Jonatan i synowie Sadoka

Bill Britton.

Oto mamy przed sobą jedną z najdziwniejszych i najsmutniejszych historii w Biblii. Opowieść o wspaniałym młodym mężczyźnie, który zobaczył zbliżający się nowy porządek, faktycznie prorokował nadejście Królestwa, który znał i bardzo kochał przyszłego Króla, a jednak nie wszedł do tego wspaniałego królestwa tylko dlatego, że nigdy nie doszedł do tego, aby zostawić stary porządek!

Wraz z tą historią pojawia się poważne ostrzeżenie dla tych, którzy widzą zbliżający się do kościoła nowy porządek, którzy wiedzą, co to znaczy czuć namaszczenie tego nowego Poruszenia Ducha, którzy mają wszystkie powody ku temu, aby zostać włączeni do tego nowego Królestwa, a którzy stoją przed ogromnym niebezpieczeństwem „utraty wstąpienia przed Tron” tylko dlatego, że, podobnie jak Jonatan, nie oddzielą siebie od starego porządku i nie „wyjdą spośród niego„. Będą trzymać się tego, co Bóg robi w tych ostatnich dniach, zadowoleni z tego, że mogą być blisko tych namaszczonych na pustyni, lecz nie będą chcieli ponieść hańby przyłączenia się do „błazeńskiej załogi” z Adullam.

A teraz czytajcie, jeśli macie odwagę.

Bystrzejszy od orła

Jonatan jest jednym z najwspanialszych i najbardziej godnych podziwu mężczyzn w Biblii.
Wiele znakomitych atrybutów zostało mu przypisanych, a nie został obciążony żadnym grzechem. Był mężem wiary, odwagi, wizji, otwartości i głęboko duchowy. Był synem króla, kochał Dawida, pomazańca Bożego, wiedział, że było wolą Bożą, aby Dawid był następnym królem.

Po raz pierwszy spotykamy Jonatana w 13 rozdziale 1 Księgi Samuela. Znajduje się w Gibei na przedzie tysiąca mężczyzn w armii swego ojca, Saula. Tutaj nie zgodził się na wspólne bytowanie z demonicznymi Filistynami lecz pobił ich załogę przyspieszając w ten sposób kryzys w Izraelu. Jego odwaga nie miała granic. Biblia mówi, że był „szybszy od orła, silniejszy od lwa„. Jego armia taka nie była.
Mieli niewiele broni, przyzwyczajeni byli do tego, że to Filistyni ich deptali, a mając do tego sposobność, uciekali między skały i do jaskiń. On mieszkał pośród tchórzliwych i drżących mężczyzn, lecz był odważny jak lew, ponieważ ufał żywemu Bogu.

Przez wielu czy przez nielicznych

Gdy dochodzimy do 14 rozdziału 1 Księgi Samuela, widzimy Jonatana, który zainicjował wielkie zwycięstwo nad Filistynami, dzięki pomocy Boga niebios.
Zaczął sam, z jednym młodzieńcem, swoim giermkiem i po wyłożeniu przed Bogiem runa, jedną ręką zaatakował cały oddział Filistynów.
Musiał wspinać się po wzgórzu na rękach i nogach, aby dostać się do nich, lecz gdy już tam się znalazł, spowodował taką rzeź, że cała filistyńska armia uległa całkowitemu zamieszaniu i żołnierze zaczęli atakować siebie nawzajem. Wkroczył Bóg z trzęsieniem ziemi i wielkim przerażeniem, i wszystko skończyło się tego dnia wielkim zwycięstwem.
Jonatan był jedynym, który wiedział, co to znaczy zjeść świeży miód, który nadał blasku jego oczom i wzmocnił jego duszę, ale też był też tym, który dowiedział się, co to znaczy spotkać się z gniewem swego ojca. Saul jest typem stworzonego przez ludzi króla ustanowionego nad Bożym ludem. Jednak pomimo tego, że widział zło tego systemu, pozostał w nim.

Odarł siebie samego

Po tym, gdy pewnego sławnego dnia przybywa młody Dawid i pokonuje Goliata, widzimy jak Dawid i Jonatan stają się bliskimi przyjaciółmi. Czytamy, że: „Dusza Jonatana przylgnęła do duszy Dawida, i umiłował go Jonatan jak siebie samego. … Zawarli tedy Jonatan z Dawidem związek przyjaźni, ponieważ umiłował go jak siebie samego. Jonatan zdjął płaszcz, który miał na sobie, i dał go Dawidowi, tak samo swoją odzież – aż do swego miecza i łuku, i pasa” (1 Sam.18:1, 3,4)

Miłość tych dwóch młodych odważnych mężczyzn, pasterza i księcia, była najjaśniejszą rzeczą w Izraelu w najciemniejszej godzinie jego historii. Jonatan w końcu znalazł kogoś, kto nie uciekał przed Filistynami, kogoś, kogo odwaga pasowała do jego własnej, czuł również namaszczenie spoczywające na Dawidzie, ponieważ Samuel namaścił Dawida olejem z rogu, aby był królem Izraela na miejsce Saula. Jonatan doszedł do tego, że to Dawid zasiądzie na tym tronie, a nie on sam, ponieważ gdyby to on wstąpił na tron swego ojca, Saula, mógłby tylko kontynuować porządek, który reprezentował jego ojciec, a on wiedział, że to nie było z Boga. Lecz oto tutaj był nowy porządek, nowe namaszczenie, nowe Królestwo, którego Izrael nigdy wcześniej nie doświadczył i to Bóg to nakazał.
Tak więc Jonatan zdjął z siebie książęce ubrania i dał je Dawidowi.
Było to jeszcze wtedy, gdy Dawid był w domu Saula, pod jego władzą.

Dawid na pustyni

Nagle na Dawida rzucono wielkie oskarżenia. Nie wzięło się to z niczego złego, co by zrobił.
Nie można go było oskarżyć o jakikolwiek grzech, lecz Saul nagle, zazdrosny o namaszczenie, które było na Dawidzie, stara się zniszczyć to namaszczenie. Dawid ucieka więc na pustynne miejsce. Jonatan nie idzie z nim, pozostaje w domu Saula. Nadal kocha Dawida, wie, że Dawid ma namaszczenie i prawdziwe przesłanie od Boga, lecz nie jest całkiem gotowy, aby zostawić dom ojca, zniszczyć wszelkie rodzinne więzi i ponieść hańbę, tak jak Dawid.

Jak wielu jest zobrazowanych w tych zdarzeniach! Kochają namaszczenie i prawdziwe przesłanie Królestwa. Chcą złożyć każdą ofiarę, modlitwę, post, iść, dawać,… aby tylko mieć to namaszczenie; z wyjątkiem jednego: opuszczenia starego porządku. Gdy przychodzi do tego, nie widzą takiej potrzeby. Teraz to nie odwagi brakuje, bo mają odwagę i wielką miłość do Boga. Podobnie jak Jonatan, mają mnóstwo dobrych cech, lecz nie mogą usłyszeć trąby wołającej „wyjdź z niego, ludu mój„. Trudno im zrozumieć dlaczego „Dawidowie” muszą tracić swój czas wraz z małą pstrokatą bandą niezadowolonych na „pustyniach”, podczas gdy, siedząc przy stole Saula, mogliby robić znacznie więcej, głosząc do wielkich tłumów, zdobywając więcej dusz. Oni po prostu nie widzą powodu, aby się oddzielić. Gdyby Dawid zgodził się na aprobatę tej organizacji, robiąc jakieś rozpaczliwe zmiany wobec tego wielkiego przeciwnika to Jonatan nie wahałby się ani minuty. Ale co robi Dawid? „NIC”.
Po prostu siedzi sobie gdzieś w pieczarach czy ukrywa się wśród drzew ze swoją mała grupą 400 mężczyzn. 400 mężczyzn może wydawać się wielkim zgromadzeniem dla niektórych kaznodziei Poruszenia Bożego, którzy nie bardzo pamiętają, kiedy było u nich więcej niż 50 osób, którym mogliby głosić, lecz w porównaniu do setek tysięcy, które mógł zebrać Saul trąbiąc w trąby, była to malutka zgraja.

I odszedł Dawid stamtąd, i schronił się w jaskini Adullam. A gdy usłyszeli o tym jego bracia wraz z całą rodziną jego ojca, przybyli tam do niego. I zgromadzili się wokół niego wszyscy ludzie uciśnieni i wszyscy zadłużeni oraz wszyscy rozgoryczeni, a on został ich przywódcą. Tak znalazło się przy nim około czterystu mężów
(1 Sam 22:1-2)

Gdzie jest Jonatan? Z powrotem w domu Saula, prawdopodobnie siedząc i zastanawiając się, co się dzieje z pomazańcem Bożym, może marząc sobie, że jest tam i słucha Dawida śpiewającego któryś z psalmów, które Bóg daje mu przez Ducha. On sam tymczasem bierze udział w bankietach Saula, choć oni są martwi, to suche sprawy, pełne biznesowych spotkań, zebrań komitetów, programów, promocyjnych szachrajstw, politycznych manewrów, kłótni i złych duchów unoszących się wokół. A jednak, wydaje się, że nie może tego odrzucić. Może myśli, że może zrobić więcej dobrego dla Dawida tutaj, w pałacu Saula.

Przyjaciele, wierzcie mi, Bóg zatroszczy się o Dawida, lecz on potrzebuje Jonatana tam, na zewnątrz, na pustyni, aby był razem z nim. On szkoli tam armię, kształtując przywódców i przyszłych bohaterów, a Jonatan rozpaczliwie potrzebuje być w tej armii i jest tam miejsce dla niego. Lecz on nie może opuścić starego porządku, złamać rodzinnych więzi i ponieść wymówek swoich braci.

Jonatan wie, że Dawid ma rację, i że nowy porządek ostatecznie wejdzie. Przy pewnej okazji wypowiada to. Saul chce, aby Jonatan zabił Dawida, lecz w rozdziałach 19 i 20 1 Księgi Samuela widzimy, że Jonatan sprzeciwia się ojcu i nie zgadza się na przyłożenie ręki przeciwko nowego poruszeniu Ducha.
Rozwściecza to Saula tak bardzo, że beszta Jonatana i straszy go:

I wybuchnął Saul gniewem na Jonatana, i rzekł do niego: Synu przewrotnej i przekornej niewiasty! Dobrze wiem, że się przyjaźnisz z synem Isajego ku twojej hańbie i hańbie łona twojej matki
(1 Sam 20:30).

Saul idzie dalej, mówiąc Jonatanowi, że dopóki ten nowy porządek żyje, to Jonatan nigdy nie będzie w stanie przejąć starego porządku i ustabilizować go. Jonatan jednak nie zgadza się sprzeciwiać Dawidowi i Saul rzuca w niego włócznią. Jednak Jonatan dalej nie opuszcza Saula. Wie, że to zły duch niepokoi dom ojca, i że nie ma zwycięstwa w tym obozie, lecz trzymają go silne naturalne więzy.

Ja będę drugi po tobie

Może wydaje ci się, że Jonatan nie jest pewien tego, co się stanie z królestwem Saula? Posłuchaj go, gdy wymyka się potajemnie i odwiedza Dawida wśród drzew: …”i rzekł do niego: nie bój się, gdyż nie dosięgnie cię ręka mojego ojca Saula; TY BĘDZIESZ KRÓLEM NAD IZRAELEM, JA ZAŚ BĘDĘ DRUGIM PO TOBIE; także mój ojciec Saul wie o tym”, I zawarli obaj przymierze przed Panem, i pozostał Dawid w Choreszy, a Jonatan poszedł do swojego domu” (1 Sam. 23:17).

Dawid miał tylko kilku przy sobie i przebywali na pustyni, lecz błogosławieństwo Boże „przepływało” tutaj w Zyf. Jakaż tragedia odzywa się w tych ostatnich słowach. Jonatan miał bardzo dobre zamiary, miał prawdziwą wizję, miał wspaniałe objawienie nadchodzącego Królestwa, prawdopodobnie większe niż większość mężczyzn, którzy szli gorliwie.
Wielu z nich było tutaj na pustyni z Dawidem, ponieważ nie mieli innego miejsca, dokąd mogliby się udać, bądź byli niezadowoleni ze starego systemu. Niektórzy byli tutaj dlatego, że nie chcieli iść do więzienia za długi, a jeszcze inni dlatego, że cenili jego służbę i to, że zabił Goliata. Być może byli i tacy, którzy uchwycili wizję przesłania o nowym porządku Królestwa, lecz nikt nie miał tak wyraźnego obrazu jak Jonatan. *On miał objawienie*.

Kochał namaszczenie, lecz podczas procesu na pustyni, jego brakowało!

Dlaczego? Ponieważ on nie mógł dojść do tego, aby porzucić stary porządek.

Gdy przyszło nowe Królestwa i Dawid siadł na tronie, Jonatan nie stał przed nim, jak prorokował. Dlaczego? Dlatego, że w dniu gdy Saul padł w bitwie, „Jonatan był ciągle z nim” i również padł pod ciosami mieczy Filistynów.

Był taki czas, gdy Jonatan był w stanie jedną ręką zaangażować do walki całą armię Filistynów, lecz było tak dlatego, że „Bóg był z nim”.

Słuchajcie przyjaciele, to, co było skuteczne wczoraj, nie będzie skuteczne jutro, ponieważ porządek się zmienia i „Bóg idzie dalej”. Albo ruszymy „z Nim”, albo stracimy największe rzeczy jakie kiedykolwiek człowiek widział.
Babilon upadnie i jeśli nie wyjdziesz z niego, upadniesz razem z nim, będąc „współuczestnikiem grzechów jego, otrzymując plagi na niego spadające” (Obj. 18:4).

Istnieje dziś na pustyni mała Armia, mała, nieznacząca, pohańbiona, o której mówi się kłamstwa, lecz namaszczona z Boga. Nie wydaje się, żeby wiele robili, lecz oni nie próżnują, szkolą się. Wychowywani są wielcy mężowie czasu wojny, mężowie, którzy wkrótce wyjdą do przodu i w mocy porządku nowego Królestwa, będą robić to, czego Saul i wszystkie jego armie nie były w stanie dokonać. Saul zaczął swoje panowanie od bitwy przeciwko Filistynom i przez pewien czas wyglądało na to, że robi wszystko w porządku, a nawet odnosi zwycięstwa nad przeciwnikiem. Lecz po 40 dniach na tronie, Filistyni ciągle byli wokół, a ostatecznie pokonali go i powiesili jego ciało wśród swoich fałszywych bożków. Ciało Jonatana również tam wisiało, na hańbę mężczyzny, który widział chwałę z dala, lecz nigdy jej nie odziedziczył…

[skrót]

раскрутка

[Głosów:1    Średnia:2/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.