Codzienne rozważania_31.08.2017


2Tym 4:18
WYRWIE MNIE PAN ZE WSZYSTKIEGO ZŁEGO I ZACHOWA DLA KRÓLESTWA SWEGO NIEBIESKIEGO; JEMU NIECH BĘDZIE CHWAŁA NA WIEKI WIEKÓW. AMEN.

Przeciwko Pawłowi został wytoczony proces, gdzie przeciwnicy domagają się jego życia. Jest osamotniony. Przyjaciele opuścili go w krytycznej chwili albo nie mogli mu pomóc. Jego wrogowie występowali przeciwko niemu, a żaden obrońca czy świadek nie przemawiał w tym procesie na jego korzyść. Apostoł jest więc sam. Apostoł jest sam. Może teraz poużala się nad sobą? A może będzie się bronił i błagał o litość? Prawdopodobnie odpowiedział już na wysunięte przeciwko niemu zarzuty, ponieważ mówi o procesie jako swojej obronie (wers 16). Nawet teraz, gdy stoi w obliczu śmierci, jego zasadniczą troską nie jest on sam, lecz Chrystus. Nie jest świadkiem swej niewinności, lecz świadkiem Chrystusa. Nie błaga w swej własnej sprawie, lecz świadczy o Jezusie Chrystusie. Przed jednym z najwyższych trybunałów imperium, w obecności sędziów i może nawet przed samym imperatorem, a bez wątpienia wobec tłumnie zgromadzonej publiczności Paweł głosił Słowo. Jak sam to wyraża: „Pan sam stał przy mnie i dodał mi sił, aby przeze mnie dopełnione było zwiastowanie Ewangelii i aby je słyszeli wszyscy poganie”. Jeśli kiedykolwiek było głoszone kazanie w „czas niedogodny”, to było to właśnie wtedy. Zawierało ono Ewangelię głoszoną w pełni, całą czyli dobrą nowinę o Jezusie Chrystusie, wcielonym, ukrzyżowanym, wskrzeszonym,królującym i mającym powtórnie nadejść. Tylko dlatego apostoł mógł oznajmić, tak jak to uczynił: „biegu dokonałem” (wers 7).
Tak więc wygląda wzór postępowania dla Tymoteusza. Do tej pory szedł on za Pawłem w jego nauce, postępowaniu i cierpieniach (3:10-11). Może tez śmiało pójść za przykładem Pawła również i w dziele głoszenia, gdyż wysyłając Tymoteuszowi uroczysty nakaz, by pilnie głosił Słowo, Paweł sam nie uchylał się od zwiastowania. Przeciwnie, swój nakaz oparł nie tylko na perspektywie przyjścia Chrystusa, współczesnych wydarzeniach i swojej zbliżającej się śmierci, lecz poparł również przykładem swej postawy, jaką sam okazał w rzymskim sądzie, będąc opuszczony i samotny w niebezpieczeństwie. Tymoteusz był powołany do wierności Bogu w swym pokoleniu. A gdzie są mężczyźni i kobiety, którzy będą Mu wierni dziś? Bardzo jest takich potrzeba.
Pozdrawiam a łaska Pana Jezusa Chrystusa niech będzie z tobą.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.