DS_26.11.09 1Jn 5

HeavenWordDaily

Servant David

Piąty rozdział zaczyna się od ponownego przedstawienia trzech sprawdzianów autentyczności nawrócenia. Prawdziwe dzieci Boże wierzą, że Jezus jest Chrystusem; kochają inne Boże dzieci; są posłuszne przykazaniom swego Ojca (5:1-2). Jan przypomina nam o tym, że Boże przykazania nie są ciężkim obowiązkiem, ponieważ „pokonaliśmy świat” (5:4), tzn., ponieważ zostaliśmy odrodzeniu duchowo, zostaliśmy uwolnieni od uzależnienia od światowego grzesznego systemu i posiedliśmy udzieloną nam przez Boga zdolność do posłuszeństwa.

Co Jan miał na myśli, gdy stwierdził, że Jezus przyszedł „przez wodę i krew, nie przez wodę tylko, lecz przez wodę i krew” (5:6)? Historyczne źródła wskazują, że w czasach Jana byli ludzie, którzy nauczali, że Jezus urodził się jako zwykły człowiek, lecz Chrystus zstąpił na niego w czasie chrztu, po czym odstąpił do Niego tuż przed ukrzyżowaniem. Jan obala tą herezję, potwierdzając, że Jezus był Synem Bożym, gdy został ochrzczony (przez wodę) i wtedy, gdy umarł na krzyżu (przez krew). Jezus i Chrystus to nie dwie oddzielne osoby; zwróć uwagę na to, że Jan odnosi się do Niego bezpośrednio jako do „Jezusa Chrystusa” w samym środku omawianego fragmentu. Od narodzenia do śmierci i na zawsze był człowiekiem, Jezusem, oraz Chrystusem Bożym.

Kiedyś, jako pastor, cytowałem 1Jn 5:13 każdemu, kto wychodził w kościele do przodu, aby „przyjąć Chrystusa”, aby „upewnić  ich w zbawieniu”.

To napisałem wam, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście wiedzieli, że macie żywot wieczny

Pytaliśmy każdego nowo nawróconego: „Czy wierzysz w Jezusa, Syna Bożego?” Gdy potwierdzali, mówiłem: „W takim razie Biblia mówi, że masz życie wieczne”. Niemniej, gdy okazało się, że tak wielu nowo „nawróconych” nigdy nie wracało do mojego kościoła, zacząłem zastanawiać się czy nie jest to fałszywe potwierdzenie, skoro nie chcieli nauczyć się jak iść za Jezusem, w którego podobno uwierzyli.

Teraz zdaje sobie sprawę z tego, że Jan mówił w 5:13, że napisał cały list, w którym nieustannie przypominał o tych trzech testach nawrócenia, tak więc czytelnicy, którzy przeszli je pozytywnie będą wiedzieć, że mają życie wieczne.

Zaliczenie tych trzech testów nie tylko daje pewność zbawienia, lecz daje również nam pewność w modlitwie, o ile prosimy zgodnie z Bożą wolą (5:14). Jan cytuje dwa przykłady prośby, jedną, co do której można mieć pewność, że zostanie wysłuchana i jedną przeciwnie. Możemy modlić się z przekonaniem o brata, który popełnił grzech „który nie sprowadza śmierci” (BT) i Bóg „da mu żywot” (5:16), lecz jeśli chodzi o brata, który popełnił grzech, „który sprowadzi śmierć”, nie możemy mieć takiego przekonania w modlitwie.

Czym jest „grzech, który sprowadza śmierć„? Niektórzy (szczególni ci z obozu 'bezwarunkowego wiecznego bezpieczeństwa') myślą, że Jan mówił o grzechu, w wyniku którego Bóg karci fizyczną śmiercią, lecz nie mam pojęcia w jaki sposób mielibyśmy rozpoznać czy jakiś szczególny grzech do tego prowadzi. Jeśli założymy, że chory chrześcijanin był karany przez Boga chorobą, to skąd możemy wiedzieć czy ktoś inny chory popełnił grzech ostatecznie prowadzący lub nie prowadzący do fizycznej śmierci?

Wydaje mi się, że większy kontekst wskazuje na to, że jest to duchowa śmierć. Jaki więc wierzący może popełnić grzech, który doprowadzi go do duchowej śmierci? Pamiętaj, że czytaliśmy w Liście do Hebrajczyków, że „jest bowiem rzeczą niemożliwą, … odnowić i przywieść do pokuty” tych wierzących, którzy „odpadli” po uzyskaniu pewnego poziomu poznania i duchowej dojrzałości (Hbr. 6:4-6). Z pewnością będziemy w stanie rozpoznać czy wierzący odpadł i nie ma sensu modlić się za jego odnowienie, skoro jest to niemożliwe. Jakże bym chciał, aby te i wiele innych rzeczy z Listu Jana były jaśniej napisane!

– – – – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJaracer

[Głosów: 0   Average: 0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.