Stan 10/14.02.2020

Stan Tyra

10 lutego
Dziś, jeśli chcesz zrobić miejsce na coś nowego, może musisz pozwolić odejść starym rzeczom. Jest to rzadkość wśród formalnej religii, która często jest zakochana w tym co małe i wygodne.

Wielka mądrość wyraża się w tym, że jesteśmy: „gospodarzami, którzy wydobywają ze swego domostwa stare i nowe rzeczy” (Mt 13:52). Kiedy nie trzymamy się niczego, jako „naszego” to można nam powierzyć wszystko.

11 lutego
Zostaliśmy nauczeni tego, aby nie ufać własnej duszy, a w konsekwencji Duchowi Świętemu. W jakiś sposób mamy więcej wiary w jakiegoś „złego”, który może nas zwieść, niż w Ducha Świętego, że może nas prowadzić.

Często ci, którzy spotkali się z Jezusem i przeżyli uzdrowienie, słyszeli proste słowa Jezusa: „Idź w pokoju, twoja wiara uzdrowiła cię”. Mówił to do ludzi, którzy nie zostali przepuszczeni przez jakikolwiek filtr moralności i nie należeli do „właściwej” grupy. Oni po prostu zaufali temu, że ich doświadczenie w danej chwili, było Bożą chwilą.

Tak naprawdę to nasze doświadczenia jest bardzo łatwo źle zinterpretować, ponieważ wydaje się, że myślimy nasza „chwila” powinna być przeżywana przez wszystkich, a ci, którzy ignorują bądź minimalizują „moje” przeżycie są jakoś „mniej-niż…” Na podstawie ustanowionych przez nas samych cech charakterystycznych, wydaje nam się również, że pewne przeżycia są bardziej boskie niż inne. Będziesz wiedział o tym, że prawdziwa przemiana została „dokonana na tobie” wtedy, gdy będziesz w stanie zaakceptować to, że te złe czy „nieświęte” sytuacje są zazwyczaj najlepszą Boża kanwą, ponieważ Bóg celowo korzysta z tego problemu jako części rozwiązania.

12 lutego
Leonard Cohen powiedział: „Najwspanialszą drogą do mądrości to roztrzaskać się we wszystkim”. Uwielbiam to stwierdzenie, ponieważ przypomina o tym, że musimy trzymać się w pobliżu wadliwej granicy ludzkości , a nie sadowić siebie samych w bezpiecznym, nawet kościelnym, centrum. Zazwyczaj myślimy tak, jak ci, z którymi się spotykamy, a jedynym ego bardziej niebezpiecznym od osobistego ego, jest ego grupowe.

Duchowość, sama w sobie i z dala od „innych” szybko prowadzi ludzi do ogromnego nadęcia ego i urojeń. Pragnienie tego, aby być nauczanym jako święty, szczególny, sprawiedliwy i na wyższym moralnym gruncie ma głęboko narcystyczny pociąg dla ego. Takie fałszywe motywacje, są najpewniejszą drogą do uniknięcia Boga a zatem trzymają nas z dala od przemiany i mądrości. Jest to coś bardzo zwodniczego, ponieważ jest w otoczce mnóstwa rytuałów, gadki o Bogu i kościelnych nabożeństw.

Będziesz wiedział o tym, że idziesz do przodu wtedy, gdy łączność z ludzkością będzie ważniejsza od tego, aby mieć rację w każdej sprawie.

13 lutego
Czy zwróciliście w ewangeliach uwagę na to, że apostołowie nawet po dwóch dramatycznych spotkaniach ze zmartwychwstałym Jezusem wrócili do swojego zawodu – rybactwa (J 21:3). Nie przyłączyli się do kapłaństwa, nie aplikowali do pracy w Świątyni, nie zaczęli służby, kościoła, nie przyjęli specjalnego tytułu, ani nie zostali nawet ochrzczeni.

Gdy wnętrze jest prawdziwie przemienione, nie potrzebujesz symbolicznego zewnętrznego potwierdzenia ważności, tytułów czy specjalnych ubrań. Nawet sam zmartwychwstały Chrystus nie pojawiał się jako nadnaturalna figura. Przeciwnie, pojawił się jako ogrodnik, podróżnik oraz jak rybak udzielający rady. Wyglądał jak zwykła niecesarska osoba, mając nawet swoje zranienia na widoku. Wszyscy autentyczni uzdrowiciele to uzdrowiciele poranieni, nie samozwańczy „święci mężowie” z seminaryjnymi stopniami.

14 lutego
Doświadczony mistyk uczeń zawsze wie, że jest gdzieś w pobliżu jakiś mądry kumpel rybak. Stoi i woła do nas z brzegów i krawędzi zwykłego życia (J 21: 5). Zaprasza nas do łowienia z drugiej strony łodzi i buduje w nas oczekiwanie na głębię znalezioną w prostocie.

Niedojrzała religia, która chce twojego uzależnienia, chce, abyś wierzył, że problem jest skomplikowany zatem skomplikowane jest również rozwiązanie. Mistyczny głos z brzegu wzywa nas do wiary napełnionej prostotą: „dlaczego nie spróbujesz łowić z drugiej strony łodzi?” Powstaje więc pytanie, czemu nie porzucisz swych aktualnych przekonań i nie zaakceptujesz absurdalności prostoty napełnionej wiarą?

Ten duch ciągle mówi przez zwykłych ludzi, zwyczajne życie, proste chwile, przez każde niereligijne doświadczenie, każdy „świecki” zawód, a w szczególności przez każdy kryzys. Słuchaj… jest to znacznie bardziej proste niż sądzisz.

<|>

[Głosów: 7   Average: 4.1/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.