Codzienne rozważania_15.09.2026

Dążenie do nieważkości

Greg Laurie

Skoro zatem otacza nas tak wielka rzesza świadków życia wiary, zrzućmy z siebie wszelki ciężar, który nas spowalnia, a zwłaszcza grzech, który tak łatwo nas potyka, i biegnijmy wytrwale w wyścigu, który Bóg nam wyznaczył” (Hbr 12:1).

Profesjonalną skrzypaczkę koncertową zapytano kiedyś o sekret jej niesamowitych występów. Odpowiedziała: „Zaplanowane zaniedbanie. Wszystko, co uniemożliwia mi ćwiczenie i dobrą grę, musi zostać zaniedbane”.

Na początku może się to wydawać surowe. W końcu wiele zaniedbanych rzeczy mogłoby przynieść jej radość lub chwilową satysfakcję. Ale to nie one były dla niej priorytetem. Najbardziej ceniła sobie możliwość maksymalnego wykorzystania swojego daru, aby jego oddziaływanie było jak najpotężniejsze i najbardziej zapadające w pamięć.

W jej podejściu kryje się mądrość, której nie powinni przegapić wierzący. Wierzę, że wielu z nas przydałoby się trochę celowego zaniedbania w życiu, ponieważ jest w nim o wiele więcej śmieci, niż nam się wydaje. Jeśli mi nie wierzysz, spróbuj przeprowadzić się z jednego domu do drugiego. Czy to nie niesamowite, ile śmieci zbieramy z biegiem czasu? To samo dotyczy naszego życia. Bierzemy na siebie rzeczy, których nie potrzebujemy. Od czasu do czasu musimy pozbyć się tego nadmiaru i pozbyć się go.
Kiedy życie staje się trudne, lubimy obwiniać okoliczności, innych ludzi, a czasem nawet Boga. Ale musimy pamiętać, że jeśli potkniemy się lub upadniemy, to nasza wina.

W Drugim Liście Piotra 1:3 czytamy: „Bóg swoją Boską mocą obdarzył nas wszystkim, czego potrzebujemy do życia pobożnego. Otrzymaliśmy to wszystko dzięki poznaniu Tego, który nas powołał do siebie przez cudowną swoją chwałę i doskonałość” (NLT).

W Liście do Hebrajczyków 12:1 czytamy: „Mając więc wokół siebie tak wielką rzeszę świadków życia wiary, zrzućmy z siebie wszelki ciężar, który nas hamuje, a zwłaszcza grzech, który nas łatwo podkopuje, i biegnijmy wytrwale w wyścigu, który Bóg nam wyznaczył” (NLT). Pomyśl o tym jako o bardziej aktywnym podejściu do zaplanowanego zaniedbania.

Od czasu do czasu powinniśmy dokonać bilansu naszego życia jako wierzących i przyjrzeć się temu, co robimy z czasem. Musimy zadać sobie pytanie: „Czy to pomaga mi biec, czy mnie obciąża? Czy przyspiesza moją duchową drogę, czy mnie spowalnia? Czy zwiększa mój duchowy apetyt, czy go przytępia?”.

Dawid miał rację, gdy się modlił: „Zbadaj mnie, Boże, i poznaj moje serce; doświadcz mnie i poznaj moje troski. Zobacz, czy nie ma we mnie drogi zgorszenia, a prowadź mnie drogą odwieczną” (Psalm 139:23–24).

Czy jesteś gotowy na wyścig?

Pytanie do refleksji: Co może cię spowalniać w wyścigu, który Bóg ci wyznaczył?

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *