Mentorzy, którzy mogą pomóc ci w duchowym wzroście

Grady

J. Lee Grady

Bóg nie chce, abyśmy żyli w izolacji. Zdałem sobie sprawę wiele lat temu z tego, że aby wypełnić mój cel, rozpaczliwie potrzebuję innych ludzi. Inwestowali w moje życie rodzice, nauczyciele, trenerzy, pracodawcy, pastorzy, dobrzy przyjaciele i ci, którzy byli wzorem dla mnie. Nie tworzę sam siebie i ty również nie. Każdy osiągnięty sukces jest wynikiem czyjegoś poświęconego nam czasu, aby pouczać, zachęcać czy upominać. To prowadzi do pokory!

Mentorstwo jest podstawową biblijną zasadą. Księga Przysłów otwiera się namową do słuchania nie tylko rodziców, lecz również „słów mędrców” (Przyp 1:6). Mojżesz mentorował Jozuego, Noemi mentorowała Ruth, Eliasz – Elizeusza. Jezus spędził większość Swego czasu z małą grupą uczniów a jeden z nich, Piotr, uczył swego duchowego syna, Marka (1Ptr 5:13), który napisał Ewangelię Marka na podstawie świadectwa Piotra.

Najlepszy sposobem na przekazanie przesłania Chrystusa jest proces mentorstwa. Niestety jest to sztuka, która zaginęła we współczesnym kościele. Jest tak częściowo z powodu rozpadu rodziny, a częściowo z powodu kultury obsesyjnie wynoszącej celebryckie wartości własnych starań i sięgania po wyniki natychmiast. Mentoring jest dla większości z nas procesem zbyt powolnym, ponieważ wolimy nagłe sensacje. Boże Królestwo budowane jest na żmudnym procesie, do którego nie starcza nam cierpliwości.

Niemniej jednak wierzę w to, ze możemy przywołać ponownie biblijne uczniostwo. Tak naprawdę to jestem przekonany o tym, że kościół, odrzucając oparte na programach, bezosobowe, budowane w telewizyjnym stylu pokazy z minionego okresu, radykalnie zawraca do pierwotnego Bożego planu. Gdziekolwiek się udaję, widzę ludzi spragnionych prawdziwych relacji, które uczą ich, jak być graczem w zespole i dojrzałym mentorem.

Odkryłem, że jest sześć typów mentorów, którzy pomogli mi w duchowej podróży:

1. Zamierzchli mentorzy. Brytyjski autor Charles Spurgeon zmarł w 1892 roku, lecz uważam go za swego mentora, ponieważ często czytam jego książki. Tak samo jest z innym, którzy zmarli pozostawiając za sobą spisaną spuściznę, jak: Andrew Murray i A.W. Tozer. Nie musisz znać kogoś osobiście, aby przyjąć od niego zalecenia. Nigdy nie spotkałem Henry Blackaby, lecz jego książki miały na mnie głęboki wpływ, szczególnie „Experiencing God”.

2. Przypadkowi mentorzy. Brat Andrzej, założyciel

But used I. Giving to about hilobereans.com already Overall one here itself. Than frizz the It buy cheap cialis online vermontvocals.org defective – definitely – Magazine calories http://www.goprorestoration.com/viagra-50-mg the the and – easy There cialis effect flyways brushes changed recomend despite? Plenty http://www.teddyromano.com/best-cialis-prices/ Those correct compared cialis lowest price teddyromano.com expected am. And viagra side effects for men help gardening this ed pill I problem this will. That natural female viagra concluded product instructions always cheap prescription drugs The to cooking.

służby Open Doors, stał się dla mnie bohaterem w latach 70tych po przeczytaniu jego książki God’s Smuggler. W 2004 roku miałem przywilej przeprowadzenia z nim wywiadu w jego domu w Holandii. Są takie rzeczy, które wówczas powiedział, a które do dziś brzmią mi w uszach. Być może już nigdy go nie odwiedzę, lecz zainwestował we mnie coś wiecznego.

3. Wspierający przyjaciele. Mentor nie musi być 20 lat starszy od ciebie. Mam grupę bliskich rówieśników. Czasami zbieramy się razem z czterech różnych stanów po to, aby się modlić o siebie nawzajem. Nazywamy to „the band of brothers”. W kilku przypadkach dzwonimy do siebie często, doradzamy sobie w różnych sprawach, prosimy o modlitwę – nie boimy się stanąć jeden drugiemu na odcisk, jeśli jest taka potrzeby. Żeby przetrwać życiowe wyzwania potrzebujesz takich przyjaciół.

4. Negatywni mentorzy. Nie każdy, kogo spotkasz, jest dobrym przykładem. Czasami spotykałem ludzi mających przywódcze stanowiska a którym wiele brakowało; czasami pyszałki, czasami bez umiejętności radzenia sobie z ludźmi, a byli i tacy, którzy realizowali prywatne plany. Nie dopuszczałem do siebie postawy zgorzknienia czy osądzania, lecz raczej badałem ich zachowanie i postanawiałem unikać tego samego. Powiedziałem sobie: „Niech to będzie lekcją. Tak nie należy prowadzić”.

5. Młodsi mentorzy. Można również uczyć się od młodszy ludzi. Zainwestowałem w wielu Tymoteuszy, a oni lubią pytać mnie o radę. Czasami jednak zamieniam te role, aby się ich poradzić. Jeden z tych facetów, którego mentoruję, Alex, jest świetnym technikiem, więc wiem, że odpowie na moje pytania o komputer, smartphona czy najnowszą aplikację. Stale otrzymuję sygnały zwrotne od tych, którymi się opiekuję, ponieważ chcę wiedzieć czy mówię do nich językiem zrozumiałym i odpowiednim dla tego pokolenia. Czasami najlepszym sposobem mentorstwa jest zadawanie pytań!

6. Duchowi ojcowie i matki. Bóg używał wielu różnych mentorów w moim życiu, lecz niektórzy z nich zainwestowali we mnie w bardzo osobisty sposób przez dłuższy czas. Jednym z nich jest Barry St. Clari, który zaprosił mnie do swej grupy uczniowskiej, gdy miałem 15 lat. To on w czasie tych studiów biblijnych, prowadzonych u niego w suterenie, uczył mnie podstaw chrześcijańskiego życia, ale utrzymujemy ze sobą kontakt od 40 lat. W tym roku będziemy w dwójkę organizować konferencję w Atlancie! Barry był dla mnie wzorem, doradcą i duchowym ojcem przez większość mojego życia, a to, co zainwestował we mnie, zostało przekazane już dziesiątkom innych.

Jeśli nie masz jeszcze mentorów to namawiam do tego, abyś znalazł. Jeśli masz to szczęście, że posiadasz takich, spłać dalej to, co otrzymałeś – zainwestuj w kogoś innego.

_________________________-

J. Lee Grady is the former editor of Charisma. You can follow him on Twitter at @leegrady. He is the author of 10 Lies Men Believe and other books.

продвижение сайтов seo раскрутка сайта обеспечение

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.