Codzienne rozważania_27.07.2026

Dodawanie do Społeczności

Greg Laurie 
Wszyscy wierzący zebrali się w jednym miejscu i dzielili się wszystkim, co mieli. Sprzedawali swoje posiadłości i dobra, a pieniądze dzielili z potrzebującymi. Codziennie wspólnie oddawali cześć Bogu w Świątyni, spotykali się w domach na Wieczerzy Pańskiej i dzielili się posiłkami z wielką radością i hojnością – jednocześnie wielbiąc Boga i ciesząc się życzliwością całego ludu. I każdego dnia Pan dodawał do ich wspólnoty tych, którzy byli zbawieni” (Dz.Ap 2:44–47).

Uwielbiam nowych wierzących. Są siłą napędową Kościoła. Kiedy mam przywilej rozmawiać z innymi pastorami, mówię im, że jeśli nie będą mieli stałego dopływu nowych wierzących do swoich zborów, staną się duchowo martwi. Możemy albo ewangelizować, albo zamieniać się w kamienie.
Pokaż mi kościół, do którego nie napływają nowi wierzący, a pokażę ci kościół, który stoi w miejscu. Pokaż mi kościół, do którego regularnie napływają nowi wierzący, a pokażę ci kościół, który tętni życiem i energią.

Mimo to, nowi wierzący potrzebują starszych wierzących, aby ich ustabilizować. Serca nowych wierzących są pełne zapału, ale nie rozumieją jeszcze podstawowych zasad. Potrzebują starszych wierzących, którzy ich nauczą.
Starsi wierzący również potrzebują nowych wierzących. Potrzebują ich zapału. Potrzebują ich pasji. Potrzebują ich entuzjazmu, aby przypomnieć im o tym, co zapomnieli.

Niestety, to zazwyczaj nowi wierzący chcą zrobić najwięcej, wiedząc najmniej. Kiedy prosimy ludzi o pomoc w Harvest Christian Fellowship, często przychodzą nowi wierzący i mówią, że chcą pomóc: „Zrobię wszystko, czego potrzebujesz. Chciałbym zapisać się do sześciu grup posług”.

Choć jesteśmy bardzo wdzięczni za ich chęć służenia, chcemy najpierw zapewnić im solidne podstawy, dzięki którym będą mogli zostać odpowiednio wyszkoleni i wyposażeni do wypełniania powołania, do którego powołał ich Bóg.
Z drugiej strony, są starsi wierzący, którzy znają Pana od lat, a może nawet od dziesięcioleci, i którzy nawet nie myślą o pomaganiu w kościele. Powinno być wręcz przeciwnie.

Świętując 250. rocznicę powstania naszego narodu, chcę podkreślić, że to, co jest prawdą dla Kościoła, jest również prawdą dla naszego kraju. Nowi wierzący są siłą napędową naszego kraju. Nasz naród został wykuty w płomieniach przebudzenia. I modlimy się, aby nowe przebudzenie ogarnęło ten kraj.

Opis kościoła w Dziejach Apostolskich 2:44–47 stanowi przykład: „A wszyscy wierzący zgromadzili się na jednym miejscu i dzielili się wszystkim, co mieli. Sprzedawali majątek i dobra, a pieniędzmi dzielili się z potrzebującymi. Codziennie wspólnie oddawali cześć Bogu w świątyni, spotykali się po domach na Wieczerzę Pańską i spożywali posiłki z wielką radością i hojnością – wielbiąc przy tym Boga i ciesząc się życzliwością całego ludu. A Pan każdego dnia powiększał ich społeczność o tych, którzy dostępowali zbawienia” (NLT).

W międzyczasie, każdy nowy wierzący, każda decyzja podjęta dla Chrystusa, reprezentuje mini-przebudzenie. W miarę jak ci nowi wierzący oddają się biblijnym prawdom i zasadom, na których zbudowany jest nasz naród, staje się on stopniowo silniejszy, bardziej dynamiczny i bardziej dostrojony do Bożego prowadzenia.

Dzieląc się swoją wiarą, zmieniamy nie tylko ludzkie życie, ale i nasz kraj.

Pytanie do refleksji: Jak wyglądałoby Twoje życie, gdybyś priorytetowo traktował dzielenie się swoją wiarą?

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *