Słowa śmierci: „To dziewczynka!”

Kristi Burton Brown

25 stycznia 2012 (LiveAction.org) – Kilka krajów Południowej Azji znanych jest z notorycznego zabijania dziewczynek przed i po narodzeniu, faktycznie jest to uważane w tych krajach za „praktykę”. Rodzice, których stać na zrobienie ultrasonografu, aby poznać płeć płodu, płacą również często z aborcję. Biedniejsi rodzice po prostu czekają do narodzenia dziecka. Jeśli jest to dziewczynka, jest zabijana lub porzucana gdzieś na śmierć. Kraje, które biorą udział w tych masowych morderstwach płci (gendercide: dosł. płcio-bójstwo – przyp.tłum) to Chiny, Indie, Taiwan, Płd. Korea, Pakistan i prawdopodobnie jeszcze więcej.
Jak przekazują badania ONZ powinno żyć ok. 113-200 milionów dziewczynek i kobiet, których nie ma – „zaginęły”. Wiele z tych brakujących dziewcząt zostało usuniętych w czasie ciąży lub zabitych po narodzeniu. ONZ przypisuje te liczby zabijaniu żeńskich płodów oraz temu, że dziewcząt nie obejmuje w takim samym stopniu jak chłopców i ojców troska o odżywianie i medyczną opiekę. Aby ująć to w odpowiedniej perspektywie, Ram Mashru pisze: ” Mówi się, że w Indiach i Chinach eliminuje się więcej żeńskich niemowląt niż rodzi się rocznie ich w Stanach Zjednoczonych”.
W 2005 roku Genewskie Centrum Demokratycznej Kontroli Sił Zbrojnych [Geneva Centre for the Democratic Control of Armed Forces (DCAF)] wykonało badania zatytułowane „Kobiety w niepewnym świecie”. Oprócz rzeczy tak przerażających jak popełniane przeciw kobietom „honorowe zabójstwa”, oblewanie ich kwasem za odrzucenie konkurenta, wykorzystanie seksualne i handel kobitami dokument ten wspomina o skutkach jakie na świat ma zabijanie żeńskich płodów (gendercide). Biorąc pod uwagę te wszystkie okropności (przy aborcji i zabijaniu niemowląt, które stanowią największą ilość śmierci) DACF pisze:
Ta ilość „zaginionych” kobiet, zabitych z powodu płci, jest tego samego rzędu co wielkość szacowana na 119 milionów ludzkich istnień, które straciły życie bezpośrednio lub pośredni w wyniku konfliktów i wojen XX wieku, który obejmuje dwie wojny światowe i liczne konflikty, najbardziej jak dotąd gwałtowny okres w ludzkiej historii.
Utrzymujący się demograficzny „deficyt” 100-200 milionów kobiet wskazuje na to, że co roku 1.5-3 milionów dziewcząt i kobiet jest zabijanych w wyniku przemocy zwróconej przeciw tej płci. W porównaniu: każdego roku około 2.8 miliona ludzi umiera na AIDS, 1.27 – na malarię. Ujmują to w bardziej brutalnie: przemoc przeciwko kobietom wznosi w ciągu 2 – 4 lat górę ciał równą żydowskiemu holokaustowi.
Jest to przerażające na wielu poziomach, lecz płcio-bójstwo (gendercide) kobiet jest przede wszystkim naturalną konsekwencją „wolnego wyboru”. Kiedy ludzie wierzą, że życie ich dzieci jest w ich własnych rękach i że mogą zdecydować czy zachować, czy zabić już stworzone dziecko, właśnie tak się dzieje. Wydawało nam się, że aborcja i „wybór” dadzą nam świat, w którym kobiety będą umocnione i doceniane w większym stopniu. Stało się coś przeciwnego. Biorąc pod uwagę ich przeszłość, nie jest zaskoczeniem, że Planned Parenhood oraz organizacje z NARAL, które twierdzą, wspierają kobiety, obecnie sprzeciwiają się wprowadzaniu zakazów aborcji ze względu na płeć.
Takie postawy dominujące w Południowej Azji wiele nie różnią się od umyślenia adwokatów aborcji w USA. Wiem, że wielu może mieć obiekcje co do tego. Bardzo niewielu Amerykanów usuwa swoje dzieci ze względu na ich płeć (choć zdarza się to). Niemniej, jaka jest istota usuwania żeńskich płodów? W Południowej Azji, niewygodnie jest urodzić córkę. Musisz zapłacić jej posag, nie zarabia dla ciebie żadnych pieniędzy (oczywiście, o ile nie zostanie sprzedana jako żywy towar, co jest zupełnie osobną sprawą). Brzmi znajomo? W Ameryce, niewygodne jest dla nas mieć dziecko; jeśli dziecko zbyt dużo kosztuje, po prostu je zabijamy. Ten sam problem – ta sama odpowiedź.
Oczywiście, znacznie więcej problemów jest w Płd Azji jeśli chodzi o zabijanie małych kobiet, niż mamy tutaj w USA.  Niektóre kobiety, na przykład, boją się o swoje własne życie, jeśli nie wydadzą na świat męskiego dziedzica. Ponieważ rząd dopuszcza do posiadania tylko jednego dziecka, inne boja się, ponieważ wyłącznie syn może być ich zabezpieczeniem na starość. Czy te przyczyny usprawiedliwiają zabijanie żeńskich płodów/niemowląt? Nie, nie usprawiedliwiają. Niemniej, możemy wspomnieć o tym, że każda kobieta, która zachowuje swoją córkę, pomimo tych okoliczności jest bardzo odważną osobą.
Podwójnie smutne jest to, że to żeńskie płciobójstwo to często kobiety zabijające kobiety. Tak wiele dla wzmocnienia kobiet. To zazwyczaj właśnie matki, bądź ich przyjaciółki, dokonują aborcji jeśli nie stać je na lekarza. Często to matki duszą czy w inny sposób mordują swoje córki po narodzeniu. Kobiety zabijające kobiety. W jakże smutny świat wprowadził „wybór”.
Obejrzyj film „Its’ a Girl„, dokument, który pojawi się pod koniec tego roku, a zajmuje się tą szeroko rozpowszechnioną tragedią zabijania dziewcząt przed lub zaraz bo narodzeniu.

Przedruk za zgodą : Live Action blog

aracer

[Głosów: 0   Average: 0/5]

One comment

  1. „Kiedy ludzie wierzą, że życie ich dzieci jest w ich własnych rękach i że mogą zdecydować czy zachować, czy zabić już stworzone dziecko, właśnie tak się dzieje. Wydawało nam się, że aborcja i „wybór” dadzą nam świat, w którym kobiety będą umocnione i doceniane w większym stopniu. Stało się coś przeciwnego.”

    – „Widzę dziś jaśniej niż kiedykolwiek, że nawet największe kłopoty naszej ery wyrastają z czegoś, co jest tyleż godne podziwu i zdrowe, co niebezpieczne – a mianowicie z niecierpliwego pragnienia polepszenia losu bliźnich.”

    Sir Karl Raimund Popper

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.