Kto upomni się o te dzieci?

GradyGrady J. Lee

Na świecie pracuje obecnie 218 milionów dzieci. W tym tygodniu w Ekwadorze zobaczyłem z tego nieco na własne oczy.

W tym tygodniu poznałem dwóch nowych przyjaciół w czasie podróży do Południowej Ameryki. Chłopiec ma na imię Levin, spał na chodniku obok supermarketu w Guayaquil, największym mieście Ekwadoru. Gdy skręciłem za róg, zobaczyłem jego skręcone ciało pod ścianą. Ludzie jadący ze mnę, czterej duchowni z Peru i El Salvador, zatrzymali się, gdy uklęknąłem i delikatnie potrząsnąłem chłopcem. Trzymał wypchaną plastykową torebkę gum do żucia, jakby była pluszowym misiem. W jej środku zobaczyłem kilka dolarowych banknotów i monet. Levin dosłownie spał w pracy.

' Mi amigo ,' powiedziałem podnosząc jego głowę z betonu. Otworzył zmęczone oczy, przetarł brudną twarz, rozejrzał się dookoła, unikając bezpośredniego kontaktu wzrokowego. Bał się. Łamanym hiszpańskim zapytałem go czy chciałby coś do jedzenie. Potrząsnął głową, przyciskając paczkę gum do chudego ciała. Złapałem go za rękę, postawiłem na go na nogi i pogłaskałem po rozczochranych włosach.

Zmierzaliśmy do sklepu, gdy nagle pojawił się zza ściany następny chłopiec, około 30 cm mniejszy od Levina. Niósł ze sobą podobną plastykową torebkę gum do żucia (chicklets). Moja przyjaciółka Milagros, pastorka z Limy w Peru, zadała mi kilka pytań po hiszpańsku i dowiedziała się, że był to młodszy, sześcioletni brat Levina. Na imie miał Freddy. Obaj chłopcy byli ulicznymi sprzedawcami.

' Tienes hambre' (Jesteś głodny ?),- zapytałem Freddiego. ' Sí ,' odpowiedział z wątłym uśmiechem. Bracia wyglądali na niedożywionych. Zastanawiałem się czy ich matka dała im cokolwiek na śniadanie tego ranka. Potem zastanawiałem się czy ich matka w ogóle żyje. Wziąłem Freddiego za rękę i poszedłem w stronę wejścia do sklepu, podczas gdy liderka młodzieżowa z Salvadoru, Janny, zajęła się Levinem. W drzwiach ochroniarz przyglądał się chłopcom z podejrzeniem, jakby ich już widział wcześniej. Janny powiedział mu, że chłopcy są naszymi gośćmi.Uśmiechnął się z ciekawością i pozwolił nam wejść do sklepu. Przeszliśmy wprost do działu spożywczego, gdzie można było znaleźć wszystko od pizzy do ekwadorskiej ceviche.

Zapytałem chłopców, co chcieliby zjeść. Bez zastanowienie Levin powiedział, że chce Kentucky Fried Chicken (KFC) z arroz con menestra .

Wiedziałem, że arroz to ryż, ale nigdy ani ja, ani Janny nie słyszeliśmy o menestra . Szybko odkryliśmy, że jest to unikalny ekwadorski posiłek składający się z ryżu z soczewicą. Podszedłem do lady KFC i zamówiłem dla chłopców dwa duże talerze.

Gdy przyniosłem tace z gorącym jedzeniem do stołu, Freddy szybko złapał dwie saszetki majonezu i wycisną wszystko na swój ryż, puszczając strugę przez cały stół na swojego brata. Levin nie śmiał się z figla Freddiego. Obaj jedli w pośpiechu, aż wyczyścili całkowicie talerze.

' Dónde está su madre ?' (Gdzie jest twoja mama?) – zapytałem. Levin powiedział coś na temat jej pracy, lecz Janny powiedziała mi, że gdy pytała Janniego chwilę wcześniej przy ladzie, powiedział jej, że umarła. Nie byliśmy pewni, która historia była prawdziwa.

Levin opowiedział nam, że jest zmartwiony, ponieważ ktoś ukradł mu 10$ a jego ojciec może się na niego za to wściec. Janny powiedziała mu, że my nie zamierzamy dawać im pieniędzy, tylko jedzenie. „Te dzieciaki wymyślają mnóstwo historii”. – powiedziała mi, wiedząc, że chłopcy nie rozumieją angielskiego. Gdy skończyli obiad, powiedzieliśmy im, że Jezus ich kocha. Klepnąłem Freddiego po ramieniu i modliłem się, aby poznał miłość Zbawiciela i odesłaliśmy ich w ich drogę. Każdy z nich niósł paczkę niezjedzonego kurczaka w jednej ręce i swój inwentarz gumy do żucia w drugiej.

Trudno mi było zrozumieć fakt, że te dwa dzieciaki były na swoim utrzymaniu, że nikt nie chronił ich przed złodziejami, nieostrożnymi kierowcami i niegodziwymi mężczyznami, którzy wykorzystywali dzieci do sprzedawania cukierków na ulicach. Smutna prawda jest taka, że ma świecie jest dziś około 218 milionów dzieci, które są określane jako dziecięcy/małoletni pracownicy.

Praca dzieci jest najbardziej zdradziecką przyczyną współczesnej biedy, ponieważ dzieci są wyciągane ze szkół i dorastają jako niedouczone. 70% z nich pracuje w rolnictwie, lecz inne są zatrudniane w skrajnie niebezpiecznych warunkach w kopalniach, przy piecach do wypalania cegieł, w prostytucji i do produkcji dziecięcej pornografii.

Co możemy zrobić? Czułem się bezsilny w Guayaquil, ponieważ nakarmienie Levina i Freddiego gorącym posiłkiem nie pomoże im wrócić do szkoły. Jednak po powrocie w poniedziałek do domu, wiedząc o tym, że kościół musi wołać dopóki te maluchy nie zostaną zabrana z ulicy. My musimy wywierać presję na zagraniczne rządy, aby zakazały pracy dzieci, walczyły z seksualny ich wykorzystaniem. Musimy też użyć obfitych zasobów amerykańskiego kościoła do wspierania chrześcijańskich służb, które karmią i kształcą Levinów i Freddich tego świata.

Wiele z tych dzieci teraz jest zwiniętych w kłębek gdzieś na chodniku, przytłoczonych naciskami, na które 8-latki nie powinny napotykać.

Proszę nie ignorujmy ich.

topod

[Głosów: 0   Average: 0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.