Czy Bóg dopuszcza do zła?

zdjęcie profilowe użytkownika Richard Murray

Murray Richard

Zanim powiesz: „Tak, oczywiście, że dopuszcza”, chciałbym, abyśmy się cofnęli i zastanowili nad kilkoma możliwościami.
Na rzecz dyskusji załóżmy, że dobry Bóg nigdy nie stworzył ani nie dopuścił zła jakiegokolwiek rodzaju. Innymi słowy: dobry Bóg nigdy NIE POZWALAŁ NA ZŁO, nigdy nie DOPUSZCZAŁ.

Jeszcze jesteście ze mną? Załóżmy teraz, że jeśliby taki dobry Bóg NIE DOPUSZCZAŁ do zła to powstaje pytanie: JAK On nie dopuszcza do niego? Czy taki Bóg jest ograniczony w tym, JAK nie dopuszczać do wszelkich złych motywacji, zachowań i zdarzeń?

Czy taki dobry Bóg przymusza wole wolnych jednostek, aby spalić na popiół wszelką złą myśl, zanim się pojawi? Czy taki Bóg mógłby siłą interweniować za każdym razem przygważdżając każde złe zdarzenie w przyrodzie, zanim się stanie? Czy laserowy promień spadałby z nieba, paląc wszystkich złoczyńców, aby zatrzymać ich złe uczynki?

Czy tego rodzaju wymuszone wkroczenie do naszych umysłów i życia nie robiłoby z Boga pewnego rodzaju „gwałciciela”? Czy gdyby mógł psychicznie „przejąć” nasze serca i umysły, jak mistrz pacynkarz to, zamiast być cennym potomstwem, nie stalibyśmy się raczej mapetami, a nie Jego dziećmi, jakimiś robotami na Jego szachownicy.

Czy możemy powiedzieć, że taki dobry Bóg NIGDY nie dopuściłby się do „rzeczywistego gwałtu”, aby zapobiec złu? Czy raczej nie zgadza się na zło w inny sposób, taki, który jest ZGODNY z Jego doskonałym charakterem.

Na przykład W Liście do Tytusa 1:2, wraz z kilkoma innymi wersami, mowa jest o tym, że NIEMOŻLIWE jest, aby Bóg KIEDYKOLWIEK kłamał. Z łatwością więc możemy spostrzec, że Bóg nigdy nie skłamie po to, aby zapobiec złu.

BÓG NIGDY NIE POPEŁNI ZŁA, ABY POWSTRZYMAĆ ZŁO. Powód? Ponieważ NIE ma miejsca na zło w Jego naturze. Ten dobry Bóg, o którym dyskutujemy, ciągle pozostaje wszechmocny, lecz JEDYNIE w KONTEKŚCIE Jego doskonałego CHARAKTERU.

Łatwo to zobaczyć w kontekście kłamania, że Bóg nigdy nie zrobi z Siebie kłamcy po to, żeby nie dopuścić do tego, aby zdarzył się jakiś szczególny przypadek zła. Co jednak z Jego pozostałymi cechami Boskiej natury? Jeśli Bóg nigdy nikogo nie zabije, nie ukradnie, nie zniszczy, nie zmusi, nie zmanipuluje czy znieprawi po to, aby nie dopuścić do zła to co?

I nie chodzi tutaj o to, że Bóg NIE ZROBIŁBY żadnej tych złych, wymienionych wyżej rzeczy zrobić, aby zatrzymać inne zło. Chodzi o to, że On NIE MOŻE. Jego charakter JEST czystą cnotą. Jego imię jest Jego cechą. Jego natura jest w niewidoczny sposób wpleciona w Jego istotę. W Nim jest światłość i NIE ma żadnej ciemności ani cienia, ani chwilowego zaćmienia (1J 1:5, Jk 1:17). On nie może pogwałcić Swojej własnej dobroci.

Ten dobry Bóg jest wszechmocnie prawy, nienaganny, a NIE wszechmocnie niegodziwy. Bóg jest wszechmocnie uczciwy, wszech-potężnie honorowy, wszech-potężnie miłujący, dobry, cierpliwy, miłosierny, uzdrawiający. Bóg NIE jest wszech-potężnie okrutny, mściwy, zły, okrutny i wymuszający itp.

Wers 48 z 5 rozdziału Ewangelii Mateusza, wraz z poprzedzającymi dziesięcioma, stwierdza, że doskonałość Boga Ojca leży w tym, że: On zawsze pokonuje zło w jeden i tylko jeden sposób – dobrocią. On zawsze błogosławi Swoich wrogów, aby pokonać ich zło. On nieskończoną ilość razy nadstawia drugi policzek, idzie jeden kilometr dalej, oddaje szatę itd. Jezus mówi nam, abyśmy zawsze czynili tak samo, abyśmy „byli doskonali, jak doskonały jest Ojciec nasz w niebie”.

Rozumiesz? Bóg już uniemożliwił WSZELKIE zło, lecz nie tak, jakby nasze cielesne umysły się tego spodziewały czy głupio się domagały. Podobnie jak Izrael miał błędne oczekiwania w czasie, gdy żył Chrystus, że Mesjasz będzie takim Arnoldem Schwarzeneggerem, brutalnym tępicielem zła, tak i my współcześnie. Tak jak Jezus wstrząsnął tymi oczekiwaniami pojawiając się jako łagodny Baranek Boży, tak i dziś wstrząsa naszymi oczekiwaniami.
Tak więc, dokładnie KIEDY Jezus ODRZUCIŁ wszelkie zło? Allaluja, w tej samej chwili, w której stało się możliwe czynienie zła. U samych fundamentów Ziemi, zanim świat zaczął istnieć, Jezus był Barankiem, który został zgładzony, który gładzi grzech świata. Patrz Jan 1:9, 2Tym 1:9. Obj 5:12-14, 13:8.

Skoro tak to dlaczego zło nadal od założenia świata pojawia się? Dlaczego nie zostało odrzucone i zabrane, jeśli Jezus w jakiś sposób został zgładzony od złożenia świata? Odpowiedź jednym słowem brzmi: CIERPLIWOŚĆ. Ten sposób, w który Bóg sprzeciwia się złu, pokonuje je i nie dopuszcza, wymaga cierpliwości.

Moc dobroci nie zawsze działa natychmiastowo, choć często tak jest tam, gdzie wiara jest żarliwa. Pokonanie zła w sercu innego człowiek zazwyczaj zajmuje czas. Nieustanne nastawianie policzka atakującym, wieczne błogosławienie tych, którzy przeklinają i stałe przebaczanie zła uczynionego nam, jest jak kula śnieżna, która lawinowo nabiera rozmiarów.

Gdy działamy jako dzieci światłości, reagując na każde zło wszelką dobrocią, zbiera się i gromadzi się w niebiosach coraz większy rozpęd. Tak jak deszczowe chmury nasączone życiodajnym deszczem, tak i niebiosa ostatecznie wyleją pełną chwały moc Bożej dobroci. Ta moc dobroci „przyspieszy dzień Pański”, dzień w którym wszelkie zło zostanie w widzialny sposób pokonane.

Jezus uruchomił tą lawinę i wcześniej czy później dojdzie do jej pełnej manifestacji; im wcześniej tym lepiej. Nasza dobroć przyspiesza to, podczas gdy lekceważenie tak wielkiego zbawienia, opóźnia ją.
Musimy wierzyć w to, że JEDYNY Boży sposób rozbrajania zła odbywa się przez Krzyż. Jezus nie odpłaca złem za zło. ON nigdy nie stanie się zły, aby zapobiec złu. Raczej przyjął WSZELKIE nasze zło na Siebie, nie osądzając nas, nie mszcząc się na nas i nie wylewając na nas gniewu.

Jezus na Krzyżu nadstawił swój doskonały policzek i błogosławił nas, zamiast przeklinać. W TAKI sposób Bóg zapobiegł wszelkiemu złu. Zło zostało skazane, już jest martwe, lecz zwyczajnie dziko się rzuca, podobnie jak wije się martwy wąż z odciętą przed chwilą głową.

Największy akt czystej, potężnej i nienagannej dobroci zdarzył się na Krzyżu. Baranek, który został zgładzony, godzien jest tego, aby Go czcić. Posłuchaj przeznaczenia ZAKAZANEGO ZŁA w następujących wersach:

„I ujrzałem, i usłyszałem głos wielu aniołów dokoła tronu i Zwierząt, i Starców, a liczba ich była miriady miriad i tysiące tysięcy, mówiących głosem donośnym:

Baranek zabity jest godzien wziąć potęgę i bogactwo, i mądrość, i moc, i cześć, i chwałę, i błogosławieństwo. A wszelkie stworzenie, które jest w niebie i na ziemi, i pod ziemią, i na morzu, i wszystko, co w nich przebywa, usłyszałem, jak mówiło: Zasiadającemu na tronie i Barankowi błogosławieństwo i cześć, i chwała, i moc, na wieki wieków! A czworo Zwierząt mówiło: Amen. Starcy zaś upadli i oddali pokłon”.

I ujrzałem trony – a na nich zasiedli /sędziowie/, i dano im władzę sądzenia – i ujrzałem dusze ściętych dla świadectwa Jezusa i dla Słowa Bożego, i tych, którzy pokłonu nie oddali Bestii ani jej obrazowi i nie wzięli sobie znamienia na czoło swe ani na

I otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już odtąd nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu już /odtąd/ nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły…

Nic godnego klątwy już /odtąd/ nie będzie. I będzie w nim tron Boga i Baranka, …

Obj 5:11-14; 21:4; 22:3.

Czy Bóg dopuszcza do zła_2

[Głosów:8    Średnia:4.3/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.