Prawnicy czy zakochani?

Stephen Crosby

W zależności od tego jakie przy czytaniu Biblii założymy okulary takie też będzie nasze czytanie pism.

  • Jeśli czytasz pisma jako nauczyciel, będziesz dostrzegać zasady.
  • Jeśli czytasz pisma jako sędzia, będziesz widział sąd.
  • Jeśli czytasz pisma jako filozof, będziesz widział tajemnicę.
  • Jeśli czytasz pisma jako policjant, będziesz widział winę i niewinność
  • Jeśli czytasz pisma jako kryminalista, będziesz widział karę.
  • Jeśli czytasz pisma jako prawnik, będziesz widział prawo i sprawiedliwość.
  • Jeśli czytasz pisma jako ojciec/matka, będziesz widział rodzinę.
  • Jeśli czytasz pisma jako zakochany, będziesz widział miłość.

Nie chodzi tu o to, że w Piśmie nie są prezentowane te różne tematy, lecz o to, że one są tam po to, aby je można było dostrzec. Musimy postawić sobie takie pytanie: Co, z tego, co wiemy, że jest prawdziwe w Jezusie Chrystusie, jest najważniejsze i najbardziej reprezentatywne? Gdy już to ustalimy to bez względu na to jakich tematów i spekulacji się podejmiemy, wszystkie muszą być poddane temu co wiemy, że jest pewne, prawdziwe i ostateczne: że ta prawda jest w Nim. On jest ostatecznym słowem Bożym do ludzkości (Ef. 4:21k Heb 1 etc). On jest miarą wszelkiego pisma, jeśli więc konieczna jest jakaś adaptacja naszego zrozumienia jakiejś części pisma, musi to być dopasowanego Niego.

Apostoł Jan czyni najbardziej głębokie twierdzenie w J 1:18, o daleko sięgających konsekwencjach:

Boga nikt nigdy nie wiedział, tylko jednorodzony Bóg, który jest na łonie Ojca, objawił go

Łał! Człowiek, który to napisał był Żydem, który rozumiał Torę, Proroków Psalmy i całe swoje własne dziedzictwo. Z jego ust wyszło: NIKT (nigdy) nie widział Boga. Znaczy to, że ani Abraham, ani Dawid, ani Mojżesz, Józef, Daniel, Jakub i wszyscy patriarchowie bez względu na to jak bardzo nadnaturalne przeżyli doświadczenia, nie mieli właściwej koncepcji Boga!

W najlepszy wypadku ich pojmowanie było niepełne i miało braki (dla mnie oznacza to, że było miłosierne w tym względzie). Bez względu na to jakie okulary mieli patriarchowie to, co widzieli nie było bezbłędne i zostało ostatecznie wyprostowane w Osobie Jezusa Chrystusa. ON jest ostatecznym Słowem Bożym, ostateczną interpretacją wszelkiego pisma.

Z całą pewnością reprezentatywna była w życiu naszego Pana, jedność z Ojcem jako Syna. Moim założeniem jest to, że do czytania Biblii potrzebne nam są okulary, przez które widać relację Ojciec – Syn. Wszelkie okulary mniejszego formatu muszą być odrzucona na rzecz nadrzędnego objawienia w Osobie Chrystusa, jako Syna oraz objawienia nas samych w jedności z Nim.

Słowo z Heb 1:1 jest trudne do poprawnego przetłumaczenia. Gdy jest tam mowa o tym, że Bóg przemówił w tych ostatnich dniach przez Swego Syna, nie jest to dobrze uchwycone. Jest tam zawarta taka idea, że Bóg przemówił do nas w Synu, przez Syna i poprzez Niego – przemówił do nas po synowsku. Nie chce się dać przetłumaczyć. Syn jest jest nośnikiem przesłania i przesłaniem równocześnie. Jeśli w ogóle mamy zrozumieć pisma, musimy założyć 'synowskie’ okulary i patrzyć poprzez nie na Boga, a przez Boga, na siebie samych.

Jeśli należymy do protestanckiej tradycji, musimy zrozumieć jak bardzo głęboko zostało w nas wpisane, świadomie czy nie, patrzenie przez pewien szczególny interpretacyjny filtr. Okulary, których używamy przez stulecia nie noszą „koloru syna”’, lecz są to soczewki prawne/legalne/prawnicze. Jest to w naszym krwiobiegu, nie jesteśmy świadomi tego filtra. Reformatorzy byli prawnikami, a nie ludźmi zakochanymi, i z tego powodu cierpimy przez pięćset lat.

Reformacja Protestancka była prowadzona przez jednostki, które były uczonymi humanistami i prawnikami. Zinzendorf studiował prawo, Melanchthon studiował prawo na Heidelberg. Thomas More, przeciwnik Lutra, był prawnikiem. Oczywiście, Kalwin był prawnikiem, a Luter uczonym krasomówcą, mistrzem „kontrapunktu” sądowego (p. 95 Tez Lutra! To jest prawnik dowodzący swej sprawy!)

Cóż, nawet Paweł z Tarsu był szkolony w Torze i prawie. Jak mógł człowiek deklarujący oddanie Bogu, zejść na dno morderstwa? Tak, religia, napędzana przez prawo/zasady/retorykę/prawną argumentację (nie legalizm) zawsze do tego doprowadzi.

Nie sądzę, aby ta szczególna grupa ludzi, i okulary, które nosili w XVI wieku były doskonałą podstawą do „zrównoważonego” i „pełnego” zrozumienie ewangelii! Mogło to być postępem w stosunku do tego, co było, lecz raczej nie ostatecznym „słowem”, że tak powiem.

Cokolwiek dobrego pochodziło z Reformacji (w zależności od tradycji, z którą można się spierać!) to istota tego ruchu była całkowicie całkowicie prawna, całkowicie prawnicza, całkowicie z punktu widzenia sędziego, a nie syna. W umyśle prawnika zawsze będą tylko zwycięzcy i zwyciężeni, to co prawe i niewłaściwe, dobro i zło, a w swej istocie jest to owoc ze złego drzewa w ogrodzie!

Widzisz, prawo odwołuje się do cielesnej natury, ponieważ apeluje do istniejącej w nas etyki 'zwycięzca-przegrany’. Sąd jest areną walki, gdzie prawnicy postulują i zajmują postawy. Jest to atmosfera argumentacji, zwycięzców i przegranych, nie jest to atmosfera rodziny i miłości. W Bożym Wszechświecie konflikt jest rozwiązywany poprzez usunięcie poczucia winy, a nie przez oskarżanie winy. W Bożym Wszechświecie, sprawiedliwość jest dokonywana w ten sposób, że buntownicy stają się synami, a nie tak, że z synów robi się „przegranych” w ich grzechach. Sam Bóg „przegrywa”, jeśli tak chcesz, dla twojego dobra.

Patrzenie na ewangelię jako metafizyczną salą sądową, gdzie Bóg jest sędzią, a my sami kryminalistami, zamiast widzieć ją jako pokój gościnny, gdzie Bóg jest naszym Ojcem, a my sami Jego buntowniczymi i odłączonymi dziećmi, jest właściwie PRAWNYM punktem widzenie i będzie produkować PRAWNE myślenie i zachowania, nawet jeśli równocześnie z ust wydobywa się krzyk: „łaska, łaska”. Jest to nieuchronne. To dlatego tak wielu twierdzi, że trzyma się „nauczania o łasce opartego na Reformacji” i są nieszczęśliwi, i unieszczęśliwiają innych wokół siebie, cały czas głosząc „łaskę”. Nie da się ogłaszać łaski prawnie!

Okulary, które wybieramy do czytania pisma będą zabarwiać wszystko: naszą perspektywę na pisma, naszą relację z Bogiem oraz nasze relacje z innymi. My sami będziemy odzwierciedleniem naszego rozumienia.

Prawnicze podejście do pism będzie nieuchronnie wywoływać wojownicze i antagonistyczne napięcia. Takim skutkiem są stulecie niekończących się protestanckich podziałów, oddzielenia i sekciarskich rozłamów. Nawet w czasach Reformacji owoc owego prawniczego podejścia skąpał Europę we krwi na stulecia. Herezje i kontr zarzuty kończyły się przelewem krwi. Teraz jesteśmy bardziej wyrafinowani. Raczej szkalujemy jedni drugich na Facebooku, bardzo dogłębnie, skrajnie i bezwzględnie przekonani o tym, że my „po prostu spieramy się o Bożą prawdę”.

Zamiast wielkiej miłości (nawet wobec tych niebudzących miłości i tych, którzy nie zgadzają się z nami) i prezentowania życia i miłości, które są w Jezusie Chrystusie dla odkupienia tego świata, próbujemy sprzeczać się i przekonywać ludzi, aby „uwierzyli w Jezusa” (bądź, Boże uchowaj, „uwierzyli w Biblię… tak jak JA ROZUMIEM JĄ), a następnie skazujemy ich na piekło (jeśli nie uwierzą) bądź oddzielamy się od nich (jeśli uwierzyli), lecz nie poddają się naszemu lepszemu przedstawieniu „prawdy”. Mamy tu do czynienia ze zwycięzcami i przegranymi, a nie tymi, którzy kochają i są kochani.

Zamiast angażować się w relacyjny taniec z innymi, zapraszając innych, aby słuchali muzyki odkupienia, której my słuchamy, i prowadzić ich krok po kroku przez Chrystusa do ich Ojca, przyjmujemy sądowy motyw pokonywania przeciwnika argumentacją wyższej jakości. Jesteśmy krzyżowcami, a nie tymi, którzy kochają. Świat widzi to, rozpoznaje i słusznie odrzuca.

Jeśli ma być jeszcze jakaś nowa reformacja, wierzę, że będzie to (dla protestantów) zakładanie nowego zestawu okularów. Zwykłe oczyszczenie starych, nie pomoże. Musimy wrócić w dół, do podstaw, do spraw koryta rzecznego i zacząć na nowo.

—————————————–

Copyright 2013, Dr Stephen R. Crosby http://www.swordofthekingdom.com. Udziela się zgody na kopiowanie, przekazywanie czy dystrybucję tego artykułu jeśli niniejsza uwaga zostanie zachowana na wszystkich duplikatach, kopiach i linkach referencyjnych. Na druk w celach komercyjnych czy w jakimkolwiek formie przeznaczonej dla mediów należy uzyskać zgodę. Kontakt: stephrcrosby @ gmail.com.

Służba utrzymuje się z dobrowolnych ofiar naszych partnerów i tych, którzy wierzą w przesłanie radykalnej łaski w rozumieniu Nowego Przymierza. Jeśli ten artykuł jest błogosławieństwem dla ciebie, przemyśl z modlitwą czy nie zachciałbyś wesprzeć nas przez PayPal. Dziękujemy, niech was Bóg błogosławi..

рейтинги seo компаний

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.