Dysforia płciowa

21 stycznia 2022
DR. ROBERT “BOB” PETTERSON

Oryg.: TUTAJ

(Płciowa dysforia –  dawniej: zaburzenie tożsamości płciowej, termin wprowadzono aby uniknąć określenia „zaburzenie”, przyp. tłum.)
21.01.2022
Szwecja pyszni się tym, że stoi na samym przedzie nowego wyrażania się seksualności. Niemniej, ostatnie sprawozdanie krajowej Rady Zdrowia i Opieki Społecznej wprawiło ten kraj w zdumienie, gdy zostało ujawnione, że nastąpił 1.500% wzrost płciowej dysforii wśród szwedzkich dziewcząt w wieku 13-17lat. Postępowa Szwecja ponownie zastanawia się nad prawami wprowadzonymi przez rząd socjaldemokratów w 2018 roku, gdzie obniżono dopuszczalny wiek fundowanych przez państwo procedur medycznych operacji zmiany płci z 18 do 15, usuwając jakąkolwiek konieczność zgody rodziców i pozwalając na zmiany płci w wieku 11/12 lat. Przodujący szwedzcy psychiatrzy nazywają to najgorszym krajowym medycznym skandalem. Radykale operacje, takie jak podwójna mastektomia wykonywana u młodych dziewcząt w wieku 14 lat bez zgody rodziców czy jakiegokolwiek poradnictwa, które mogłoby rozpoznać inne przyczyny niezadowolenia nastolatków z ich ciał. Obecnie Szwecja zmaga się z niezamierzonymi konsekwencjami, takimi jak: wzrost samobójstw następujących po fizycznej zmianie płci. Co więcej, 32.4% nastoletnich dziewcząt z płciową dysforią zostało zdiagnozowanych na zaburzenia lękowe, 28.9% – depresję, 19,4% ADHD i 15.2% autyzm. Jednak tylko w nielicznych przypadkach, o ile w ogóle, podjęto przed dopuszczeniem ich do medycznej zmiany płci, próbę umożliwienia im poradnictwa związanego z tymi innymi problemami Płciowa dysforia: rzeczywiste czy wyimaginowane?

Ze Szwecji do Ameryki
Również Ameryka spotyka się z kryzysem. Badania U.S. Census pokazują, że współcześnie w Ameryce jest ok 2 mln osób utożsamiających się z trans gender, co oznacza wzrost o 4000% w stosunku do poprzedniego dziesięciolecia. Inna badania wskazują na podwojenie się ilości  płciowej dysforii wśród pięcio- i sześciolatków w ciągu ostatnich pięciu lat. Tak więc, czy jest to realne czy wyimaginowane? Po zbadaniu tego zjawiska, zgadzam się z tym, że jest to bardzo realny problem, lecz czy sam stan zdrowia jest prawdziwy czy wyimaginowany? Przystępując do tego tematu musimy na pewno rozumieć to, że doskonały Boży plan dla płci i seksualności został dla nas ustanowiony w 2 rozdziale Księgi Rodzaju, lecz również rozumieć to, żyjemy w świecie znajdującym się po 3 rozdziale tej Księgi, gdzie Boży zamierzony porządek został zniekształcony. Grzech sprowadził przekleństwo na stworzenie, wprowadzając na nas i nasze dzieci zniekształcenia, upośledzenia i choroby. Nasza upadła natura prowadzi nas do wypaczania wszystkiego, co Bóg zaprojektował dla Swej cwały i naszego szczęścia, w tym wojny płci.

Przeszukiwałem Pismo, aby znaleźć jakieś wyjaśnienie w sprawie tożsamości LGBTQ i zostałem pociągnięty do odpowiedzi, jakiej Jezus udzielił faryzeuszom w 19 rozdziale Ewangelii Mateusza. Tutaj, odnosi się do eunuchów, którzy urodzili się, albo z seksualną dysfunkcją, albo zostali w ten sposób ukształtowani przez innych, bądź zdecydowali sami, aby się takimi uczynić. Wierzę, że ten sposób myślenia może być również zastosowany do zamieszania płciowego współcześnie.

Ci, którzy się takimi urodzili
Ponieważ grzech czasami wpływa nawet na rozwój dziecka w łonie, zdarza się, że zachodzi potrzeba operacji genitaliów czy hormonalnej interwencji u tych, którzy narodzili się z cechami obu płci, o których zazwyczaj mówi się jako o hermafrodytach. Nieco bardziej powszechne, choć wciąż rzadko występujące jest to, że niektórzy chłopcy rodzą się ze skrajnie niskim poziomem testosteronu i ci, w dzisiejszym klimacie, mogą być zachęcani do operacji, zamiast znacznie mniej radykalnego leczenia hormonalnego. Niezależnie od tego, czy będzie to leczenie czy operacja, nadal będą mieli w sobie, w każdej komórce swego ciała, męski hormon XY i nigdy nie będą prawdziwymi kobietami.

Ci, którzy zostali takimi uczynieni przez innych.
Seksualna dysfunkcja może być również spowodowana przez wykorzystanie, w szczególności w okresie rozwoju. Współcześnie zbyt wielu chłopców i nastolatków nie chce być tym, kim są; ich wstręt do siebie jest wyczuwalny. Jak inaczej można wyjaśnić pionowo wznoszącą się ilość samobójstw wśród nastolatków i wzrastający procent nastolatków, którzy utożsamiają się jako geje bądź pragną operacji płci? Mówiąc prosto: jeśli nienawidzisz samego siebie czy uważasz, że twoje ciało jest nie do przyjęcia, czy nie byłoby bardzo atrakcyjne być po operacji czy hormonalnym leczeniu całkiem inną osobą? Jednak ci, którzy naciskają na to, że zaburzenia płci są czymś „normalnym” bądź „zdrowym, zajmują się w istocie psychologicznymi problemami w taki sposób, aby te radykalne i nieodwracalne rozwiązania były atrakcyjne.

Sami siebie uczynili takimi.
Wierzę, że większość płciowej dysforii jest produktem wyobraźni. Jeśli chodzi o naukę dotycząca mózgu i układu nerwowego sprawa jest jasna: od najwcześniejszych chwil po poczęciu rozwijający się płód nie ma w sobie dwóch sprzecznych zestawów hormonów i chromosomów, które rozwijają się w kierunku dwóch składników ich psychologii – jeden zestaw dla umysłu, a drugi dla ciała. Mamy udokumentowane przypadków dwóch identycznych bliźniaków, z których jeden stał się trans gender, a drugi nie. Niemniej, oba identyczne bliźniaki mają anatomicznie identyczne umysły. Co wyraźnie z tego wynika to to, że koncepcja LGBTQ mówiąca o złym płciowo umyśle w złym ciele nie ma żadnych dowodów naukowych. Tak więc, gdzie „ten prawdziwy ja” mieszka w osobie, która ma płciową dysforię? Przebywa w ich wyobraźni. Choć powiedzenie tego może wydawać się nie miłe, jest według każdej klasycznej definicji urojonym konstruktem, który jest promowany i wspierany przez szkolne programy, służących sobie aktywistów LGBTQ oraz postępowych inżynierów społecznych.


Klasyfikacja zaburzeń psychicznych Amerykańskiego Towarzystwa Psychicznego (The Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders [DSMMD]), która jest uznawana międzynarodowo za standard diagnozowania i leczenia chorób umysłowych zalicza płciową dysforię do nadającego się do leczenia zaburzenia psychicznego. Niemniej jednak, ruch transgender naciska na DSMMD, aby ta klasyfikacja została zmieniona, a zostały wprowadzone takie prawa, które doprowadzą do tego, aby traktowanie płciowej dysforii jako choroby nadającej się do leczenia było nielegalne.

Porównajmy reguły postępowania gender do reformy sądownictwa Innym przykładem społecznego szaleństwa jest zachęcanie dorastających dzieci do tego, aby przyjęły swoje „imaginacje” płciowej dysforii i zaczęły proces zmiany. Porównajmy to do oświeconego procesu, który miał miejsce przy reformie sądownictwa. Nie karzemy już dzieci tak, jak dorosłych, ponieważ wiemy, że ich niedorozwinięte umysły będą podejmowały nierozważne, chwilowe decyzje, bez jakiejkolwiek myśli o długofalowych konsekwencjach. Nie można ich pociągać do takiej samej odpowiedzialności jak dorosłych, którzy mają umysł w pełni rozwinięty, tak więc stare prawa, które traktowały dzieci w taki sam sposób jak dorosłych zostały usunięte. Dlaczego nie zastosować tych samych standardów do płciowej dysforii? Naukowcy i socjolodzy zgadzają się co do tego, że płciowa tożsamość nie jest pełna aż do wieku 19 lat. W okresie dojrzewania mogą pojawiać się pewne chwilowe kryzysy tożsamości. Niektórzy mali chłopcy ubierają się jak dziewczynki. Niektóre 12 letnie dziewczynki chciałby by być raczej jednym z tych chłopaków. Sympatia wobec przyjaciół tej samej płci może być pomylona z seksualnym pociągiem. Dzieci potrzebują czasu na to, aby poukładać sobie te uczucia. Taka jest istota dzieciństwa. Niebezpieczne jest zamrażanie dziecięcych uczuć w jakieś szczególnej chwili ich długoterminowego rozwoju i postawienie ich na nieodwracalnej ścieżce. Jeśli chodzi o zajmowanie się młodzieńczą przestępczością to uznajemy brak w pełni rozwiniętego umysłu, dlaczego miałoby być jakkolwiek inaczej jeśli chodzi o zaburzenia płciowe?

Nasza odpowiedź na płciową dysforię powinna być kierowana zarówno przez przeświadczenie z Rdz 2, jak i współczucie po Rdz 3. Mamy do czynienia z taką rzeczywistością, w której upadła ludzkość wywołuje ją przez narodzenie, choć te liczby są niewielkie i powinny być leczone przy pomocy medycznej technologii, lecz większość tych, którzy doświadczają płciowej dysforii została do tego pobudzona przez innych, bądź sami siebie doprowadzili do tego stanu. Powinniśmy odczuwać wielką empatię dla tych ukrytych przyczyn wywołujących płciową dysforię, lecz nasze współczucie nie może zmieniać naszego przekonania, co do Bożego stworzonego porządku. Ostatecznie, możemy ich kochać tylko tak jak Jezus. W rzeczywistości, On jest jedyną osobą, która może zmienić ich myślenie i uzdolnić do przemiany, która ich uzdrowi. Jeśli nigdy nie przyjdą do Jezusa, czy choćby uświadomienia sobie swego urojonego myślenia, nadal powinniśmy ich kochać i traktować z szacunkiem, nie potwierdzając ani nie celebrując ich niebiblijnego nastawienia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.