miłość szuka twojego dobra. Pragnie twojej zgodności z tym, co daje życie. Osąd uściśla kierunek, wskazując, gdzie twoje życie odeszło od tego dobra.
Chrystus mówi o sądzie:
„Sąd zaś polega na tym, że światłość przyszła na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność niż światłość”(J 3:19).
Osąd tutaj obnaża rzeczywistość i zachęca do reakcji. Możesz zwrócić się ku światłu. Miłość pozostaje obecna przez cały czas, cierpliwa i wymagająca zarazem.
Miłosierdzie nabiera sensu właśnie dlatego, że sąd już wypowiedział się szczerze na temat twojego stanu.
Continue readingCodzienne rozważania_18.03.2026
Problem z owcami
Greg Laurie
„Kiedyś byliście jak owce, które zbłądziły. Ale teraz zwróciliście się do swojego Pasterza, Stróża waszych dusz (1Ptr 2:25).
Słuchać
Biblia nie raz porównuje chrześcijan do owiec. Nie wiem, czy mnie to cieszy, bo owce nie są najinteligentniejszymi zwierzętami na ziemi. Byłoby wspaniale, gdyby Bóg porównał nas do delfinów. No cóż, istnieje inteligentne zwierzę. Miałem kiedyś okazję rozmawiać z mężczyzną, który tresował delfiny. Zapytałem go: „Czy delfiny naprawdę są tak inteligentne, jak się wydaje?”.
Powiedział: „W pewnym sensie tak, a w pewnym nie. Są bardzo inteligentne pod wieloma względami, ponieważ delfin potrafi odczytać symbol i zrozumieć jego znaczenie”. To dla mnie niesamowite.
Ale Jezus nie porównał nas do delfinów. Porównał nas do owiec. A owce to jedne z najgłupszych zwierząt na świecie. Są wrażliwe, łatwo się płoszą, nie biegają szybko i nie mają żadnych możliwości obrony. Co więcej, nieustannie potrzebują opieki i uwagi. Wiadomo, że owce podążają za sobą, nawet na śmierć. Udokumentowano, że jeśli jedna owca spadnie z klifu, inne pójdą za nią.
Biblia mówi: „Wszyscyśmy zbłądzili jak owce. Opuściliśmy drogi Boże, aby podążać własnymi” (Iz 53:6). I trzeba przyznać, że ten opis jest bardzo bliski sercu. Pomyślcie, ilu ludzi uwierzyło w te same kłamstwa, pokolenie za pokoleniem. Wpadają w te same pułapki, te same nałogi i te same pułapki. Jeśli jesteśmy wobec siebie szczerzy, musimy przyznać, że jesteśmy zbłąkani. To my oddalamy się od Boga.
Continue readingCodzienne rozważania_17.03.2026
Fundament w Słowie
Greg Laurie
„Niebo i ziemia znikną, ale moje słowa nigdy nie znikną” (Mt 24:35).
Jednym z powodów, dla których wierzący mogą zacząć czuć się chwiejni w swojej relacji z Bogiem, jest to, że nie zbudowali solidnego fundamentu w swoim życiu. Dlatego, gdy okoliczności zagrażają ich dobru, nie zawsze wiedzą, gdzie się zwrócić. To sprawia, że czują się oddaleni od Pana.
Gdzie się zwrócisz w chwili kryzysu? Gdy nadejdzie tragedia? Gdy wydarzy się katastrofa? Czy będzie to twoja ulubiona strona internetowa? Poranny dziennik? Wieczorne wiadomości? Będziesz potrzebować czegoś, co doda ci siły i wskaże kierunek w chwilach rozpaczy. Oto rada: Nie znajdziesz lepszego źródła niż Słowo Boże.
Jak powiedział jeden pastor: „Jeden klejnot z tego oceanu jest wart wszystkich kamyków ziemskich strumieni”. Tylko jeden klejnot z oceanu Słowa Bożego może mieć decydujące znaczenie w obliczu tragedii lub trudności. Ilu ludzi w swoim cierpieniu znalazło pocieszenie w Piśmie Świętym?
Zaufanie temu, co Bóg powiedział w Swoim Słowie, może nas podtrzymać i dać nam wskazówki, nadzieję i pocieszenie, kiedy najbardziej ich potrzebujemy. Inspirujące banały i mądre powiedzenia nie pomogą – przynajmniej nie na długo – ale Słowo Boże zawsze pomoże. Mówi się, że ci, którzy odrzucają Biblię, nie mają niczego, czym mogliby się kierować w życiu. Ani niczego, czym mogliby się kierować w śmierci.
Idee i filozofie z biegiem lat wchodzą i wychodzą z mody, ale Słowo Boże nigdy nie wychodzi z mody. Nigdy nie wychodzi z mody, w przeciwieństwie do dzisiejszych porannych wiadomości. Słowo Boże zawsze będzie aktualne.
Continue reading