Codzienne rozważania_29.08.2026

Jedne usta, dwoje uszu

Greg Laurie
Panie, strzeż moich ust i strzeż ich” (Ps 141:3).

Mówi się, że Bóg dał nam jedne usta i dwoje uszu nie bez powodu: chce, abyśmy więcej słuchali, a mniej mówili. Pomyśl, jak często wyciągamy pochopne wnioski lub wydajemy osądy w danej sytuacji. Autor Księgi Przysłów ostrzegał: „Pytanie bez wysłuchania prawdy jest hańbą i głupotą” (Księga Przysłów 18:13). Niemniej jednak, gdy słyszymy coś krzywdzącego o innej osobie, naszym pierwszym odruchem jest natychmiastowy wniosek, że jest ona winna zarzucanych jej czynów. I zamiast powiedzieć: „Chodźmy do tej osoby i dowiedzmy się prawdy”, zaczynamy rozpowszechniać tę wiadomość, jakby była faktem.

Dawniej, kiedy szło się do lekarza, kazał on wystawić język. Potem wyciągał szpatułkę i kazał mówić „Aaa”. Dlaczego? Ponieważ język może być wskaźnikiem tego, co dzieje się w twoim wnętrzu. Obserwując twój język, lekarz mógł stwierdzić, co jest nie tak z resztą twojego ciała.
Zasada ta ma również zastosowanie w sensie duchowym. Nasz język – a dokładniej, nasze słowa – są spisem treści naszego życia. To, co mówimy, zdradza, kim lub czym naprawdę jesteśmy.

Dlatego Dawid napisał: „Weź pod uwagę moje słowa, Panie, i strzeż moich ust” (Psalm 141:3). W istocie chciał powiedzieć: „Panie, postaw straż na moich ustach. Nie mogę powstrzymać innych ludzi przed mówieniem o mnie źle, ale ja nie będę im tego robił. Nie będę temu winien, Panie. Ale potrzebuję Twojej pomocy. Nie mogę tego dokonać o własnych siłach”.

Pamiętajmy, że Dawid zmierzył się z lwem, niedźwiedziem, morderczym królem Saulem i całym mnóstwem innych wrogów. Wkroczył na pole bitwy z walecznym olbrzymem Goliatem bez strachu i bez chwili namysłu. Mimo to wiedział, z czym się mierzy, posługując się językiem.

Musimy podążać za Jego przykładem. Możemy dokonać ważnej pracy naszymi słowami. Apostoł Paweł napisał: „Postępujcie mądrze wśród niewierzących i wykorzystujcie każdą okazję. Mowa wasza niech będzie miła i przyjemna, abyście mieli odpowiedź właściwą dla każdego” (Kolosan 4:5–6). Napisał również: „Nie używajcie wulgaryzmów ani obelg. Niech każda wasza mowa będzie dobra i pouczająca, aby słowa wasze były zachętą dla tych, którzy ich słuchają” (Efezjan 4:29). Autor Księgi Przysłów radził: „Łagodne słowa są drzewem życia; język zdradliwy przygnębia ducha” (Prz 15:4).

Ale nie możemy tego zrobić sami. Podobnie jak Dawid, musimy modlić się, aby Pan postawił strażnika nad naszymi ustami i czuwał nad drzwiami naszych warg.

Pytanie do refleksji: W jakich obszarach potrzebujesz, aby Pan pomógł ci strzec swoich ust?

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *