Codzienne rozważania_12.02.2017

2J 4-6
URADOWAŁEM SIĘ BARDZO, ŻE MIĘDZY DZIEĆMI TWOIMI ZNALAZŁEM TAKIE, KTÓRE CHODZĄ W PRAWDZIE, JAK PRZYKAZAŁ NAM OJCIEC.
A TERAZ PROSZĘ CIĘ, PANI, ABYŚMY WZAJEMNIE SIĘ MIŁOWALI, A NIE PODAJĘ CI TEGO, JAKO NOWEGO PRZYKAZANIA, LECZ JAKO PRZYKAZANIE, KTÓRE MIELIŚMY OD SAMEGO POCZĄTKU.
A TO JEST MIŁOŚĆ, ABYŚMY POSTĘPOWALI WEDŁUG PRZYKAZAŃ JEGO. TAKIE JEST TO PRZYKAZANIE, KTÓRE SŁYSZELIŚCIE OD POCZĄTKU, ABY BYŁO ZASADĄ WASZEGO POSTĘPOWANIA.

Największą radością Jana jest widzieć uczniów Pańskich, którzy mocno trwają w prawdzie, dzieci Boże, które przejawiają podobieństwo charakterystyczne dla Bożej rodziny. Jeśli faktem jest, że prawda mieszka w nas na wieki, nieuchronnym obowiązkiem chrześcijanina jest życie w prawdzie. Nie jest to kwestia wyboru, a raczej główny składnik naszego uczniostwa. Mamy chodzić w prawdzie, jak przykazał nam Ojciec. Niebezpieczeństwo polegało na tym, że tylko niektóre dzieci chodziły właściwą drogą. Prawdopodobnie jedną z przyczyn napisania tego listu jest chęć potępienia nonszalanckiej postawy wobec obowiązku posłuszeństwa prawdzie. Napomnienie w wersecie 5 następuje w kontekście zarówno radości, jak i niepokoju wyrażonych w wersecie 4. Mamy pamiętać i praktykować przykazanie, które leży u podstaw duchowego doświadczenia każdego wierzącego: proszę cię Pani, abyśmy się wzajemnie miłowali. Kiedy Pan Jezus po raz pierwszy mówił o prawie miłości, określił je mianem nowego przykazania. W chwili, gdy Jan pisał swój list, przykazanie to było już dobrze znane jako zasadniczy wymóg chrześcijańskiej pobożności. I dzisiaj jest ono znane. Problem nie leży w znajomości, ale w wykonaniu. U podstaw takiej miłości leży wola, a nie emocje. Miłość do Pana jest posłuszeństwem Bogu w każdym detalu Jego woli wyrażonej w przykazaniach. Kto z nas, chrześcijan, nie doświadcza nieustannej walki o wytrwanie w postępowaniu krok za krokiem ścieżką posłuszeństwa? Czasem oddzielamy posłuszeństwo od miłości i w końcu staje się ono utartym obowiązkiem, rutynowym przestrzeganiem zasad. Nic dziwnego, że w końcu tracimy chęć posłuszeństwa i poddajemy się w tej walce. Jeśli jednak pozostajemy we właściwej relacji z Bogiem, jeśli nasze chrześcijaństwo jest przede wszystkim sprawą miłości do Boga, odkryjemy, tak jak uczynił to Jan, że przykazania Jego nie są uciążliwe. Miłość do Ojca i do Syna jest największy bodźcem do posłuszeństwa i wytrwałego kroczenia drogą prawdy. Powinniśmy uznać nowotestamentowe dowody tej niezawodnej miłości, bezgranicznej łaski i podtrzymującej nas mocy i osobiście się pod nimi podpisać. Jesteśmy posłuszni Bogu, ponieważ kochamy Go jako Pana. Miłujemy Go, ponieważ nasze dusze karmią się prawdą Jego Słowa, w którym objawiony został jego charakter oraz doniosły plan zbawienia człowieka. W miarę postępów naszej wiary, w której realizują się obietnice Jego Słowa, wzrastamy w prawdzie i miłości, przyjmując coraz więcej Jego łaski, pokoju i miłosierdzia. To są Boże priorytety, do których zostaliśmy przez Niego powołani.
Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

[Głosów: 2   Average: 5/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.