Przemyślmy jeszcze raz argument Apostoła Pawła na rzecz włączenia pogan bez prozelityzmu
dr. Eli Lizorkin-Girzhel
Dziękuję moim przyjaciołom za wsparcie i zachętę!
W tym artykule ponownie odczytujemy List Pawła do Galatów – jedno z najwcześniejszych pism Nowego Testamentu – w kontekście zróżnicowanego krajobrazu judaizmu I wieku, unikając późniejszych chrześcijańskich założeń supercesjonistycznych (teologii zastąpienia). Używany przez niego termin Ioudaismos (Ἰουδαϊσμός, często tłumaczony jako „judaizm”), nie oznacza zdefiniowanej religii we współczesnym rozumieniu. W kontekście I wieku nie istniały jeszcze jasno zdefiniowane systemy religijne, takie jak chrześcijaństwo czy islam. Zamiast tego, Ioudaismos wyrażał żarliwe oddanie żydowskim zwyczajom przodków i charakterystyczny styl życia, często w świadomym sprzeciwie wobec kultury hellenistycznej. To samo znaczenie pojawia się w 2 Księdze Machabejskiej (2,21; 8,1; 14,38), gdzie termin ten również oznacza gorliwe zaangażowanie w praktyki i tożsamość żydowską.
List odnosi się do kryzysu we wspólnotach galackich, gdzie niektórzy żydowscy ewangeliści, którzy przyjęli Chrystusa, przekonywali wierzących pogan, że pełne członkostwo w ludzie Bożym wymaga przestrzegania Tory na sposób prozelitów, w tym takich elementów jak obrzezanie i koszerność. Paweł stanowczo sprzeciwia się temu poglądowi, argumentując, że poganie są włączeni do obietnicy Abrahama wyłącznie poprzez wiarę w żydowskiego Mesjasza, bez konieczności stawania się prozelitami.
Niniejsze studium skupi się na dwóch kluczowych częściach: konfrontacji Pawła z Piotrem w Antiochii oraz jego alegorycznej interpretacji, która łączy Hagar, Prawo i obecną Jerozolimę z przymierzowym statusem niewoli, w przeciwieństwie do Sary, wolności i niebiańskiej Jerozolimy. Śledzimy logikę Pawła od początku listu, aby pokazać, jak jego argumentacja wyłania się z wewnątrzżydowskiej debaty na temat statusu wierzących pogan w erze eschatologicznej zapoczątkowanej przez Mesjasza.
Ustanowienie autorytetu apostolskiego i niezależności (Galacjan 1)
Paweł rozpoczyna od określenia siebie jako apostoła, który nie został posłany przez jakikolwiek ludzki autorytet, lecz bezpośrednio przez Boga Ojca i Jezusa, Mesjasza (Ga 1,1–5). Od razu wyraża zdumienie i zaniepokojenie, że wierzący w Galacji – byli poganie, którzy uwierzyli w żydowskiego Chrystusa – tak szybko porzucają prawdziwą ewangelię (Ga 1,6–7). Rzuca uroczyste przekleństwo na każdego, kto głosi orędzie sprzeczne z ewangelią, którą im pierwotnie przekazał (Ga 1,8–9).
Aby uzasadnić swój apostolski autorytet – zwłaszcza w zakresie wydawania surowych napomnień – Paweł rozpoczyna swój List do Galatów od przypomnienia swojej przeszłości. Podkreśla, że od najmłodszych lat gorliwie przestrzegał żydowskich zwyczajów przodków. Był bardziej gorliwy niż inni w jego wieku. Następnie Paweł wyjaśnia, że Bóg objawił w nim swego Syna (nie tylko jemu ) i powołał go przez to objawienie do głoszenia Ewangelii poganom (Ga 1,11–16a). Kiedy doszło do tych wydarzeń, Paweł nie konsultował się z żadnymi ludzkimi autorytetami ani nie udał się do Jerozolimy, aby naradzić się z Apostołami Pańskimi. Zamiast tego wycofał się do Arabii, a później powrócił do Damaszku (Ga 1,16b–17). Podkreślając tę sekwencję wydarzeń, Paweł podkreśla swoją niezależność od ludzkiego posłannictwa. Dopiero po trzech latach udał się do Jerozolimy, aby odwiedzić Kefasa (Piotra) i spotkać się z Jakubem, bratem Pańskim – wizyta ta trwała piętnaście dni (Ga 1,18–20). Następnie udał się w rejony Syrii i Cylicji. Chociaż kościoły w Judei słyszały doniesienia o jego przemianie, nigdy nie spotkały go osobiście (Ga 1,21–24).
Porozumienie jerozolimskie i konfrontacja w Antiochii (Galatów 2)
Chociaż Paweł, będąc religijnym Żydem, regularnie podróżował do Jerozolimy, dopiero czternaście lat później, zachęcony boskim objawieniem, przybył do Jerozolimy z innym wierzącym Żydem, Barnabą, i Tytusem — nieobrzezanym Grekiem (Gal 2:1–2a) — i prywatnie przedstawił swoją ewangelię dla pogan wybitnym apostołom, aby upewnić się co do jedności (Gal 2:2b).
Ewangelia Pawła wymagała zatem wyłącznego oddania Bogu Izraela przez Chrystusa, wraz z posłuszeństwem podstawowym prawom Tory – takim jak Dziesięć Przykazań i dekrety Soboru Jerozolimskiego (Dz 15,19–20. 28–29; powtórzone w Dz 21,25). Dekrety te opierały się na przepisach z Księgi Kapłańskiej 17–18, które w szczególności odnoszą się do „obcokrajowców, którzy przebywają wśród Izraela” (Kpł 17,8. 10. 12–13. 15). To częściowe przestrzeganie wykluczało wierzących pochodzenia pogańskiego z ochrony prawnej, jaką Rzym zapewniał Żydom. Odróżniało to również podejście Pawła od podejścia innych kaznodziejów pochodzenia żydowskiego, którzy wymagali pełnego przestrzegania Tory od nawróconych pogan.
Pod wieloma względami częściowe posłuszeństwo było niekorzystne. Nieżydowscy wyznawcy żydowskiego Chrystusa znaleźli się w religijnej próżni w Cesarstwie Rzymskim. Ponieważ nie przeszli nawrócenia prozelickiego, nie byli uważani za Żydów; odrzucali jednak pogańskie zwyczaje, wierzenia i tradycje swojego urodzenia. Władze rzymskie i znaczna część ludności postrzegały to wyrzeczenie jako niebezpieczną, niepatriotyczną i antyrzymską postawę.
Paweł zauważa, że apostołowie nie zmuszali Tytusa do poddania się obrzezaniu (Gal 2:3), uznali podwójne posłannictwo Boga — Piotr dla Żydów (co będzie miało znaczenie w dalszej części tego studium), a Paweł dla pogan (Gal 2:7–8) — i wyciągnęli rękę na znak braterstwa, potwierdzając misję Pawła wśród pogan, podczas gdy oni skupili się na obrzezanych (Gal 2:9).
Następnie Paweł opowiada o konfrontacji z apostołem Piotrem w sprawie pewnego błędu teologicznego i praktycznego:
11 Gdy zaś Kefas przybył do Antiochii, sprzeciwiłem mu się otwarcie, bo na niego nałożono karę. 12 Zanim bowiem przybyli niektórzy z Jakuba, jadał z poganami, lecz gdy przyszli, zaczął się wycofywać i odłączać, bojąc się tych z obrzezania. 13 Pozostali Żydzi przyłączyli się do niego w obłudzie, tak że nawet Barnaba dał się wciągnąć w ich obłudę. (Gal 2:11-13)
W innym miejscu Paweł opisuje Jakuba jako filar Kościoła w Jerozolimie (Gal 2:9). Według świadectwa Pawła, Jakub poparł jego ewangelię uwzględniającą pogan na spotkaniu w Jerozolimie (Dz 15; Gal 2:7–10). Jednak ten epizod ujawnia, że nie wszyscy w żydowskim kręgu chrześcijańskim Jakuba w Jerozolimie aprobowali podejście Pawła. Niektórzy wysłannicy – reprezentujący bardziej surowo wierzących w Mesjasza Żydów/chrześcijan judejskich – najwyraźniej uznali wskazówki Pawła za błędne. Przekonany ich argumentami, Piotr w dużej mierze wycofał się ze wspólnoty stołu, w której uczestniczyli poganie, co spotkało się z naganą Pawła. Wycofanie się Piotra odzwierciedlało powszechną wśród praktykujących Żydów troskę o czystość rytualną podczas wspólnoty stołu z poganami (Jub 22:16; Jd 12:1–4; Tb 1:10–11; Dn 1:8–12).
Wcześniejsza wspólnota Piotra z poganami (Dz 10,9-48; 11,1-18) nie oznaczała, że porzucił on żydowskie prawa żywieniowe (w końcu pozostał Apostołem Żydów! (Ga 2,8)). Przeciwnie, sygnalizowała śmiałe stwierdzenie teologiczne: w Chrystusie Żydzi i poganie byli teraz zjednoczeni w głębszym posiłkach i wspólnocie niż kiedykolwiek wcześniej (Ef 2,11-22). Jednak Paweł oskarżył Piotra o hipokryzję, gdy pod naciskiem wysłanników z Jerozolimy (Ga 2,12) wycofał się ze wspólnoty stołu – wycofanie, które wpłynęło również na innych żydowskich naśladowców, w tym Barnabę (Ga 2,13).
Najważniejszy werset w tej sekcji brzmi następująco:
Ale kiedy zobaczyłem (ἀλλ᾽ ὅτε εἶδον ὅτι), że nie szli krok/właściwie (οὐκ ὀρθοποδοῦσιν) z prawdą ewangelii (ἀλήθειαν τοῦ εὐαγγελίου), powiedziałem do Kefasa w obecności wszystkich (εἶπον τῷ Κηφᾷ ἔμπροσθεν πάντων): „Jeśli ty, będąc Żydem, (Ἰουδαῖος ὑπάρχων), żyjcie jak narody, a nie jak Żydzi (ἐθνικῶς καὶ οὐχὶ Ἰουδαϊκῶς ζῇς), dlaczego zmuszacie narody (πῶς) τὰ ἔθνη ἀναγκάζεις) przyjąć żydowskie zwyczaje (ἰουδαΐζειν)? (Gal. 2:14)
Szczególnie istotne jest zdanie: „Jeśli ty, będąc Żydem, żyjesz według obyczajów przyjętych wśród pogan, a nie według Żydów…”. Można to rozumieć na kilka sposobów.
Po pierwsze: popularna interpretacja sugeruje, że Piotr czasami w pełni przyjął nieżydowski styl życia. Zgodnie z tym poglądem, zaczął żyć dokładnie tak, jak poganin. Wydaje się to jednak mało prawdopodobne, ponieważ Piotr był niewątpliwie apostołem Żydów, czyli obrzezanych.
Druga interpretacja koncentruje się na wspólnoty stołu. Ponieważ Żydzi zazwyczaj nie jedli z poganami, a Piotr robił to aż do przybycia ludzi z Listu Jakubowego, sformułowanie Pawła „żyjesz jak poganin” może odnosić się właśnie do tej praktyki. W tym rozumieniu „życie jak poganin” oznacza „jedzenie ze wszystkimi”, podczas gdy „życie jak Żyd” oznacza jedzenie tylko z innymi Żydami.
Mark Nanos i niektórzy uczeni związani z perspektywą „Pawła w judaizmie” zaproponowali trzecią (na razie mniejszościową) interpretację. Argumentują, że fraza „żyjcie jak narody [poganie], a nie jak Żydzi” (ἐθνικῶς καὶ οὐχὶ Ἰουδαϊκῶς ζῇς) nie opisuje przede wszystkim kulturowych ani dietetycznych nawyków Piotra. Odnosi się ona raczej do rzeczywistości teologicznej, którą podkreśla Paweł. Choć Piotr jest Żydem, teraz „żyje” przed Bogiem – co oznacza, że jest usprawiedliwiony i pozostaje w odpowiednim przymierzu z Jahwe – tak samo jak poganie: z łaski przez wiarę w Chrystusa. Jest to niezależne od polegania na „uczynkach Prawa” (takich jak obrzezanie czy przestrzeganie diety) jako trwałej podstawie usprawiedliwienia. W tym odczytaniu Paweł oskarża Piotra o hipokryzję za wycofanie się ze wspólnoty stołu. Takie wycofanie, jak sugeruje Paweł, wywiera presję na pogan, by się „judaizowali” (ἰουδαΐζειν) – czyli przyjęli żydowskie zwyczaje przodków – aby zachować pełną akceptację we wspólnocie apostolskiej.
Ta ostatnia opcja ma tę zaletę, że wiąże oskarżenie bardziej bezpośrednio z językiem usprawiedliwienia, który następuje bezpośrednio w ww. 15–16:
15 Z natury jesteśmy Żydami , a nie grzesznikami z pogan. 16 Wiedząc jednak, że człowiek nie jest usprawiedliwiony z uczynków Prawa, lecz tylko przez wiarę w Żyda, Jezusa Chrystusa, i my uwierzyliśmy w Chrystusa Jezusa, abyśmy zostali usprawiedliwieni z wiary w Chrystusa, a nie z uczynków Prawa. Ponieważ z uczynków Prawa nie będzie usprawiedliwiony żaden człowiek. (Gal 2:15–16)
Izraelici, mimo że wychowani pod sprawiedliwym prawem Tory, są usprawiedliwieni przed Bogiem Izraela w taki sam sposób jak poganie, którzy nie mieli tego przywileju. Dla Pawła jest oczywiste, że skoro sprawiedliwość w sensie zbawienia mogła wynikać jedynie z przestrzegania przykazań Tory, to nie było powodu, aby Chrystus Jezus zapłacił tak wysoką cenę (Ga 2,17–21).
Wiara, Abraham i rola Prawa (Galacjan 3)
W rozdziale 3 Listu do Galatów Paweł ostro gani wierzących w Galacji: „Głupi Galaci! Któż was omamił? Na waszych oczach Jezus Chrystus został jawnie/publicznie przedstawiony (προεγράφη) jako ukrzyżowany” (Ga 3,1). Następnie zadaje serię pytań retorycznych, naciskając na nich, aby przyznali, że otrzymali Ducha Świętego i doświadczyli cudów poprzez słuchanie z wiarą – przed przyjęciem pełnego przestrzegania Tory, a nie później (Ga 3,2–5).
Następnie Paweł nawiązuje do Abrahama: tak jak Galaci otrzymali Boże błogosławieństwo wyłącznie dzięki wierze, tak Abraham został uznany za sprawiedliwego przez Boga na długo przed obrzezaniem, wyłącznie dzięki wierze. Co więcej, Paweł podkreśla, że Pismo Święte przepowiadało, iż ścieżka wiary Abrahama przyniesie błogosławieństwo wszystkim narodom: „Wszystkie narody będą w tobie błogosławione” (Ga 3,6–9).
Rozwijając swoją wcześniejszą tezę, że zarówno poganie, jak i Izraelici są grzesznikami (Gal 2:15–17), Paweł argumentuje, że nikt nie jest w stanie w pełni przestrzegać wszystkich wymogów prawa Bożego. Dlatego nawet ci, którzy szczerze pragną przestrzegać całej Tory danej przez Mojżesza, pozostają pod przekleństwem Boga. Przedstawia on przemyślaną argumentację, że Chrystus, żydowski Mesjasz, uwolnił Izrael od tego przekleństwa, biorąc je na siebie w swojej ofiarnej śmierci (Gal 3:10–14). Czyniąc to, Chrystus nie tylko uwolnił Izraelitów od przekleństwa, ale także otworzył poganom drogę do otrzymania obiecanego Ducha przez wiarę, dokładnie tak, jak uczynił to Abraham.
Paweł wyjaśnia dalej, że przymierze Boga z Abrahamem zostało zawarte z Abrahamem i jego pojedynczym „potomstwem” – Chrystusem, który miał przyjść przez niego – a nie z wieloma „potomstwami” (Gal 3:15–18). Sprawiedliwość Abrahama przed Bogiem była wyłącznie wynikiem jego wiary w Bożą obietnicę.
Uprzedza logiczne pytanie słuchaczy z Galacji: Dlaczego więc Prawo w ogóle zostało dane? Następnie Paweł odpowiada, że zostało ono dodane z powodu wykroczeń Izraela, służąc jako tymczasowy, konieczny środek do czasu przyjścia obiecanego Potomka (Ga 3,19). Przewidując potencjalne nieporozumienia, Paweł odnosi się do zarzutu, że jego nauczanie sugeruje, iż święte, sprawiedliwe i dobre Prawo Mojżeszowe jest sprzeczne z obietnicami Boga. Jego odpowiedź jest jednoznaczna: absolutnie nie. Prawo, jakkolwiek wspaniałe, nigdy nie miało na celu dawania sprawiedliwości (Ga 3,21–22).
Postrzega Prawo jako bezcenny dar dla Izraela, pełniący funkcję strażnika lub nauczyciela, który ma prowadzić ich do obietnicy – Chrystusa Jezusa, Potomka Abrahama (Gal 3:23–24). Teraz, gdy Chrystus przyszedł, a wierzący uwierzyli w Niego, rola Prawa jako strażnika osiągnęła swój zamierzony cel. Chociaż w pewnych aspektach nadal istnieją różnice między Żydem a poganinem, niewolnikiem a wolnym oraz mężczyzną a kobietą, w kluczowej kwestii, jaką jest reprezentacja przed Bogiem, nie ma preferencji ani hierarchii. Wszyscy wierzący – Żydzi czy poganie – mają równy udział w dziedzictwie jako prawdziwi synowie Abrahama (Gal 3:25–29).
Paweł wzmacnia ten argument, posługując się inną analogią: dziedzicem w zamożnym domu.
Dziedzice, alegoria i dwa przymierza (Galacjan 4)
W rozdziale 4 Paweł podchodzi do relacji wierzącego z Prawem z innej perspektywy, używając analogii nieletniego dziedzica w bogatym domu ze sługami. Chociaż przeznaczony do posiadania wszystkiego, dziecko-dziedzic podlega obecnie ograniczeniom i nadzorowi niczym nie różniącemu się od sług. W świecie rzymskim taki nadzór był zazwyczaj sprawowany przez zaufanych niewolników domowych — strażników (ἐπίτροποι, epitropoi ) i szafarzy (οἰκονόμοι, oikonomoi ). Podobnie zarówno Żydzi, jak i poganie żyli w takich ograniczeniach, dopóki Bóg nie posłał swojego Ducha, umożliwiając im przyjęcie Jego Syna i wołanie „Abba, Ojcze”. Wiara przemienia wierzących ze statusu nadzorowanych sług w dojrzałych synów (Gal 4:1–7).
Chociaż Paweł w swojej argumentacji uwzględnia Izraelitów, jego głównym celem są wierzący poganie. Namawia ich, by nie dążyli do pełnego posłuszeństwa Torze, ponieważ zostali już ogłoszeni synami poprzez obietnicę. Podporządkowanie się Prawu oznaczałoby powrót do niższego, nadzorowanego statusu – niezależnie od tego, jak korzystne i sprawiedliwe jest Prawo – skoro dzięki wierze są już dojrzałymi synami w Chrystusie.
Zważanie na fałszywą naukę niektórych wpływowych żydowsko-chrześcijańskich osób – że wierzący poganie muszą przyjąć na siebie pełne jarzmo przykazań Tory, tak jak Izraelici – oznaczałoby ponowne zniewolenie do czegoś niższego od doskonałej wolności, którą już posiadają z łaski przez wiarę (Gal. 4:8–11).
Następnie Paweł z czułością wspomina, jak ciepło przyjęli go Galaci, gdy pomimo fizycznej choroby, po raz pierwszy głosił im ewangelię; traktowali go z niezwykłą gościnnością. Jednak teraz, pod wpływem tych rywalizujących nauczycieli, odwrócili się od niego i odrzucili jego przesłanie (Ga 4,12–16). Kontynuuje:
21 Powiedzcie mi wy, którzy chcecie być pod Prawem, czy nie słuchacie Prawa? (Gal 4:21)
Paweł rzuca wyzwanie galackim pogańskim naśladowcom Mesjasza, którzy rozważają nawrócenie prozelity. Namawia ich do zwrócenia uwagi na samą Torę, argumentując, że jego nauczanie jest w pełni zgodne z tym fundamentalnym tekstem żydowskim (Ga 4,21). Co ciekawe, większość ludzi w czasach Pawła nie czytała świętego tekstu; zamiast tego słuchała jego odczytywania w synagodze lub podobnym zgromadzeniu. Zachowując specyficzny język Pawła („nie słuchacie ” zamiast „nie czytacie ” ), tłumaczenie subtelnie przenosi nas w kulturę ustno-słuchową jego czasów.
22 Napisane jest bowiem, że Abraham miał dwóch synów, jednego z niewolnicy, a drugiego z wolnej. 23 Lecz syn z niewolnicy urodził się według ciała, a syn z wolnej – według obietnicy. (Gal 4:22-23)
Oto streszczenie jednej z fundamentalnych historii Tory. Najtrudniejszy fragment całego Listu do Galatów znajduje się poniżej:
24 Mówi się to alegorycznie (ἅτινά ἐστιν ἀλληγορούμενα), gdyż dla tych kobiet są dwa przymierza (γάρ εἰσιν δύο διαθῆκαι): jedno pochodzące z góry Synaj (μία μὲν ἀπὸ ὄρους Σινᾶ) rodzenie dzieci, które mają być niewolnikami (εἰς δουλείαν γεννῶσα); ona jest Hagar (ἥτις ἐστὶν Ἁγάρ). (Gal. 4:24)
25 Ta Hagar to góra Synaj w Arabii i odpowiada dzisiejszej Jerozolimie (συστοιχεῖ δὲ τῇ νῦν Ἰερουσαλήμ), gdyż jest zniewolona wraz ze swoimi dziećmi (δουλεύει γὰρ μετὰ τῶν τέκνων αὐτῆς). (Ga 4:25)
Paweł utożsamia Hagar z „obecną Jerozolimą” (τῇ νῦν Ἰερουσαλήμ), która „jest zniewolona wraz ze swoimi dziećmi” (δουλεύει γὰρ μετὰ τῶν τέκνων αὐτῆς), stanowi najostrzejsze wyzwanie dla niezastępczego odczytania alegorii, ponieważ wydaje się przedstawiać współczesny judaizm przestrzegający Tory – skupiony w Jerozolimie – jako zniewolony. Jak powinniśmy rozumieć jego wypowiedzi?
Paweł – ze względu na swoje cele retoryczne – skupia się na dwóch przymierzach: pierwszym przymierzem jest wielkie przymierze, które Jahwe zawarł z Izraelem za pośrednictwem Mojżesza na górze Synaj. Drugim przymierzem jest to, które Jahwe zawarł z Abrahamem i Chrystusem Jezusem (swoim potomstwem) (Gal 3:15–18).
Tutaj Paweł z góry zaznacza, że będzie mówił alegorycznie, co oznacza, że różne postacie i miejsca z Tory będą reprezentować pewne inne tematy i koncepcje.
Dla tych, którzy czytają List do Galatów z tradycyjnej perspektywy chrześcijańskiej, nie ma większych trudności: judaizm reprezentowany przez Prawo Mojżeszowe jest przedstawiany jako religia niewolnictwa, która straciła na znaczeniu. Jednak dla czytelnika podchodzącego do Listu do Galatów z żydowskiego środowiska I wieku, ostrą krytykę listu należy pogodzić z ciągłym identyfikowaniem się apostoła Pawła jako faryzeusza, nawet po nawróceniu do wiary w Chrystusa (Dz 23,6; por. Flp 3,5) oraz z jego publicznymi działaniami mającymi na celu obalenie fałszywych pogłosek, jakoby nauczał wierzących Żydów w diasporze, by porzucili Prawo Mojżeszowe, zaprzestali obrzezania dzieci lub porzucili tradycję ojców (Dz 21,20–24).
W jaki sposób Paweł posługuje się analogią do niewolnictwa?
Kontekst rzuca światło na alegorię Pawła z Listu do Galatów 4, gdzie retorycznie posługuje się on „niewolą” (δουλεία), aby przeciwstawić podporządkowanie wolności, którą daje Chrystus. Wielu rzymskich niewolników domowych zdobywało zaufane i zajmowało szanowane stanowiska – wychowawców (παιδαγωγοί), administratorów (οἰκονόμοι) – wiążące się z nadzorem i odpowiedzialnością, podobną do roli „strażnika” (παιδαγωγός, Gal 3:24–25) Prawa. Na przykład cesarz rzymski Marek Aureliusz (panował w latach 161–180 n.e.) należał do szkoły filozoficznej (stoicyzmu), której jednym z czołowych nauczycieli był Epiktet (ok. 50–135 n.e.), były niewolnik, który dopiero w późniejszym okresie życia odzyskał wolność. Prawdopodobnie znając tę rzeczywistość jako obywatel rzymski, Paweł subtelnie podkreśla tę metaforę, odwołując się do tego poważanego aspektu niewolnictwa: nawet szanowani niewolnicy pozostawali pod nadzorem aż do wyzwolenia, co odpowiadało statusowi „mniejszego dziedzica”.
Paweł rozwija tę analogię do domu w Liście do Galatów 4:1–7: małoletni dziedzic, choć przeznaczony do dziedziczenia, niczym nie różni się od niewolnika – podlega opiekunowi/powiernikowi (ἐπίτροποι, epitropoi) i zarządcy (οἰκονόμοι, oikonomoi), zaufanym zarządcom domu – aż do czasu wyznaczonego przez ojca. Podobnie wierzący (czy to Żydzi pod Prawem, czy poganie pod τὰ στοιχεῖα, siłami żywiołów) żyli w stanie tymczasowego podporządkowania, dopóki Bóg nie posłał swojego Syna i Ducha Świętego, obdarzając ich adopcją i pełnym synostwem. Zatem „niewola” oznacza tu nie degradację, lecz tymczasową niedojrzałość wymagającą kierownictwa/zarządzania – formę ochronnego nadzoru, mającego prowadzić do dojrzałości i dziedziczenia w przyszłości.
Innymi słowy, apostoł Paweł rozumiał Prawo Mojżeszowe jako dobry i celowy dar – strażnika i nauczyciela (παιδαγωγός, paidagōgos) – który funkcjonował aż do przyjścia Mesjasza. Dzięki wierze w tego żydowskiego Chrystusa wierzący otrzymują wolność od tej opieki i zostają wyniesieni do pełnego statusu dojrzałego synostwa.
To podkreślenie podkreśla, że retoryka Pawła koncentruje się na ryzyku dobrowolnego powrotu pogan do niższego statusu poprzez przyjęcie wymogów dla żydowskich prozelitów/konwertytów, ale potwierdza trwającą rolę Tory dla Żydów/Izraela. Chociaż Prawo pozostaje dobrym, świętym i celowym darem dla Izraela – pełniąc pozytywną funkcję strażnika i nauczyciela (παιδαγωγός) – Paweł przedstawia jednak przymierze synajskie jako chronologicznie i soteriologicznie podporządkowane wcześniejszej obietnicy Abrahama. Jego dyscyplinarny system osiągnął zamierzony cel (telos) w Chrystusie dla wszystkich wierzących w epoce mesjańskiej, nawet jeśli jego trwała świętość i przewodnictwo dla Izraela nie zostały zanegowane.
To podporządkowanie, potwierdzając świętość i dobroć Tory jako boskiego daru dla Izraela, stanowi śmiałe twierdzenie eschatologiczne: w epoce Mesjasza funkcja przymierza synajskiego jako przewodnika/nauczyciela (παιδαγωγός, paidagōgos) osiągnęła swój cel (τέλος, telos) dla wierzących (3:24–25; 4:1–7).
Góra Synaj, Prawo, Jerozolima i Hagar
Hagar i Izmael – których imię oznacza „Bóg słyszy” – są objęci boskim współczuciem, ukochanymi dziećmi Stwórcy. Jednak ich historia pozostaje poza przymierzem obietnicy, odrębną linią, która płynie nie przez nich, ale przez Sarę i Izaaka. Paweł z poetycką precyzją łączy Hagar z Prawem Mojżeszowym: darem przewodnictwa, nauczycielem na jakiś czas – zbawiennym, lecz niezdolnym do obdarzenia sprawiedliwością ani zapewnienia zbawienia. Jest bardzo użyteczne w oświetlaniu ścieżki, ale nie może nią kroczyć za nas; może pouczać, ale nie może uratować, odkupić ani zbawić. Paweł nie neguje trwałych korzyści, świętości i znaczenia Prawa dla Izraela, ale argumentuje, że jego zarządcza rola osiągnęła swój ostateczny cel w Chrystusie.
Choć Góra Syjon miała odegrać kluczową rolę w historii zawierania przymierzy, to właśnie Synaj był najważniejszą górą we wczesnej historii Izraela. Co ciekawe, w tekście hebrajskim fraza הָהָר (ha-har), oznaczająca „górę”, tworzy specyficzne skojarzenie słuchowe z imieniem הָגָר (Hagar). Ta gra słów prawdopodobnie przyczyniła się do powstania skojarzenia apostoła Pawła, który łączy przymierze zawarte na Górze Synaj z niewolnicą Sary, Hagar…
Paweł utożsamia Hagar z „obecną Jerozolimą” (τῇ νῦν Ἰερουσαλήμ), która „jest zniewolona wraz ze swoimi dziećmi” (δουλεύει γὰρ μετὰ τῶν τέκνων αὐτῆς), stanowi najostrzejsze wyzwanie dla niezastępczego odczytania alegorii, ponieważ wydaje się przedstawiać współczesny judaizm przestrzegający Tory – skupiony w Jerozolimie – jako zniewolony. Jak powinniśmy rozumieć jego wypowiedzi?
Aby zrozumieć metaforę Pawła, musimy zrozumieć rzymskie niewolnictwo z I wieku n.e., instytucję, którą posługuje się retorycznie, a nie z moralnym oburzeniem, jak to czyni współczesny człowiek. Niewolnictwo stanowiło fundamentalny element porządku społecznego, a niewolnicy pełnili szeroki wachlarz ról. Zaufany zarządca domu lub nauczyciel dzieci (παιδαγωγός, paidagōgos — to samo określenie, którego Paweł użył w odniesieniu do Prawa w Liście do Galatów 3,24–25) był niewolnikiem o wysokim statusie i odpowiedzialności. Jednak, niezależnie od przywilejów, pozostawali pod władzą i nadzorem pater familias (głowy rodziny) aż do wyzwolenia. Użycie przez Pawła słowa „niewolnictwo” (δουλεία) w tej alegorii oddaje przede wszystkim poczucie bycia pod tymczasowym, przygotowawczym nadzorem — stan mniejszości i zorganizowanej egzystencji.
Dlatego, gdy Paweł nazywa obecną Jerozolimę i jej dzieci „zniewolonymi”, nie ogłasza ich moralnie zdegradowanymi lub odrzuconymi. Składa eschatologiczne twierdzenie o ich statusie przymierza w osi czasu obietnicy Boga. Paweł — dla swoich celów retorycznych — skupia się na dwóch przymierzach: Pierwsze przymierze to wielkie przymierze, które Jahwe zawarł z Izraelem za pośrednictwem Mojżesza na Górze Synaj. Drugie przymierze to to, które Jahwe zawarł z Abrahamem i Chrystusem Jezusem (Jego potomstwem) (Gal 3:15–18). Przymierze Synaj, święty i dobry dar, funkcjonowało jako strażnik i zarządca domu (jak zaufany rzymski paidagōgos lub oikonomos ) dla Izraela. Ale jego cel był zawsze przygotowawczy i tymczasowy, prowadzenie i ochrona do czasu przyjścia dojrzałego dziedzica, Chrystusa. Być „pod Prawem” oznacza żyć w tym nadzorowanym, przeddziedzicznym stanie. W epoce mesjańskiej, dla wszystkich wierzących – zarówno Żydów, jak i pogan – opieka ta osiągnęła swój zamierzony cel (τέλος, telos ). Nadszedł dziedzic, a przez wiarę wierzący otrzymują pełnię statusu przybranych synów (Gal 4,5–7).
To podporządkowanie, potwierdzając świętość i dobroć Tory jako boskiego daru dla Izraela, stanowi śmiałe roszczenie eschatologiczne: w epoce Mesjasza przymierze synajskie, jako przewodnik/nauczyciel, osiągnęło swój cel dla wierzących.
Mając to na uwadze, Paweł kontynuuje:
26 Ale Jeruzalem w górze jest wolne; ona jest naszą matką (ἡ δὲ ἄνω Ἰερουσαλὴμ ἐλευθέρα ἐστίν ἥτις ἐστὶν μήτηρ ἡμῶν).
27 Napisano bowiem:
„Wesel się, niepłodna, która nie rodzisz;
wykrzykuj i wesel się, ty, która nie znasz bólów porodowych,
bo dzieci porzuconej są liczniejsze
niż te , która ma męża” (Gal 4:26-27)
Ten cytat z Listu do Galatów 4:27 jest bezpośrednim cytatem z Księgi Izajasza 54:1 ze Starego Testamentu, gdzie prorok pociesza wygnanego Izraela – porównanego do bezpłodnej, opuszczonej kobiety – obiecując cudowne odrodzenie i liczne potomstwo dzięki łasce Bożej, a nie ludzkiemu wysiłkowi.
Możliwe, że cytat Pawła z Izajasza 54:1 w Liście do Galatów 4:27 stanowi wczesne świadectwo prekursora tradycji czytania Tory-Haftary (w której fragmenty proroctw z Biblii hebrajskiej są łączone z czytaniami Tory), gdzie teksty Tory – takie jak opowieść o Abrahamie, Sarze i Hagar w Księdze Rodzaju – są zestawiane z tekstami prorockimi w sposób, który może wydawać się arbitralny, ale odzwierciedla powiązania interpretacyjne powszechne w judaizmie Drugiej Świątyni. (Mark Nanos wyraził tę ideę w jednym ze swoich wykładów panelowych w Israel Bible Center).
„Opuszczona”, lecz płodna matka symbolizuje Sarę, co podkreśla, że wierzący — szczególnie poganie, którzy przychodzą do nas przez wiarę w Potomstwo Abrahama (Chrystusa) — znacznie przewyższą liczebnie tych, którzy starają się służyć Bogu Izraela poprzez Prawo Mojżeszowe, spełniając w ten sposób obietnicę Boga w zaskakująco dużej obfitości.
Następnie, zwracając się do pogańskich naśladowców Chrystusa w Galacji, pisze do nich coś zdumiewającego:
28 A wy, bracia, podobnie jak Izaak, jesteście dziećmi obietnicy (ἐπαγγελίας τέκνα ἐστέ).
29 Lecz jak wówczas Syn , który narodził się według ciała (σάρκα), był prześladowany/spierał się w sądzie (ἐδίωκεν) z Tym, który narodził się według Ducha (πνεῦμα), tak dzieje się i teraz.
30 Ale co mówi Pismo? „Wypędź niewolnicę (παιδίσκην) i jej syna, bo syn niewolnicy nie będzie dziedzicem (κληρονομή) razem z synem wolnej (ἐλευθέρας)”.
31 Tak więc, bracia, nie jesteśmy dziećmi niewolnicy (παιδίσκης), lecz wolnej (ἐλευθέρας). (Gal 4:28-31)
W Liście do Galatów 4:28–31 Paweł dokonuje zdumiewającego finału swojej alegorii, zwracając się bezpośrednio do pogan wierzących w Boga Izraela poprzez żydowskiego Chrystusa, nazywając ich również „dziećmi obietnicy”, podobnymi do Izaaka (w. 28). Utożsamiając nieobrzezanych, dawnych pogan z wolnym dziedzicem, Paweł podważa tradycyjne granice przymierza: pełne dziedzictwo w błogosławieństwie Abrahama należy teraz również do pogan narodzonych „według Ducha” (przez wiarę w Mesjasza), a nie „według ciała” (na mocy przymierza zawartego na Synaju).
Paweł nawiązuje do Ismaela „prześladującego/kwestionującego” błogosławieństwo Izaaka, ponieważ to on był pierworodnym synem Abrahama (w. 29; zob. Rdz 21,9), aby przedstawić niepokojący wpływ swoich przeciwników jako współczesną wersję tej dawnej rywalizacji. Jednakże cytując Pismo Święte – „Wypędź niewolnicę i jej syna” (Rdz 21,10) – nie wzywa do odrzucenia ani zastąpienia Izraela ani nieprzestrzegania Tory w Izraelu. Zamiast tego, kieruje stanowcze ostrzeżenie do wierzących pogan: nie rezygnujcie ze swojej wolności, poddając się pełnym wymaganiom Prawa Mojżeszowego jako prozelici. Wszyscy wierzący – Żydzi i poganie razem – są dziećmi wolnej kobiety, niebiańskiego Jeruzalem, i otrzymują swoją eschatologiczną wolność i dziedzictwo jako dziedzice wyłącznie dzięki obietnicy Boga – z łaski przez wiarę.
W pozostałych rozdziałach (Gal 5–6) Paweł definiuje wolność w Chrystusie jako życie prowadzone przez Ducha, a nie przez ciało. Wolność ta wyraża się w pełnej miłości służbie, dźwiganiu ciężarów innych i sianiu dla Ducha, co owocuje cnotami takimi jak miłość i pokój. Odrzuca zarówno legalizm, jak i samowolę, koncentrując się na wierze działającej przez miłość. Jedynym powodem chluby Pawła jest ukrzyżowany żydowski Mesjasz, który zapoczątkowuje nowe stworzenie.
Ta nowa rzeczywistość sprawia, że zewnętrzne obrzędy przymierza Mojżeszowego – które nadal służą jako kluczowe wyznaczniki tożsamości Izraelitów (Rdz 17,10-11; Wj 31,13) – stają się nieaktualne w definiowaniu pozycji przymierza pogan, którzy obecnie czczą Boga Izraela za pośrednictwem Mesjasza (Gal 3,28-29; 4,1-7). Nie oznacza to, że chrześcijanie pochodzenia pogańskiego nie mogą uczestniczyć w obchodach świąt Izraela ani przestrzegać koszerności, jeśli tak zdecydują (Rz 14,5-6), ale oznacza to, że nie są zobowiązani do tego, aby zdobyć i utrzymać właściwą pozycję przed Bogiem (Gal 2,15-16; 5,1). Są oni już współdziedzicami, wraz z wierzącym Izraelem, wszystkich obietnic danych Abrahamowi (Gal 3,14.29).
Wniosek
List Pawła do Galatów porusza krytyczny kryzys duszpasterski: wierzący poganie, którzy weszli do ludu Bożego przez wiarę w Mesjasza, byli przekonywani przez rywalizujących z nimi żydowskich naśladowców Chrystusa, że pełne członkostwo w przymierzu wymaga od nich zostania prozelitami – przyjęcia obrzezania i pełnego przestrzegania Tory. Wielu odczytało tę gwałtowną odpowiedź Pawła przez pryzmat późniejszej, supercesjonistycznej perspektywy, interpretując ją jako odrzucenie samego judaizmu. Osadzony mocno w zróżnicowanym krajobrazie judaizmu I wieku, ten nowy odczyt przedstawia odrębną perspektywę: Paweł uczestniczy w wewnętrznej żydowskiej dyskusji na temat eschatologicznej pozycji pogan w erze mesjańskiej, którą zapoczątkował Jezus. Jego argumentacja nie jest całkowitym odrzuceniem Tory – której dobroć i świętość dla Izraela potwierdza w innym miejscu – lecz zdecydowanym sprzeciwem wobec jej narzucania poganom jako warunku pełnego przynależenia do przymierza, połączonym z eschatologicznym twierdzeniem, że jej rola opiekuńcza osiągnęła swoje wypełnienie w Chrystusie.
Dzięki wnikliwej analizie incydentu w Antiochii i alegorii Hagar-Sary, prześledziliśmy żydowską logikę Pawła. Posługuje się on typologią midraszową, alegorią biblijną i rozumowaniem przymierza, aby wykazać, że błogosławieństwo obiecane Abrahamowi dociera do narodów poprzez wiarę w jednego „Potomka” – Chrystusa. Prawo, święty i dobry dar dla Izraela, pełniło funkcję strażnika aż do nadejścia Obietnicy. Wymaganie od pogan nawrócenia prozelickiego oznacza, w metaforze Pawła, zmuszanie ich do powrotu do stanu niższego i niewoli – tymczasowego, nadzorowanego stanu, z którego Chrystus wyzwolił wszystkich wierzących. Ewangelia Pawła potwierdza zatem radykalne, oparte na wierze włączenie pogan jako równych dziedziców, jednocześnie podtrzymując trwałą świętość Tory i jej przewodnictwo dla Izraela – choć jego rekonfiguracja jej soteriologicznej i dyscyplinarnej roli w epoce mesjańskiej wprowadza prowokacyjne napięcie wewnątrz żydowskie.
Ta interpretacja niesie ze sobą poważne reperkusje. Dla teologii chrześcijańskiej kwestionuje ona utrwalone interpretacje supersesjonistyczne i przywraca Pawłowi rolę żydowskiego myśliciela, którego przesłanie łaski jest zakorzenione w historii przymierza Izraela, a nie jej przeciwne. Potwierdza ona trwałą ważność przymierza Boga z narodem żydowskim. W dialogu żydowsko-chrześcijańskim ukazuje Pawła nie jako apostatę, ale jako wiernego, choć spornego, Żyda z I wieku, którego mesjańskie przekonania doprowadziły go do poszerzenia granic rodziny Abrahama w sposób, który pozostaje zrozumiały w ramach tradycji żydowskiej. Ostatecznie, ponowne odczytanie Listu do Galatów „w ramach judaizmu” zachęca obie społeczności do postrzegania Pawła jako pomostu – postaci, której żarliwy argument na rzecz włączenia pogan bez robienia z nich prozelitów, może sprzyjać wzajemnemu zrozumieniu i szacunkowi dla naszych wspólnych i odrębnych powołań wynikających z przymierza.
Nie przegap tej okazji: Dr Eli potrzebuje Twojego wsparcia i będzie Ci niezmiernie wdzięczny! Prosimy o jednorazową lub stałą wpłatę dowolnej wysokości, aby pomóc Dr Eliemu rozwijać globalną służbę „Kontekst i Kultura Żydowska”! Kliknij TUTAJ lub poniżej.