Fascynujące życie 4

Cullen Brad

Rozdział IV

Praktyczny przykład

Miałem takiego biznesowego partnera i przyjaciela, który był całkowicie pokonany przez swoją skłonność do wskakiwania do łóżka z każdą inną kobietą niż jego żona. Przechodził przez tą samą starą sprawę, przez którą przechodzi wielu chrześcijan. Jest to jazda na huśtawce przyjmowania grzechu i przyjmowania przebaczenia. Powiedział mi, że to jest jak wspinanie się na drabinę do zjeżdżali na placu zabaw. Oczywiście, jego problemem było to, że wchodził na pierwszy szczebel. Powiedziałem mu, żeby po prostu w chwili, gdy uświadomi sobie, co robi – bez względu na to, na którym szczeblu okaże się właśnie być – zaprosił Jezusa, aby poszedł z nim.  Zareagował tak samo zszokowany w sposób, który trzyma wielu nominalnych chrześcijan uwiązanych:
– Nie, nie mogę tego zrobić, w samym środku cudzołóstwa??!!!
– Bill – powiedziałem – twoim problemem jest myślenie, że cudzołóstwo jest najgorsze z tego, co robisz. Twoja własna sprawiedliwość jaką odczuwasz w międzyczasie jest jeszcze gorszym grzechem, ponieważ wydaje ci się, że wtedy jesteś taki czysty. Tymczasem, masz ducha zgorzknienia i gniewu, które cię również kontrolują. Zacznij zabierać Jezusa ze sobą do łóżka, a wtedy zaczniesz zabierać go ze sobą w te dziedziny życia i poznasz zwycięstwo.

Po około dwóch tygodniach zadzwonił do mnie i zaprosił na lunch. Chwilę później siedzieliśmy razem, składając zamówienie. Powiedział mi:
– Zrobiłem to!
– Zrobiłeś, co? – zapytałem.

Spojrzał na mnie w szczerym, bezpośrednim spojrzeniu – jego oczy niemal przenikały mnie:
– Wziąłem Jezusa ze sobą. Wyskoczyłem z łóżka niemal tak szybko jak wskoczyłem. Przeprosiłem dziewczynę i powiedziałem, że nie mogę się już z nią nigdy więcej widzieć. To było ponad tydzień temu. Nie chciałem ci mówić, dopóki nie przemyślę i nie pomodlę się o to. Lecz prawdziwa wolność to jest to, że nie jestem już kontrolowany przez gniew, wziąłem Go tam również i On pokazał mi prawdę o tym, co ty mówiłeś – o mojej własnej sprawiedliwości. To jest takie proste. Jezus rzeczywiście jest Panem i Zbawicielem mojego życia. Gdy potykam się – On mnie podnosi.

Tak po prostu, aby zobaczyć jak potężna jest moc tego zrozumienia,  podzieliłem się tą koncepcją z mężczyzną oddanym pornografii tak bardzo, że doszedł do takiego miejsca, w którym mógł przeżywać orgazm w czasie masturbacji tylko wtedy, gdy fantazjował, że napada z nożem młodą kobietę, sąsiadkę, uderzając ją w plecy. Gdy tryskała krew (w fantazji) wtedy mógł osiągnąć punkt kulminacyjny. Przedyskutowaliśmy to, w jaki sposób te fantazje się zaczynają i zaczął ćwiczyć wykorzystywanie tych myśli jako „punkt zwrotny” (dosł. cyngiel – przyp. tłum.) do poddawania tych myśli w posłuszeństwo Chrystusowi. Oczywiście, był to dość skomplikowany problem, który wymagał więcej niż prostej mentalnej gimnastyki, lecz nauczył go zwyczaju koncentrowania się na Jezusie Chrystusie w myślach, które dotychczas prowadziły go drogą w dół, którą szedł – włączając w to strach (był przerażony tym, że do tego zmierza) że wykona te fantazje mordując swoją sąsiadkę. Nauczenie się, że drogą ucieczki jest skoncentrowanie myśli na Jezusie Chrystusie, była potężną częścią „uwolnienia” z problemu.

Zbierzmy to w skróconej formie. Przyznajemy, że w naszym życiu jest problem nawykowy (notoryczny), który zaczyna się w naszych myślach. Rozpoznajemy te myśli jako wrogie i burzymy je przez przyniesienie ich w posłuszeństwo Chrystusowi. Jeśli uznajemy obietnicę Jezusa, że nas nigdy nie opuści, ani nie porzuci oraz że jest taki sam wczoraj, dziś i na wieki, dodamy do tego Jego własny nakaz, aby przebaczać każdemu innemu jego notoryczny grzech przeciw nam i przebaczać stale, bez względu na to, ile razy go powtarza to rozumiemy, że nie tylko nam zostało przebaczone, lecz że dano nam również drogę wyjścia przez Jezusa Chrystusa! Wrócimy do tego w nieco innym podejściu w następnym rozdziale, mówiącym o tym, w jaki sposób modlić się.

Na zakończenie tego rozdziału, naświetlmy fragment Pisma, który jest w wyraźny sposób źle tłumaczony przez tłumaczy Biblii Króla Jakuba. Niektórzy naukowcy wierzą tak dobrowolnie! a większość innych wersji trzyma się kurczowo tego zapoczątkowanego przez KJV błędu.

Dz.Ap. 1:1-8
Pierwszą księgę, Teofilu, napisałem o tym wszystkim, co Jezus czynił i czego nauczał od początku Aż do dnia, gdy udzieliwszy przez Ducha Świętego poleceń apostołom, których wybrał, wzięty został w górę; Im też po swojej męce objawił się jako żyjący i dał liczne tego dowody, ukazując się im przez czterdzieści dni i mówiąc o Królestwie Bożym.aracer.mobi

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.