Co to znaczy nieść swój krzyż?
Greg Laurie
„Potem rzekł do tłumu: „Jeśli ktoś chce iść za Mną, niech się wyrzeknie swojej drogi, niech co dnia bierze swój krzyż i niech Mnie naśladuje. Jeśli będziesz się starał zachować swoje życie, stracisz je. Lecz jeśli oddasz swoje życie z mego powodu, ocalisz je”„
(Łk 9:23–24).
Jednym z najczęstszych błędnych przekonań na temat życia chrześcijańskiego jest to, że jest ono ograniczające – że odciąga ludzi od tego, co czyni życie radosnym i ciekawym. Ale to wcale nieprawda. Wręcz przeciwnie. Naśladowanie Chrystusa pozwala wierzącym uniknąć pułapek i konsekwencji podejmowania nierozsądnych decyzji.
Ludzie, którzy podążają za Chrystusem, doświadczają życia w pełni. Podążanie za Chrystusem pozwala nam doświadczać błogosławieństw, które nasz Stwórca wbudował w to ziemskie doświadczenie dla naszej radości i spełnienia. Owszem, istnieją granice i kryteria, ale służą one naszemu własnemu bezpieczeństwu.
Jezus powiedział: „Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech zaprze się swojej drogi, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje” (Łk 9,23).
Większość ludzi dzisiaj prawdopodobnie nie do końca rozumie ideę niesienia krzyża. Ale ludzie żyjący w I wieku n.e. tak. W czasach Jezusa ktoś niosący krzyż ulicami Jerozolimy miał umrzeć. Dlatego kiedy Jezus powiedział: „Porzuć swoją drogę, bierz swój krzyż każdego dnia i naśladuj Mnie”, ludzie zrozumieli. Mówił, że aby za Nim pójść, musimy umrzeć dla własnych pragnień i przedłożyć wolę Bożą ponad własną.
Jezus powiedział również: „Jeśli będziesz się starał zachować swoje życie, stracisz je. Lecz jeśli oddasz swoje życie z mego powodu, ocalisz je” (Łk 9,24). Musimy stracić swoje życie, aby je odnaleźć.
Wiele osób dziś lubi mówić: „Muszę odnaleźć siebie”. Innymi słowy: „Muszę znaleźć życie, które mnie zadowoli, przyniesie mi radość i da spełnienie”. Ale ta perspektywa zakłada wiele. Zakłada, że wiemy, gdzie szukać takiego życia. Zakłada, że rozpoznamy je, gdy je zobaczymy. Zakłada, że to my jesteśmy ostatecznymi ekspertami w kwestii tego, co jest dla nas najlepsze.
Ale Jezus powiedział, że jeśli chcesz znaleźć życie, cel i szczęście, musisz zatracić siebie. Przychodzisz do Boga i mówisz: „Oto moje życie. Oto moje plany. Oto moje marzenia. Oto moje nadzieje. Oto moje aspiracje. Przedstawiam je Tobie. Pragnę Twojej woli bardziej niż mojej własnej”.
To nie tylko przejaw wiary, ale także kwestia zdrowego rozsądku. To tak, jakby powierzyć operację najbardziej utalentowanemu chirurgowi świata, zamiast próbować zrobić to samemu. To po prostu ma sens.
Jeśli naprawdę chcesz znaleźć życie, strać je. Jeśli chcesz je zdobyć, oddaj je Panu i zobacz, co On zrobi.
Pytanie do refleksji: Jak wyglądałoby noszenie krzyża w twoim życiu?