Wskutek selektywnej aborcji brakuje dziś 23 milionów kobiet


6 maja 2019 (C-Fam) Zgodnie z przeprowadzonym pierwszym systematycznym i globalnym naukowym badaniem dotyczącym braku równowagi ilościowej płci rodzących się dzieci, selektywna aborcja spowodowała przedwczesną śmierć 23 milionów kobiet.

Demografowie już od dziesięcioleci zauważali to zjawisko. Brakuje milionów kobiet z powodu prowadzenia selektywnej aborcji, co prowadzi do wzrostu handlu dziećmi i kobietami. Powoduje również wzrost ilości samobójstw, depresji i istotnego wykorzystania wśród samotnych mężczyzn. Niemniej globalna skala tego zjawiska oraz konkretna ilość usuwanych żeńskich płodów do tej pory opierała się na niepewnych szacunkach.

Po raz pierwszy demografowie podjęli się systematycznego badania na całym świecie nad zachwianiem proporcji ilości kobiet i mężczyzn spowodowanych selektywną aborcją. Dane zostały opublikowane w „Proceedings of the U.S. National Academy of Sciences” a badania opłacone przez Uniwersytet w Singapurze.
Na całym świecie, z nielicznymi wyjątkami spowodowanymi genetyką i geografią, naturalna proporcja to 1.05 to jest 100 kobiet na 105 mężczyzna. Właśnie ta proporcja jest w niektórych krajach w dramatyczny sposób zachwiana.

Trudno jest szacować globalny wpływ selektywnej aborcji, ponieważ zarówno aborcje jak czasami i narodziny nie zawsze są właściwie notowane. W nowym badaniu wypracowano statystyczny model, dający możliwość przewidzenia takiego wpływu na kraje, w których to zachwianie występuje.

Autorzy odkryli, że na świecie brakuje 23 milionów kobiet i jest to „bezpośrednią konsekwencją selektywnej aborcji, napędzaną uprzywilejowaniem synów, łatwo dostępną technologią prenatalnego określania płci i spadku płodności”.

Większość tych dziewczynek została usunięta w Chinach, gdzie brakuje 11.9 miliona kobiet oraz w Indiach, gdzie brakuje ich 10.6 miliona. Zgodnie z przeprowadzonymi przez autorów badaniami brak kobiet jest również drastyczny w innych krajach, głównie w Azji i Wschodniej Europie.

Naukowcy wskazują na uprzywilejowaną rolę synów, dostęp do badań prenatalnych w powiązaniu z łatwym dostępem do selektywnej aborcji jako główne przyczyny zachwiania tej proporcji.

O ile nie wymieniają bezpośrednio chińskiej polityki jednego dziecka to domyślnie uznają jego niszczący wpływ. Wskazują na to w jaki sposób preferencje małej rodziny wpływają na tą proporcję. Wyjaśniają, że „selektywna aborcja jest sposobem na uniknięcie dużej rodziny i posiadanie męskiego potomka”.

Autorzy wyjaśniają jakie są konieczne warunki do tego, aby stało się to powszechne: „ogromna tolerancja dla aborcji zarówno ludności jak i medycznego establishmentu”, dostęp do technologii wczesnego wykrywania płci i dostęp do aborcji w późnych okresach ciąży”.

Badanie jest ograniczone do 90 krajów (spośród 212), co wynika stąd, że badacze uznali, że te kraje mają dane statystyczne na temat występującej proporcji płci w latach 1950-2017.

Nie wiadomo czy to odkrycie będzie miało jakiś wpływ na krótko i długo terminowe projekty demograficzne.

Główny autor badań, Fengin Chao, powiedział w wywiadzie dla magazynu „Wired”, że ta proporcja między płciami jest głównym czynnikiem w planowaniu takich projektów. Niemniej, Lyman Stone, demograf i współpracownik American Enterprise Institute, w wywiadzie dla „Friday Fax” nie sądzi, aby mogło to wpłynąć na prognozowanie populacji.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.