Modlitwa agonii#Strom Andrew

„Otrzymałem od Boga w 1905 roku
następującą wskazówkę:
GŁĘBOKOŚĆ PRZEBUDZENIA BĘDZIE ZDETERMINOWANA PRZEZ GŁĘBOKOŚĆ DUCHA POKUTY#
– żywotny klucz do
przebudzenia.



Ostatnio zastanawiałem się
nad tym, że pomimo wszystkich naszych dyskusji na tej stronie
dotyczących kluczy
przyszłego
przebudzenia, ciągle nie położyłem wystarczającego nacisku na
najbardziej żywotny klucz,


jakim jest MODLITWA AGONII.
Mówiliśmy o wielu aspektach prawdziwego przebudzenia 


– POKUCIE, ŚWIĘTOŚCI, ODWAŻNEJ
WIERZE, ruchu NOWYCH BUKŁAKÓW prowadzonym przez


NOWYCH PRZYWÓDCÓW, których Bóg
wzbudzi w Swym domu wraz z nowym poruszeniem itd.


Lecz historia przebudzeń ukazuje
wyraźnie, powtarzając się stale, że jeśli by miałyby istnieć dwa
kluczowe elementy
do
otrzymania przebudzenia to byłaby to GŁĘBOKA POKUTA oraz MODLIWA
AGONII. 


Frank Bartleman  (lider znanego
przebudzenia na Azusa Street) napisał: „Otrzymałem od Boga w 1905 roku
następującą
wskazówkę:
GŁĘBOKOŚĆ PRZEBUDZENIA BĘDZIE ZDETERMINOWANA PRZEZ GŁĘBOKOŚĆ DUCHA
POKUTY
A dotyczy to
wszystkich ludzi, we wszystkich okresach czasu”.


Musimy zatem dobrze pamiętać o tym,
że głęboka pokuta leży w sercu prawdziwego Przebudzenia.


Lecz jest jeszcze jedna rzecz, którą
Barleman podkreśla w swej książce, a są to godziny „bólów porodowych”
i wstawiennictwa, przez które
przechodzili zanim nastąpiło Przebudzenie. Każdy, ktokolwiek badał
minione przebudzenia
powie
wam, że ponad wszystkim innym są one kluczowym elementem, jak również z
serca płynąca napełniona Duchem modlitwa.
One są pierwszymi krokami
prowadzącymi do przebudzenia, później zaś warunkiem utrzymania jego
ognia.


Jak stwierdził Mattew Henry: „Gdy
Bóg zamierza udzielić wielkiej łaski swym ludziom, pierwszym krokiem
jaki robi to
postawienie ich
w stan modlitwy”. Leonard Ravenhill napisał: „Człowiek, który potrafi
pozyskać ludzi do modlitwy
wprowadzi
pod Bożym prowadzeniem największe przebudzenie, jakie świat
kiedykolwiek widział”. 


Jakież zdumiewające stwierdzenie a
jednak historia przebudzeń potwierdza jego prawdziwość.


Faktycznie, gdybyśmy mogli pozyskać
ludzi do MODLITWY AGONII   dla przebudzenia, jak to czynili
wierzący
poprzednich
stuleci, to chwała Boża z pewnością stąpiłaby na dół. Lecz ciągle jest
zbyt mało tych w stanie „agonii”, dziś.
Oczywiście, zawsze znacznie bardziej
skuteczne jest jeśli tacy wstawiennicy mogą się  zbierać
codziennie
na wstawianie się
o wielkie wylanie, podobnie jak to było przed  dniem Zielonych
Świąt. Jak zapisał A.T.Pierson:


„Od dnia pięćdziesiątnicy, nie było
nigdzie żadnego prawdziwego duchowego rozbudzenia, które nie zaczęłaby
się
od zjednoczonej
modlitwy, choćby nawet tylko między dwoma lub trzema; ani też żaden
taki ruch nie przetrwał długo
zaniknięcia
tych modlitewnych spotkań”.


Charles Finney jest często
postrzegany jako prawdopodobnie największy kaznodzieja w historii
kościoła


– wielki kaznodzieja przekonania i
pokuty. Ma on, jednak, bardzo interesujące spostrzeżenia (niemal
‚naukowe’
w duchowym sensie)
dotyczące tego jak i dlaczego przyszło Przebudzenie. Był
przekonany,  na podstawie wielu
lat służby w Przebudzeniu, że Bóg
zmierzał, aby kościół żył w stanie nieustannego przebudzenia – to jest
właśnie w
‚normalnym’ stanie
kościoła.  Był również przekonany o tym, że gdyby kościół sięgnął
po podstawowe warunki przebudzenia
– głęboką pokutę i z serca płynącą
modlitwę „agonii” o wylanie Bożego Ducha to przebudzenie ZAWSZE byłoby
tego rezultatem.


 Porównuje to z obsianym polem.
Jeśli farmer spulchnia glebę (pokuta – głęboko w sercu) i dostarcza
właściwego ziarna
i warunków
to zawsze następuje wzrost.


To jest normalne i tego się
oczekuje. Finney powiedział: „Przebudzenie nie jest większym cudem niż
ziarno pszenicy.
Przebudzenie
przychodzi z nieba, gdy bohaterskie dusze wchodzą w konflikt
zdeterminowane zwyciężyć lub umrzeć
– a jeśli trzeba zwyciężyć i
umrzeć! „Królestwo niebios doznaje gwałtu I GWAŁTOWNICY je porywają”.


John Wesley był podobnie nastawiony:
„Czy podjąłeś kilka dni postu I modlitwy? Sztormuj tron łaski i trwaj
tam,
a miłosierdzie zstąpi”.

Co ciekawe, gdy zostały opublikowane
„Revival Lectures” Finney’a (Wykłady o przebudzeniu)


i wprowadzone zostały „metody” i
nauczanie Finney’a to na każdym miejscu na świecie wybuchały
przebudzenia.


Głęboka pokuta i modlitwa agonii –
proste klucze do prawdziwego przebudzenia.


Kilka lat później misjonarz
działający w Chinach Jonothan Goforth, zdesperowany, aby oglądać
poruszenie


Boże wśród najwyraźniej
zatwardziałych mieszkańców, znalazł pisma Finney’a. Niedługo trzeba
było,


aby sam został „przebudzony” i
wyruszył, aby oglądać wielkie przełomy Przebudzenia wszędzie, 


gdziekolwiek głosił w Chinach.
Jonothan Goforth stał się jednym z kaznodziejów Przebudzenia tego wieku
i to dzięki temu,
że poszedł
za prostymi „metodami” Finney’a uwalniania Bożej mocy przekonania.


Gdy mówimy o ‚Przebudzeniu’ tutaj to
nie mamy na myśli kilku zwykłych krucjat ewangelizacyjnych


czy przemijającego podniecenia. Z
całą pewnością nie mówimy o tego rodzaju poruszeniach, które przelewają
się
przez dzisiejszy kościół
pod hasłem „przebudzenia” czy „błogosławieństwa”. Mówimy o potężnym
poruszeniu Bożym,
gdy
przekonanie o grzechu często roznosi się poza kościół pośród okolicznej
społeczności często przemieniając tysiące
dla Chrystusa. Pewien pisarz określił ten
późniejszy stan Przebudzenia jako „społeczeństwo przesiąknięte Bogiem”.


Jonathan Edwards powiedział o
Przebudzeniu Nowej Anglii 1735 roku tak: „Miasto wydawało się być pełne
obecności Bożej.
Nigdy nie
było tak napełnione miłością, pełne radości; a nawet tak pełne rozpaczy
jak wówczas”.


Gdy Przebudzenie rozprzestrzenia się
w taki sposób wśród lokalnej społeczności (jak to zdarzyło się w Walii
1904 r.
i wielu innych
miejscach), nie jest niczym niezwykłym, gdy bary są zamieniane na
miejsca spotkań modlitewnych
z
powodu ogromnych ilości notorycznych kryminalistów, którzy się
nawracają. W takich czasach sędziowie nie mają nic
do roboty! Taki jest wpływ potężnego
wylania Ducha Bożego. W Walii w 1904 roku pod przywództwem
Evan’a Roberts’a cały naród został
literalnie przemieniony z SETKAMI TYSIĘCY nawróconych w czasie kilku
miesięcy,
w tym malutkim
kraju. A wszystko to działo się przez pokutę.


Jeden z naocznych świadków
powiedział o tym sławnym przebudzeniu w Walii,


że to nie elokwencja E.Roberts’a
łamała tych mężczyzn, lecz jego łzy. „On łamał się, wołając gorzko do
Boga,
aby ich zgiął i
modlitwie agonii, łzy płynęły mu po policzkach a całe ciało zwijało
się. Mocni mężczyźni łamali się

i płakali jak dzieci… odgłos płaczu i zawodzenia napełniał powietrze”.


Oto typowy fragment kazania Evan’a
Roberts’a:


„Po pierwsze, czy jest w twojej
przeszłości jakiś grzech, z którym nie rozprawiłeś się szczerze – nie
wyznałeś Bogu?
Na kolana,
natychmiast. Twoja przeszłość musi być odłożona na bok i oczyszczona.


Po drugie, czy jest w twoim 
życiu coś, co jest wątpliwe – cokolwiek czego nie jesteś pewien czy
jest dobre czy nie?
Koniec z
tym! Nie może być nawet śladu chmury między tobą a Bogiem. Czy
przebaczyłeś wszystkim – WSZYSTKIM?
Jeśli nie to nie oczekuj przebaczenia
twoich grzechów…”


To jest właśnie ten rodzaj
przebudzenia, o którym mówimy. Potężne wylanie, potop Ducha Świętego


– dzień „Zielonych Świąt”, Bożej
przekonującej o grzechu chwały, gdy Jego obecność wylewa się ponownie


w dół wśród ludzi. A takie wylania
zawsze zaczynają się od Bożych ludzi, zanim wyleją się na większą
społeczność.
W
rzeczywistości, tuż u samego początku, Przebudzenia przeważnie
zaczynają się w małym „modlitewnym kręgosłupie”
– grupie wierzących, którzy zmagają się w
modlitwie – błagając Boga w agonii bólów porodowych o wylanie
Jego Ducha na nich, na ich
współwierzących przyjaciół oraz na miasto i kraj.


Czym dokładnie jest „MODLITWA
AGONII”? Nie jest to łatwe do opisania, lecz dobrze wiem, kiedy się to
zdarza.


Kiedy miałem 17 lat zostałem po raz
pierwszy napełniony Duchem Świętym i mówiłem językami.


Miałem dostęp do wielu książek
mówiących o dawnych przebudzeniach, które pochłaniałem z udzielanym
przez
Ducha pragnieniem. Nie
trzeba było wiele czasu, aby zauważyć, że te minione przebudzenia
wydawały się tkwić
bardzo
głęboko w pokucie oraz tej „pełnej walki i agonii” modlitwie o wylanie
Ducha Bożego. Po prostu postanowiłem,
że będę „konał” w modlitwie o
przebudzenie! I tak było. Każdy dzień oglądał mnie na kolanach z ogniem
na ustach,
błagającego Boga
o napełnienie większą ilością i jeszcze większą Jego Ducha, aby
uwielbić Jego na ziemi i przynieść
potężne przebudzenie naszemu narodowi.
Wkrótce zauważyłem w czasie modlitwy cudowne poczucie znajdowania się
w sali tronowej Boga. Rzeczywiście mogłem
powiedzieć, że moje modlitwy były słyszane i że miały wpływ na stan
rzeczy.


Chwała Bogu! I miały one wpływ na
mnie samego również. Gdy teraz spoglądam wstecz, widzę, że zasadniczo
każdy przełom w Bogu jaki przeżyłem miał
swoją przyczynę w tej początkowej, stałej modlitwie agonii. Było to tak
ważkie.
Oczywiście, NIE
ZAWSZE modlę się w ten sposób. Myślę, że cicha modlitwa językami jest
bardzo ważna
i również
skuteczna (I ty możesz modlić się językami prowadząc samochód, czy
gdziekolwiek
– to jest
RZECZYWIŚCIE WAŻNE).


Również ważną częścią społeczności z
Bogiem jest proste wielbienie Boga i cieszenie się Jego obecnością.


Niemniej wierzę, że jeśli chodzi o
PRZEBUDZENIE to, aby się modlić w taki sposób, musimy zostać


do tego uzdolnieni przez Ducha
Świętego, który nas poprowadzi nasze modlitwy. To dlatego Finney i inni
mogli mówić
o „duchu
modlitwy” zstępującym na nich: „… dopóki nie miałem ducha modlitwy, nie
mogłem niczego.
Jeśli
straciłem ducha łaski i błagania choćby na jeden dzień czy godzinę
okazywało się, że nie mogę głosić z mocą i skutecznie,
aby zdobywać dusze przez osobiste
nawrócenia”.


Pamiętam bardzo ważny moment w
książce „Namaszczony na pogrzeb”, który jest przyczynkiem
Todd i DeAnn Burke do Przebudzenia w
Kambodży w latach ’70-tych. Stało się to w tedy,
gdy Bóg już w potężny sposób działał.
Todd pisze: „Krótko podzieliłem się z nimi tym,
co Bóg pokazywał mi poprzez czytanie
Biblii. Odnośnie do 32 rozdziału Księgi Rodzaju powiedziałem im o tym
w jaki sposób Jakub walczył z Panem, aż
do chwili, gdy go pobłogosławił. Jeśli oczekujemy mocy
i błogosławieństwa Pańskiego to będziemy
musieli walczyć  nim w poście i modlitwie, w odrzuceniu
siebie 
podjęciu
naszego krzyża”- powiedziałem. Po czym podzieliłem się z nimi z
książeczki Taylor’a Hudson’a słowami:


„Lekkie, nie zapierające siebie
życie nigdy nie będzie pełne mocy”. Mając to na uwadze, wszyscy zaczęli
zmagania
w modlitwie i
wkrótce przyszło błogosławieństwo” (str. 216). Kilka znaczący wylań
Ducha Świętego było tego wynikiem.


 Jaką różnicę może wywołać taka
wspólna modlitwa „agonii” w każdym mieście i kraju dziś. Bóg obiecał
przebudzenie,
lecz ja wierzę,
że On czeka na ludzi, którzy uchwycą się Jego obietnicy i zaczną
wspólnie stawać w modlitwie o jej wypełnienie.
Przyjaciele, czy możemy wspólnie
uzgodnić, że uchwycimy się Boga w taki sposób?
Uwierzcie mi, może to wywołać wszelkie
zmiany w świecie.


Weź klucz, którym jest taka modlitwa
po pierwsze, aby przekonać się o ogromnej potrzebie prawdziwego
przebudzenia,
zarówno w
kościele jak i na świecie, po czym proś Boga, aby zesłał Swego Ducha,
który pomoże ci się modlić. Modlitwa „agonii” błaga Boga,
aby ON sam uwielbił Siebie Samego i aby
Jego Duch mógł być wylany. TO dla JEGO CHWAŁY modlimy się w taki sposób.


Innym kluczem jest posiadanie
prawdziwie „czystych rąk i czystych serc” przed Bogiem.


Żadnego ukrytego grzechu, żadnego
nieprzebaczenia. Tylko z czystymi rękoma i czystym sercem


możemy wejść w modlitwie do świętego
miejsca Boga.
Mam wielką
nadzieję, że Bóg zainspiruje tak wielu jak to jest tylko możliwe, aby
złączyli się w modlitwie,
aby
oglądać mogli Jego potężna cele wypełniające się na ziemi. Fakt, że Bóg
NIE JEST UWIELBIONY
w naszym
świecie jest tragedią tej ostatniej godziny.


Przyjaciele, już najwyższy czas na
zmianę. A bądźcie pewni tego, że naprawdę to my możemy dokonywać zmian.
Z pewnością nadszedł czas,
aby złączyć się razem w modlitwie „agonii” za potężny potop Jego łaski
i miłosierdzia.
Jeśli każdy
z czytających to po prostu zacznie modlić się w taki sposób, jakież
cudowne wylanie nas czeka!


aracer

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.