ANS – Wydarzenia w Kenii cd.

ASSIST
News Service (ANS) – PO Box 609, Lake Forest, CA 92609-0609 USA

Visit our web site at: www.assistnews.net
— E-mail:
danjuma1@aol.com


Wednesday, January 30, 2008

Ewangelista z Zachodniej Kenii opisuje pogróżki i rosnące obciążenie pracą duszpasterską wśród dotkniętych aktami przemocy, które wybuchły po zakwestionowanych wynikach wyborach

Michael Ireland główny korespondent ASSIST News Service KENIA (ANS) – Etniczne walki w Kenii nasiliły się w ciągu ostatniego tygodnia, policja podaje, że co najmniej 19 osób, w tym 11 dzieci, zostało żywcem spalonych przez tłum. Ewangelista pracujący w Zachodniej Kenii, w dystrykcie Kisii, gdzie również dzieją się te rzeczy pisze: „Jest to podobne wydarzenie do tego, które miało miejsce 1 stycznia, gdy ponad 50 kobiet i dzieci szukało schronienia w kościele w miasteczku Rift Valley, gdzie zostali spaleni przez tłum. Wiarygodne źródła wskazują, że wielki tłum Kikuyu przepędził grupę Luos przez slamsy, zamknął w domu, zablokował drzwi i podłożył ogień. Policja znalazła 19 ciał ściśniętych w jednym pokoju. Niektóre z ciał dzieci były tak spalone, że nie można było ich rozpoznać”. Ten ewangelista powiedział ANS, że niedzielne walki wybuchły między dwoma gangami Kikuyu i Luos, dwoma największymi kenijskimi grupami etnicznymi, które ścierają się w całym kraju od wyborów.

Pisze on: „świadkowie mówią, że tłum rzucał płonące opony i skalne odłamy na ulicę, aby zablokować dotarcie policji do poszczególnych sąsiedztw, następnie szedł od domu do domu szukając ludzi. Ponad 100 osób zostało zabitych w ciągu ostatnich 4 dni, wielu z nich zastrzelonych z łuku, spalonych lub porąbanych maczetami. Jak wiecie, zamieszki wybuchły, gdy zakwestionowano grudniowe wyboru. Rozpaliło to długo tłumione napięcie, co jak dotąd spowodowało śmierć ponad 1000 osób i pozbawiło domów ponad 500.000”.

Ewangelista wyjaśnia: „Kraj wydaje się być w coraz większym stopniu rozchwiany, pomimo że nawet kenijskie wojsko zostało zatrudnione po raz pierwszy i nie jest w stanie powstrzymać fali odwetowych morderstw. Najbardziej stresującym aspektem jest to, że opozycyjni politycy, zamiast współpracować, aby powstrzymać rozlew krwi, nadal kłócą się o to, jest winny rozpoczęcia go. W Kisi jest bezpiecznie, lecz ludzie z plemienia Kisii, którzy mieszkali w Kisumu, Eldoret, Kericho i Nakuru zostali bardzo poszkodowani”.
Kisi to społeczność mówiąca w języku bantu, której ilość szacuje się na ponad 2 miliony w zachodniej Kenii – około 400 km od stolicy Nairobi – ściśniętych między dwie wielkie społeczności Nilotic – Luo i Kalenjin – wspierające w zeszłorocznych wyborach demokratyczny ruch Orange Democratic Movement (ODM)

Ewangelista dodaje: „Gdy zostały ogłoszone wyniki wyborów prezydenckich w niedzielę 30 grudnia, piekło zstąpiło w szczególny sposób na Kisi, którzy osiedlili się między tymi sąsiadującymi społecznościami. Napastnicy oskarżali członków społeczności Kisi o to, że nie popierali w głosowaniu bloku ODM”.
Jak powiedział dalej ANS w czasie wyborów Kisii głosowali zarówno na prezydenckiego kandydata ODM, Raila Odinga, jak i kandydata Narodowej Partii Jedności, (PNU) Mwai Kibaki. Poplecznicy ODM oskarżyli Kisii o głosowanie wyłącznie na Kibaki. „Mogę stwierdzić, że społeczności Kisii postępowała demokratycznie i głosowała na obu prezydenckich kandydatów w równym stopniu”.

Pozostaje jeszcze kwestią do wyjaśnienia dlaczego ta społeczność została obciążona głównym ciężarem powyborczych gwałtów. Jedna z członkiń plemienia Nyamue, która pracowała w Kericho w fabryce herbaty została ostrzeżona natychmiast po ogłoszeniu wyborczych wyników przed „strasznymi konsekwencjami”.
„Powiedziano nam, że zobaczymy ogień ponieważ: 'Gdyby nie wasi ludzie, Kibaki nie wygrałby' – jak powiedziano jej. „Ponieważ zdawałam sobie sprawę z tego, że mogą pojawić się problemy, uciekłam na komisariat. Jej dom został spalony. Ewangelista opowiada dalej:
„Tej samej nocy jej przyjaciele ze społeczności Kisii przeżyli terror. Ukryli dla bezpieczeństwa dzieci na plantacjach herbaty, skąd zostały wygnane przez psy. Niektóre zostały zarżnięte, inne uciekły pogryzione. Większość rodziców tych dzieci nie udało się wyjść z tych plantacji żywych. Teraz słyszymy o tym, jak mrówki ucztują na ich ciałach, które rozłożyły się i wyschły. Do 1 stycznie tysiące przerażonych Kisii, którzy pozostawili swoje domy dawno temu, aby osiąść gdziekolwiek i wychować rodziny zaczęli masowo napływać z powrotem ciężarówkami, bez jakichkolwiek posiadłości ziemskich i często bez swoich bliskich. Wielu było świadkami tego, jak członkowie ich rodziny byli zarzynani, matki i siostry były seksualnie kalane przez młodych mężczyzn. Znaleźli schronienie w kościelnych obwarowanych plebaniach – najpierw w Kericho – zanim policja odeskortowała ich do sąsiedniego okręgu Kisii. Osobiście odwiedziłem niektóre z tych obozów Katolickim obozie Kisii, gdzie przekazywałem żywność poszkodowanym.
Trudno było rodzinom potwierdzić ilość zabitych, ponieważ dostęp do obszarów, skąd uciekli jest zablokowany po tym, gdy młodzi przejęli kontrolę nad drogami – jeśli ktoś nie posiada eskorty ochrony”.

Potwierdził, że były szef ONZ, Kofi Annan jest w kraju, usiłując doprowadzić do pokoju. „Odwiedził wewnętrznie rozmieszczonych ludzi (obozy, do których ludzie zostali wepchnięci ze swoich domów, farm, babcie, dzieci, wysiedlone rodziny) i powiedział prezydentowi Kibaki i przywódcy ODM, Raila Odinge, że muszą być gotowi na podjęcie ciężkich decyzji przy negocjacyjnym stole na rzecz pokoju.
Annan powiedział, że nawet w czasie trwania negocjacji Kibaki oraz Raila „muszą być przygotowani do podjęcia trudnych decyzji, aby przywrócić pokój i zbudować silną i zdrową Kenię”, lecz nie dopracował tych trudnych decyzji, które należy podjąć. Annan powiedział później w prasowym wywiadzie: „Kryzys przeniósł się z dyskusji wyborczej na znacznie głębszy problem, mający o wiele większy potencjał nawrotu. Nie możemy zaakceptować, aby tego rodzaju incydenty zdarzały się co 5 lat i nie ma za to odpowiedzialnych. Bezkarność nie może stać sięn normą. Każda próba rozwiązania tej sprawy musi wyjść poza dyskusje wyborcze, jeśli ma zostać znaleziony długotrwałe wyjście. Musimy uporać się z fundamentalnymi sprawami leżącymi u podstaw tych zamieszek – jako słuszne źródło zakłóceń – lub wrócimy na to samo miejsce za trzy lub cztery lata”.

Ten ewangelista powiedział, że modli się o to, aby wysiłki Kofi Annana przyniosły owoce. Zakończył: „Proszę, módlcie się o Kenię. Moja rodzina jest bezpieczna, lecz życie nie jest tutaj już takie jak było. Większość artykułów spożywczych nie jest dostępna, a te które są kosztują obecnie trzykrotnie więcej.
Jesteśmy otoczeni przez bliźnich w potrzebach i członków kościołów. Niektórzy zaopatrują po kilku wysiedlonych bliskich. Robimy, co możemy, aby im pomóc. Spędzam teraz więcej godzin pomagając duszpastersko tym straumatyzowanym ludziom, niż kiedykolwiek wcześniej. Proszę, módlcie się o nas. Niech was Bóg błogosławi.

———————–

Michael Ireland jest międzynarodowym niezależnym dziennikarzem. Były reporter londyńskiej gazety, jest głównym korespondentem ASSIST News Service of Lake Forest, California. Michael wyemigrował do Stanów Zjednoczonych w 1982 roku i stał się obywatelem US we wrześniu 1995.
Jest żonaty, ma dwie córki. Często udziela się również w UCB Europe, brytyjskiej chrześcijańskiej radiostacji. Jego strona znajduje się na:
Michael’s Wor(l)d BLOGS

aracer

[Głosów: 0   Average: 0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.