Bez kompromisów
Greg Laurie
„Jakże cenna jest Twoja niezawodna miłość, Boże! Cała ludzkość znajduje schronienie w cieniu Twoich skrzydeł” (Ps 36:7).
Pierwsza Księga Królewska 18 opowiada historię epickiego starcia proroka Eliasza z prorokami Baala i Aszery. Zanim jednak dojdzie do decydującej walki, w rozdziale tym znajdujemy krótkie spotkanie dwóch sług Bożych, które ilustruje, jak wygląda prawdziwa, zmieniająca świat służba.
Rozdział rozpoczyna się słowami: „Później, w trzecim roku suszy, Pan rzekł do Eliasza: «Idź i ukaż się królowi Achabowi. Powiedz mu, że wkrótce ześlę deszcz!». Eliasz więc udał się do Achaba” (1 Krl 18,1–2). Achab i jego żona Jezebel byli dwiema najokrutniejszymi postaciami w historii Izraela. Nie tylko sprzeciwiali się Bogu Izraela, ale także nakazali śmierć Jego proroków. A Eliasz był na szczycie ich listy celów.
Mimo to, gdy Bóg nakazał Eliaszowi skonfrontować się z Achabem, prorok bez wahania posłuchał. W drodze na spotkanie z Achabem Eliasz spotkał Obadiasza, „wiernego wyznawcę Pana” (werset 3 NLT), który również zarządzał pałacem Achaba.
Obadiasz pozostał wierny Bogu w trudnym i niebezpiecznym otoczeniu. W rzeczywistości, gdy Jezebel usiłowała zabić proroków Pana, Obadiasz ukrył stu z nich w jaskiniach i zaopatrywał ich w żywność i wodę (patrz wersety 3–4). Jego działania wymagały odwagi i pomogły ocalić życie sług Bożych.
Jednak Obadiasz i Eliasz reprezentują dwa różne sposoby służenia Bogu w czasie duchowego kryzysu. Obadiasz wiernie służył Panu w administracji Achaba, podczas gdy Eliasz otwarcie sprzeciwił się królowi i nawoływał naród do powrotu do Boga. Obaj mężczyźni byli oddani Panu, ale zadanie Eliasza wymagało publicznego wystąpienia.
Dla nas, wierzących, bywają chwile, gdy wyraża się poprzez cichą wierność i odważną służbę za kulisami. Ale są też chwile, gdy Bóg wzywa nas do otwartego mówienia i stanowczego stania po stronie tego, co słuszne. Jeśli milczymy, gdy On nas wzywa, inni mogą uznać nasze milczenie za aprobatę.
Przyjrzyjmy się jeszcze raz, jak Eliasz natychmiast posłusznie i stanowczo oznajmił wolę Bożą. Potrzebujemy odwagi Eliasza, który otwarcie i odważnie stanął po stronie Pana. Można wierzyć w ciszy, jak Abdiasz, ale są chwile, gdy Bóg wzywa swój lud, by przemówił i stanął bezkompromisowo.
Eliasz zdał sobie sprawę, że stoi w obecności najpotężniejszego Króla ze wszystkich: samego Boga. Eliasz zrozumiał, co miał na myśli Dawid, autor Psalmu 36, pisząc: „Jakże cenna jest Twoja łaska, Boże! W cieniu Twoich skrzydeł schroni się każdy człowiek” (werset 7 NLT).
Czy kiedykolwiek próbowałeś stać w czyimś cieniu? Musisz być bardzo blisko tej osoby. Jeśli się poruszy, musisz naśladować jej działania. Eliasz stał w cieniu Boga, niezależnie od tego, gdzie się znajdował. Czasami o tym zapominamy. Myślimy, że opuszczając kościół, w jakiś sposób opuszczamy obecność Boga. Prawda jest taka, że gdziekolwiek pójdziemy, Bóg jest z nami.
Kiedy stajemy w obecności Boga, nie ugniemy się przed nikim. Księga Przysłów 28:1 mówi: „Bogobojni są odważni jak lwy” (NLT). W życiu ludu Bożego nie ma miejsca na duchowy kompromis.
Pytanie do refleksji: Jak wyglądałaby w twoim życiu odmowa kompromisu, duchowo rzecz biorąc?