Gdy nieczyste staje się czyste

Logo_Frangipane

W przyjściu Mesjasza na ten świat są niezgłębione tajemnice, rzeczywistości sięgające poza nasze możliwości pojmowania – Jego boskie poczęcie, manifestacja anielskich zastępów, cudowna gwiazda prowadząca mędrców itd. Jednak jest jedna taka rzecz, która uderza mnie w najbardziej głęboko: ze wszystkich miejsc na Ziemi, w których Syn Boży mógł był się urodzić, Jego narodziny wydarzyły się w stajni.

Przy miliardach aniołów będących do dyspozycji Wszechmogącego, moglibyśmy przypuszczać, że Stwórca świata mógł zarządzić lepsze zakwaterowanie, np.: dom jakiegoś bogatego człowieka. I rzeczywiście, śmierci Chrystusa towarzyszy bogaty mężczyzna (Iz. 53:9). Jednak inscenizacja Jego miejsca narodzenia była proroczym obrazem, symbolem reprezentującym naturę Jego całego życia. Kiedy więc, zastanawiam się nad niepisanym przesłaniem miejsca narodzin Chrystusa jestem pocieszony: Ten, który narodził się w brudzie stajni, nie jest urażony tym, aby narodzić się we mnie.

Zjednoczenie Czystego z nieczystym

Tło jakim jest miejsce narodzin Chrystusa nasuwa następujące przemyślenia: Stary Testament zawierał ogromną ilość przepisów dotyczących czystości. Duch Święty ponad 250 razy odnosi się do czystych i nieczystych rzeczy. We wszystkich przypadkach zasada jest ta sama: gdy coś (lub ktoś) nieczystego dotknie czystego to czyste, staje się nieczyste. Rzeczywistość jest taka, że czystość była bezpośrednio związana ze świętością Boga, co widać w licznych fragmentach Księgi Kapłańskiej (III Moj.).

Pewne szczególne okoliczności zdrowotne mogły spowodować, że ktoś stawał się nieczysty takie jak: choroba skóry, wrzody, lub menstruacja. Człowiek nieczysty miał obowiązek przebywać poza swoją społecznością aż do chwili zmiany swego stanu i odzyskania zdrowia, co musiało być potwierdzone przez kapłana.

Trędowaci oraz inne osoby z trwałymi schorzeniami skórnymi byli nie tylko nieczyści, lecz wymagano od nich, aby dzwoniąc w dzwonek głośno wołali: „nieczysty, nieczysty!”, ostrzegając tych, którzy zbliżali się do nich (III Moj.13:45). Niemniej jednak, gdy Chrystus podchodził do trędowatych, nie cofał się, a raczej dotykał i uzdrawiał ich – a oni stawali się czyści!

Umiłowani, w przypadku Mesjasza, cała zasada czystości i nieczystości została odwrócona! On jest czysty i nie zanieczyszcza się dotykając nas, lecz to my stajemy się czyści! Dokładnie tak jak sam potwierdził Piotrowi: ” Co Bóg oczyścił, ty nie miej za skalane” (Dz.10:15).

Wielu ludzi nie przyjmuje Chrystusa ponieważ mają zbyt wielką świadomość swojej wewnętrznej nieczystości, a jednak gdy tylko zaakceptujemy Chrystusa, zamieszkujący w nas Chrystus nie tylko obmywa nas, lecz jego obecność powoduje, że stajemy się święci. Czy widzisz to? Jesteśmy święci, ponieważ to On jest święty. Jesteśmy czyści, ponieważ Jego krew i Jego słowo oczyszczają nas. Nigdy nie możemy stać się czyści, dopóki Chrystus nie przyjdzie i nie zamieszka naszym duchu.

W tym czasie, bez względu na to jak nieczysty czujesz się wewnętrznie, otwórz swoje serca na Chrystusa. Pozwól na to, aby Odkupiciel wszedł. Ten, który pojawił się na świecie w stajni, nie będzie zgorszony twoją potrzebą. Pozwól, aby Jego czystość oczyściła i uzdrowiła to, co jest nieczyste w tobie.

aracer

[Głosów: 0   Average: 0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.