Izrael – w co wierzyć_część 3

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.
W ubiegłym tygodniu zobaczyliśmy, że Pan zrealizował swój plan w pełni. Pragnął mieć królestwo kapłanów, przez które poznanie Boga będzie rozprzestrzeniać się pośród narodów, i osiągnął ten cel. Dziś posiada taki naród we wszystkich, którzy uwierzyli w Jezusa. To oni zostali powołani do niesienia poznania Boga wszystkim narodom. Stało się to za pośrednictwem Izraela, mimo że Izrael odrzucił Jezusa. Czy możemy kochać Izrael z tego powodu, że to właśnie przez ten naród otrzymaliśmy Jezusa, który uczynił nas królestwem kapłanów dla Ojca? Czyż nie jest to przywilej i przejaw Bożej łaski, za które warto kochać Izrael?

Kiedy byłem dzieckiem…

Mieliśmy letni domek w północnym Michigan, nad jeziorem Burt Lake. Uwielbiałem to miejsce. Domek nadawał się tylko do użytku latem, ponieważ nie był ocieplony. Gdy tylko kończył się rok szkolny, jechaliśmy z naszego domu z północno-środkowej Indiany dwanaście godzin, aby spędzić nad jeziorem dwa miesiące. Łodzią przepływaliśmy przez jezioro do miasteczka Indian River, cumowaliśmy przy moście i szliśmy do restauracji na śniadanie. To właśnie tam, gdy miałem około ośmiu lat, ojciec nauczył mnie żeglować. Później pozwalał mi przez wiele godzin samodzielnie pływać małą żaglówką.

Kiedy jednak miałem dziesięć lat, ojciec sprzedał domek. Zraniło mnie to a nawet rozgniewało, ze nie porozmawialiśmy o tym wcześniej w ramach rodziny. Nikt nie zapytał nas, dzieci, co o tym myślimy. Po prostu pewnego dnia domku już nie było. Lato, na które tak bardzo czekałem, nigdy już nie nadeszło. A jednak nadal kochałem mojego ojca. Byłem zraniony i zły, że sprzedał domek bez żadnego uprzedzenia, ale wciąż go kochałem.

Podobnie jest z Izraelem. Czy chrześcijanin może kochać Izrael, nawet jeśli robią oni rzeczy, których nie akceptujemy lub wręcz nie znosimy? Czy życzliwy stosunek do tego narodu oznacza ślepą akceptację jego polityki i sposobu jej prowadzenia? Oczywiście, że nie. Jednak ludzie nienawidzący Izraela bardzo często oskarżają tych, którzy go kochają, o bezkrytyczne popieranie wszystkiego, co robi państwo Izrael.

Kiedy zastanawiamy się nad naszym stosunkiem do współczesnego Izraela, musimy pamiętać, że historyczny Izrael miał i nadal ma Boży cel do wypełnienia – cel, który obejmuje również wszystkich wierzących w Jezusa. Na początku wspomniałem, że nie zgadzamy się ze wszystkimi we wszystkim, a mimo to pozostajemy z nimi we wspólnocie. Nadal pracujemy dla tego samego pracodawcy, pozostajemy przyjaciółmi, należymy do tego samego kościoła, pozostajemy w małżeństwie czy utrzymujemy więzi rodzinne. Tak samo można kochać duchowy Izrael, nie zgadzając się z każdą decyzją polityczną współczesnego państwa.

Wszczepieni – odpowiedź Pawła na problem „nienawiści do Izraela” w jego czasach: Ef 2:11–18 „Przeto pamiętajcie o tym, że wy, niegdyś poganie w ciele, nazywani nieobrzezanymi przez tych, których nazywają obrzezanymi na skutek obrzezki, dokonanej ręką na ciele, byliście w tym czasie bez Chrystusa, dalecy od społeczności izraelskiej i obcy przymierzom, zawierającym obietnicę, nie mający nadziei i bez Boga na świecie. Ale teraz wy, którzy niegdyś byliście dalecy, staliście się w Chrystusie Jezusie bliscy przez krew Chrystusową”.

„Albowiem On jest pokojem naszym, On sprawił, że z dwojga jedność powstała, i zburzył w ciele swoim stojącą pośrodku przegrodę z muru nieprzyjaźni, On zniósł zakon przykazań i przepisów, aby czyniąc pokój, stworzyć w sobie samym z dwóch jednego nowego człowieka, i pojednać obydwóch z Bogiem w jednym ciele przez krzyż, zniweczywszy na nim nieprzyjaźń. I przyszedłszy, zwiastował pokój wam, którzyście daleko, i pokój tym, którzy są blisko. Albowiem przez niego mamy dostęp do Ojca, jedni i drudzy w jednym Duchu”.

Widzimy więc, że nienawidzić Izraela oznacza w pewnym sensie nienawidzić samego siebie, ponieważ Jezus przez swoją krew uczynił Żydów i pogan jednym. Pamiętajmy, że za czasów Pawła to niewierzący Żydzi podążali za nim, wzniecając zamieszki i prześladowania. Mimo to Paweł napisał, że dzięki Chrystusowi został ustanowiony pokój między obiema grupami, choć niewierzący Żydzi tego nie uznawali, ponieważ odrzucili Jezusa.

Kochaj Izrael ze względu na resztkę.

W Rz 11:1–4 Paweł opisuje dokładnie problem, o którym mówimy. Skoro zabijali proroków Bożych i prześladowali Kościół, jak można ich kochać? Odpowiada na to w wersecie 5: „Podobnie i obecnie pozostała resztka według wyboru łaski”.

Mówi tym samym: Kochaj Izraelitów – Żydów – którzy przyszli do Pana, ponieważ to oni stanowią ową resztkę wierzących pośród judaizmu, która istnieje aż do dziś. Następnie przedstawia tę samą prawdę innym obrazem w Rz 11:17–20, gdzie opisuje wierzących spośród pogan jako dziką gałązkę oliwną wszczepioną w drzewo judaizmu:

„Jeśli zaś niektóre z gałęzi zostały odłamane, a ty, będąc gałązką z dzikiego drzewa oliwnego, zostałeś na ich miejsce wszczepiony i stałeś się uczestnikiem korzenia i tłuszczu oliwnego, to nie wynoś się nad gałęzie; a jeśli się chełpisz, to pamiętaj, że nie ty dźwigasz korzeń, lecz korzeń ciebie. Powiesz tedy: Odłamane zostały gałęzie, abym ja był wszczepiony. Słusznie! Odłamane zostały z powodu niewiary, ty zaś trwasz dzięki wierze; wzbijaj się w pychę, ale się strzeż”.

Paweł pisał do Kościoła w Rzymie, składającego się zarówno z Żydów, jak i pogan. Musieli nauczyć się żyć razem w miłości Chrystusa i właściwie patrzeć na siebie nawzajem. Następnie, w wersetach 25–26, daje nadzieję dotyczącą przyszłości Izraela jako narodu:

„A żebyście nie mieli zbyt wysokiego o sobie mniemania, chcę wam, bracia, odsłonić tę tajemnicę: zatwardziałość przyszła na część Izraela aż do czasu, gdy poganie w pełni wejdą, I w ten sposób będzie zbawiony cały Izrael, jak napisano: Przyjdzie z Syjonu wybawiciel i odwróci bezbożność od Jakuba”.

Przyszłość Izraela obejmuje uznanie Jezusa za Mesjasza. Możemy kochać tę przyszłość, nawet jeśli nie zgadzamy się ze wszystkimi decyzjami współczesnego państwa. Właśnie tego Paweł nauczał.

Ponadto w Ga 4:21–31, odpowiadając Galatom, którzy zastanawiali się, w jakim stopniu poganin wierzący w żydowskiego Mesjasza powinien przyjmować żydowskie zwyczaje, Paweł pisze, że niebiańska Jerozolima jest matką nas wszystkich. Mówi, że obecny Izrael jest Izraelem według ciała, który prześladował syna obietnicy. Ktoś zmagający się z oceną współczesnego Izraela może powiedzieć, że jest on „według ciała”, ponieważ nie uznaje Jezusa za Mesjasza. Jednak niebiańska Jerozolima jest ojczyzną wszystkich wierzących w Jezusa – zarówno Żydów, jak i pogan – ponieważ Chrystus, przez swoją krew, uczynił z obu grup jedno.

Kochajmy więc resztkę wierzących spośród Żydów. Kochajmy odwieczny Boży zamysł. Kochajmy Boży plan dla tego narodu, nawet jeśli nie zgadzamy się z polityką państwa. Jeżeli zmagasz się z nienawiścią wobec Izraela, zastanów się, czy nie warto wzrastać w miłości i zamiast odwiedzać strony internetowe podsycające nienawiść, sięgaj do źródeł mówiących o odwiecznym Bożym planie wobec tego bardzo niedoskonałego narodu oraz jego mieszkańców. Pokochaj Boży plan, pokochaj swojego żydowskiego Mesjasza oraz Jego plan powrotu do Izraela, do Jerozolimy, skąd będzie panował nad całym światem.

Kolejnym razem nowy temat, a do tego czasu – wiele błogosławieństw.

John Fenn

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *