Zaskoczenie w niebie 4

The Church Without Walls

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Część 1
Część 2
Część 3
Dodałem czwartą część, aby odpowiedzieć na pytania: A co, gdy ktoś nigdy nie słyszał o Jezusie? Czy pójdzie do piekła, bo miał pecha urodzić się nie w tym kraju lub w nie w tym czasie, co trzeba?

Bóg musi być sprawiedliwy wobec wszystkich, więc w jaki sposób może dać osobie, która dorastała w kulturze, która nigdy nie słyszała o Jezusie, taką samą szansę na życie wieczne, jak nam, którzy urodziliśmy się w kulturze judeochrześcijańskiej? A co, jeśli osoba taka żyła wieki przed Abrahamem lub Mojżeszem lub zanim powstał Izrael? A co z ludźmi żyjącymi dzisiaj, którzy nigdy nie słyszeli o Jezusie? Czy Bóg w jakiś sposób zapewnił im sposobność, aby mogli wybrać Życie?

Żyjemy w kulturze paczkowanej duchowości

Postrzegamy Boga poprzez paczkowaną duchowość, na którą jesteśmy wystawieni. Wielu z wierzących, którzy wystarczająco długo żyją na ziemi, są w stanie odhaczyć w swym życiorysie ‘Boże poruszenia’ , o których słyszeli lub których byli częścią: Ruch Charyzmatyczny – zaznaczone. Ruch Wiary – zaznaczone. Prosperita – zaznaczone. Odwiedzenie popularnych miejsc jak TACF, Brownsville, IHOP, Bethel – zaznaczone. Ruch głoszący przyjście Jezusa w 1988r – zaznaczone. Eeee, sorki – przyjście Jezusa w 1989r – zaznaczone. Ruch apostolski – zaznaczone. Krwawy księżyc – zaznaczone. Ruch mesjanistyczny – zaznaczone.

Miliony przeżyły całe swoje chrześcijańskie życie, spożywając jedną paczkowaną duchowość, po czym przechodzili do kolejnej, więcej o Nim wiedząc niż Go naprawdę poznając, zadowalając się wyłącznie bieżącym ‘smakiem miesiąca’.

Nasi dobrzy przyjaciele służą od wczesnych lat osiemdziesiątych pośród (w tym czasie bardzo trudno dostępnych) Indian Choco z dżungli Darien w Panamie. Kiedy tam przybyli i zamieszkali pośród nich, powiedzieli im o Jezusie. Odnieśli w tym powodzenie. Nie widzieli, dlaczego tam łatwo im poszło aż do chwili, kiedy niektórzy ze starszyzny powiedzieli im:

„Kiedy po raz pierwszy staliśmy się ludem (stało się to około 900r naszej ery), naszym przodkom pojawiła się postać ubrana na biało, która powiedziała im, aby czcili Stwórcę, który dał im dżunglę oraz wszystkie rośliny i zwierzęta, i aby kochali się nawzajem. To było to, czego od nich wymagała. Więc tak robiliśmy. Nie znaliśmy imienia Stwórcy aż do chwili, gdy powiedzieliście nam, że nazywa się Jezus.”

(W erze kościoła aniołowie nie mogą głosić ewangelii , ponieważ Jezus za nich nie umarł, lecz umarł jako człowiek za ludzi. Z tego też powodu w Dziejach Apostolskich 10: 1-6 anioł mówi Korneliuszowi, jak ma odnaleźć Piotra ”a on ci powie, co musisz uczynić”, i dlatego też „postać ubrana na biało” nie mogła głosić ewangelii Choco).

Rok 900 naszej ery oznacza 900 lat po tym, jak Jezus chodził po ziemi oraz dużo wcześniej zanim w 1500 roku Hiszpanie przynieśli religię chrześcijańską do Ameryki. Choco jedyne co wiedzieli, to mieli czcić Stwórcę i kochać się nawzajem. Czy wierzymy, że wszyscy ludzie Choco, którzy żyli między momentem pojawienia się anioła około 900 roku a chwilą, gdy moi przyjaciele powiedzieli im imię Stwórcy w  1984 roku, którzy go czcili i kochali się nawzajem, są teraz w piekle?

Jezus jest środkiem zbawienia, ale co, jeśli ludzie znają Go tylko jako Stwórcę, a nie przez Judeo-chrześcijańskie transliterowane imię Jezus? Czyż w dalszym ciągu nie czczą Jezusa? Czy wciąż nie wierzą w Niego, choć znają Go tylko jako Stwórcę?

W Hebr.1: 1 czytamy: „Wielokrotnie i wieloma sposobami przemawiał Bóg dawnymi czasy do ojców przez proroków; ostatnio, u kresu tych dni, przemówił do nas przez Syna…” A co, jeśliby w historii ktoś znał Go tylko przez jeden z tych „wielu sposobów”? Czy nadal nie zaliczałby się do grona wierzących?

NIE głoszę tu w żaden sposób Uniwersalizmu, ponieważ Jezus jest drogą, prawdą i życiem i nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przez Niego. Sugeruję jedynie, że starożytni ludzie, którzy żyli przed Jezusem, oraz ci, którzy żyli w miejscu ignorancji, wciąż mieli szansę, aby tak jak Adam i Ewa mogli wybrać życie a nie śmierć.

Stwórca, życie lub śmierć – wybór – Rzym. 1: 20-22:

Bo niewidzialna jego istota, to jest wiekuista jego moc i bóstwo, mogą być od stworzenia świata oglądane w dziełach i poznane umysłem, tak iż nic nie mają na swoją obronę, dlatego że poznawszy Boga, nie uwielbili go jako Boga i nie złożyli mu dziękczynienia, lecz znikczemnieli w myślach swoich, a ich nierozumne serce pogrążyło się w ciemności. Mienili się mądrymi, a stali się głupi”.

Zauważmy, że Paweł mówi, że najbardziej podstawowym sposobem poznania Boga jest poznanie Go jako Stwórcę. Kiedy poznali Boga jako Stwórcę, niektórzy odwrócili się od tej wiedzy i wtedy i tylko wtedy ich „nierozumne serce pogrążyło się w ciemności”. Ale dla innych jest to oczywiste, że musi być stwórca wszystkiego wokół. Wielu z nas może się z tym utożsamić, ponieważ podziwialiśmy wspaniałości przyrody i dochodziliśmy do wniosku, że musi istnieć ktoś, Bóg, który zaprojektował to wszystko. Tak więc, na tym poziomie uwierzyliśmy w Boga (w ogólnym znaczeniu), co w rezultacie  położyło fundament pod poznanie Stwórcy – poznanie Jezusa.  

Paweł rozbudowuje tę myśl w liście do Rzymian, że jeśli ktoś uznaje Boga jako Stwórcę, może to prowadzić do poznania Jezusa. Serca tych, którzy nie chcą Go poznać i / lub uznać za Stwórcę, pogrążyły się w ciemności.

Starożytni ludzie

Don Richardson, w swojej doskonałej książce „Wieczność w ich sercach” opisuje starożytne kultury z całego świata, które czciły życzliwego Stwórcę. Pośród Inków był znany jako Viracocha, lecz odkryto  że kultury od Alaski aż do krańca Ameryki Południowej czciły kiedyś życzliwego Stwórcę pod różnymi imionami – wszystko w zależności od plemienia lub klanu. Król Inków – Paschacuti mówiąc o Stwórcy, nazwał Go Viracocha:

„On jest od wieczności, daleki, najwyższy i nie został stworzony. Nie potrzebuje też cieszyć się małżonką. Kiedy chce, manifestuje się jako trójca, ale normalnie jest sam, otoczony przez swoich niebiańskich wojowników i anioły. Swym słowem stworzył wszystkie ludy, jak również wszystkich huacas (duchy). On jest prawdziwie sednem życia, ponieważ ogrzewa ludzi poprzez Swego stworzonego Syna, Punchao (tarczę słoneczną). On przynosi pokój i porządek. W swej istocie jest błogosławieństwem i lituje się nad nędzą ludzi. Tylko On ich osądza, rozgrzesza i pozwala im zwalczyć złe skłonności ”. (Wieczność w ich sercach, s. 32–34)

W 1867 r. Norwescy misjonarze udali się do ludu Santal w północnych Indiach, aby głosić im Jezusa. Santalowie byli zaskoczeni, że Bóg, którego znali jako Thakur Jiu (Thakur – prawdziwy; Jiu – Bóg), nosił imię Jezus. Ten „prawdziwy Bóg” którego czcili ich przodkowie wierzyli, że stworzył pierwszego mężczyznę i kobietę, Harama i Ayo, i umieścił ich na zachód od Indii, w regionie znanym jako Hihiri Pipiri. Ale istota imieniem Lita kusiła ich. „… praojcowie nauczyli nas, że Thakur jest daleki. Nie można go zobaczyć swymi oczyma, ale On widzi wszystko. On stworzył wszystko. Ustawił wszystko na swoim miejscu i troszczy się o rzeczy małe i wielkie.”

Trochę bliżej współczesności – Geronimo (1829-1909), słynny wódz Apaczów, który czcił Wielkiego Ducha i uzdrawiał ludzi oraz prorokował i miał prorocze sny, stał się mocno wierzącym w Jezusa, gdy poznał imię Tego, który przemawiał do niego przez całe życie.

Mógłbym bez końca opowiadać o starożytnych ludziach, którzy czcili, jak to nazywają antropolodzy ‘boga nieba’, ale w każdym przypadku, zanim w każdej kulturze zaczęto wprowadzać innych bogów i boginie do życia, starożytni zachowali wiedzę o Stwórcy, który jest dobry i który jest dawcą życia.

Inni nieżydowscy wierzący w Boga, których można znaleźć w Biblii

Biblia pełna jest przykładów nieżydowskich proroków, kapłanów i wierzących w Boga, którzy nie należeli do przymierza Izraela – ale wciąż wierzyli:

Melchizedek, Hiob i 3 jego przyjaciół, Elihu, który mówił prawdę o Bogu, Jetro kapłan Midianitów, teść Mojżesza, Balaam, Nabuchodonozor, Królowa Saby, wdowa z Sarepty, Naaman Syryjczyk, lud Niniwy, który żałował  i tak dalej. Wszyscy pozostawali poza przymierzem Izraela, ale uwierzyli i zostali przyjęci przez Pana.

Wielu było ludzi, którzy nie mieli żydowskiego pochodzenia, a  którzy zostali „wszczepieni” w Izrael przez swą wiarę. Przykład Kaleba (Liczb 32:12 wspomina, że ojciec Kaleba był Kenezitą a nie Żydem, Rodz. 15: 19), Otniel (Pierwszy sędzia Izraela i młodszy brat Kaleba), Szamgar z Anat (trzeci sędzia Izraela), Rachab z Jerycha w Moabie, Rut z Moabu, Uriasz Hetejczyk i tak dalej.

Czy nie przyjmiemy, że Nabuchodonozor, który pokutował i oddał Bogu cześć, chociaż pozostawał poza wielbił przymierzem Mojżeszowym, może być w niebie? Oczywiście. Wdowa z Sarepty, która pomogła Eliaszowi, z pewnością wierzyła w Boga, ale pozostawała poza przymierzem.

Oczywiście, że nie mam wszystkich odpowiedzi, ale Biblia zawiera wiele przykładów ludzi, którzy wierzyli w Niego, mimo że nie byli Izraelitami. Poza tym jest wiele współczesnych historii ludzi, którzy umierali i byli wciągani do piekła, ale pamiętali z dzieciństwa, co mówiła modląca się mama lub babcia lub nauczycielka szkółki niedzielnej i chociaż ciało jest nieświadome, wołali do Jezusa, a ich zejście zostało natychmiast zatrzymane i wrócili?

Ci, którzy powrócili, opowiadają nam o swoim doświadczeniu nawrócenia, ale musimy przyjąć, że jest wielu innych, którzy nie powrócili, ale kontynuowali potem podróż do nieba. Myślę, że zdziwimy się, kogo spotkamy w niebie, zaczynając od jakiegoś tubylca z dalekiej krainy, który jedyne, co umiał, to uhonorować Boga jako Stwórcę i kochał innych ludzi, kończąc na ludziach, którzy zmienili swe serce na łożu śmierci. Nie ma sensu spierać się o to, czego nie jesteśmy pewni, ale możemy mieć pewność, że Bóg jest sprawiedliwy i wszyscy mogą wybrać między życiem a śmiercią. Zakończę ten temat następnym razem.

Część 5

John Fenn

[Głosów: 1   Average: 5/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.