Codzienne rozważania_27.03.2026

Trudna prawda o krzyżu

Greg Laurie
Przesłanie krzyża jest głupstwem dla tych, którzy zmierzają ku zagładzie! Ale my, którzy jesteśmy zbawieni, wiemy, że to sama moc Boża” (1Kor 1:18).

Słyszałem historię o parze, która odwiedziła sklep jubilerski. Kiedy jubiler pokazywał im różne krzyżyki, kobieta skomentowała: „Podobają mi się, ale czy mają państwo jakieś bez tego małego ludzika?”.

Tego właśnie pragnie dziś wielu ludzi: krzyża bez Jezusa. Chcą krzyża, który nie obraża nikogo – takiego, który będzie dobrze wyglądał w ich strojach. Ale prawda jest taka, że ​​gdybyśmy mogli cofnąć się w czasie i zobaczyć krzyż w jego pierwotnym kontekście, zdalibyśmy sobie sprawę, że był to symbol krwawy i odrażający. Widok kogoś wiszącego na krzyżu byłby najgorszym obrazem, jaki można sobie wyobrazić.

Rzymianie wybrali ukrzyżowanie, ponieważ miało być powolną, pełną tortur śmiercią. Miało na celu upokorzenie człowieka. Ukrzyżowania poza granicami rzymskich miast były przestrogą dla każdego, kto ośmieliłby się sprzeciwić władzy Rzymu.

Jezus powiedział: „Ja jestem drogą, prawdą i życiem. Nikt nie może przyjść do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie” (J 14,6). Innymi słowy, zbawienie i życie wieczne można znaleźć tylko przez Niego. Wielu ludzi sprzeciwia się dziś Jego słowom. Postrzegają Ewangelię według św. Jana 14,6 jako stwierdzenie wyłączności i ciasnoty umysłu. Ale Jezus po prostu wyjaśniał Boży plan zbawienia.

Decyzja ludzkości o nieposłuszeństwie Bogu i trwaniu w grzechu stworzyła kryzys egzystencjalny, który miał tylko jedno rozwiązanie. Aby zadośćuczynić doskonałej sprawiedliwości i gniewowi Boga, należało złożyć w naszym imieniu doskonałą ofiarę. Ktoś, kto nigdy nie zgrzeszył, musiał umrzeć w miejsce wszystkich innych, którzy zgrzeszyli. Tylko Jezus żył bezgrzesznym życiem. Tylko On miał moc, by pokonać śmierć. Zatem tylko On mógł nas zbawić.
Gdyby istniał inny sposób, czy myślisz, że Bóg pozwoliłby swojemu Synowi tak cierpieć? Gdyby istniał inny sposób, abyśmy mogli dostąpić przebaczenia, Bóg z pewnością by go znalazł.

Sam Jezus modlił się: „Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech odejdzie ode mnie ten kielich cierpienia. Chcę jednak, aby Twoja wola się spełniła, a nie moja” (Mt 26,39). Mówił o krzyżu i niewyobrażalnym cierpieniu, które Go czekało. Ale Bóg nie oddalił Go od niego, ponieważ nie było innej drogi.

Gdyby dobre, moralne życie mogło nas doprowadzić do nieba, Jezus nigdy by za nas nie umarł. A jednak umarł. Musiał zapłacić cenę za nasz grzech. Na krzyżu Jezus odkupił zbawienie świata.

Jeśli kiedykolwiek miałeś ochotę zwątpić w Bożą miłość do ciebie, choćby na chwilę, to spójrz długo i uważnie na krzyż. To nie gwoździe przytrzymywały Jezusa na tym krzyżu, lecz Jego miłość.

< 26.03.2026 | 29.03.2026 >

Pytanie do refleksji: Jak wyjaśniłbyś ofiarę Jezusa na krzyżu i Boży plan zbawienia osobie niewierzącej?

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *