Jak będzie wyglądało Millenium – część 3

The Church Without Walls

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Kiedy Jezus powróci, aby postawić swą stopę na Górze Oliwnej, zastanie Ziemię w nieciekawym stanie.

W poprzednich latach Ziemia została dwa razy uderzona przez asteroidę / kometę, czemu towarzyszyły zakłócenia magnetosfery, w wyniku których rozbłyski słoneczne wypalają ziemię i powodują poparzenia u ludzi. Chmura pyłu i pary blokuje większość światła słonecznego a w wielu miejscach dochodzi do silnych trzęsień ziemi (niektóre z nich w Jerozolimie i okolicach).

Powrót do nowej normalności

W Zach. 14: 4 czytamy, że gdy Jezus powróci, postawi swą stopę na Górze Oliwnej, leżącej na wschód od Jerozolimy, w wyniku czego góra podzieli się na dwie części (jedna na północ a druga na południe) z wielką doliną pomiędzy nimi.

Czytamy też dalej (werset 8), że w tym czasie z Jerozolimy popłyną wody żywe (świeża woda), z czego połowa trafi do Morza Martwego, a połowa do Morza Śródziemnego. Jeden żydowski ortodoksyjny rabin powiedział, że źródło tej wody pochodzi z wody, która opadła podczas potopu Noego, która to zgromadzona jest pod ziemią Izraela i zostanie wypuszczona w czasie przyjścia Mesjasza.

W Ez. 47 znajdujemy kolejne szczegóły na temat tej wody (rzeki), która będzie wpadała do Morza Martwego. Czytamy, że wypływać będzie jako stróżka, po wschodniej stronie świątyni, i wraz z jej biegiem zacznie się poszerzać aż do ujścia do Morza Martwego. Dodatkowo widzimy o drugiej części wody, która trafi do Morza Martwego, że będzie jej tak dużo, że zamieni je w słodkowodne jezioro; jedynie podmokłe obszary na brzegach pozostaną solankowe (wersety 8-12). Aby usunąć bieżące zasolenie Morza Martwego, naprawdę potrzeba będzie dużej ilości słodkiej wody, co oznacza, że Morze Martwe będzie musiało stać się naprawdę wielkim zbiornikiem wody.

Ezechiel mówi również, że morze to będzie wypełniony rybami, że rybacy będą zarzucać swe sieci a wzdłuż brzegów wyrosną bardzo liczne drzewa owocowe. Coś niesamowitego!

Równina

W Zach. 14: 10 widzimy, że obszar wokół Jerozolimy, od Geby do Rimmonu zostanie „przemieniony w równinę” – innymi słowy w wielki, płaski obszar ziemi. Różne źródła szacują powierzchnię tego terenu na około 25-50km z północy na południe. Zachariasz nie precyzuje, w jaki sposób ten rozległy obszar zostanie „przemieniony w równinę”, ale nie można poruszyć tak wielkiej ilości ziemi bez jej „potrząśnięcia”. Nie wiemy, kiedy to się dokładnie stanie, ale może to być  np. następstwem trzęsienia ziemi, kiedy Jezus postawi stopę na Górze Oliwnej.

Wiele lat temu spytałem Pana, w jakim celu to uczyni. Odpowiedział mi po prostu: „Aby móc pomieścić cały lud, który przyjdzie do Jerozolimy”. Pomyślałem wtedy, jak to miło z jego strony, że gdy nakazuje narodom, aby przybyły do Jerozolimy na Święto Namiotów, to również przygotowuje dla nich pod to miejsce.

Słuchajcie, z tego wypływa nauka – jeśli Bóg coś nakazuje, to również odpowiednio do tego zaopatruje. W innym przypadku, w Dniu Sądu, ktoś mógłby zarzucić Mu niesprawiedliwość.

Pogoda

W Zach. 14: 17-19 czytamy, że jeśli jakiś naród nie przyjdzie na Święto Namiotów do Jerozolimy, aby uwielbić Króla, wówczas „nie będzie u nich deszczu”.

To wskazuje, że gdy zajdzie potrzeba, Jezus będzie kontrolował pogodę. To też prowadzi  do wniosku, że z wyjątkiem narodów nieposłusznych, w pozostałych miejscach nie będzie już suszy, nie będzie burz, które niszczą uprawy, nie będzie zabójczego mrozu w czasie kwitnienia drzew owocowych. Cała pogoda, uwolniona z pod przekleństwa, będzie teraz współpracować z Królem na całym świecie.

Jesteśmy szkoleni

Paweł odniósł się do sytuacji dwóch mężczyzn, którzy pozywali się do sądu w Korynckim kościele (I Kor. 6: 1-7). Musicie pamiętać, że działo się to w kościele domowym, ponieważ w Dziejach Apostolskich 18:7 czytamy, że spotkania  zaczęły się w domu Tytusa Justusa (Gajusza) – Rzymianina, który mieszkał obok synagogi. Oznacza to, że mężczyźni ci, kiedy zbierali się jako kościół, siedzieli naprzeciw siebie za stołem.

Paweł mówi im, że to wstyd, że ci, którzy będą zarządzać światem w czasie Millenium – ci, którzy będą zarządzać aniołami, nie mogą teraz rozstrzygnąć sporu między sobą, bez pozywania się przed oblicze świeckiego sądu. Chce pokazać, że ponieważ w przyszłości będą rządzić ziemią wraz z Panem, więc teraz tym bardziej są godni, aby sami rozwiązać problemy między sobą. Powiedział Kościołowi, aby znaleźli innych ludzi pośród siebie, którzy nie byli stronami procesu, nawet tych „najmniej szanowanych” i pozwolili im wydać osąd.

Powiedział, że z pewnością mogą osądzać „sprawy pomniejsze” (werset 2)  – sprawy, które dzieją się pomiędzy nimi. Greckie słowo „pomniejsze” to „mikros”, skąd pochodzi słowo „mikro”. Tak więc Paweł uważał, bez względu co to była za sytuacja między nimi, i tak było to nieporównywalnie mniejsze od tego, co będą robić w czasie Millenium. Zasadniczo, to kazał im dorosnąć, zacząć już teraz podchodzić odpowiednio do problemów, aby przygotować się do wydawania przyszłych  osądów (w Millenium).

Co by było, gdyby wszyscy chrześcijanie zdali sobie sprawę z tego, że próby i udręki tego życia są swego rodzaju treningiem dla czasu Millenium? Co by było, gdyby wszyscy chrześcijanie uświadomili sobie, że dokonując teraz mądrych lub niemądrych wyborów, byli w tym czasie obserwowani pod kontem ich przyszłej roli w administracji Króla na ziemi?

W żaden sposób nie chcę sugerować zbawienia opartego na uczynkach, które to stara się pokazać Wielkiemu Szefowi, jak dobrym jesteś. Zamiast tego chcę pokazać, że wiodąc nasze chrześcijańskie życie powinniśmy sobie uświadomić, że jest coś więcej niż tylko obecne życie. Bądźmy świadomi, że jesteśmy odpowiedzialni przed naszym Stwórcą, że nasze obecne życie ma o wiele większe znaczenie, niż tylko marna egzystencja na tej planecie, że każdego dnia powinniśmy starać się coraz bardziej upodobnić się do Chrystusa.

Żyjmy tak nie z powodu nagrody lub przyszłej pozycji w Królestwie (przypominając matkę Jakuba i Jana, która starała się o posadę dla synów w nadchodzącym wieku), ale po prostu mając świadomość, że zdamy sprawę z naszego życia, że nawet małe decyzje, które podejmujemy dzisiaj, mają znaczenie. Miejmy na uwadze to, że byliśmy dla Pana wystarczająco cenni, aby oddał za nas swoje życie, a następnie zmartwychwstał, aby mógł osobiście czuwać i kierować życiem każdego z nas. To jest coś niesamowitego i warto się nad tym zastanowić.

John Fenn

[Głosów: 1   Average: 4/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.