Author Archives: pzaremba

Magowie_1

Logo_FennC_2

John Fenn

Gdy miałem około 17 lat nienawidziłem kłótni z matką o wiarę. Kiedyś, zająłem się wersami mówiącymi o zwycięstwie wiary i w zasadzie powiedziałem mamie tak: „Jeśli masz dość wiary, nie będziesz miał problemów, ponieważ pismo mówi, że „my zwyciężamy świat”.

Mama, wówczas 41 letnia kobieta, samotnie wychowująca 4 dzieciaków (ojciec zostawił nas 6 lat wcześniej) przeżywała kiedyś wielką radość z posiadania takiej rodziny o jakiej zawsze sobie marzyła, po czym wszystkie jej marzenia zostały rozbite. Teraz szła przez życie bardzo ostrożnie, jakby przechodziła na bosaka przez pokój, w którym rozbite w drobny mak lustro jej marzeń, leżało rozsypane, odbijając fragmenty tych marzeń, grożąc poranieniem stóp i wielkim bólem jej samej i dzieciom przy każdym nieuważnym kroku.

Ciągle miałem mleko pod nosem. Nigdy do tej pory nie spłacałem pożyczki za dom, nie miałem żadnych rachunków na głowie, a moje wakacyjne zarobki, uważnie wydawane, starczały na cały rok szkolny dla mnie i Barbary na randki.

Dyskusję, w której staliśmy na swoich stanowiskach, mianowicie: ja, twierdząc, że moja wiara, jeśli będzie wystarczająco silna, da lekkie życie, spełnienie wszystkich marzeń, a mama przekonana, że jej wiara pomogła jej przejść przez życiowe problemy, zakończyła tak: „Po prostu musisz jeszcze zrobić parę kilometrów na piechotę”.

Continue reading →

Codzienne rozważania_07.01.2014 – Odwaga

Cecil_EV

Pastor Cecil A. Thompson

„Według oczekiwania i nadziei mojej, że w niczym nie będę zawstydzony, lecz że przez śmiałe wystąpienie, jak zawsze, tak i teraz, uwielbiony będzie Chrystus w ciele moim, czy to przez życie, czy przez śmierć. Albowiem dla mnie życiem jest Chrystus, a śmierć zyskiem” (Fil 1:20-21).

Zdarzają się w naszym życiu takie chwile, gdy jakiegoś rodzaju niebezpieczeństwo, wywołuje potworny strach.

Może nie paraliżuje nas sytuacja, lecz reakcje zostają zwolnione. Dwukrotnie stałem naprzeciw człowieka z odbezpieczoną bronią, który mógł z łatwością odebrać mi życie. W obu przypadkach czas zatrzymał się i dopiero po jakimś czasie mogłem wrócić do normy.

Strach nie ogranicza się tylko do sfery fizycznej. Jedną z dziedzin, które przeciwnik naszych dusz zwykle atakuje naszego ducha strachem, jest dzielenie się nasza wiarą. Możemy szczerze pragnąć dzielić się nią, lecz strach przed odrzuceniem bądź wyszydzeniem zamraża nas.

Widzimy z dzisiejszego fragmentu Pisma, że Paweł doskonale zdawał sobie sprawę z niepewnej przyszłości. Już wcześniej spotykał się z prześladowaniami i doświadczał bólu, wie też, że czeka go jeszcze więcej. Niemniej najbardziej troszczy się o to, aby jego życie wywyższało Chrystusa. Najbardziej pragnie tego, aby, czy to na torturach czy wobec śmierci, pozostać wiernym: „Dla mnie życiem jest Chrystus, a śmierć zyskiem”.

Stale zadaję sobie to pytanie: Czy jestem gotów być wiernym sługą Pana Jezusa Chrystusa? Czy chcę znosić prześmiewanie, szydzenie czy czegoś jeszcze gorszego? Modlę się o to, abym zawsze był godnym Sługą!

Niech was Bóg błogosławi obficie, gdy wy błogosławicie innych słowem i czynem!

– Pastor Cecil

deeo

Codzienne rozważania_06.01.2014 – Ten koszt

Cecil_EV

Pastor Cecil A. Thompson

„Lecz o życiu moim mówić nie warto i nie przywiązuję do niego wagi, bylebym tylko dokonał biegu mego i służby, którą przyjąłem od Pana Jezusa, żeby składać świadectwo o ewangelii łaski Bożej” (Dz 20:24).

Czytałem ostatnio ponownie książkę „Od terrorysty do ewangelisty” (Terrorist To Evangelist) napisaną przez G. Brenta Riggs’a. Jest to historia Kenny McClintona i nadnaturalnej mocy Bożej działającej ku zbawieniu. Dzięki tym codziennym rozważaniom Kenny został moim przyjacielem i miałem przyjemność rozmawiać z nim kilkakrotnie przez telefon.

Kiedyś, czytając późno w nocy historię jego życia uderzyło mnie jego stwierdzenie na temat cierpienia za sprawiedliwą sprawę: „Mnóstwo facetów (ludzi) chciało być męczennikami, ale nieliczni chcieli umrzeć”.

Gdy się nad tym zastanawiałem, zdałem sobie sprawę z tego, że muszę zadać sobie samemu pytanie o nasze oddanie. Co w naszym życiu uważamy za sprawiedliwe sprawy. Czy jesteśmy gotowi umrzeć za nie? Jeśli po szczerych poszukiwaniach nie znaleźlibyśmy żadnej sprawiedliwej sprawy, to jesteśmy pożałowania godni.

Nie chcę wzbudzać u wierzących kompleksu prześladowań, lecz czuję, że naszym powołaniem jest całkowite zaprzedanie Panu Jezusowi Chrystusowi i umieszczanie naszego życia tam, gdzie są nasze świadectwa.

Słyszałem kiedyś taką humorystyczną piosenkę, która (niestety) wyrażała oddanie niektórych. Jakiś fragment brzmiał tak: „Nie pójdę tam, gdzie ty chcesz mnie posłać, drogi Panie, chyba że będą to wybrzeża Waikiki!” JAKŻE SMUTNE!

Niech was Bóg błogosławi obficie, gdy wy błogosławicie innych słowem i czynem!

– Pastor Cecil

оптимизировать сайт для поисковых систем

Wizja dla Izraela_03.01.2014

AKTUALNOŚCI Z JERUZALEMU

800px-Panorama_Jerozolimy

Informacje i intencje do modlitwy za służbę Składu Józefa i za Izrael

źRóDŁO: Vision für Israel e.V. ·Tel. 0049-89-566 595·Fax 0049-089-5464 5964

e-mail: info@wizjadlaizraela.org · w sieci: visionfuerisrael.org

Piątek, 3 stycznia 2014

„Podnieś oczy wokoło i popatrz: Ci wszyscy zebrani zdążają do ciebie. Twoi synowie przychodzą z daleka, na rękach niesione twe córki” (Iz 60,4).

IZRAEL UWALNIA KOLEJNYCH 26 TERRORYSTÓW – Izrael uwolnią trzecią grupę uwięzionych Arabów tzw. Palestyńskich – jako część porozumienia, które ma być trampoliną pertraktacji pokojowych. 26 terrorystów wyszło na wolność w poniedziałek wieczorem. Ma być jeszcze jedna grupa. W końcu dotyczyć to będzie 104 Arabów, którzy wyjdą na wolność chociaż zostali skazani prawomocnymi wyrokami za zamordowanie obywateli izraelskich. Przewodniczący tzw. Autonomii „palestyńskiej“ Mahmud Abbas czekał cały wieczór w swojej kwaterze w Ramallah by powitać bandytów jak bohaterów narodowych. Mimo późnych godzin terroryści powitani zostali z wielką pompą. Abbas określił dzień ich uwolnienia jako wielkie święto dla jego narodu. * Także Stany Zjednoczone przyjęły z zadowoleniem wypuszczenie terrorystów. „Wierzymy, że w perspektywie pertraktacji to jest w sumie bardzo pozytywny krok do przodu“ – stwierdziła rzeczniczka prasowa Urzędu Stanu – Marie Harf. Abbas i inni przywódcy arabscy żądają uwolnienia wszystkich terrorystów i przestępców pospolitych. W poniedziałek wyjaśnił, że nie zawrze pokoju dopóki nie wyjdą wszyscy arabscy przestępcy. Abbas nadal świętuje terrorystów, którzy zginęli w zamachach na Izrael jako męczenników, w tym również tych którzy zabijali niewinną ludność cywilną (JTA, INN). Proszę módlcie się o pocieszenie dla tych Izraelczyków, których bliscy zostali zabici przez terrorystów, a teraz muszą patrzeć jak ci mordercy wychodzą z więzienia a Arabowie i ich przywódcy świętują ich jako bohaterów.

USA NIE CHCIAŁO UWOLNIENIA ARABA, KTÓRY ZABIŁ OBYWATELA USA – Waszyngton naciska wprawdzie na Izrael by wypuszczał terrorystów, którzy zabili dziesiątki Izraelczyków (przed podpisaniem porozumienia z Oslo), ale w jednym przypadku, Othmana Amara Mustafy mają wątpliwości. Widocznie Stanom przychodzi ciężko uwolnienie terrorysty, który zabił obywatela amerykańskiego. W roku 1989 Mustała zamordował przybyłego z Nowego Jorku Stevena Rosenfelda. Prawie połowa z 13.000 terrorystów uwolnionych w Izraelu od 1985 roku ponownie dokonuje zamachów lub pomagają przy nich. Ale są przyjmowani jak bohaterowie i wokół nich panuje atmosfera przyzwalająca, a nawet pochwalająca świętą wojnę i terror. W ostatnim tygodniu cały szereg terrorystów zostało zaproszonych przez przewodniczącego PA Mahmuda Abbasa na imprezę „kulturalną”, gdzie bandyci otrzymali wyróżniające certyfikaty. Z więzień wyszli po skazaniu za morderstwa Izraelczyków dopiero przed dwoma miesiącami (Israel Hayom).

Continue reading →

Źródło objawienia_4

Logo_FennC_2

John Fenn

Nie naprawdę

Do restauracji wszedł mężczyzna i zapytał: „Czy dasz mi darmowy posiłek, jeśli pokażę ci coś zdumiewającego, czego nie widziałeś jeszcze w życiu?”. Właściciel chciał pomóc gościowi, a że był bardzo ciekaw, więc powiedział: „Oczywiście, lecz nich to będzie coś rzeczywiście dobrego”.

Tak więc, mężczyzna usiadł przy stole, wyciągnął z walizki małe pianino, następnie królika, którego posadził przy tym pianinie oraz żabę, którą posadził obok królika. Królik natychmiast zaczął grać na pianinie, a żaba śpiewać.

Właściciel był zdumiony: „Tak, TO jest największa rzecz, jaką widziałem! Zamawiaj, cokolwiek jest w menu!”

Niedaleko siedział inny mężczyzna, który widział to wszystko i powiedział: „Hej, facet dam ci 100$ gotówką za tą śpiewającą żabę”. Tamten zastanowił się chwilę i powiedział: „W porządku, masz”. Skasował 100$, a tamten wyszedł z żabą w kieszeni.

Obserwujący to właściciel restauracji nie mógł się powstrzymać: „Przepraszam pana. To nie moja sprawa, ale myślę, że na tej śpiewającej żabie mógł pan zarobić znacznie więcej niż 100$”. Tamten odpowiedział: „Nie. Wszystko jest w porządku. Rozumiesz, ten królik jest też brzuchomówcą”.

A chodzi o to, żeby…

aby nie dać się nabrać na tańce i śpiew, lecz rozeznać, co się tak naprawdę dzieje.

W Ewangelii Mateusza 16:13 czytamy o tym jak Jezus „zapytał uczniów swoich, mówiąc: Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego? A oni rzekli: Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków”.

Tak mówili ludzie, tłumy. Każdy miał jakieś zdanie na ten temat, wszyscy byli zdumieniu cudami. Ludzie rozchodzili się ze spotkań, rozmawiając o tym, jak namaszczone było nauczanie Jezusa. Niektórzy mieli zwoje pełne notatek, lecz całkowicie mijali się z istotą. Nie mieli pojęcia o tym, Kto do nich mówił ani o tym, jakie znaczenie miał On zająć w ich życiu. Tak naprawdę nie wiedzieli, co się działo.

Zaskakuje mnie to, że kiedy Bóg w ciele nauczał i uzdrawiał wszędzie w ziemi Izraela, mówiąc do nich jako Syn Boży i odnosząc się do Boga Ojca, jako Swego Ojca, ludzie mówili, że był którymś z umarłych proroków, którzy zostali przywróceni do życia, a nie mówili tego, co On mówił o Sobie.

Continue reading →

Codzienne rozważania_02.01.2014 – Oddany

Cecil_EV

Pastor Cecil A. Thompson

„Powierz Panu swoją drogę i zaufaj Mu: On sam będzie działał i sprawi, że twoja sprawiedliwość zabłyśnie jak światło, a słuszność twoja – jak południe” (Ps 37:5-6).

Współczuję ludziom, dla których angielski nie jest rodzimym językiem i muszą podążać przez pola minowa jakie ten język zastawia. Na przykład, wyraz „commit” (powierzyć, oddać się, oddać pod opiekę) wprowadza takie zamieszanie.

Jeśli poszukamy znaczenia tego słowa w słowniku to na pierwszym miejscu będzie zdefiniowane jako: powierzyć, szczególnie pod opiekę; powierzyć Bogu czyjąś duszę. Niemniej, zaraz na drugim miejscu widzimy, że może to oznaczać: umieścić w np. szpitalu psychiatrycznym przez władzę, w sposób usankcjonowany prawnie.

Uderza mnie, gdy porównuję te dwa znaczenia, że mamy tutaj do czynienia z wyborem. Możemy zdecydować się na oddanie siebie Panu w oczekiwaniu na Jego prowadzenie, na Jego kierowanie naszymi krokami, lub mażemy spotkać się z nieprzyjemnym oficjalnym oddaniem pod działanie innych (jak np. w więzieniu, szpitalu, lub postępowaniu zgodnym z zobowiązania wynikającego np. z umowy – przyp. tłum.)

Znałem wielu ludzi, którzy, wydawało się, byli poważnie oddani, a jednak widziałem później u nich całkowitą zmianę. Gdy prowadzę ceremonię ślubną, wzywam młodą parę do zawarcia przymierza przed Bogiem oraz świadków do tego, aby trzymali się zdecydowanie złożonej przysięgi, na dobre czy złe. Niestety, gdy to „złe” pojawia się, niektórzy rezygnują ze swego oddania. Modlę się o to, abyśmy mocno trzymali się oddania Bogu.

Niech was Bóg błogosławi obficie, gdy wy błogosławicie innych słowem i czynem!

– Pastor Cecil

aracer

Źródło objawienia_3

Logo_FennC_2

John Fenn

Przypominam sobie pewnego chłopca i dziewczynę, którzy udali się na swoją pierwszą randkę. Jeździł swym pierwszorzędnym 1965 GTO (http://tnijurl.com/a6553b36694b/). Choć pochłaniał ropę jak pożar rafinerii to przecież pod koniec 1974 roku nie każdy chłopak miał swój samochód. Była pod wielkim wrażeniem.

Nosiły go nerwy w drodze powrotnej z kina do domu, bo z silnika zaczął dostawać się do środka dym, a tu akurat włączyło się czerwone światło na skrzyżowaniu. Modlił się o lekki wietrzyk i szybką zmianę świateł, zanim oboje poczują ten smród palonego oleju… Litościwie światło zmieniło się szybko i pojechali dalej. Później mówiła, że nie zwróciła na to uwagi, po prostu była szczęśliwa, że jej chłopak zabrał ją na film swoim własnym samochodem!

Nie miał kasy na obiad oraz kino, więc było tylko kino, pierwsza randka, żeby się poznać. Lubił tą dziewczynę i nie chciał, aby ten wieczór tak się zakończył. Szybko przeliczył ile mu jeszcze zostało w kieszeni pieniędzy i, jako że właśnie przejeżdżali koło sklepu, bez namysłu zapytał czy nie chciałaby się zatrzymać na ciasteczka, na co gorliwie zgodziła się! Usiedli i rozmawiali przez dłuższy czas przy mleku i ciasteczkach i choć wydawało się jakby minęło kilka sekund, późna godzina zaskoczyła ich niespodzianie.

Noc skończyła się pocałunkiem, gdy odprowadził ją pod drzwi. Musiała wejść na schodek, ponieważ był taki wysoki – ach, ten łagodny, nieco przedłużony całus – po czym, gdy się pożegnali, uniosła się w górę do domu. Później powiedziała mu, że po tym pocałunku wiedziała, że go poślubi.

Jak już pewnie zgadliście, była to moja pierwsza randka z Barbarą. Była pod wrażeniem samochodu i moich manier, spontaniczności i troskliwości. Jej rodzice byli pod wrażeniem tego, że byłem z dobrej rodziny. W oczach jej matki wystarczająco dobrej dla jej córki, że tak powiem. Ja byłem pod wrażeniem jej urody, dobrego humoru, uporu, mądrości; była bezpośrednia i wesoła. Dobrze było z nią być.

Continue reading →