Jak Pan pokazuje wizje indywidualnej przyszłości_1

John Fenn

Czujesz się jakbyś rozminął się z Bożą wizją dla swojego życia lub może szukasz Jego woli?  Lub może zastanawiasz się, co też przeszłość ci przyniesie?
W Księdze Wyjścia 3:8, gdy Mojżesz stoi przed płonącym krzewie, Pan mówi: „Zstąpiłem przeto, by go wyrwać z mocy Egiptu i wyprowadzić go z tego kraju do ziemi żyznej i rozległej, do ziemi opływającej w mleko i miód…

W Księdze Wyjścia 4: 30-31 czytamy: „Aron zaś powtórzył wszystkie słowa, które Pan wypowiedział do Mojżesza, a ten dokonywał znaków na oczach ludu. I lud uwierzył. A gdy usłyszeli, że Pan ujął się za synami izraelskimi i że dojrzał ich niedolę, pochylili głowy i oddali pokłon”.

Ale żaden z nich oprócz Jozuego i Kaleba, nie zobaczył ziemi płynącej mlekiem i miodem. Czy zatem Bóg skłamał; czy możemy rozminąć się z Nim do tego stopnia, że nigdy nie zobaczymy wypełnienia obietnic?

Mamy tu do czynienia ze słabą komunikacją – czy też nie?

Zwróć uwagę na to, że mówiąc Mojżeszowi, że wprowadzi ich do krainy mlekiem i miodem płynącej, Pan pokazał ostateczne, najlepsze i najbardziej wspaniałe aspekty Jego planu. Nie podał jednak szczegółów dotyczących przejścia przez pustynię. Nie wspomniał, że będą musieli podbić narody, które tam mieszkały. Dał im skończoną wizję, jej ostateczny, końcowy rezultat – ziemię opływającą w mleko i miód. Ten obraz, ta wizja miała im dać siłę aby przejść.

W Genesis 12, ponad 400 lat wcześniej widzimy, podobną sytuację z Abrahamem. W wersecie 1-3 czytamy: „I rzekł Pan do Abrama: Wyjdź z ziemi swojej i od rodziny swojej, i z domu ojca swego do ziemi, którą ci wskażę. A uczynię z ciebie naród wielki i będę ci błogosławił, i uczynię sławnym imię twoje, tak że staniesz się błogosławieństwem. I będę błogosławił błogosławiącym tobie, a przeklinających cię przeklinać będę; i będą w tobie błogosławione wszystkie plemiona ziemi”.

Cóż za wspaniała obietnica!

Pan przedstawił pełną, kompletną wizję, końcowy rezultat najlepszego możliwego scenariusza. I rzeczywiści Abraham wyrusza w podróż. Jeśli spojrzeć na mapę, do przejścia miał około 1000 mil (1600 km). Lecz gdy Abraham dotarł do tego miejsca, Bóg powiedział (12:7) „… ziemię tę dam potomstwu twemu”. Abrahamie, dotarłeś – możesz zapuścić korzenie.

Czytamy, że Abraham zbudował ołtarz Panu, a następnie przeszedł się po swoim nowym kraju. Gdy zwiedzał tę krainę, czytamy w wersecie 10: „nastał głód w tym kraju, Abram udał się do Egiptu, aby się tam zatrzymać jako przybysz, gdyż w kraju był wielki głód„.

To że przychodzi głód niekoniecznie jest oznaką, że rozminąłeś się z Bogiem. Ale może będziesz musiał zaadaptować swoje plany do zaistniałej sytuacji i powrócić do swej wizji później – tak jak Abraham powrócił do tej krainy po paru latach.

Czy dostrzegasz już w tym wzór?

Pan zawsze pokaże nam końcowy produkt, kompletną wizję, ostateczny, najlepszy plan. Zawsze jednak pominie szczegóły rzeczy, które będziemy musieli przejść, aby zobaczyć wypełnienie się tej wizji. Oczywiście może ci powiedzieć, że to będzie trudne, ale rzadko przekazuje wszystkie szczegóły. W końcu żyjemy przez wiarę a nie przez to co widzimy.

Nawet apostoł Paweł tego doświadczył. Kiedy opowiada królowi Agryppie swoje świadectwo (Dz 26: 15-19), mówi: „Ja jestem Jezus, którego ty prześladujesz. ..po to ci się ukazałem, aby cię ustanowić sługą i świadkiem tych rzeczy, w których mnie widziałeś, jak również tych, w których ci się pokażę.  Wybawię cię od ludu tego (Żydów) i od pogan, do których cię posyłam”.

Pan mówił o wielkich rzeczach

Ukazuję ci się teraz i ukaże ci się ponownie z większą ilością informacji. Uwolnię cię od ludzi i wyślę do pogan. Hej, to brzmi niesamowicie! Ale przeczytajmy, co Paweł przeszedł, aby zobaczyć wypełnienie tej wizji- II Kor 11: 24-27: „Od Żydów otrzymałem pięć razy po czterdzieści uderzeń bez jednego (195 razów) trzy razy byłem chłostany (zazwyczaj bito po podeszwach stóp), raz ukamienowany (na śmierć wg Dz:14:19-20 gdy, jak wielu wierzy, został zabrany do nieba wg II Kor.12), trzy razy rozbił się ze mną okręt..” I kontynuuje wyliczanie napadów, zmęczenia, zdrad, cierpienia z zimna  plus troszczenie się o wszystkie zbory.

Wiemy, że Pan powiedział Ananiaszowi w Dz 9: 16, że Paweł będzie musiał wycierpieć niektóre rzeczy, jeśli przyjmie powołanie nad swoim życiu – ale trzymając się wzoru, Pan nie zdradził za wielu szczegółów.

Czy myślisz, że Piotr, kiedy Pan powiedział mu, że uczyni go rybakiem ludzi wiedział, że pewnego dnia umrze śmiercią męczeńską? Nie dowiedział się tego aż do J 21: 18-19. W tym momencie wiedział już zbyt wiele, siedział w tym zbyt głęboko, aby się wycofać. Czy zostawiając swoją łódkę (Łu 5:9-11) wiedział, że umrze jako męczennik? ‘Rybak ludzi’ – to brzmi tak ładnie i szlachetnie – całkiem fajnie. A przy okazji – gdy będziesz stary, zabiorą cię tam, gdzie nie będziesz chciał i ukrzyżują… Dalej chcesz być tym rybakiem ludzi?

Jesteś normalny

Nie znam nikogo, kto by nigdy nie rozminął się z Bogiem.  Abraham postanowił „pomóc” Bogu, płodząc z Hagar Ismaela. Spójrz jaki nam pozostał po tym bałagan. On jest ojcem naszej wiary, ale spójrz na niego… Mojżesz nigdy nie widział Ziemi Obiecanej, Jonasz został połknięty, Eliasz ukrył się w jaskini, Jan Chrzciciel zapytał, czy Jezus naprawdę jest Mesjaszem, czy też powinni wyglądać innego, Piotr zaparł się Pana trzy razy i tak można by dalej wyliczać.

Niech ci nie umyka fakt, że ty i ja już jesteśmy w wieczności. Patrzymy na rzeczy, które Bóg nam powiedział i nie widzimy ich wypełnienia, dochodzimy do łoża śmierci zastanawiając się co poszło nie tak, lub też nie przestajemy pokutować za grzechy, które to już dawno zostały nam odpuszczone. Zapominamy, że już przeszliśmy do wieczności, że mamy życie wieczne.

To, co nie wykonało się w tym życiu, może nastąpić w następnym wieku. W rzeczywistości myślę, że wiele rzeczy, które Bóg do nas mówi, przeznaczył dla nas na lata, czy dziesiątki lat już dawno po tym jak nasze ludzkie ciała już umarły.  Jeremiasz mówi, ze nasze życie jest jak para widoczna w mroźny poranek. Bóg patrzy z takiej właśnie perspektywy, wiec inwestując w nas miał na uwadze wieczność.

W Starym Testamencie jest wiele proroctw, które nie wypełnią się aż do następnego wieku. Dlaczego  więc trudno uwierzyć , że coś co On powiedział dzisiaj, spełni się za 50, 100 czy 200 lat? Jego Słowo nie wróci puste, ale wykona to co powiedział. Wyjrzyj poza życie w tym ciele i zrozum, że już znalazłeś się w wieczności.

W ten sposób cała presja spoczywa na Nim a nie na tobie. Jeśli Bóg daje ci coś i myślisz „Mogę to zrobić”, to nie jest to Bóg. Gdyby tak było, sam byś wziął chwałę i stanął przed Nim mówiąc: „Zobacz, co dla ciebie sam zrobiłem!”. Tak się nie stanie. Wizja, jeśli jest ZBYT wielka, ZBYT wspaniała – to jest wizja od Boga – wizja, która, aby się wykonać, wymaga cudów.

Cudów? Tak! Takich jak np. zbyt stara kobieta aby mieć dzieci, jak jąkający się człowiek który potrzebuje brata aby mówił za niego, który ma drewniany kij, którym dokonuje cudów. Jak apostoł, do którego przynoszono chorych, aby choć cień padł na nich, czy tez  człowiek, który dotykał kawałków materiału, które potem zanoszono do chorych i byli uzdrawiani. Jeśli uważasz, że jesteś w stanie coś dokonać, to nie jest to Bóg. Jeśli będziesz potrzebował cudów, aby zobaczyć urzeczywistnienie wizji – to może być to z Boga, gdyż On odbiera całą chwałę, a nie my.

Jak Pan pokazuje wizje indywidualnej przyszłości_2

[Głosów:6    Średnia:4.8/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.