Opowieść o pewnej komecie

Maj
6, 2006

Kamera
zamontowana na Kosmicznym Teleskopie Hubble zarejestrowała ostatnio
widok rozpadającej się komety. O ile samo zjawisko jest normalne i
znane od wielu dziesięcioleci, jest to coś nowego, ponieważ Hubble
(teleskop krążący w kosmosie) robi wspaniałe zdjęcia, które
NASA oraz Europejska Agencja Kosmiczna dopuszcza do publikacji.

Ta
kometa (i jej rozpad) ma coś ważnego do powiedzenia na temat wieku
systemu słonecznego, a zatem nasz raport o komecie (zwanej
Schwassmann-Wachmann 31
– zwana dalej S-W3) i jej rozpadzie, jest potwierdzony.

Poklatkowe
zdjęcia zrobione przez Hubble zostały poskładane razem (w pewnego
rodzaju poklatkowy film) i w pewnych szczegółach, pokazują one
rozpad komety. Według astrofizyka z AiG-USA dr Jasona Lisle: „Telesko
Hubbla dostarczył nadzwyczajnego widoku tego zdarzenia, który
jest znacznie bardziej dokładny niż byłoby to możliwe do zrobienia
przy pomocy teleskopy umieszczonego na ziemi”. Na stronach CNN
można zobaczyć 65 sekundowy „klip” rozpadającej się
komety (patrz: „
Hubble
captures the shattering of a comet
”).

Dr
Lisel, kreacjonista z tytułem doktora (Ph.D.) uniwersytetu w Kolorado
at Boulder zajmujący się planetarium AiG (Ansewers in Genesis), które
jest budowane wewnątrz Creation Museum, opisuje komety jako „kule
lodu i brudu”. Większość astronomów twierdzi, że są one
pozostałościami tworzenia się systemu słonecznego 4.5 miliarda lat
temu. Zarówno kreacjoniści jak i ewolucjoniści zgadzają się co
do tego, że komety okrążając Słońce (po ekliptycznych orbitach)
nagrzewają się tym bardziej im bliżej słońca znajdują się. Ciepło
(wraz z innymi procesami) po pewnym czasie powoduje rozpad komety.
Powstaje pytanie, które prowadzi do niezgodnych odpowiedzi: po
jakim czasie?

Dr
Lisle zauważa, że Hubble pokazał również rozpady innych komet
(takich jak na przykład Shoemaker-Levy 9). Powiedział, że ta kometa z
wiadomości (S-W3) pojawia się wokół Słońca raz na 5.4 roku
„Nie mogła przetrwać milionów lat. Tak wiele materiału
traciłaby przy każdym okrążeniu, że czas jej istnienia nie mógł
sięgać milionów lat. Zatem, szansa na to, abyśmy rzeczywiście
zobaczyli rozpady komet w ewolucjonistycznym przedziale czasu
miliardów lat byłaby bardzo, bardzo mała – równie
mała jak zobaczenie rozpadu jednej z formacji skał „Dwunastu
Apostołów” w Australii (p.
Twelve
Apostles’ shock!
)

Zgodnie
z teorią ewolucji komety powinny być w tym samym wieku co system
słoneczny (około 4.5 miliarda lat). Dr Lisle stwierdza, że „nie
ma takiej możliwości, aby S-W3 mogła przetrwać 100.000 lat. W
rzeczywistości niektóre komety ocierające się o Słońce są
całkowicie unicestwiane już po jednorazowym przejściu w jego pobliżu.
Jest to z pewnością spójne z względnie młodym stworzeniem –
jako przeciwieństwo do poglądu o istnieniu miliardów lat.

Istota
tego jest taka: rozpad komet sugeruje, że wszechświat jest bardzo
młody”.

Dr
Lisle dodał: “W rzeczywistości, większość świeckich astronomów
zgadza się z tym, że komety nie mają miliardów lat, aby
rozwiązać ten problem zaproponowali więc coś, co jest nazwane „chmurą
Oort”. Jest to przypuszczalna chmura lodowa, gdzieś daleko od
Słońca prawdopodobnie produkująca komety. Hipoteza jest taka, że
jakaś masa lodu czasami doznaje zakłócenia swojej pozycji w
chmurze Oort i jest wysyłana do wewnątrz systemu słonecznego jako
„nowa” kometa”.

Niemniej
jednak, nikt nie widział tej chmury” – zauważa dr Lisle. – „a
jednak większość ewolucjonistów wierzy w to, że musi tam być,
ponieważ upierają się, że system słoneczny ma miliardy lat”.

Dalej
dr Lisle wnioskuje: „Z kreacjonistycznej perspektywy komety
przypominają nam o młodym wieku systemu słonecznego. Miło pasują do
wszechświata mające tylko kilka tysięcy lat, tak jakbyśmy tego
oczekiwali na podstawie biblijnej chronologii”.

1Ta
kometa została odkryta przez Niemieckich astronomów Arnold
Schwassmann i Arno Arthur Wachmann w 1930 r.


deeo.ru

[Głosów: 0   Average: 0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.