Category Archives: Pozostałe

Codzienne rozważania_05.09.2026

Niezbędne przygotowanie


Greg Laurie
Wtedy Pan rzekł do Eliasza: „Idź na wschód i ukryj się przy potoku Kerit, przy ujściu Jordanu. Pij z potoku i jedz to, co kruki ci przyniosą, bo kazałem im przynosić ci pokarm” (1Krl 17:2–4).

Król Achab i królowa Jezebel należeli do najnikczemniejszych władców w historii Izraela. Nie tylko propagowali kult Baala, ale także próbowali unicestwić proroków Bożych. Eliaszowi przypadło zadanie skonfrontowania się z królem i ostrzeżenia go przed sądem Bożym. W 1 Księdze Królewskiej 17:1 Eliasz poinformował Achaba, że ​​Izrael doświadczy suszy, która potrwa lata.

Wtedy Bóg uczynił coś nieoczekiwanego. Zamiast budować na tym doniosłym momencie i inicjować nieuniknioną konfrontację z prorokami Baala, Bóg wybrał dla Eliasza inną drogę. Według wersetów 2–4: „Wtedy Pan rzekł do Eliasza: «Idź na wschód i ukryj się przy potoku Kerit, przy jego ujściu do Jordanu. Pij z potoku i jedz to, co kruki ci przyniosą, bo rozkazałem im, aby ci przynosiły pokarm»” (NLT).
Innymi słowy: „Mam dla ciebie inny plan, Eliaszu. Chcę, żebyś na chwilę zniknął ze sceny. Właściwie, chcę, żebyś poszedł nad ten mały potok o nazwie Kerit i po prostu tam posiedział”
I tak właśnie uczynił Eliasz. Mógł być człowiekiem czynu, ale przede wszystkim był człowiekiem wiary i posłuszeństwa. Udał się więc w miejsce całkowitego zapomnienia. Zrobił sobie przerwę od swoich zwykłych proroczych obowiązków.

Prawda jest taka, że ​​czasami Bóg nas używa, a potem mówi: „Teraz będę nad tobą pracował przez jakiś czas. Nie jesteś gotowy na to, co dla ciebie mam. Muszę cię jeszcze trochę wyćwiczyć”. Właśnie to robił z Eliaszem.
To nie był czas na działanie; to był czas na spokój i refleksję. To nie był czas na wysiłek; to był czas na modlitwę i naukę. To nie był czas na udowadnianie; to był czas na rozwój.

Być może doświadczyłeś podobnego, nieoczekiwanego odejścia. Może w pracy doszło do cięć budżetowych i cię zwolniono. Może miałeś służbę, która kwitła, ale nagle zaczęła podupadać. Być może choroba pokrzyżowała twoje plany. Musiałeś coś zmienić i wydaje się, że to koniec. Ale może to wcale nie koniec. Może to nowy początek.

Naturalną reakcją na takie okoliczności jest niepokój lub niecierpliwość. Możemy zacząć kwestionować Boga, Jego metody lub Jego czas. Albo możemy próbować wymusić na Nim działanie, biorąc sprawy w swoje ręce. Apostoł Paweł zalecał inną strategię: „O nic się nie martwcie, ale módlcie się o wszystko. Przedstawcie Bogu swoje potrzeby i dziękujcie Mu za wszystko, co uczynił. Wtedy doznacie pokoju Bożego, który przewyższa wszelkie pojęcie. A pokój Boży będzie strzegł waszych serc i myśli, gdy żyjecie w Chrystusie Jezusie” (Flp 4:6–7).

Bóg mógł zamknąć przed tobą drzwi, ponieważ ma inne, gotowe do otwarcia w każdej chwili. Oto, co musisz zrobić: czekaj na Pana i bądź Mu wierny. Często to, przez co przechodzimy w życiu, przygotowuje nas do czegoś innego. Wiedz, że Bóg przygotowuje cię do czegoś w twojej przyszłości.

Pytanie do refleksji: Do czego Bóg może cię przygotowywać?

Codzienne rozważania_04.09.2026

Słyszenie głosu Boga w Jego Słowie

Greg Laurie
Twoje słowo jest lampą, która prowadzi moje stopy i światłem na mojej ścieżce” (Ps 119:105).

„Bóg jest miłością; nie karze ludzi”. „Bóg chce, abyśmy byli sobą i nie słuchali ludzi, którzy nas osądzają”. „Bóg nie przejmuje się zasadami; On dba o to, co jest najlepsze dla każdego człowieka”. Ile wersji tych i podobnych stwierdzeń słyszałeś lub czytałeś ostatnio?

W dzisiejszych czasach wielu ludzi twierdzi, że słyszy głos Boga, który mówi im, by zrobili to czy tamto. Niektórzy wręcz twierdzą, że Bóg każe im zignorować nauki biblijne na rzecz bardziej inkluzywnego podejścia do chrześcijaństwa. Niezależnie od tego, jak przekonujące mogą wydawać się te argumenty, musimy pamiętać, że Bóg nigdy nie zaprzecza swojemu Słowu. Jego prawda nigdy nie blaknie, nie zmienia się ani nie ewoluuje. Jest taka sama wczoraj, dziś i jutro. On zawsze będzie nas prowadził zgodnie ze swoim Słowem.

Continue reading

Lekarze czerpali zyski z oszustw i okaleczeń podczas drobnych zabiegów transseksualnych

Nasz ostatni raport HHS pokazuje niszczycielski wpływ ideologii i chciwości na praktykę medycyny pediatrycznej.

Dwa artykuły, które na stacjonarnych komputerach powinny być tłumaczone.
Tytuły mówią wszystko.

Na blogu Aarona Kheriaty jest dużo więcej materiału dotyczącego współczesnych
problemów medycyny i ukrywania faktów.

Aaron Kheriaty, lekarz medycyny

1 września 2026 r.

Wilki w białych fartuchach

Raport, którego byłem współautorem dla HHS, opublikowany wczoraj, dokumentuje, w jaki sposób szpitale i kliniki stosowały potencjalnie oszukańcze praktyki rozliczeniowe w celu narzucania nieletnim odrzucającym swoją płeć szkodliwych procedur.

https://aaronkheriaty.substack.com/p/wolves-in-white-coats

Lekarze czerpali zyski z oszustw i okaleczania w ramach zabiegów zmiany płci u nieletnich

https://substack.com/home/post/p-211106760

Codzienne rozważania_03.09.2026

Nadwyżka uwagi

Greg Laurie
Niech Pan cię błogosławi i strzeże. Niech Pan się do ciebie uśmiechnie i okaże ci swą łaskę. Niech Pan okaże ci swoją łaskę i obdarzy cię pokojem” (Lb 6:24–26).

Uwaga staje się dobrem deficytowym w naszej współczesnej kulturze. Czas skupienia uwagi stał się alarmująco krótki. Algorytmy są stale udoskonalane i udoskonalane, aby utrzymać uwagę ludzi na ekranach. W rezultacie wiele osób ma niewiele uwagi, którą mogłyby poświęcić innym.

Jak często zdarza Ci się rozmawiać z kimś, kto nie słucha – albo poświęca Ci znacznie mniej uwagi niż cała Twoja uwaga? A kiedy zwracasz mu na to uwagę, rozmowa zazwyczaj wygląda mniej więcej tak:

„Słyszałeś, co właśnie powiedziałem?”
„Tak.”
„Co powiedziałem?”

„Eee, coś o tym, co się wydarzyło.”

Możemy mieć pokusę, by zastanawiać się, czy stoimy przed tym samym wyzwaniem w relacji z Bogiem. On przecież podrzymuje cały świat. Biorąc pod uwagę nieskończoną liczbę spraw, które Go dotyczą, możemy wątpić, czy poświęca nam pełną uwagę. A kiedy sprawy nie układają się po naszej myśli, możemy zacząć wątpić, czy On w ogóle zdaje sobie sprawę z naszych zmagań.

Może Józef czasami tak się czuł. W końcu był tylko człowiekiem. Postąpił właściwie, nawet po tym, jak bracia go zdradzili i sprzedali w niewolę. Oparł się zalotom żony Potifara. I co zyskał za to, że był człowiekiem prawości? Został fałszywie oskarżony o napaść seksualną i wtrącony do egipskiego więzienia.

Jak łatwo Józef mógłby pomyśleć: „To jest po prostu wspaniałe. Służysz Panu, robisz to, czego Bóg chce, i oto, do czego cię to doprowadzi. Gdybym uległ pani Potifar, nie byłoby mnie tu teraz. Żyłbym w luksusie. A jednak jestem tutaj, cierpiąc!”

Continue reading

Codzienne rozważania_02.09.2026

Byłem tam

Greg Laurie
Chwała Bogu, Ojcu naszego Pana Jezusa Chrystusa. Bóg jest naszym miłosiernym Ojcem i źródłem wszelkiego pocieszenia. Pociesza nas we wszystkich naszych kłopotach, abyśmy mogli pocieszać innych. Kiedy będą w tarapatach, będziemy mogli dać im to samo pocieszenie, które Bóg dał nam” (2Kor 1:3–4).

Lata temu nasz wnuk Christopher bawił się na naszym podwórku. Nagle wbiegł do domu z łzami spływającymi po twarzy, nie mogąc mówić z bólu.

„Christopher, co się stało?” – zapytałem. Podniósł koszulkę i zobaczyłem długie, czerwone zadrapanie na jego plecach. Było na tyle głębokie, że poruszyło te małe zakończenia nerwowe, pozostawiając go w tym zapierającym dech w piersiach bólu. Podniosłem go, wyjąłem woreczek z zamrażarki i wziąłem w ramiona. Chciałem tylko uśmierzyć ból, ale nie mogłem. Mogłem zrobić coś praktycznego, jak przyłożyć lód do rany i mocno go trzymać w cierpieniu, ale poza tym musiałem po prostu czekać, aż ból ustąpi.
Och, jak mi serce pęka, gdy widzę cierpienie moich bliskich. Ale wkrótce łzy przestały płynąć i Christopher poczuł się lepiej. Jestem pewna, że ​​miska lodów, którą mu dałam, też mu ​​pomogła.

Continue reading

Codzienne rozważania_01.09.2026

Dowody poszlakowe

Greg Laurie
Wtedy Gedeon rzekł do Boga: „Jeśli naprawdę zamierzasz posłużyć się mną do wybawienia Izraela, jak obiecałeś, udowodnij mi to w ten sposób: Dziś wieczorem położę wełnę na klepisku. Jeśli rano wełna będzie mokra od rosy, a ziemia sucha, będę wiedział, że pomożesz mi wybawić Izraela, jak obiecałeś”. I tak właśnie się stało. Kiedy Gedeon wstał wcześnie następnego ranka, ścisnął wełnę i wycisnął całą miskę wody” (Sdz 6:36–38).

Jedną z kluczowych korzyści płynących z nauki wyciszenia jest to, że daje nam to możliwość lepszego zrozumienia naszych okoliczności. To ważne, ponieważ Bóg często przemawia do nas poprzez okoliczności.

Nie oznacza to, że powinniśmy szukać Bożej ręki w każdym nieoczekiwanym spotkaniu, każdej straconej okazji i każdym przypadkowym komentarzu. Czasami okoliczności są tylko okolicznościami. Ale mogę wam powiedzieć jedno: chociaż nie jestem osobą, która podejmuje ważne decyzje życiowe wyłącznie na podstawie okoliczności, doświadczyłem sytuacji, w których czułem, że coś jest wolą Bożą, a potem wszystko układało się w logiczny sposób. Doświadczyłem również sytuacji, w których okoliczności jasno wskazywały, że Bóg mówi czemuś „nie”.

Klasycznym przykładem łaskawego potwierdzenia słowa przez Boga w okolicznościach jest historia Gedeona opisana w Księdze Sędziów 6–8. Bóg powołał Gedeona, by poprowadził Izraelitów przeciwko Midianitom. Gedeon nie mógł jednak uznać się za wielkiego dowódcę, dlatego poprosił Boga o potwierdzenie swojego powołania. Bóg działał w okolicznościach porannej rosy, upewniając Gedeona, że ​​jest on właściwym człowiekiem do tego zadania (zob. Księga Sędziów 6:36–38).

Continue reading

Codzienne rozważania_31.08.2026

Bardziej zajęty nie zawsze znaczy lepszy
Greg Laurie
Przyszła do Jezusa i powiedziała: „Panie, czy nie wydaje Ci się niesprawiedliwe, że moja siostra siedzi tu, podczas gdy ja wykonuję całą pracę? Powiedz jej, żeby przyszła i mi pomogła”. Ale Pan rzekł do niej: „Moja droga Marto, martwisz się i denerwujesz z powodu tych wszystkich szczegółów! Jest tylko jedna rzecz, o którą warto się martwić. Maria to odkryła i nie będzie jej to odebrane”” (Łk 10:40–42).

W naszej zabieganej kulturze, gdzie urządzenia komunikacyjne, media społecznościowe i niezliczone inne rozpraszacze nieustannie domagają się naszej uwagi, jedną z najtrudniejszych rzeczy jest zatrzymanie się w bezruchu. Uciszenie hałasu i skupienie się na cichej kontemplacji. Nawiązanie kontaktu z Bogiem sam na sam, mówienie do Niego i słuchanie Go bez żadnych przeszkód. Jednak jeśli Pismo Święte czegoś nas uczy, to tego, że bezruch przynosi niesamowite rezultaty. W tym tygodniu skupimy się na rozważaniach nad tym, co to znaczy być bez ruchu przed Bogiem.

Przyjrzyjmy się jednemu z najbardziej znanych przykładów bezruchu w całym Piśmie Świętym. Kiedy Pan chodził po ziemi, nie miał miejsca, które mógłby nazwać domem. Sam Jezus powiedział: „Lisy mają nory, a ptaki gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł położyć” (Ewangelia Mateusza 8:20). Podróżował niemal nieustannie. Podczas swoich podróży znalazł jednak coś, co Mu się spodobało w domu w Betanii, gdzie pewien człowiek imieniem Łazarz mieszkał ze swoimi dwiema siostrami, Marią i Martą. Może Marta była świetną kucharką. Może byli wspaniałymi gospodarzami.

Wiemy na pewno, że Maria i Marta bardzo się od siebie różniły. Maria była raczej typem cichym i zamyślonym. Marta natomiast była typem asertywnym, który chwyta byka za rogi.

Pewnego dnia Jezus przyszedł do ich domu. Marta pomyślała, że ​​dobrym pomysłem będzie przygotowanie Mu posiłku. Poszła do kuchni i zaczęła pracować. Tymczasem Maria pomyślała, że ​​to będzie świetna okazja, by usiąść u stóp Jezusa i posłuchać, co ma do powiedzenia. Podczas gdy Maria siedziała, chłonąc wszystko, Marta gorączkowo pracowała w kuchni, coraz bardziej sfrustrowana, ponieważ Maria jej nie pomagała. W końcu Marta nie mogła się dłużej powstrzymać. Wyszła z kuchni, spojrzała na Marię i Jezusa i powiedziała: „Panie, czy nie wydaje ci się niesprawiedliwe, że moja siostra siedzi tutaj, podczas gdy ja wykonuję całą pracę? Powiedz jej, żeby przyszła i mi pomogła” (Łk 10,40 NLT).

Jezus odpowiedział tymi słowami: „Moja droga Marto, martwisz się i niepokoisz o wszystkie te szczegóły! Jest tylko jedna rzecz, o którą warto się martwić: Maria ją odkryła i nie będzie jej to odebrane” (wersety 41–42 NLT).

Nasza kultura chce, abyśmy wierzyli, że im więcej zajęć, tym lepiej. Ale odpowiedź Jezusa udzielona Marcie jasno pokazuje, że nie zawsze tak jest. Jeśli pochłonie nas pragnienie „osiągnięcia czegoś”, ryzykujemy, że zamiast uwielbienia będziemy ofiarowywać aktywność, zamiast czcić Boga, zamiast pocić się i zamiast inspiracji – pocić się. Jest czas na siedzenie i czas na ruch.

Pytanie do przemyślenia: Skąd wiesz, że nadszedł czas, aby usiąść, tak jak Maria?