Jak wygląda prawdziwa miłość, a jak nie


Joe McKeever

Nikt nigdy nie przekona mnie, że to Salomon napisał „Pieśni nad pieśniami”, których autorstwo często przypisuje się jemu.

Nikt, kto ma 1000 żon i pełną salę gotowych dziewczyn, nie jest w stanie skupić się na jednej kobiecie w taki sposób jak zrobił to autor tej poetycznej rapsodii. (Jeśli kochasz Pieśni Salomona to w porządku. Mówię tylko, że nie ma możliwości, aby to pochodziły spod pióra i z serca tego króla Izraela.)

Prawdziwa miłość to nie rozkochanie w połysku włosów czy poświacie brązowych oczu – jest to coś znacznie głębszego.
W tym tygodniu (starszy tekst – przyp. tłum.) brałem udział w przebudzeniu w Elberta, w stanie Alabama, małej, uroczej społeczności w pobliżu nadbrzeżnego miasteczka, ośrodka wypoczynkowego Gulf Shores. Pewnego dnia, spotkaliśmy się z pastorem Mikiem Keech na śniadaniu w osobliwej kafejce zwanej Grits ‘n Gravy. Zabrałem ze sobą szkicownik i w ciągu spędzonej tam godziny narysowałem wszystkich gości, kilkanaście postaci, oraz, oczywiście właściciela, Patricka, oraz Megan – bufetową. Wszyscy byli godni zapamiętania, ale najbardziej pewne starsze małżeństwo siedzące obok.
Mężczyzna miał długie białe włosy. Podszedłem i powiedziałem: „Drodzy, jestem rysownikiem i rysuję ludzi, a ty aż się prosisz, żeby cię narysować”. „Ach?” – odpowiedział. „Tak, proszę pana, wyglądasz na kogoś o silnym charakterze, a ja lubię rysować takich”.
„Nie jestem twardym charakterem – odpowiedział poważnie.

Jego żona powiedziała z uśmiechem:
„Zdecydowanie jest bardzo silnym charakterem”

Narysowałem ich oboje.
Gdy zapytałem, czy są małżeństwem, mężczyzna powiedział: „Tak, obecnie od czterech lat. Dla nas obojga to drugi raz”.
Miał na imię Welton a jego żona Wilma. Powiedział: „Mam 91 lat i jestem najstarszym pracownikiem sieci sklepów Lowe (inteligentne domy). Ciągle pracuję 40 godzin tygodniowo w Foley Lowe’s store”.
Spojrzał na swoją żonę i powiedział: „Kiedy pierwszy raz umówiłem się z nią, pomyślałem, gdy jedliśmy, że skoro mogą ją nakarmić to mogę ją też zatrzymać”.
Zaśmiała się głośno, wyraźnie adorując tego starego dżentelmana. Mądra kobieta. Niewątpliwie słyszała to tysiąc razy, a jednak śmiała się z tego.
Wilma powiedziała: „Nie wiedziałam, ile ma lat, bo prawdopodobnie nie przyszłabym. A pomyśleć, ile radości straciłabym”.

Welton powiedział: „Ja mam żelazo w krwi a ona ma magnetyczną osobowość”.

Po czym dodał w zamyśleniu: „Byliśmy dwoma statkami mijającymi się w nocy”.

Zapytałem: „Jakim statkiem byłeś? Towarowym? Wycieczkowym?”

Nie wypadł z uderzenia: „Statkiem miłości”.

Ona wybuchła śmiechem.

Nie dało się tych ludzi nie lubić.

Następnego dnia, ktoś powiedział do mnie: „Widziałem, że napisałeś na Facebooku o moim przyjacielu Weltonie. Nie wiem, jak się nazywa, ale jeśli masz jakiekolwiek pytania o Lowe’s to Welton jest właściwą osobą. Nie tylko opowie ci, lecz zostawi to, cokolwiek właśnie robi i zabierze cię tam. Jest nieco wolniejszy niż kiedyś był, lecz ciągle całkiem rześki”.

Porównajmy to małżeństwo z miłości, z Salomonem.

Jestem również nieco zły na Króla Dawida.
Jego historia małżeństwa z miłości z Abigail, to jaki sposób spotkali się, zostali pociągnięciu ku sobie, to jak zmarł jej mąż a Dawid posłał po nią, aby została jego żoną, mogłoby zapełnić fabułę nowoczesnej powieści. Niemniej, jest też negatywna strona tego.
Po tym, gdy Dawid ożenił się z tą kochaną, bystrą mądrą kobietą, znika ona z opowieści ST, zajęta domostwem Dawida i ignorowana przez inne żony, a wzywana tylko wtedy, gdy była potrzebna.
To nie jest małżeństwo i nie tak się traktuję żonę.

Gdybym zapytał ciebie, abyś opisał mi swoją miłość do żony, nie zaczynaj waszej historii od opowieści o tym, jak się spotkaliście pierwszym razem, jak bardzo ciągnęło was do siebie, o tych iskrach, które się pojawiły z pierwszym dotykiem. To nie jest miłość. To tysiące rzeczy, prawdopodobnie wśród nich jest elektryczność, chemia, powierzchowne przyciąganie, hormony…

Lecz to ciągle nie jest miłość

Opowiedz mi o tym, jak razem wytrzymywaliście przez złe czasu, chude lata, stresujące okresy, gdy byliście wyrzucani z pracy i nie wiedzieliście, gdzie będziecie mieszkać i co jeść. Stworzyliście we dwoje wspaniałą relację, dokopali się głęboko do swoich dusz i związali na zawsze.

Opowiedz mi i tego rodzaju miłości.

Nie opowiadaj mi o tym, jak bardzo zachwycony byłeś kolorem jej oczu i doskonałością jej szyi.
Opowiedz o czasach, gdy płakaliście razem, nie mając już więcej siły na sprzeczanie się i dyskutowanie, że bez względu na to, co przechodzicie, będziecie kochać się nawzajem „pomimo” różnicy i przeszłości.

Nie poddaliście się tam. Wytrwaliście.

To jest miłość.

„Miłość jest cierpliwa i dobra”.

________________
(Od tłumacza: poniżej gra słów nie do przetłumaczenia, ale warta zacytowania.)

Ring” to m.in.: pierścionek, obrączka, obręcz, scena, ring (w boksie).

Someone told me this week marriage is a three-ring circus.
“First,” he said, “there is the engagement ring. Then comes the wedding ring. And that is followed by the suffering.”

„Ring” to m.in.: pierścionek, obrączka, obręcz, scena, ring (w boksie).

Ktoś powiedział mi w tym tygodniu, że małżeństwo jest jak cyrk z trzema scenami (bądź idiom: coś wciągającego, absorbującego) (a three-ring circus): „Pierwsza to pierścionek zaręczynowy (engagement ring), następnie jest obrączka ślubna (wedding ring), a potem następuje cierpienie (suffering)”.

A najlepsze z tego wszystkiego może być to ostatnie.

Click to rate this post!
[Total: 7 Average: 4.3]

One comment

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *