Wpływ Królestwa

Ron McGatlin

Wymiana naszych ograniczeń na Jego Nadnaturalne Życie

Stawanie się Jedno w Duchu z Chrystusem Jezusem nie jest czymś drobnym. Wychodzi daleko poza nasze wyobrażenia, jest czymś daleko większym niż to, o co możemy prosić czy o czym myśleć. Nie doszło to do serc i umysłów, nie zrozumiał tego naturalny człowiek. Niemniej, w tym okresie pojawiania się Królestwa, Bóg objawia nam to przez Swego Ducha.

W jednej chwili możemy zostać przemienieni przez Ducha Świętego, zmienieni w mgnieniu oka przez potężny wpływ włamującego się Królestwa Bożego w Duchu Świętym. Jest to coś nowego i jak do tej pory jeszcze nie szliśmy tą drogą. Chrystus, przez Swego Ducha zamieszkując naszej duchowej istocie przemienia naszego słabego ducha na Jego potężnego Ducha, który jest ŚWIĘTY, ŚWIĘTY, ŚWIĘTY.

Nigdy więcej żadnej mieszaniny i żadnego padania na wznak. To czego my nie mogliśmy zrobić, będzie robił Chrystus w nas, gdy już rzeczywiście staniemy się jedno z Nim. Nie żyjemy już więcej my, lecz On żyje Jego czystym, świętym życiem miłości, mocy i mądrości tam, gdzie kiedyś my żyliśmy.

Tak, może mijały lata „trochę tutaj, trochę tam”, lata trzech kroków do przodu i dwóch wstecz, lata rozwalania naszego głupiego, skupionego na własnej pysze życia, lata wznoszenia naszych własnych zamków w naszych własnych królestwach, zwodzenia siebie samych religijnymi frazesami pochodzącymi od bogów, których stworzyliśmy sobie sami. Budowaliśmy przepis za przepisem, nakaz za nakazem, tylko po to, aby dać się złapać w pułapkę naszych własnych uczynków i paść wstecz i rozbić rozbić się.

Iz. 28:13: „Dlatego dojdzie ich słowo Pana: Przepis za przepisem, przepis za przepisem, nakaz za nakazem, nakaz na nakazem, trochę tu, trochę tam – aby idąc padli na wznak i potłukli się, uwikłali się i zostali złapani„.

W przemijającej erze uwydatniania kościoła, w przeważającej części nie przeżywaliśmy tego wpływu królestwa na nas, które zmienia nas w mgnieniu oka. W tej nowej erze podkreślania Królestwa, nic już nie będzie takie samo.

Szybko zbliża się sąd, aby udoskonalić wierzących i zwrócić ich do widzialnego teraz królestwa i odwrócić od samowystarczalnego i samodzielnego życia. Osąd Boży zawsze ma na celu oczyszczenie. Często przez dotkliwe zniechęcenie jakiegoś nieszczącego upadku, życia walącego się pod oczyszczającym sądem Bożym, ludzie doprowadzani są do padnięcia na twarz w prawdziwej pokucie i szczerym wołaniu do Boga. Gdyby w naszym mniej niż świętym życiu wszystko dobrze funkcjonowało, nie szukalibyśmy zmiany.

W czasie nasze zepsute mieszaniną życie będzie osądzane, Bożym cudownym darem jest miejsce na pokutę. W pojawiającym się wieku królestwa, Bóg udziela nam miejsca na pokutę, abyśmy zwrócili się do Niego z całego serca. W przeciwnym razie nie byłoby żadnej przemiany w nas. Trwalibyśmy w rozpaczliwym zniechęceniu i nieszczęśliwym życiu.

Czy już łapiesz? Czy już czujesz falę wpływu królestwa na twoje życie? Czy czujesz potęgę tego, w co weszliśmy?

Drżę w zdumieniu, widząc, co Bóg robi w tych dniach. Nie wiem, czy byłbym w stanie utrzymać się w tym marszu, gdybym wcześniej wiedział wszystko o tym, jak wielka jest zmiana w tym czasie. Nie znam słów na tyle wielkich, które opisywały by, jak to jest, zdać sobie sprawę z tego, że żyjemy na ziemi w czasie tego okresu manifestacji Królestwa Bożego z pełnym potencjałem do natychmiastowej przemiany nas. Bóg odnawia nasze ciała, aby były w stanie wytrzymać i znieść cudowną moc życia Chrystusa Jezusa. Nasza siła jest odnawiana, aby utrzymać wewnątrz wybuchowy ogień Boży. Nasze ograniczenia rozpadają się wobec Jego nadnaturalnego życia, które przebywa w naszym duchu. Nasz duch jest pochłaniany przez Jego Ducha, który przenika nasze dusze i ciała, zmieniając to, kim jesteśmy. Nadnaturalna rzeczywistość Chrystusa jest dostępna dla wszystkich, którzy tego chcą i wierzą. Nadnaturalne życie nie jest czymś czego należy poszukiwać, ono po prostu wynika ze stawania się Jednym Duchem z Chrystusem.

Żywe zbiorniki wykonane z gliny

Nasze ciała i dusze są zwykłymi zbiornikami, w których żyjemy, nosicielami duchowej istoty, aby mogła funkcjonować na ziemi. Gdy nasza duchowa istota zostaje nasączona i wypełniona Duchową istotą Chrystusa, zostajemy przemienieni. Nasz duch nie jest już dominantem naszego żywego zbiornika (duszy i ciała), nasza duchowa istota (kim jesteśmy) nie jest już tym, kim byliśmy. O wiele bardziej dominująca Duchowa istota Chrystusa staje się jedno z naszą duchową istotą podobnie jak powietrze się dostające się do zbiornika staje się jedno z powietrzem znajdującym się w tym zbiornikiem.

 

Nas musi ubywać, a Jego przybywać

W tym zbiorniku musi być miejsce dostępne dla nowego powietrza (Ducha), które miesza się z powietrzem (duchem) w środku. Musi być śmierć (ukrzyżowanie) egoistycznego życia, które tu wcześniej przebywało. Doświadczenie krzyża Chrystusa rzeczywiście staje się naszym przeżyciem. Utożsamiamy się z krzyżem Chrystusa w bolesnym procesie umierania dla naszego niezależnego życia, które już więcej do nas nie należy. Jesteśmy niczym, nic już więcej nie posiadamy na własność. Nie ma już więcej siły, aby ustać, nie ma pragnienia aby wstać z twarzy w postawie pustki. Opróżnieni z siebie jesteśmy gotowi na Jego nowe życie.

 

Zmartwychwstałe życie ma miejsce wyłącznie po śmierci

Tak naprawdę, nasz duch nie jest aktywny w tym procesie umierania. Nie mamy siły ani możliwości wyobrażać sobie cokolwiek i cokolwiek wykonywać. Nawet nie mamy takiej potrzeby. Doszliśmy do samego końca własnych możliwości i okazało się, że nie ma powodu, aby cokolwiek ponownie naprawiać.

 

Teraz Duch Chrystusa Jezusa może wejść do pustego zbiornika

To nowe powietrze (Duch) staje się w zbiorniku nowym życiem Chrystusa Jezusa. Nasz uśpiony duch ożywa przez Ducha Chrystusa Jezusa. To Jego dominujący Duch przynosi życie Królestwa Niebios do naszego, kiedyś dominującego życia, które teraz jest napełnione Jego życiem. Przestajemy istnieć tacy jak jesteśmy i teraz istniejemy w Chrystusie a On w nas. Dosłownie stajemy się JEDNYM DUCHEM z CHRYSTUSEM JEZUSEM.

Niczego nie posiadamy, a jednak mamy wszystko. Teraz jesteśmy współdziedzicami z Chrystusem. Jesteśmy ukrzyżowani z Chrystusem, a jednak żyjemy, nie jest to jednak nasze życie, lecz Chrystus w nas. Życie, którym teraz żyjemy to Jego życie, przez Jego miłość, moc i mądrość. Nie żyjemy już nawet przez naszą wiarę, lecz przez Jego wiarę. Duch Chrystusa w nas przenika naszą duszę i ciało a nasze zepsute i śmiertelne ciała założyły na siebie Chrystusa.

To, co było skażone przyoblekło się w to, co nieskażone, a to, co śmiertelne, przyoblekło się w nieśmiertelność. Życie wieczne nie zaczyna się po zakończeniu naszego czasu na ziemi, ono istnieje w manifestującej się teraz rzeczywistości Chrystusa w tobie (nas). Królestwo Boże jest już w pełni widoczne, jeśli tylko wykonamy w naszej podróży ten główny zwrot ku „gospodarstwu naszego Ojca” – Królestwu Bożemu na ziemi, jak jest w niebie.

 

Dążcie do miłości. Ona nigdy nie zawodzi

a Królestwu Jego nie ma końca.

Ron McGatlin

basileia  @   earthlink.net

 

topodin.com

[Głosów: 1   Average: 5/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.