Category Archives: Pozostałe

Dysforia płciowa

21 stycznia 2022
DR. ROBERT “BOB” PETTERSON

Oryg.: TUTAJ

(Płciowa dysforia –  dawniej: zaburzenie tożsamości płciowej, termin wprowadzono aby uniknąć określenia „zaburzenie”, przyp. tłum.)
21.01.2022
Szwecja pyszni się tym, że stoi na samym przedzie nowego wyrażania się seksualności. Niemniej, ostatnie sprawozdanie krajowej Rady Zdrowia i Opieki Społecznej wprawiło ten kraj w zdumienie, gdy zostało ujawnione, że nastąpił 1.500% wzrost płciowej dysforii wśród szwedzkich dziewcząt w wieku 13-17lat. Postępowa Szwecja ponownie zastanawia się nad prawami wprowadzonymi przez rząd socjaldemokratów w 2018 roku, gdzie obniżono dopuszczalny wiek fundowanych przez państwo procedur medycznych operacji zmiany płci z 18 do 15, usuwając jakąkolwiek konieczność zgody rodziców i pozwalając na zmiany płci w wieku 11/12 lat. Przodujący szwedzcy psychiatrzy nazywają to najgorszym krajowym medycznym skandalem. Radykale operacje, takie jak podwójna mastektomia wykonywana u młodych dziewcząt w wieku 14 lat bez zgody rodziców czy jakiegokolwiek poradnictwa, które mogłoby rozpoznać inne przyczyny niezadowolenia nastolatków z ich ciał. Obecnie Szwecja zmaga się z niezamierzonymi konsekwencjami, takimi jak: wzrost samobójstw następujących po fizycznej zmianie płci. Co więcej, 32.4% nastoletnich dziewcząt z płciową dysforią zostało zdiagnozowanych na zaburzenia lękowe, 28.9% – depresję, 19,4% ADHD i 15.2% autyzm. Jednak tylko w nielicznych przypadkach, o ile w ogóle, podjęto przed dopuszczeniem ich do medycznej zmiany płci, próbę umożliwienia im poradnictwa związanego z tymi innymi problemami Płciowa dysforia: rzeczywiste czy wyimaginowane?

Ze Szwecji do Ameryki
Również Ameryka spotyka się z kryzysem. Badania U.S. Census pokazują, że współcześnie w Ameryce jest ok 2 mln osób utożsamiających się z trans gender, co oznacza wzrost o 4000% w stosunku do poprzedniego dziesięciolecia. Inna badania wskazują na podwojenie się ilości  płciowej dysforii wśród pięcio- i sześciolatków w ciągu ostatnich pięciu lat. Tak więc, czy jest to realne czy wyimaginowane? Po zbadaniu tego zjawiska, zgadzam się z tym, że jest to bardzo realny problem, lecz czy sam stan zdrowia jest prawdziwy czy wyimaginowany? Przystępując do tego tematu musimy na pewno rozumieć to, że doskonały Boży plan dla płci i seksualności został dla nas ustanowiony w 2 rozdziale Księgi Rodzaju, lecz również rozumieć to, żyjemy w świecie znajdującym się po 3 rozdziale tej Księgi, gdzie Boży zamierzony porządek został zniekształcony. Grzech sprowadził przekleństwo na stworzenie, wprowadzając na nas i nasze dzieci zniekształcenia, upośledzenia i choroby. Nasza upadła natura prowadzi nas do wypaczania wszystkiego, co Bóg zaprojektował dla Swej cwały i naszego szczęścia, w tym wojny płci.

Przeszukiwałem Pismo, aby znaleźć jakieś wyjaśnienie w sprawie tożsamości LGBTQ i zostałem pociągnięty do odpowiedzi, jakiej Jezus udzielił faryzeuszom w 19 rozdziale Ewangelii Mateusza. Tutaj, odnosi się do eunuchów, którzy urodzili się, albo z seksualną dysfunkcją, albo zostali w ten sposób ukształtowani przez innych, bądź zdecydowali sami, aby się takimi uczynić. Wierzę, że ten sposób myślenia może być również zastosowany do zamieszania płciowego współcześnie.

Ci, którzy się takimi urodzili
Ponieważ grzech czasami wpływa nawet na rozwój dziecka w łonie, zdarza się, że zachodzi potrzeba operacji genitaliów czy hormonalnej interwencji u tych, którzy narodzili się z cechami obu płci, o których zazwyczaj mówi się jako o hermafrodytach. Nieco bardziej powszechne, choć wciąż rzadko występujące jest to, że niektórzy chłopcy rodzą się ze skrajnie niskim poziomem testosteronu i ci, w dzisiejszym klimacie, mogą być zachęcani do operacji, zamiast znacznie mniej radykalnego leczenia hormonalnego. Niezależnie od tego, czy będzie to leczenie czy operacja, nadal będą mieli w sobie, w każdej komórce swego ciała, męski hormon XY i nigdy nie będą prawdziwymi kobietami.

Ci, którzy zostali takimi uczynieni przez innych.
Seksualna dysfunkcja może być również spowodowana przez wykorzystanie, w szczególności w okresie rozwoju. Współcześnie zbyt wielu chłopców i nastolatków nie chce być tym, kim są; ich wstręt do siebie jest wyczuwalny. Jak inaczej można wyjaśnić pionowo wznoszącą się ilość samobójstw wśród nastolatków i wzrastający procent nastolatków, którzy utożsamiają się jako geje bądź pragną operacji płci? Mówiąc prosto: jeśli nienawidzisz samego siebie czy uważasz, że twoje ciało jest nie do przyjęcia, czy nie byłoby bardzo atrakcyjne być po operacji czy hormonalnym leczeniu całkiem inną osobą? Jednak ci, którzy naciskają na to, że zaburzenia płci są czymś „normalnym” bądź „zdrowym, zajmują się w istocie psychologicznymi problemami w taki sposób, aby te radykalne i nieodwracalne rozwiązania były atrakcyjne.

Sami siebie uczynili takimi.
Wierzę, że większość płciowej dysforii jest produktem wyobraźni. Jeśli chodzi o naukę dotycząca mózgu i układu nerwowego sprawa jest jasna: od najwcześniejszych chwil po poczęciu rozwijający się płód nie ma w sobie dwóch sprzecznych zestawów hormonów i chromosomów, które rozwijają się w kierunku dwóch składników ich psychologii – jeden zestaw dla umysłu, a drugi dla ciała. Mamy udokumentowane przypadków dwóch identycznych bliźniaków, z których jeden stał się trans gender, a drugi nie. Niemniej, oba identyczne bliźniaki mają anatomicznie identyczne umysły. Co wyraźnie z tego wynika to to, że koncepcja LGBTQ mówiąca o złym płciowo umyśle w złym ciele nie ma żadnych dowodów naukowych. Tak więc, gdzie „ten prawdziwy ja” mieszka w osobie, która ma płciową dysforię? Przebywa w ich wyobraźni. Choć powiedzenie tego może wydawać się nie miłe, jest według każdej klasycznej definicji urojonym konstruktem, który jest promowany i wspierany przez szkolne programy, służących sobie aktywistów LGBTQ oraz postępowych inżynierów społecznych.


Klasyfikacja zaburzeń psychicznych Amerykańskiego Towarzystwa Psychicznego (The Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders [DSMMD]), która jest uznawana międzynarodowo za standard diagnozowania i leczenia chorób umysłowych zalicza płciową dysforię do nadającego się do leczenia zaburzenia psychicznego. Niemniej jednak, ruch transgender naciska na DSMMD, aby ta klasyfikacja została zmieniona, a zostały wprowadzone takie prawa, które doprowadzą do tego, aby traktowanie płciowej dysforii jako choroby nadającej się do leczenia było nielegalne.

Porównajmy reguły postępowania gender do reformy sądownictwa Innym przykładem społecznego szaleństwa jest zachęcanie dorastających dzieci do tego, aby przyjęły swoje „imaginacje” płciowej dysforii i zaczęły proces zmiany. Porównajmy to do oświeconego procesu, który miał miejsce przy reformie sądownictwa. Nie karzemy już dzieci tak, jak dorosłych, ponieważ wiemy, że ich niedorozwinięte umysły będą podejmowały nierozważne, chwilowe decyzje, bez jakiejkolwiek myśli o długofalowych konsekwencjach. Nie można ich pociągać do takiej samej odpowiedzialności jak dorosłych, którzy mają umysł w pełni rozwinięty, tak więc stare prawa, które traktowały dzieci w taki sam sposób jak dorosłych zostały usunięte. Dlaczego nie zastosować tych samych standardów do płciowej dysforii? Naukowcy i socjolodzy zgadzają się co do tego, że płciowa tożsamość nie jest pełna aż do wieku 19 lat. W okresie dojrzewania mogą pojawiać się pewne chwilowe kryzysy tożsamości. Niektórzy mali chłopcy ubierają się jak dziewczynki. Niektóre 12 letnie dziewczynki chciałby by być raczej jednym z tych chłopaków. Sympatia wobec przyjaciół tej samej płci może być pomylona z seksualnym pociągiem. Dzieci potrzebują czasu na to, aby poukładać sobie te uczucia. Taka jest istota dzieciństwa. Niebezpieczne jest zamrażanie dziecięcych uczuć w jakieś szczególnej chwili ich długoterminowego rozwoju i postawienie ich na nieodwracalnej ścieżce. Jeśli chodzi o zajmowanie się młodzieńczą przestępczością to uznajemy brak w pełni rozwiniętego umysłu, dlaczego miałoby być jakkolwiek inaczej jeśli chodzi o zaburzenia płciowe?

Nasza odpowiedź na płciową dysforię powinna być kierowana zarówno przez przeświadczenie z Rdz 2, jak i współczucie po Rdz 3. Mamy do czynienia z taką rzeczywistością, w której upadła ludzkość wywołuje ją przez narodzenie, choć te liczby są niewielkie i powinny być leczone przy pomocy medycznej technologii, lecz większość tych, którzy doświadczają płciowej dysforii została do tego pobudzona przez innych, bądź sami siebie doprowadzili do tego stanu. Powinniśmy odczuwać wielką empatię dla tych ukrytych przyczyn wywołujących płciową dysforię, lecz nasze współczucie nie może zmieniać naszego przekonania, co do Bożego stworzonego porządku. Ostatecznie, możemy ich kochać tylko tak jak Jezus. W rzeczywistości, On jest jedyną osobą, która może zmienić ich myślenie i uzdolnić do przemiany, która ich uzdrowi. Jeśli nigdy nie przyjdą do Jezusa, czy choćby uświadomienia sobie swego urojonego myślenia, nadal powinniśmy ich kochać i traktować z szacunkiem, nie potwierdzając ani nie celebrując ich niebiblijnego nastawienia.

Dawno, dawno temu…


Brian Zahnd

Dawno, dawno temu wierzyliśmy w Boga (czy bogów) równie bez wysiłku, jak wierzyliśmy w twardy grunt pod nogami jak i w przestworza niebios nad głowami. Starożytny grecki poeta wyraził to w postaci hymnu do Zeusa (później zastosowany przez apostoła Pawła): „W nim żyjemy, poruszamy się jesteśmy” (Dzieje Ap. 17:28). Dla starożytnych to, co boskie, było czymś tak naturalnym jak powietrze, którym oddychali. Niemniej, było tak zanim wszystko stanęło w ogniu. Było tak przed wielkimi pożogami światowych wojen, przed tym, gdy niebo nad Auschwitz zostało zaciemnione ludzkim pyłem, przed złowieszczymi grzybami chmur nad Hiroszimą i Nagasaki, przed tym, gdy świat był świadkiem wznoszących się płomieni nad dwoma wieżami na Manhattanie, przed tym, gdy długo czczone instytucje zostały pochłonięte płomieniami skandali, zanim ci, którzy gardzą chrześcijaństwem zaatakowali je taktyką spalonej ziemi.

Dziś trudniej jest wierzyć, trudniej trzymać się wiary a niemal niemożliwe uchwycić się religii z niesteraną niewinnością. Żyjemy w czasach, w których wszystko jest w ogniu i wiara milionów jest zagrożona niszczeniem.
Tak więc, czy w wieku niewiary chrześcijańska wiara ma ciągle szanse na przeżycie?

Continue reading

Przywileje, czy krzyż

 ERIC SCOT ENGLISH
11.9.2020

Amerykańscy chrześcijanie muszą dojść do porozumienie z myślą, że utrata ich przywilejów – faworyzowany status jaki mają w amerykańskim społeczeństwie – jest świętym aktem. Przede wszystkim, utrata przywilejów zawiera się w istocie przesłania Ewangelii. Krzyż nie tylko demonstruje to, że relacja między chrześcijaństwem a przywilejami istnieje, lecz również prosi, aby z niej zrezygnować.

Oglądałem ostatnio rozmowę  TEDx pt.: „Utrata przywileju” z Thomasem Owens, wspaniałym wykładowcą seniorem Auckland University of Technology. Owen zaprezentował przegląd dominujących sil stojących za gniewem, jaki ludzie czują, gdy przeżywają utratę przywilejów (we wszystkich ich różnorodnych formach). Rozmowę można zobaczyć tutaj TEDx
Owens dowodzi, że owa utrata przywilejów tworzy taką chwilę w jednostce, że nie tylko tracą coś dla nich ważnego, lecz również wielu jest po raz pierwszy konfrontowanych z przywilejem, który tak długo mieli. Przede wszystkim, nie można stracić czegoś, czego się nigdy nie posiadało.

Gniew jednostki spowodowany stratą jest ich przyznaniem się do tego , że czuli się uprzywilejowani.
Ważne jest zauważyć, że sprawa przywileju przebiega przez całą masę socjalnych spraw, nie tylko rasowych. Niemniej, na rzecz zwięzłości tego artykułu może być korzystne, jeśli napiszę o przywilejach generalnie. Przywileje odnoszą się do socjalnych korzyści czy dobrych stron JAKIEJKOLWIEK grupy czy osoby, która jest spadkobiercą tylko dlatego, że jest częścią tej grupy.

Krzyż sprawia utratę przywileju
W czasach Jezusa nie było nikogo, kto miałby więcej do stracenia niż religijni przywódcy. Żydzi żyli pod opresyjną ręką Rzymu, byli bardzo obciążeni podatkami, które doprowadzały wielu do wielkiego ubóstwa. Większość wpływowej żydowskiej klasy stanowili religijni przywódcy. Ich status jako pośredników władzy gwarantował im przywileje (np.: niższe podatki), których przeciętny Żyd nie otrzymywał.
Pojawienie się Jezusa w tej światowej scenie służyło podkopaniu autorytetu religijnych liderów i dlatego stali się Jego najbardziej znaczącymi przeciwnikami (nie „grzesznicy” jak można by oczekiwać).
Tłumy, które gromadził oraz przesłanie, które głosił, były zagrożeniem dla ich autorytetu. Dla przeciętnego Żyda przesłanie wiary bez uczynków prawa sprawiało, że żydowscy kapłani przestawali być użyteczni. Jego przesłanie miłości i nadziei dodawało wiary we własne siły, w szczególności tych uciskanych, którzy byli w oczach Boga uważani za równych – co było w zdecydowanym kontraście do tego, jak byli traktowani przez społeczeństwo. Gdyby została odebrana religijnym liderom doniosłość ich statusu, utraciliby przywileje nadane im przez Rzymian.

Continue reading

Kenia listopad 2021

Hallo brother Zaremba,

Pozdrowienia z Afryki, Bungoma, Kenia…


Osobiście, wraz z współpracującym zespołem dziękujemy za Wasz hojny wkład w pracę InJesus Global Missions/ End Time Church. Dzięki temu mogliśmy zaspokoić główne życiowe potrzeby sierot, wdów oraz osadzonych w zakładach karnych w Kakamega, Bungoma i Nakuru. Wasze finansowe wsparcie pozwoliło nam zakupić chleb, napoje pomarańczowe, jak też ryż i fasolę dla sierot i wdów.
Poniżej zdjęcia z tych miejsc.


Nadal prosimy o wsparcie na rzecz wielkiej i wspaniałej wizji zaniesienia ewangelii do więzień w Kenii, programu żywienia sierot w naszych sierocińcach oraz krucjat i seminariów.

Chce wszystkim podziękować w imieniu InJesus Global Missions/End Time Church, za pomoc w niesieniu pozytywnego wpływu na życie tych ludzi. Wasze pobudza naszą stałe pragnienie, aby docierać do wyznaczonego celu.
Ponownie dziękujemy za waszą hojność i wsparcie.

Potrzebujemy również większej ilości materacy dla dzieci:


Moja żona wraz z innymi opiekunami przy pracy:




W Miłości Jezusa

Pastor Moses z zespołem

Religijne doświadczenie Covid, a nieograniczona władza państwa

Joe Boot  28.10. 2021

Zmiana paradygmatu
Pod każdym względem wydarzenia lat 2020 i 2021 były zarówno tragiczne, głęboko niepokojące i daleko idące co do skali jak i konsekwencji. Pewnego rodzaju zmiana paradygmatu nastąpiła z chwilą, gdy milionom z nas nakazano pozostanie w domach. To, co kiedyś było nie do pomyślenia na Zachodzie, nie będzie już więcej takie samo, jako że restrykcje, urzędowe polecenia i ograniczenia zostały w różnych państwach nałożone na rzekomo wolnych ludzi, coś, co kiedykolwiek miało miejsce wyłącznie w komunistycznym świecie pod totalitarnymi reżimami. Choćby ostatni przykład pochodzący z Kanady z ostatnich dni (w połączeniu z miesiącami pogwałceń fundamentalnych wolności) to wiadomość, że od 30 października 2021 wyłącznie wybrani obywatele, którzy otrzymali serię nakazanych przez państwo szczepień będą mogli opuścić kraj i podróżować samolotami czy pociągami w granicach Kanady. Jest to bezpośrednie naruszenie Kanadyjskiej Karty Praw i Wolności, gdzie czytamy w paragrafie 6:
(1) Każdy obywatel Kanady ma prawo do przekroczyć jej granicę, pozostać tu i opuścić Kanadę.
(2) Każdy obywatel Kanady i każda osoba, która ma status stałego obywatela Kanada ma prawo:
a) przeprowadzić się i zamieszkać w dowolnej prowincji; oraz
b) dążyć do uzyskania środków utrzymania w każdej prowincji.

Pomimo jawnego pogwałcenia konstytucji, tylko nieliczni zdają się przejmować tym, że setkom tysięcy ludzi odmówiono obecnie pracy, edukacji, niezbędnych podróży, transplantacji organów czy dostępu do większości społeczeństwa. Wydaje się, że dopóki padają zapewnienia o bezpieczeństwie i ochronie przed „innymi ludźmi” większość jest gotowa odwrócić wzrok od ludzkiego cierpienia i niesprawiedliwości.

W tym wszystkim coraz wyraźniej widać, że następuje cicha zmiana definicji relacji między jednostką a państwem. Pokaźny wzrost wielkości i władzy państwa na Zachodzie jest dowodem na realizację nowego porządku. Resztki fiskalnego konserwatyzmu są martwe i pogrzebane w luzowaniu ilościowym (dosł.: quantitative easing) – termin dość zabawny na dodruk pieniędzy – https://www.fxmag.pl/co-to-
a zadłużenie osiągnęło niewyobrażalne poziomy przeznaczonych na rządowe programy pieniędzy. Nawet Stany Zjednoczone nie mogą obecnie twierdzić, że nie znalazły się w kleszczach demokratycznego socjalizmu z zarządzaną, planowaną ekonomią.

Prawdopodobnie największym skandalem tych ostatnich dwóch lat jest trupie milczenie sporej części zachodniego kościoła nie tylko w obliczu jednostronnego i niesprecyzowanego państwowego lockdownu, za którym poszły  restrykcje, lecz również potulną akceptację przedefiniowania ludzkiej społeczności. Milczące podporządkowanie się jest przejawem przerażającego braku zainteresowania tym, co się stało i ciągle dzieje. Jest jakimś surrealistycznym doświadczeniem dla chrześcijańskiego myśliciela być świadkiem sytuacji, w której stan praw obywatelskich z miesiąca na miesiąc pogarsza się, a większość ludzi przechodzi na drugą stronę ulicy, udając, że nie widzi jak tyrani i rabusie w garniturach, spódniczkach i krawatach uciskają niewinnych, jak gangi zamaskowanych urzędników bezmyślnie „postępują zgodnie z zarządzeniami”. Australia, Nowa Zelandia i Kanada ustanowiły w ciągu tych dwóch lat przerażający precedens autorytaryzmu a jedyna instytucja, która mogła zatrzymać to wszystko, historyczny obrońca wolności na Zachodzie, kościół, wyjątkowo zawiódł w większości przypadków nawet nie próbując się sprzeciwić [1].

Continue reading

Kody czystości zabijają nas


Tim Suttle
Paperback Theology (Patheos)
15.09.2021

Bez względu na to, jaki przyjmiemy sposób myślenia o kulturze, wydaje się, że wspólnym wnioskiem jest to, że sposób w jaki zorganizowaliśmy nasze społeczeństwo – nawet te najbardziej podstawowe formy relacji i wspólnej pracy – jest w najlepszym wypadku dysfunkcyjny. Moim zdaniem, dzieje się tak dlatego, że większość z nas działa świadomie lub nieświadomie w oparciu o kody czystości.

Czym jest kod czystości?
Kod czystości wyrasta z uogólnionego założenia, że można zidentyfikować i wyeliminować źródło wszystkich problemów i gdy zrobimy wszystko, będzie w porządku. Przy specyficznych problemach – jest dziura, którą powinniśmy załatać – nieprawdziwy kod czystości nie istnieje. Niemniej, jeśli zajmujemy się bardziej ogólnymi i trudnymi do rozwiązania problemami cały ten dysfunkcyjny system może wyładować się na kilku źródłach, które biorą na siebie całą winę. Nazwijmy to wadą lub negatywem. Cokolwiek postrzegane jako uogólnione źródło wszystkich problemów jest wadą. Po jakimś czasie rozwój sytuacji powoduje, że powstaje silna, nawet nieracjonalna awersja do tych wad. W tym właśnie miejscu wkracza kod czystości i obiecuje sposób na usunięcie tej wady, bądź co najmniej odsunięcie od nas na tyle daleko, że nie będzie już więcej na nas wpływać.

Jak wykryć kod czystości.
Jednym z najlepszych sposobów wykrycie kodu czystości jest szukanie: kozła ofiarnego i szybkich rozwiązań . Za każdym razem, gdy znajdziesz kozła ofiarnego bądź szybkie rozwiązanie, możesz być pewien, że gdzieś w tym systemie działa kod czystości.

Koncepcja kozła ofiarnego występuje w wielu dawnych religiach. Wyznaczanie kozła ofiarnego pozwala nam na symboliczne przeniesienie własnego poczucia winy, wstydu, lęku, strachu czy gniewu na inną istotę, która staje się personifikacją tej wady . Następnie wysyłamy go na pustynię z dala od społeczności, bądź ktoś inny zabija go jako ofiarę bożkom. Dzięki temu uzyskuje się dwie rzeczy: pozwala to na nadanie konkretnej nazwy tej wadzie a nam daje iluzję tego, że coś z tym zrobiliśmy. Daje też ogromny komfort psychiczny, lecz zbudowany jest on na iluzji, jakobyśmy mogli uciec przed własną współwiną, uciec przed odpowiedzialnością za wywołane przez nas katastrofy.

Srebrna kula zabija wilkołaka, czyż nie? (Srebrna kula czyli błyskawiczne rozwiązanie.) Gdy już cały nasz sprzęt bojowy i obrona zawiedzie, srebrna kula jest ostatecznym rozwiązaniem, które wykona swoją robotę. Jest magicznym rozwiązaniem skomplikowanego problemu. Niemniej, prawdziwym celem srebrnej kuli nie jest rzeczywiste usunięcie wady (srebrne kule są niemal w 100% nieskuteczne). Prawdziwym celem srebrnej kuli jest pozwolić ludziom utrzymać postawę nadziei, marzenia o dniu, w którym ten negatyw odejdzie i wszystko będzie w porządku. Właśnie dlatego handlarze srebrnych kul zawsze mogą przyciągnąć zwolenników.

Jak powstrzymać kod czystości
Skoro kod czystości opiera się na fałszywym założeniu, że możemy wyeliminować to, co negatywne, to zatrzymanie działania tego kodu może obejmować pojednanie się z wadą.
Powstrzymanie funkcjonowania kodów czystości wymaga uznania tego, że kozły ofiarne i srebrne kule to po prostu sposoby na unikanie tego, że ten negatyw nie jest „gdzieś tam”, lecz jest „tutaj” wewnątrz nas wszystkich. Jak napisał Sołżenicyn: „Granica oddzielająca dobro od złego nie przebiega przez państwa, klasy czy polityczne partie – lecz dokładnie poprzez każde ludzkie serce”. Jest to bardzo chrześcijańska myśl.

Łatwo jest myśleć o tym korzystając z narracji Harry Pottera. Śmierciożercy i Lord Voldemort rozprawiają się z negatywem robiąc z Mudbloods kozły ofiarne. Harry Potter i jego przyjaciele z kolei zajmują się negatywem poszukując srebrnej kuli . Rozstrzygnięcie następuje z chwilą, gdy Harry zdaje sobie sprawę z tego, że to on jest ostatnim horcurx’em i godzi się z tym, że zło nie jest „gdzieś tam”, lecz mieszka w nim samym.

Jedynym sposobem na to, aby wyjść poza kody czystości jest przejść długi proces wychodzenia naprzeciw negatywowi w naszym życiu i świecie wokół nas. Wymaga to przebudowy, wyznania naszego własnego złamania. Musimy stale godzić ze sobą to, że rzeczywista linia między dobrem a złem nie leży pomiędzy ludźmi czy grupami ludzi. Granica między złem a dobrem biegnie wprost przez centrum każdego ludzkiego życia. Znajduje się tam dlatego, że być człowiekiem oznacza być nieco nieskończonym (choćby tylko jako idea czy potencjał) wewnątrz dusz, żyjąc w nieustannym napięciu z naszą własną skończonością. Negatw jest nieunikniony ponieważ jest związany z tym, co znaczy być człowiekiem.

Chrześcijaństwo może pomóc, lecz zbyt często tego nie robi.
Chrześcijańska opowieść jest w unikalny sposób przygotowana do walki z tym negatywem bez odnoszenia się do kozłów ofiarny i srebrnych kul, ponieważ w ogólnym sensie, chrześcijaństwo jest odrzuceniem kodów czystości. Chrześcijańska narracja opiera się na nauczaniu Chrystusa, które mówi, że Bóg nie uciekł przed naszym złamaniem. Bóg przybiegł do naszego złamania, godząc je przez łaskę, przebaczeni i obecność. Chrystus pozwala sobie być ostatecznym kozłem ofiarnym, który na zawsze usuwa potrzebę srebrnej kuli.
Chrystus agresywnie stawał przeciwko kodom czystości. W każdy możliwy sposób w jaki można było starożytny świat podzielić na pozytywy i negatywy, Jezus utożsamiał się z negatywem i zaprzyjaźniał z nim: kobiety, dzieci, trędowaci, nieczyści, celnicy, rzymscy kolaboranci, imigranci, setnicy, prostytutki, notoryczni grzesznicy, synowie marnotrawni… przyciągał ich wszystkich blisko i miał odwagę , gdy religijne typy próbowały wyeliminować Go. Sporo z Jego służby to obejmowanie kozłów ofiarnych i unikanie srebrnych kul.

Chrześcijaństwo utrzymuje, że Bożym rozwiązaniem problemu tego negatywu nie jest eliminowanie go, lecz zbliżyć się do niego z pojednaniem. Oznacza to, że ten negatyw służy zarówno jako punkt kontaktowy między tym, co ludzkie i tym, co boskie. Boża obecność sprawia, że dzieje się lepiej, a czasami gorzej, lecz zawsze Boża obecność jest obecna.

Taki negatyw jest samym problemem jak i równocześnie rozwiązaniem tego problemu. W rzeczywistości potrzebujemy tego negatywu, ponieważ jest to jedyna rzecz na tyle silna, żeby zmusić nas do zmiany i wzrostu, jest stanem, który umożliwia pojawienie się czegoś naprawdę nowego.

Negatyw jest sposobem na to w jaki uczymy się spotykać własnymi problemami i mówić prawdę o naszym życiu. Negatyw zarówno zabija nas jak i wdziera się z nowym życiem. Za każdym razem, gdy uciekamy się do kozłów ofiarnych lub srebrnych kul (bądź twierdzimy, że Bóg usunął swoją obecność), powracamy do kodu czystości i zostawiamy za sobą chrześcijańską opowieść (Christian story).

Niestety, amerykańskie chrześcijaństwo jest często tak bardzo zainfekowane indywidualizmem, konsumeryzmem i nacjonalizmem, zbyt umoczone w ukrytym purytanizmie, aby wyobrazić sobie świat bez kozłów ofiarnych i złotych kul, pomimo tego, że najbardziej dramatyczne zdarzenie w życiu Chrystusa ujawnia niestosowność tego na zawsze. O wiele łatwiej jest dopuścić do tego, aby kody czystości rozwiązywały nasze napięcia, niż przeprowadzić introspekcję konieczną do przyznania, że my sami jesteśmy częścią tego problemu; że problem mieszka w nas wszystkich indywidualnie, jak i w społeczeństwie. Przyznać się do własnej współwiny w złamaniu tego świata wymaga długiej, powolnej i bolesnej pracy duszy. Tego rodzaju praca jest, szczerze mówiąc, zbyt przerażająca i dręcząca dla ludzi, którzy zostali nauczeni tak, aby patrzeć na siebie jako dobrych i zawsze znajdujących się po właściwej stronie wszystkiego.

Dlaczego tak wielu wierzących mężczyzn znajduje się w emocjonalnym lockdown’ie

J. Lee Grady

Eksperci od zdrowia psychicznego mówią, że pandemia covid zebrała ogromne żniwo w dziedzinie ludzkich emocji. Z powodu przedłużającej się izolacji ogromna ilość Amerykanów cierpi na depresję, niepokój, bezsenność i myśli samobójcze.
Od dawna psycholodzy wiedzą, że kobiety zazwyczaj cierpią z powodu depresji bardziej niż mężczyźni. Czy rzeczywiście tak jest – czy może po prostu mężczyźni lepiej ukrywają swoje uczucia?
Przede wszystkim, o ile kobiety przyznają się do stanu depresji, to ponad 77% samobójstw jest popełnianych przez mężczyzn i ponad 80% przestępstw z użyciem przemocy.

Wydaje się, że kobiety są bardziej zaznajomione ze swoimi bolesnymi emocjami, podczas gdy mężczyźni utrzymują je wewnątrz, aż do stanu wybuchu.

Ta prawda dotyczy nie tylko zewnętrznego świata, nawet w kościele mężczyźni doprowadzili do mistrzostwa sztukę maskowania swego bólu. Znacznie rzadziej angażują się w grupy domowe, budują ważne przyjaźnie czy szukają pomocy w małżeńskich problemach. Pandemia nie pomogła w tym. Znam kilku mężczyzn, którzy odeszli z kościoła korzystając z wirusa jako wymówki do ucieczki w samotność i izolację.

Znaczy to, że w miarę jak powoli wracamy po zakończeniu pandemii do „normalności”, kościół musi zrobić co tylko może, aby zrozumieć mężczyzn oraz to w jaki sposób usługiwać ich emocjonalnym potrzebom.

Continue reading