Category Archives: Pozostałe

Codzienne rozważania_25.07.2026

Tajemnica powodzenia

Greg Laurie
Oto cała historia. Oto mój ostateczny wniosek: Bój się Boga i przestrzegaj Jego przykazań, bo to jest obowiązek każdego człowieka”   (Kazn 12:13).

The Secret of Success

Wierzę, że jeden z powodów wielkiego sukcesu Stanów Zjednoczonych Ameryki na przestrzeni naszej 250-letniej historii tkwi w naszych korzeniach, a mianowicie w fakcie, że początki naszego narodu były w dużej mierze ukształtowane przez przekonanie, że wolność zależy od cnót moralnych, a wielu założycieli uważało wiarę biblijną za niezbędny element tej cnoty.

To z pewnością dalekie od tego, gdzie jesteśmy dzisiaj. Ale dziś rozpaczliwie potrzebujemy biblijnego światopoglądu i rozpaczliwie potrzebujemy przestrzegania przykazań Bożych.

Możemy albo zaakceptować prawdy Pisma Świętego, albo walczyć z nimi jako naród i jako jednostki. I, muszę dodać, poniesiemy nieuniknione konsekwencje.

Continue reading

Codzienne rozważania_24.07.2026

Wyprowadzanie dobra ze zła

Greg Laurie
Bo nasze obecne kłopoty są drobne i nie potrwają długo. A jednak przynoszą nam chwałę, która je przewyższa i będzie trwała wiecznie!” (2Kor 4:17).

Kiedy przeciwności losu dają o sobie znać, pierwszą reakcją wielu wierzących jest modlitwa – prośba do Boga, aby nas przed nimi oszczędził, a jeśli to możliwe, aby pomógł nam przejść przez nie jak najszybciej i bezboleśnie. Dla wielu ludzi ideałem jest życie wolne od przeciwności losu.

Ale to zupełnie mija się z celem. Przeciwności losu są w istocie jednym z najwspanialszych narzędzi nauczania, jakie Bóg ma dla nas. Przeciwności losu przygotowują nas na to, co Bóg ma nam do zaoferowania. Lud Boży będzie miał wiecznie lepiej, ponieważ cierpiał tymczasowo. Kompromis w wieczności to potwierdzi.

Nasze kłopoty nie będą trwać wiecznie. Jak napisał apostoł Paweł w 2 Liście do Koryntian 4:17: „Bo nasze obecne kłopoty są małe i nie będą trwać długo, a przecież przynoszą nam o wiele większą chwałę, która będzie trwała wiecznie!” (NLT).

Ten argument za większym dobrem może być najsilniejszym biblijnym argumentem na rzecz przyczyn ludzkiego cierpienia. Wymaga on jednak od nas ogromnego zaufania. Oznacza to, że musimy spojrzeć na nasze cierpienie i powiedzieć: „Wszystko nabierze sensu w wieczności i przyniesie coś, czego inaczej by nie było. Dlatego z wiarą przyjmę tę prawdę i poczekam na rezultat”.

Continue reading

Codzienne rozważania_23.07.2026

Interwencja

Greg Laurie
Czyż nie przywrócisz nas do życia, aby Twój lud mógł się w Tobie radować? Okaż nam swoją niezawodną miłość, PANIE, i obdarz nas swoim zbawieniem” (Ps 85:6–7).

Intervention

Lipiec 2026 roku to idealny czas na refleksję, na spojrzenie wstecz na 250-letnią historię naszego narodu i na świętowanie Bożego dzieła, które doprowadziło nas do tego punktu. Ale to także czas, by spojrzeć w przyszłość i zadać sobie kilka trzeźwiących pytań. A więc zaczynamy.

Jaka jest przyszłość Stanów Zjednoczonych Ameryki? Czy jesteśmy skazani na los tak wielu innych niegdyś wielkich narodów? Czy Ameryka zmierza na śmietnik historii? Czy nasze najlepsze dni mamy już za sobą, czy może jeszcze przed nami? Czy jest jakaś nadzieja dla Ameryki?

Nikt z nas nie może odpowiedzieć na te pytania z całą pewnością, ale wiemy jedno: Ameryka nie jest supermocarstwem dni ostatecznych. Największy naród na ziemi jest nieobecny na arenie światowej w scenariuszu czasów ostatecznych przedstawionym nam w Biblii. Ameryka nie jest pierwszym ani ostatnim narodem, który wznosi się i upada. Dni każdego narodu są policzone; Ameryka nie jest wyjątkiem.

Biblia przedstawia nam kilka potężnych imperiów, krajów i miast. Egipt dominował w Księdze Wyjścia. Asyria odegrała kluczową rolę w historii Izraela i Judy. Babilon uprowadził lud Judy do niewoli. Persja pozwoliła mu powrócić. Grecja pozostawiła niezatarty ślad na świecie. Jednak wszystkie te imperia ostatecznie nauczyły się tej samej lekcji: nie ma czegoś takiego jak „zbyt duże, by upaść”.

Continue reading

Codzienne rozważania_22.07.2026

Razem Stoimy

Greg Laurie
I powiadam wam to: Jeśli dwaj z was, tu na ziemi, zgodnie poproszą o coś, mój Ojciec w niebie spełni to za was. Bo gdzie dwóch albo trzech zbierze się jako moi uczniowie, tam jestem pośród nich” (Mt 18:19–20).

Podczas II wojny światowej grupa pilotów znana jako Latające Tygrysy stała się legendą. Pod dowództwem Claire Lee Chennault udało im się zestrzelić prawie trzysta japońskich samolotów w ciągu sześciu miesięcy, od grudnia 1941 do lipca 1942 roku. Jaki był ich sekret? Chennault powiedział, że ​​to współpraca. Chociaż zazwyczaj mieli przewagę liczebną, zawsze atakowali zespołowo. Wykonywali swoje misje razem.
Rzymscy żołnierze również znali wartość współpracy. Kiedy maszerowali do bitwy i byli ostrzeliwani płonącymi strzałami, podnosili tarcze, łączyli je ze sobą i przykucali, tworząc wokół siebie mur obronny. Rozumieli, że bezpieczeństwo – i sukces – tkwi w liczebności.

To lekcja, której wielu wierzących musi się nauczyć. Kiedy doświadczamy pokus, trudności, rozpaczy lub wątpliwości, czasami naszym pierwszym odruchem jest odizolowanie się. Myślimy: „Nie chcę się tym z nikim dzielić. Mogą pomyśleć, że nie jestem silnym chrześcijaninem. Nie chcę nikomu mówić, że jestem kuszony”.
Lepszym rozwiązaniem jest pójść do naszych chrześcijańskich przyjaciół i szczerze powiedzieć: „Czy pomodlisz się za mnie teraz? Jestem atakowany”.

Jezus powiedział: „A powiadam wam: Jeśli dwaj z was, tu na ziemi, zgodnie poproszą o coś, to mój Ojciec w niebie spełni to za was. Bo gdzie dwóch albo trzech zbierze się jako moi uczniowie, tam jestem pośród nich” (Ewangelia Mateusza 18:19–20). Chce, abyśmy zrozumieli, że w jedności tkwi siła – w tym przypadku we wspólnej modlitwie.

Continue reading

Codzienne rozważania_21.07.2026

Kamień węgielny wolności

Greg Laurie
Zrozumcie więc, że Pan, wasz Bóg, jest prawdziwym Bogiem. On jest Bogiem wiernym, który dotrzymuje swego przymierza przez tysiąc pokoleń i okazuje swą nieskończoną łaskę tym, którzy Go miłują i przestrzegają Jego przykazań. Lecz nie waha się karać i wytracać tych, którzy Go odrzucają. Dlatego musicie przestrzegać wszystkich tych przykazań, ustaw i praw, które ja wam dziś daję
(Powt 7:9–11).

Nasi ojcowie założyciele opracowali dokument, który Thomas Jefferson przygotował na Drugi Kongres Kontynentalny w Filadelfii. Kongres przyjął ten dokument 4 lipca 1776 roku. Nazywamy go Deklaracją Niepodległości. Mówi ona między innymi: „Uważamy te prawdy za oczywiste: że wszyscy ludzie zostali stworzeni równymi, że Stwórca obdarzył ich pewnymi niezbywalnymi prawami, a wśród nich są prawo do życia, wolności i dążenia do szczęścia”.

Pastor Chuck Smith powiedział kiedyś, że czasami zapominamy, iż Deklaracja Niepodległości, która ogłosiła niepodległość od obcej tyranii, deklarowała również naszą zależność od wiecznego Boga. Widzimy to w jej końcowych słowach: „A dla poparcia tej Deklaracji, z niezachwianą ufnością w opiekę Boskiej Opatrzności, wzajemnie ślubujemy sobie nasze życie, nasz majątek i nasz święty honor”.

Continue reading

Codzienne rozważania_20.07.2026

Nie zapomnij

Greg Laurie
Jakaż to radość dla narodu, którego Bogiem jest Pan, a lud, który wybrał na swoje dziedzictwo” (Ps 33:12).

Don’t Forget

Kilka dekad temu w jubileuszowym, 75. wydaniu magazynu Forbes poruszono temat, który do dziś jest aktualny: „Dlaczego czujemy się tak źle, skoro mamy tak dobrze?”. Magazyn zauważył, że większość Amerykanów żyje lepiej niż prawie każdy inny naród na świecie, a mimo to wiele osób w naszej kulturze zmaga się z depresją i negatywnym nastawieniem do życia.

Redaktor James Michaels napisał: „Dlaczego ten naród, który tak dumnie wkroczył w XX wiek, tak przygnębiony zmierza ku trzeciemu tysiącleciu?”. W dalszej części artykułu zwrócono uwagę na alarmującą utratę wartości, wartości absolutnych i sensu we współczesnym życiu.

Continue reading

Codzienne rozważania_14.07.2026

Podoba Ci się czy nie

Greg Laurie
Ale wam, którzy chcecie słuchać, mówię: kochajcie waszych wrogów! Czyńcie dobrze tym, którzy was nienawidzą. Błogosławcie tym, którzy was przeklinają. Módlcie się za tych, którzy was krzywdzą” (Łk 6:27–28).

Jedną z najtrudniejszych rzeczy w odrodzeniu duchowym jest to, że wymaga ono od nas dotarcia do ludzi, których wolelibyśmy zignorować. Moja matka była siedem razy zamężna i rozwiedziona. Kiedy zostałem chrześcijaninem i pastorem, Pan przemówił do mojego serca i powiedział mi, żebym wrócił do mężów mojej matki i podzielił się z nimi ewangelią. Nie zawsze szło to dobrze.

Jeden z mężczyzn – Eddie, który mieszkał na Hawajach – był szczególnie okrutny dla mojej mamy. Kiedyś uderzył ją posągiem i pozbawił przytomności. Kiedy zobaczyłem ją leżącą na podłodze, obficie krwawiącą, pomyślałem, że nie żyje. Nie muszę chyba dodawać, że miałem do tego człowieka ogromny żal, nawet gdy byłem już dorosły.

Ale kiedy głosiłem kazanie na Hawajach, poczułem, że Pan nakazuje mi się z nim spotkać. Było oczywiste, że nie wiedzie mu się najlepiej. Mieszkał w małym mieszkaniu i bardzo cierpiał. Opowiedziałem mu, co Chrystus dla mnie uczynił, jak mnie zmienił, i zaprosiłem go, żeby przyszedł i posłuchał mojego przemówienia. Odmówił. Nie chciał mieć nic wspólnego z ewangelią.

Continue reading