DS_28.01.09 Mat.20

HeavenWordDaily

David Servant

Na pierwszy rzut oka może wydawać się niesprawiedliwe, aby robotnicy, który pracowali 12 godziny otrzymali taką samą zapłatę jak ci, którzy przepracowali tylko jedną godzinę, lecz trzeba tutaj wziąć pod uwagę kilka ważnych faktów. Po pierwsze, ci, którzy pracowali cały dzień, otrzymali zapłatę, która została uzgodniona przed podjęciem pracy. Nie zostali oszukani i nie mieli żadnego prawnego powodu do narzekania. Niemniej, ci, którzy pracowali tylko godzinę, a otrzymali pieniądze za pełny dzień pracy, mieli dobry powód do radości.

Jezus nie nauczał, że zarówno złodziej na krzyżu, który pokutował w ostatniej godzinie swego zmarnowanego życia, jak i prorok Jeremiasz, który wiernie służył Bogu przez dziesięciolecia wśród prześladowań, otrzymają jednakową zapłatę na końcu. Zauważ, że ci ostatni przepracowali tylko godzinę, dlatego, że nikt ich wcześniej nie wynajął (20:7). Z radością podjęliby się pracy przez cały dzień, gdyby dano im taką możliwość. Uczymy się więc stąd, że Bóg odpłaci nam według tego, jak wiernie spożytkowaliśmy otrzymane od Niego możliwości. Komu wiele dano, od tego wiele się wymaga (Łk. 12:48). Być może nie otrzymałeś nadnaturalnych darów, których Bóg udziela ewangelistom, być może nie masz możliwości przemawiania do tłumów na stadionach, a jednak masz możliwość otrzymania tej samej zapłaty co ewangelista, jeśli będzie wiernie służyć w darach i możliwościach, których Bóg ci udzielił. Tego właśnie naucza Jezus w tej przypowieści o pracownikach w winnicy.

Gdy Jezus zszedł z Jerycha do Jerozolimy, apostołowie wierzyli, że ustanowi tutaj Swoje Królestwo (p. Łuk 19:11), pomimo że wyraźnie im powiedział, że tutaj umrze (20:17-19). Właśnie obiecał im, że gdy On zasiądzie na „tronie chwały” to i oni „zasiądą na dwunastu tronach sądząc dwanaście plemion Izraela” (19:28). Najwidoczniej zrozumieli, że ich wywyższenie było sprawą zaledwie kilku dni czy godzin, a mace Jakuba i Jana nie wystarczało to, że jej chłopcy zasiądą na przypadkowych trochach wśród dwunastu. Chciała dla nich drugiego i trzeciego miejsca zaraz pod Jezusem, aby pomagali Mu panować nad Izraelem! Sposobność pukała do ambitnych!

Całkiem możliwe, że to Jakub i Jan wysłali swoją matkę z tą prośbą (p. Mk 10:35), co z pewnością ujawniało ich duchowy stan w tym czasie. Jestem zdumiony tym, że Jezus nie wybuchnął gniewem czy płaczem zniechęcenia. Jednak On z cierpliwością uczył dwunastu o postawionym na głowie porządku Swego królestwa: gdzie wielcy to nie ci, którym się służy, lecz ci, którzy służą. Z pewnością głosił to, czym żył w praktyce, ustanawiając przez pokorną śmierć za nas, doskonały przykład, ostateczny akt posługi. Król-Sługa nigdy nie przestaje zdumiewać i inspirować nas każdego dnia.

Pastorzy, niech was to zachęci, że nawet Wielki Pasterz musiał zajmować się walką w Swojej małej trzodzie! Gdy nastąpił wyciek, że Jakub i Jan zażyczyli sobie, żeby być ważniejsi od pozostałych, tamci poczuli się urażeni. Jestem pewien, że wszyscy byli zadowoleni z tego, że Jezus zajął się problemem natychmiast i jest to wielka lekcja do nauczenia się dla wszystkich liderów. Nie unikajcie konfrontacji, gdy jest to potrzebne, ponieważ lekceważenie wywołuje nieuniknione pogorszenie sprawy.

Oto zachęta dla tych, którzy potrzebują uzdrowienia: Jezus otworzył oczy dwóm ślepym żebrakom, ponieważ nie zostali oni zniechęceni przez tych, którzy krzyczeli, aby byli cicho i dlatego, że Jezus został „zdjęty współczuciem” (20:34). Czy współczucie Jezusa uschło od tamtej pory? Z pewnością nie. On troszczy się o ciebie! Więc, podobnie jak tych żebraków, również ciebie niech nikt nie zniechęci.

– – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

deeo.ru

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.