Królestwo niewzruszone

Logo_Frangipane

Coś się dzieje na Ziemi. Potężne trzęsienia ziemi, ogromne liczby zabitych, niespotykane sztormy. Może to wszystko przypadek, lecz nic nie mogę poradzić na to, że przychodzą mi do głowy słowa Pana…

Kiedy ziemi się trzęsie

Gdy zbliża się koniec roku 2005, trudno nie być poruszonym przez dwa potężne trzęsienia ziemi, które w tymże roku się wydarzyły. Pamiętaj, że stało się to zaledwie w dwanaście miesięcy po tym, jak południowo azjatyckie Tsunami przewaliło się przez Ocean Indyjski, niespodziewanie uderzając na wybrzeża dziewięciu krajów. Ponad 250.000 ludzi zginęło, następne miliony pozostały bezdomne i w żalu. Naukowcy mówią nam, że ten ogromny kataklizm nie tylko zmienił Azję, lecz spowodował, że faktycznie zachwiała się oś planety. Lecz fizyczne wstrząsanie jeszcze nie skończyło się; dziewięć miesięcy później uderzyło następne niszczące trzęsienie, tym razem w Pakistanie. W październiku, Kaszmirze został wstrząśnięty trzęsieniem o sile 8.2, które zabiło prawie 90.000 ludzi, a miliony pozostawiło znów bez dachu nad głową i schronienia.

Jakby tych głównych trzęsień było mało, w ciągu ostatniego roku widzieliśmy niespotykane zachwiania pogody. Atlantycki sezon huraganowy 2005 był świadkiem dwudziestu sześciu nazwanych sztormów. Trzynaście z nich przekształciło się w śmiertelne huragany, siedem z nich urosło do kategorii katastrof trzeciej lub wyższej kategorii. Zniszczenie Nowego Orleanu i miast wybrzeża Missisipi i Alabama przechodziło ludzkie pojęcie. Coś się dzieje na Ziemi. Potężne trzęsienia ziemi, ogromne liczby zabitych, niespotykane sztormy. Może to wszystko przypadek, lecz nic nie mogę poradzić na to, że przychodzą mi do głowy słowa Pana: „Jeszcze raz wstrząsnę nie tylko ziemią, lecz i niebem” (Hebr. 12:26). Z pewnością pojawia się potężne trzęsienie wśród narodów.

Jezus ostrzegał, że „wielkie trzęsienia” będą częścią różnorodnych, naturalnych katastrof, które nazwał „bólami porodowymi”, a które mają za zadanie wprowadzić czasy końca (Łuk 21:11; Mat 24:8; Mk 13:8). Innymi słowy, Pan powiedział nam, żebyśmy oczekiwali tego, że wzrośnie liczba naturalnych nieszczęść zarówno co do wielkości jak i częstotliwości, jakby sama Ziemia wzdragała się przeciwko wadze grzechu. Jak powiedział Izajasz: „… ziemia zadrży w posadach, . . . w kawałki rozpadnie się ziemia (ponieważ) zaciążyło na niej jej przestępstwo…” (Iz. 24:19-20).

Jeśli rzeczywiście żyjemy w ostatniej dekadzie tego obecnego wieku, nie powinniśmy oczekiwać tego, że pozostanie cicha i spokojna. Wierzę, że Bóg używa tych katastrof, aby przyciągnąć tłumy do Siebie, lecz powinniśmy być świadomi tego, że bardzo się to rozmnoży.

Duchowe wstrząsanie

Gdy nieszczęścia wzrastają, wzrasta też strach, lecz tak nie powinno być z nami, ponieważ to właśnie w takim czasie Pan obiecał, że rządzące moce ciemności zostaną wstrząśnięte ze swoich pozycji wpływów i rządzenia. Pan „wstrząśnie nie tylko ziemią, lecz również niebem” (Hebr. 12:26). Ten werset odnosi się nie do najwyższego nieba, gdzie mieszka Bóg. Wspomniane tutaj niebiosa odnoszą się do duchowej rzeczywistości, znanej również jako „miejsca niebieskie” w innym miejscu Biblii (Ef. 3:10). Te „miejsca niebieskie” reprezentują duchowy wymiar, w którym „zwierzchności,.. światowe siły ciemności… duchowe moce zła” wykonują swoją władzę nad narodami (Ef. 6:12).

Więc, Pan mówi przez Izajasza: „I stanie się w owym dniu, że Pan nawiedzi wojsko górne w górze, a królów ziemi na ziemi” (Iz. 24:21). Ostatnie wielkie trzęsienia wpłyną zarówno na naturalną jak i duchową rzeczywistość. Podobnie ostrzegał Jezus, że w czasie ostatecznym: „moce nieba i ziemi zostaną poruszone” (Mat. 24:29).

W rzeczywistości odbywa się obecnie „wojna w niebie” (Obj. 12:7). Pamiętaj, wstrząsanie tymi mocami oznacza „usunięcie” ze swego miejsca wpływów i rządów (Hebr. 12:27). Innymi słowy, każda demoniczna warownia, która uniemożliwia pojawienie się królestwa Bożego na ziemi będzie ostatecznie skonfrontowana z mocą i autorytetem niebios!

Wielu może nie zgadzać się: „To są rzeczy, które odnoszą się do czasu ostatecznego”. Tak, koniec tych dwustronnych wstrząsów – rzeczy ziemskich i niebieskich – nie nadejdzie przed powrotem Pana. Niemniej, ja wierzę, że już w pewnym stopniu się to zaczęło. Zastanów się nad byłym Związkiem Radzieckim. Jest to największe geograficzne imperium w historii całego świata; jego moc militarna było ponad wszelką miarą. ZSRR przysięgał ateizm w swej naturze i szerzył ateizm wśród narodów, na które miał wpływ.

A jednak w zdumiewające i niepojęcie skomplikowany wyraz Bożej woli, że Wszechmocny osądził duchowe moce rządzące sowiecki komunizmem. Bez dzikiej rewolucji, bez powstania czy wojny nagle, w dramatycznych okolicznościach Związek Radziecki rozpadł się. Lecz nie tylko to wielkie imperium zapadło się, gdy 25 grudnia 1991 roku Michaił Gorbaczow zrezygnował jako Prezydent Związku Sowieckiego, skutecznie kończąc istnienie Sowieckie Partii Komunistycznej. Następnego dnia sowiecki parlament uznał rozpad imperium. [Reference.com/Encyclopedia/History of the Soviet Union (1985-1991)]

Jaki potężny i trwały znak! W dniu Bożego narodzenia, w dniu, w którym obchodzimy narodziny Jezusa Chrystusa, demoniczne moce rządzące ZSRR zostały wstrząśnięte i obalone ze swego miejsca! Czy ostateczna konfrontacja Pana przeciwko duchowym mocą zła może być bardziej znacząca? Od upadku komunizmu misjolodzy mówią nam, że więcej ludzi przyszło do Chrystusa na świecie niż w było wszystkich razem wziętych od pierwszego wieku. Jakaś zła moc spadła ze swego miejsca władzy i od tej pory miliony ludzi weszło do Królestwa Bożego (Czy ktoś krzyczy w tym miejscu?)

Choć fizyczny świat cierpi z powodu tych bólów porodowych, wierzę, że będziemy świadkami upadku innych większych „zwierzchności” w równie dramatyczny sposób. Potężna blokada rządząca islamem zostanie usunięta,i nastąpi niespodziewany lecz znaczący przełom i miliony muzułman otworzy się na ewangelię. Jest to jedna z frontowych modlitw jakie Bóg stawia przed nami. Końcem tego będą setki milionów muzułman przychodzących do Chrystusa jak ich Zbawiciela. Jest to podstawowy powód naszej modlitwy o narody walczące z radykalnym Islamem.

Będziemy również świadkami upadku głównych mocy demonicznych w USA. Wierzę, że już teraz jest pewne poważne pęknięcie w warowni rządzącej homoseksualizmem. Pomimo bezczelnej publicznej twarzy, są wśród społeczności gejów tacy, którzy są ciągle duchowo wrażliwi. Oni mają świadomość tego, że dokładnie w tym samym czasie, w którym wyznaczyli swoje wielkie obchody dekadencji, dwa wielkie huragany ryczały w ich głównych miastach (New Orlean i Key West). Wiedzą wewnętrznie, że Bogu nie podoba się ich styl życia.

Wierzę również, że nie będzie potrzeba już długiego czasu na to, aby pojawiły się w USA poważne restrykcje dotyczące aborcji. Ta demoniczna moc, która zaślepiła twórców prawa i sędziów, zostanie złamana. Módlmy się zatem nadal za sędziego Sądu Naczelnego, aby wyznaczył tych, którzy staną za życiem jak i boją się Boga.

Wydaje mi się, że żyjemy w czasach, gdy co najmniej na pewnym poziomi „moce niebieskie” są wstrząsane. Nasze modlitwy i osobiste zaangażowanie w życiowe sprawy grają główną rolę w obalaniu tych mocy ciemności. Jeśli nie zaprzestaniemy modlitwy, będziemy oglądać znaczące zmiany, zachodzące przed naszymi oczyma.

W końcu, pamiętajmy o tym, że nawet wtedy, gdy rzeczy na ziemi i w niebie są obalane, my sami otrzymaliśmy „królestwo niewzruszone” (Hebr. 12:28-29). Umiłowani, Bóg ma królestwo niewzruszone, do którego nas wzywa. Jest to to samo miejsce, w którym rządzi Jezusa jako Król, z powodu którego każdego kolano na niebie i ziemi ugnie się.

продвижение сайта запросам

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.