ŚWIATOWA SENSACJA, KTÓRA NIE POJAWIŁA SIĘ W GŁÓWNYCH INFORMACJACH

 

12.04.11

We wrześniu 2009 roku, około dziewięciu miesięcy po zakończeniu wojny w Gazie, sędzia Richard Goldstone zaprezentował raport komisji, którą kierował. W raporcie prawie jednostronnie zaatakował Izrael, oskarżając go o poważne naruszenie prawa międzynarodowego i praw humanitarnych. Oświadczył, że Izrael użył nieproporcjonalnych sił i nie rozróżniał cywilów od żołnierzy. Goldstone zasugerował nawet, że strategią Izraela było ostrzeliwanie cywilów, podczas gdy nie potrafił się tego dopatrzeć w działaniach Hamasu.

W kwietniu 2011 roku Goldstone opublikował swoją opinię w Washington Post. We wstępie pisze on: „Gdybym wtedy [2009] wiedział to, co wiem dzisiaj, raport Goldstone’a byłby innym dokumentem”. Kontynuując stwierdza, że w przeciwieństwie do opinii wyrażonej w raporcie, ostrzeliwanie cywilów nie było strategią Izraela. Odnośnie Hamasu powiedział, że „nie ma wątpliwości”, że ich ataki były skierowane przeciwko cywilom. Natomiast jeśli chodzi o oskarżenia wniesione w raporcie przeciwko Izraelowi i Hamasowi, Goldstone pisze, że Izrael dokonał ważnych postępów, podczas gdy Hamas nie zrobił nic.

Izrael z satysfakcją odniósł się do artykułu Goldstone’a. Wicepremier Moshe Yaalon powiedział, prawdopodobnie nie wierząc sobie samemu, że Izrael oczekuje teraz, że ONZ całkowicie unieważni raport o domniemanych okrucieństwach dokonanych przez IDF podczas operacji w Gazie. Yaalon stwierdził także: „Mamy nadzieję, że Goldstone wyśle list do Sekretarza Generalnego ONZ i sprostuje swoje oskarżenia wobec Izraela zawarte w swym przekłamanym raporcie”.

 

Komentarz: [redakcja „Word of Life w Izraelu”]

Kiedy opublikowano raport Goldstone’a, przez całe tygodnie była to główna wiadomość w wielu mediach krajowych i międzynarodowych. Zawarte w nim tezy omawiano w czasie spotkań panelowych, a twarz Goldstone’a przez krótki czas stała się bardziej znana niż twarz nowo wybranego prezydenta Obamy. Gdy półtora roku później Goldstone odwołuje większość z tego, co wtedy powiedział i proponuje zamieszczenie swego artykułu w New York Post, redakcja odmawia wydrukowania go! Tak, odmawia wydrukowania! W innych mediach ledwo się wspomina o jego wyznaniach. Wycofanie tych nadużyć przez znaną na całym świecie osobistość i dotykanie tak wrażliwej sprawy jest bezprecedensowe. To sensacja, o której się nie informuje!

Medialna cisza w tym przypadku mówi bardzo wiele. Trudno jest nie dojść do wniosku, że wyrażone ostatnio w tej sprawie opinie Goldstone’a nie pasują do powszechnie akceptowanego kierunku większości światowych mediów; świata, w którym Izrael nie powinien dobrze wyglądać. Dlatego Goldstone może mieć nowe zdanie, ale powinien zachować je dla siebie. Światowa społeczność już dostała potępienie, którego chciała – ktoś nawet mógłby powiedzieć, które zamówiła – teraz nic nie powinno zakłócać tego obrazu. Ale ludzie powinni wiedzieć, że media w tym przypadku odmówiły wykonania swojej pracy i w ten sposób kontynuują manipulowanie opinią publiczną przeciwko Izraelowi.

Raport Goldstone’a został wykorzystany i nadużyty przez rządy, organizacje pozarządowe, organizacje handlowe i instytucje akademickie, by poprzeć bojkot i izolację Izraela. Kampania BDS (bojkot, sankcja, pozbawienie – ang. boycott, sanction, divest) wskazuje na raport, by „udowodnić, jak jest ona sprawiedliwa”. W ONZ w dalszym ciągu raport traktuje się jako święte pismo i prezentuje się jako dokument dający prawdziwy obraz tego, co się wydarzyło. Raport jest codziennie rekomendowany przez różne kanały ONZ. Innymi słowy, anty-izraelskie decyzje i działania są podejmowane na co dzień na podstawie raportu, który okazał się fałszywy.

Od początku było oczywiste, że raport został stworzony, można powiedzieć, w grzechu. Było przyzwolenie nadane przez Radę Praw Człowieka ONZ, która ma długą tradycję oczywistych anty-izraelskich uprzedzeń. Odnośnie Rady, Goldstone odważnie oświadczył w swym artykule, że „nie można mieć wątpliwości co do całej historii jej anty-izraelskich uprzedzeń”. Jednakże od początku skład komisji Goldstone’a, jej mandat i metody były beznadziejnie skażone, a rezultatem jej działań mógł być tylko jednostronny atak na Izrael. Raport okazał się potężną bronią w ręce wszystkich, którzy pragnęli pokazać Izrael jako złoczyńcę na Bliskim Wschodzie. Zabrakło trzeźwego osądu raportu.

Chcąc być godnym zaufania, każdy, kto został zwolennikiem Raportu Goldstone’a, powinien teraz zdobyć się na refleksję i rozważyć swoje stanowisko. Niemożliwe jest udawać, że nic się nie stało, po tym jak główny autor raportu odrzucił swoje własne wnioski. Ci, którzy po „mea culpa” Goldstone’a nadal cytują jego raport, by jednostronnie atakować Izrael, muszą wiedzieć, że zasłużenie zaskarbiają sobie niepochlebny tytuł antysemitów – i nie mają teraz liścia figowego, by zasłonić swe podwójne standardy.

 

„Word of Life w Izraelu”.

Prawa autorskie 2009 Word of Life w Izraelu

Na ten sam temat zamieściliśmy informację w ostatnim newsletterze w „Info z Jeruzalemu”.

[MWN]

 

продвижение сайта

[Głosów: 1   Average: 5/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.