Author Archives: pzaremba

Odpoczywasz w Panu … czy pocisz się?


J. Lee Grady
Oto szczere wyznanie: zmagam się z tym, aby odpoczywać w Panu, gdy wykonuję Jego dzieło. Apostoł Paweł napisał do Filipian: „Albowiem Bóg to według upodobania sprawia w was i chcenie i wykonanie” (Filipian 2:13).
Jest to zdumiewającą prawdą, że Bóg używa zawodnych, ludzkich naczyń do wykonania Swojej woli. Nie może przez nas pracować, gdy jesteśmy zatroskani, próbując wykonać tą pracę sami.

W Starym Przymierzu Bóg polecił kapłanom, aby ubierali się w szaty z płóciennych materiałów, a nie w wełniane, aby nie pocili się w czasie pracy. W Księdze Ezechiela 44:18b czytamy: „Będą nosić na głowie zawoje lniane i na biodrach spodnie lniane; nie będą opasywać się w materiał wywołujący poty”. Bóg nie potrzebuje twoich potów, aby osiągnąć
Swój cel – nie może przez nas pracować, gdy jesteśmy zatroskani, strapieni bądź mamy własne sposoby.

Pan pracuje przez ludzi, którzy Mu ufają. Naszym zadaniem nie jest zmagać się w ciele, lecz odpoczywać w Duchu. Jeśli chcesz, aby Bóg używał cię w potężny sposób, musisz nauczyć się tego, jaka jest różnica między potem ciała, a słodkim olejem niebios. A jest to wielka różnica. Gdy modliłem się o więcej mocy Ducha Świętego w moim życiu, zdałem sobie sprawę z tego, że często produkujemy własną wersję „namaszczenia”, więc wygląda to tak, jakby Bóg błogosławił to, co my robimy. Często jest tak, dlatego, że mamy błędne zrozumienie tego, jak wygląda prawdziwe namaszczenie Boże. Musimy odkryć następujące prawdy:

Continue reading

Czy kiedykolwiek słyszałeś nauczanie na ten temat? – część 1

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Kiedy byłem w szkole biblijnej w 1979 roku, mieliśmy lekcje na temat sprawiedliwości. Były też lekcje na temat życia Chrystusa. Mieliśmy także wiele innych zajęć, ale żadne z nich nie nauczały tego, co tak naprawdę Nowy Testament mówi o tym, że jest fundamentem naszej wiary.

Wiele lat później, gdy zostałem dyrektorem szkoły biblijnej, kiedy jako obowiązkowy kurs zaproponowałem zajęcia na temat „Podstawy naszej wiary”, uczniowie nie mieli pojęcia, o co mi chodzi. Trochę ponarzekali, że zmusza się ich do wzięcia udziału w tych zajęciach, ponieważ myśleli, że to nie dla nich, ponieważ wszystko to już na pewno wiedzą.

W naszych czasach wszyscy się ze sobą spierają i kłócą, przyjaźnie są zrywane i z tego powodu ludzie opuszczają kościoły. Zastanawiam się, czy gdyby uczestniczyli w takich zajęciach wkrótce po tym, jak narodzi się na nowo, to czy dalej takie kłótnie, które widzimy, miałyby jeszcze miejsce? Bardzo rzadko naucza się tych doktryn w kazaniach. O jakich doktrynach mówię?

Podstawa: Hebr. 6: 1-3
Dlatego pominąwszy początki nauki o Chrystusie, zwróćmy się ku rzeczom wyższym, nie powracając ponownie do podstaw nauki 1) o odwróceniu się od martwych uczynków 2) i o wierze w Boga, 3) nauki o obmywaniach, 4) o wkładaniu rąk, 5) o zmartwychwstaniu 6) i o sądzie wiecznym. To właśnie uczynimy, jeśli Bóg pozwoli”.

Odwrócenie się od martwych uczynków, wiara w Boga, chrzest, nakładanie rąk, zmartwychwstanie umarłych, sąd wieczny. Zwróćmy uwagę na przejście od odwrócenia się (pokuty) aż do sądu. Dlaczego nie naucza się powszechnie na ten temat w kościele?

Continue reading

Rzeczywistość Nowego Testamentu – część 3 – Myśl jak Bóg

The Church Without Walls

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Ostatnio mówiłem o pierwszych rzeczach, które powiedział mi Ojciec, które pomogły zmienić moje myślenie, że przestałem wierzyć w przeszłą prawdę o sobie samym, aby sięgnąć i uchwycić się nowotestamentowej rzeczywistości życia w Chrystusie.

Ojciec powiedział mi również inną rzecz, która pomogła mi dostrzec większy obraz: „Przekonasz się, że gdy już otrzymasz swoje uwielbione ciało, nie będzie ono podlegało naturalnym ziemskim prawom”. Zapytałem: „Co masz na myśli?” Odpowiedział: „Jeśli chcesz chodzić, możesz chodzić, jeśli chcesz biec, możesz biec, jeśli chcesz płynąć, możesz płynąć, jeśli chcesz latać, możesz latać, jeśli chcesz przenieść się gdzieś z prędkością myśli, możesz to zrobić.”

Dlaczego wywarło to na mnie taki wpływ? Ponieważ sprawiło, że przestałem patrzeć na siebie, swoją przeszłość i to, kim myślałem, że jestem, i spojrzałem na swoją przyszłość z Nim. Odwróciłem uwagę od swojego starego ‘ja’, od mej winy, złości i innych rzeczy, aby teraz patrzeć w przyszłość.

Odkryłem, że tą samą metodą posłużył się Paweł, gdy powiedział w Fil. 3:13-14: „Bracia, ja o sobie samym nie myślę, że pochwyciłem, ale jedno czynię: zapominając o tym, co za mną, i zdążając do tego, co przede mną, zmierzam do celu, do nagrody w górze, do której zostałem powołany przez Boga w Chrystusie Jezusie”.

Kolejna rzecz…
Ef 1:3 przykuł moją uwagę na całe tygodnie: „błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, który nas ubłogosławił w Chrystusie wszelkim duchowym błogosławieństwem niebios”.
To jest rzeczywistość Nowego Testamentu: bez względu na moje okoliczności, bez względu na to, co do siebie czuję, bez względu na to, jakiej części życia jeszcze nie rozumiem: zostałem ubłogosławiony wszystkimi duchowymi błogosławieństwami niebios.
Werset 4 kontynuuje: „… w Nim wybrał nas przed założeniem świata…” To jest rzeczywistość Nowego Testamentu. Ty i ja zostaliśmy adoptowani, wybrani przez Boga na długo przed założeniem świata.

Continue reading

Rozmowy Jezusa

Richard Murray

Gdy Jezus rozmawiał z jednostkami, wydaje się, że ton Jego głosu był zazwyczaj niebywale łagodny, nieosądzający i zachęcający. Kiedy jednak został otoczony grupą, jakby przypadkowo, „wybuchał” na nich. Skąd taka zmiana?

Jeśli przypatrzymy się w Ewangeliach temu schematowi, można powiedzieć, że Jezus zdecydowanie gromił „gromadny umysł” (dosł.: „hive mind”) faryzeuszy, choć zazwyczaj było tak wtedy, gdy zbierali się wokół
Niego, aby rzucać mu otwarcie wyzwanie i hamować działania Jego służby. Rzeczywiście, Jezus kilkakrotnie ostro krytykował aspekt toksycznego „grupowego myślenia” faryzejskiej „mentalnej kultury”, lecz nigdy nie wymieniał ich z imienia ale otwarcie oskarżał ich używając obszernych terminów. Wygląda na to, że Jezus przywoływał złożony
faryzeizm, instytucjonalny zlepek.
Przeciw temu „zbiorowemu umysłowi” wypowiadał się zdecydowanie i orzekająco. Z kolei wobec jednostek, wobec tych, „którzy NIE wiedzą, co czynią”, był niebywale cierpliwy i łagodny jednak bezpośredni. Jednak ton Jego głosu w rozmowach twarzą w twarz był zdecydowanie inny niż wtedy, gdy gromił różne „zbiorowe umysły” swych czasów.

Im staję się starszy, tym lepiej widzę, że naszym największym wrogiem jest zazwyczaj zdemonizowany „zbiorowy umysł”, który stara się pokonać i zniewolić swoich członków jakiegoś rodzaju toksycznym i wrogim „grupowym
myśleniem”. Nienawiść, arogancja, potępienie i wrogość, które osiadły w tych „zbiorowych umysłach” jest zarówno mrożąca krew w żyłach jak i zdumiewająca.

Właśnie to tworzy mordercze tłumy.
Właśnie to tworzy rasistowskie tłumy.
Właśnie to tworzy mizoginistyczne tłumy.
Właśnie to tworzy polityczne tłumy.

Prawdopodobnie, co najsmutniejsze, to właśnie tworzy religijne tłumy, gdzie ukrytym celem jest NIE uwolnienie ludzkości KU uzdrawiającej i oświecającej energii Bożej, lecz wstrzymanie ludzi PRZED odkryciem tej prawdziwej natury Boga. Jezus osądzał te „zbiorowe umysły”, ponieważ były prawdziwymi wrogami ludzkości.

W Nim tego nie było. Celem Jezusa było ujawnienie i eksterminowanie tych demonicznych „zbiorowych
umysłów” przy pomocy miłości i światła Boga.