Trudna prawda o uczniostwie
Greg Laurie
„Nie możesz więc zostać moim uczniem, nie oddając wszystkiego, co posiadasz” (Łk 14:33).
Powiedziano, że „w życiu są tylko dwie tragedie: pierwsza to nieotrzymanie tego, czego się chce, i druga to otrzymanie tego”.
To stwierdzenie przypomina mi opis z Ewangelii Mateusza 19 o bogatym młodzieńcu, który przyszedł do Jezusa w poszukiwaniu odpowiedzi. Oto człowiek, który spośród wszystkich ludzi powinien być zadowolony i spełniony. Miał wielki wpływ i dostatek. Jednak pomimo wszystkich osiągnięć, w jego życiu czegoś brakowało. Zapytał: „Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby otrzymać życie wieczne?” (w. 16 NLT).
„Dlaczego pytasz mnie o dobro?” – odpowiedział Jezus. „Tylko Jeden jest Dobry. Lecz odpowiadając na twoje pytanie: Jeśli chcesz otrzymać życie wieczne, przestrzegaj przykazań” (werset 17, NLT). Jezus nie sugerował, że przestrzeganie Dziesięciu Przykazań zapewni zbawienie. Przeciwnie, Jezus uniósł Dziesięć Przykazań jak lustro, aby pokazać temu człowiekowi jego grzech.
„Przestrzegałem wszystkich tych przykazań” – odpowiedział młodzieniec. „Cóż więc mam jeszcze czynić?” (werset 20 NLT).
Myślę, że Jezus prawdopodobnie się uśmiechnął. Widział, o co tak naprawdę chodzi temu człowiekowi. Dlatego podszedł do sprawy o krok dalej i powiedział: „Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj wszystko, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną” (w. 21).
W wersecie 22 czytamy: „Gdy młodzieniec to usłyszał, odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości” (NLT).
Jezus wiedział, że problem z tym młodym człowiekiem polegał na tym, że opętanie opętało jego duszę. Ale Jezus równie dobrze mógł powiedzieć komuś innemu coś zupełnie innego. To, co naprawdę powstrzymuje kogoś od Chrystusa i dalszego rozwoju duchowego, może się różnić w zależności od osoby.
Jezus objawił trudną prawdę o uczniostwie w Ewangelii Łukasza 14,33: „Dlatego nie możesz zostać moim uczniem, jeśli nie wyrzekniesz się wszystkiego, co posiadasz” (NLT). Nic nie powinno być dla nas cenniejsze, cenniejsze ani ważniejsze niż nasza relacja z Chrystusem.
Jezus podkreśla tę kwestię jeszcze dobitniej w Ewangelii Łukasza 14,26–27. „Jeśli chcesz być moim uczniem, nienawidź nikogo: ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nawet własnego życia. W przeciwnym razie nie możesz być moim uczniem. A jeśli nie dźwigasz swojego krzyża i nie idziesz za Mną, nie możesz być moim uczniem” (NLT). Nic nigdy nie powinno być dla nas ważniejsze niż nasza droga z Chrystusem.
Dlatego dobrym pomysłem jest, aby regularnie przychodzić do Jezusa i pytać: „Panie, czy jest coś w moim życiu, co przeszkadza w mojej relacji z Tobą?”. Musimy być gotowi zrobić to, czego bogaty młodzieniec by nie zrobił, i poświęcić wszystko, co stoi na drodze naszego duchowego rozwoju.
Pytanie do refleksji: Jak myślisz, co powiedziałby Jezus, gdybyś poprosił Go o pokazanie ci czegokolwiek, co utrudniałoby twoją relację z Nim?