Category Archives: Pozostałe

Codzienne rozważania_14.07.2026

Podoba Ci się czy nie

Greg Laurie
Ale wam, którzy chcecie słuchać, mówię: kochajcie waszych wrogów! Czyńcie dobrze tym, którzy was nienawidzą. Błogosławcie tym, którzy was przeklinają. Módlcie się za tych, którzy was krzywdzą” (Łk 6:27–28).

Jedną z najtrudniejszych rzeczy w odrodzeniu duchowym jest to, że wymaga ono od nas dotarcia do ludzi, których wolelibyśmy zignorować. Moja matka była siedem razy zamężna i rozwiedziona. Kiedy zostałem chrześcijaninem i pastorem, Pan przemówił do mojego serca i powiedział mi, żebym wrócił do mężów mojej matki i podzielił się z nimi ewangelią. Nie zawsze szło to dobrze.

Jeden z mężczyzn – Eddie, który mieszkał na Hawajach – był szczególnie okrutny dla mojej mamy. Kiedyś uderzył ją posągiem i pozbawił przytomności. Kiedy zobaczyłem ją leżącą na podłodze, obficie krwawiącą, pomyślałem, że nie żyje. Nie muszę chyba dodawać, że miałem do tego człowieka ogromny żal, nawet gdy byłem już dorosły.

Ale kiedy głosiłem kazanie na Hawajach, poczułem, że Pan nakazuje mi się z nim spotkać. Było oczywiste, że nie wiedzie mu się najlepiej. Mieszkał w małym mieszkaniu i bardzo cierpiał. Opowiedziałem mu, co Chrystus dla mnie uczynił, jak mnie zmienił, i zaprosiłem go, żeby przyszedł i posłuchał mojego przemówienia. Odmówił. Nie chciał mieć nic wspólnego z ewangelią.

Continue reading

Codzienne rozważania_13.07.2026

Ponowne odkrycie pasji

Greg Laurie
Nigdy więc nie wstydź się mówić innym o naszym Panu. I nie wstydź się też mnie, nawet jeśli jestem w więzieniu za Niego. Z mocą, którą Bóg ci daje, bądź gotowy cierpieć ze mną dla Dobrej Nowiny. Bóg bowiem nas zbawił i powołał do życia w świętości. Uczynił to nie dlatego, że na to zasłużyliśmy, ale dlatego, że taki był Jego plan od zarania dziejów – aby okazać nam swoją łaskę przez Chrystusa Jezusa” (2Tym 1:8–9).

Rediscovering the Passion

Duchowe odrodzenie można porównać do romansu między mężczyzną a kobietą. Faceci wiedzą, że kiedy pierwszy raz zabierasz dziewczynę na randkę, chcesz zrobić na niej dobre wrażenie. Bierzesz więc prysznic, dbasz o czystość koszuli i okazujesz jej wielki szacunek. Może otwierasz jej drzwi samochodu. Odsuwasz jej krzesło w restauracji – dobrej francuskiej restauracji.

Ale kiedy się żenisz, wszystko się zmienia. Nadal otwierasz jej drzwi samochodu, ale zamykasz je, zanim zdąży wsiąść do środka. A najbliższe francuskiej restauracji, do której ją teraz zabierasz, to Jacque in the Box albo Le Golden Arches. Coś się stało. Namiętność wyparowała. Już się nie starasz.

Przypomina mi to historię o kobiecie, która chciała się rozwieść z mężem. Powiedziała swojemu prawnikowi: „Chcę, żeby ten rozwód go bardzo zabolał. Chcę, żeby poczuł jak najwięcej bólu”.

Adwokat powiedział: „Oto, jak to zrobić. Przez następne trzy miesiące otulaj męża uczuciem. Komplementuj go nieustannie. Mów mu, jakim jest wspaniałym facetem i jak bardzo ci na nim zależy. A potem, kiedy będzie w siódmym niebie, zrzuć na niego papiery rozwodowe. Nie będzie wiedział, co go spotkało. Będzie zdruzgotany, kiedy odejdziesz”.

Kobieta zgodziła się na ten plan. Przez kolejne trzy miesiące komplementowała męża, dodawała mu otuchy i mówiła mu, jak bardzo go kocha i docenia. Po upływie trzech miesięcy jej prawnik zadzwonił do niej i powiedział: „Dobrze, zaczynajmy ten rozwód”.
Kobieta powiedziała: „Rozwód? Wyruszamy w naszą drugą podróż poślubną”. Angażując się w związek zgodnie z zamysłem Boga, kobieta nieświadomie rozpaliła na nowo płomień namiętności.

Podobnie, gdy wierzący podejmują życie chrześcijańskie zgodnie z zamysłem Boga — studiując Pismo Święte, pogrążając się w modlitwie, angażując się w życie kościoła i dzieląc się swoją wiarą — podsycamy ogień odnowy w sobie i innych.

Dlatego Paweł napisał: „Nie wstydź się więc mówić o naszym Panu innym. I mnie też nie wstydź się, choćbym był w więzieniu dla Niego. Z mocą, którą Bóg ci daje, bądź gotowy cierpieć ze mną dla Ewangelii. Bóg bowiem nas zbawił i powołał do życia świętego. Nie uczynił tego, ponieważ na to zasługiwaliśmy, ale ponieważ taki był Jego plan od wieków, aby nam okazać łaskę w Chrystusie Jezusie” (2Tym 1:8–9 NLT).

Duchowa odwaga jednej osoby otwiera drogę innym, tak jak odważny podpis Johna Hancocka na Deklaracji Niepodległości dał innym odwagę do pójścia w jej ślady.

Namiętność i odwaga są kluczowymi składnikami odrodzenia.

Pytanie do refleksji: Jak wyglądałoby odkrycie na nowo twojej duchowej pasji w twoim życiu?

Codzienne rozważania_11.07.2026

Nadzieja w centrum
przez Greg Laurie 11 lipca 2026 r.
Zamiast tego, musisz czcić Chrystusa jako Pana swojego życia. A jeśli ktoś zapyta o twoją nadzieję jako osoby wierzącej, zawsze bądź gotowy ją wyjaśnić. (1Ptr 3:15).

Lata temu spotkałem mężczyznę na ulicy na Hawajach. Trzymał transparent z napisem: „Zapłatą za grzech jest śmierć”. Krzyczał też do każdego, kto przechodził: „Bóg cię nienawidzi” i „Bóg cię osądzi”. Obserwowałem go przez kilka minut, aż w końcu nie mogłem już dłużej zignorować jego błędnej interpretacji Pisma Świętego.

Continue reading

Codzienne rozważania_10.07.2026

Bóg drugich szans

Greg Laurie
Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, lecz darem łaski Bożej jest życie wieczne w Chrystusie Jezusie, Panu naszym” (Rzm 6:23).\


Nasz naród został założony na zasadach chrześcijańskich, ale od wielu z nich się odwrócił. W swoim przemówieniu pożegnalnym z 1796 roku prezydent George Washington powiedział: „Spośród wszystkich skłonności i nawyków, które prowadzą do politycznego dobrobytu, religia i moralność są niezbędnymi filarami”.

Dobrą nowiną jest to, że Bóg uwielbia dawać drugie szanse. Psalmista napisał: „Nie karze nas za wszystkie nasze grzechy, nie postępuje z nami surowo, jak na to zasługujemy” (Ps 103:10). Ci, którzy się nawracają, dostępują Bożego miłosierdzia i przebaczenia. Widzimy Jego miłosierdzie i przebaczenie w działaniu w Jego postępowaniu z miastem Niniwa.

Continue reading

Codzienne rozważania_09.07.2026

Ostrzeżenie czterdziestodniowe
Greg Laurie
Tym razem Jonasz posłuchał rozkazu PANA i udał się do Niniwy, miasta tak wielkiego, że zwiedzenie go w całości zajęło trzy dni. W dniu, w którym Jonasz wszedł do miasta, zawołał do tłumu: „Za czterdzieści dni Niniwa zostanie zniszczona!”. Mieszkańcy Niniwy uwierzyli w Boże orędzie i od najstarszego do najmłodszego ogłosili post i okryli się jutą, aby okazać swój smutek” (Jon 3:3–5).


W tym miesiącu obchodzimy 250. rocznicę powstania Stanów Zjednoczonych Ameryki. Historia naszego narodu to klasyczna opowieść o tym, jak od pucybuta do milionera. 13 nowo powstałych kolonii uzyskało niepodległość od Anglii i stało się globalnym supermocarstwem.

Świętując minione ćwierćwiecze, nie możemy brać przyszłości naszego narodu za pewnik. Zakładanie, że Stany Zjednoczone będą obchodzić 500. rocznicę – a nawet 251. – byłoby pychą. Bóg obdarzył nasz naród swoją łaską, ale nie złożył żadnych obietnic dotyczących naszej długowieczności. Im bardziej oddalamy się od Pana, Jego Słowa i Jego woli, tym ciemniejsze wydają się nasze długoterminowe perspektywy.

Dawno, dawno temu Niniwa musiała wydawać się zbyt wielka i potężna, by upaść. Jednak ostrzeżenie Jonasza od Boga zagroziło jego istnieniu. Księga Jonasza 3:3–5 wyjaśnia to w następujący sposób: „Tym razem Jonasz posłuchał rozkazu Pana i udał się do Niniwy, miasta tak wielkiego, że zajęło mu trzy dni, aby je całe zobaczyć. W dniu, w którym Jonasz wszedł do miasta, zawołał do tłumu: »Za czterdzieści dni Niniwa zostanie zburzona!« Mieszkańcy Niniwy uwierzyli Bożemu orędziu i od największego do najmniejszego ogłosili post, a na znak smutku okryli się płótnem” (NLT).

Continue reading

Codzienne rozważania_08.07.2026

Mistrz tego, co nieprawdopodobne

Greg Laurie
Wtedy Jonasz modlił się do Pana, Boga swego, z wnętrza ryby. Powiedział: „Wołam do Pana w wielkim utrapieniu, a On mi odpowiedział. Wołałem do Ciebie z krainy umarłych i wysłuchałeś mnie, Panie. (…) Ja zaś złożę Ci ofiary z pieśniami pochwalnymi i wypełnię wszystkie moje śluby, bo moje zbawienie pochodzi wyłącznie od Pana”. Wtedy Pan rozkazał rybie wypluć Jonasza na brzeg” (Jo 2:1–2, 9–10).

The Master of the Unlikely

Punkt zwrotny, który doprowadził do największego duchowego przebudzenia w historii ludzkości, miał miejsce w jelitach gigantycznej ryby. Jeśli to dla ciebie za mało niezwykłe, pomyśl, że osoba, którą Pan powołał, by poprowadziła przebudzenie w Niniwie, była zagorzałym antyniniwczykiem.
Zanim mieszkańcy Niniwy zdołali zmienić swoje serca, Jonasz musiał zmienić swoje. I właśnie to uczynił, gdy w środku burzy został wyrzucony ze statku i połknięty przez ogromnego morskiego stwora.

Wtedy Jonasz modlił się do Pana, Boga swego, z wnętrza ryby. Powiedział: «Wołam do Pana w wielkim utrapieniu, a On mi odpowiedział. Wołałem do Ciebie z krainy umarłych i wysłuchałeś mnie, Panie. (…) Ja zaś złożę Ci ofiary z pieśniami pochwalnymi i wypełnię wszystkie moje śluby, bo moje zbawienie pochodzi jedynie od Pana». Wtedy Pan rozkazał rybie wyrzucić Jonasza na brzeg” (Jon 2:1–2, 9–10 NLT).

Jednym z najbardziej niezwykłych aspektów historii odrodzenia Niniwy jest to, że nie ma w niej nic przewidywalnego. Bóg zaaranżował odkupienie całego miasta w najbardziej nieprawdopodobny sposób i za pośrednictwem najbardziej nieprawdopodobnej osoby, jaką można sobie wyobrazić.

Continue reading

Codzienne rozważania_07.07.2026

Żeglowanie po burzach życia

Greg Laurie
Wtedy zawołali do Pana, Boga Jonasza. „O Panie” – błagali – „nie pozwól nam umrzeć za grzech tego człowieka. I nie obarczaj nas odpowiedzialnością za jego śmierć. O Panie, zesłałeś na niego tę burzę z własnych, dobrych powodów”” (Jo 1:14).


Możliwość duchowego przebudzenia w Niniwie była dla Jonasza niemal zbyt przerażająca, by ją rozważać. Dlatego zapisał się na statek płynący w przeciwnym kierunku. Zanim jednak zagłębimy się w jego historię, chcę zauważyć, że Jonasz z pewnością wyśmiałby absurdalne twierdzenie, że Bóg Starego Testamentu jest gniewny, surowy i osądzający, podczas gdy Bóg Nowego Testamentu jest miłosierny i kochający.
Powodem, dla którego Jonasz uciekł od swoich obowiązków prorockich, było to, że bał się, iż Bóg okaże miłosierdzie i miłość jego wrogom, mieszkańcom Niniwy.

Kiedy Jonasz uciekł, Bóg mógł po prostu powiedzieć: „Dobra, koniec, Jonaszu. Skończyłem z tobą. Znajdę kogoś innego”. Ale Pan kochał Jonasza. Miał dla niego plan. Zamierzał dać mu drugą szansę – i Bóg nadal daje drugie szanse dzisiaj.

Zatem Pan zesłał burzę na życie Jonasza. W tym przypadku była to prawdziwa burza meteorologiczna. Często jednak Pan zsyła burze na życie swojego ludu w postaci problemów i trudności.

Continue reading