Author Archives: pzaremba

Codzienne rozważania_06.03.2013

Chrystus wyzwolił nas, abyśmy w tej wolności żyli. Stójcie więc niezachwianie i nie poddawajcie się znowu pod jarzmo niewoli prawa” (Gal. 5:1 NTL).

Legalizm zawsze krzyżuje Chrystusa na nowo, ponieważ legalizm eliminuje największe słowo w chrześcijaństwie. Słowem stojącym nad drzwiami do prawdziwego chrześcijaństwa jest: „Łaska„. Legalizm zawsze ściera „Łaskę” i umieszcza na tym miejscu „Prawo„. Łaska jest głównym słowem w słowniku chrześcijanina. Czy zauważyłeś już, że tam gdzie legalizm osiąga swój najpełniejszy wyraz zawsze umieszcza się ukrzyżowanie w miejsce pustego grobu? Oznaką chrześcijanina jest pusty grób. To jest „Życie ze śmierci”. Oznaką legalizmu jest krzyż – „martwy Chrystus”. Legalizm zawsze niesie śmierć, a najważniejsze w Chrystusie jest zmartwychwstanie. Jest to Życie wynikłe ze śmierci. Właśnie to zobaczył Paweł, gdy upodobało się Bogu objawić mu Swego Syna. Powiedział: „Pozwólcie, że pozbędę się tego całego systemu legalistycznego. Jezus z Nazaretu Którego ukrzyżowaliśmy, żyje. Został On objawiony jako żywy w moim sercu”.

Jeśli naprawdę widzieliśmy Pana Jezusa, powinniśmy zostać wyzwoleni. Niektórzy z nas przeżyli to. Byliśmy w legalnym systemie. naszym horyzontem był ten system. Nadszedł taki dzień, gdy Pan otworzył nasze oczy, abyśmy naprawdę zobaczyli znaczenie Chrystusa i cały system legł w gruzach jako całkowicie nonsensowny. Nie, my nie mamy mówić: „wyjdźcie z tego i tego, a wejdźcie w to coś innego”. Samo „musisz” czy „będziesz” nie należy do tej rzeczywistości – należy do starego systemu prawnego. To „muszę” staje się sprawą duchową, a nie prawną. Możemy powiedzieć o Pawle, że było w jego duchu potężne „muszę”. „Zobaczyłem Pana i widzę coraz więcej, i więcej tego, czym Pan jest a to kształtuje we mnie ten wielki przymus. „To jedno czynię: zapominając o tym, co za mną, i zdążając do tego, co przede mną, zmierzam do celu, do nagrody w górze„. Nie mówimy więc: „Zmień swój system”, lecz mówmy: „Proś Pana, aby objawił ci Swojego Syna”. Wtedy zaczyna się wspaniałe dzieło wyzwolenia.

T. Austin-Sparks from: „That They May All Be One, Even As We Are One” – Meeting 29

____________________________________________________________________________________________

5 marca| 7 marca

Posty Open Windows zostały wybrane z dzieł T. Austin-Sparksa. W niektórych przypadkach są to skróty. Wstępne wersety i towarzyszące biblijne cytaty zostały wybrane przez redaktorów witryny Austin-Sparks.net i nie zawsze występują w oryginalnym tekście. Zachęcamy do przekazywania, drukowania i dzielenia się tym przesłaniem z innymi. T.Austin-Spraks chciał, aby to co zostało otrzymane za darmo, było darmo dawane, jego przesłanie nie posiada praw autorskich. Tak więc prosimy, jeśli zdecydujesz się dzielić tym z innymi, uszanuj jego wolę i oferuje je za darmo, bez żadnych opłat i wolne od praw autorskich

aracer

Czym jest namaszczenie_2

John Fenn

Witajcie,

Poprzednio dzieliłem się rozważaniami na podstawie Ewangelii Łukasza 5:17, gdzie podczas nauczania Jezusa „była moc Pana, aby uzdrawiać”. Powiedziałem o tym, że Ojciec jest tą mocą a Jezus jest władzą, która przekazuje Jego moc.

Namaszczony

Wyraz, który jest używany do nieświętego namaszczania to „aleipho”. Widzimy go w Ewangelii Marka 16:1, gdy kobiety wzięły różne wonności, aby namaścić martwe (jak sądziły) ciało Jezusa. Jest również użyte w Ewangelii Łukasza 7:38, aby opisać kobietę, obmywającą „stopy Jezusa włosami i perfumami”.

Do opisania „świętego namaszczenia”, które jest źródłosłowem „Chrystusa”, jest używany wyraz „Chrio”, który jest stosowany w przypadkach namaszczania, pochodzącego od Boga Ojca. Sam Jezus użył go w Ewangelii Łukasza 4:18:

Duch Pański (Ojca) nade mną, przeto namaścił mnie, abym zwiastował ubogim dobrą nowinę, posłał mnie, abym ogłosił jeńcom wyzwolenie, a ślepym przejrzenie, abym uciśnionych wypuścił na wolność, abym zwiastował miłościwy rok Pana„.

Zwróć uwagę na to: Duch Pański (Ojca) nade mną, przeto namaścił mnie, abym zwiastował …

Jeśli „przeto/dlatego że” znajduje się w powiązaniu z namaszczeniem, zawsze ma to jakiś cel. Kamieniem węgielnym jest oczywiście Ten Namaszczony, Chrystus, którzy przyszedł na ziemię w tym celu, aby umrzeć za nasze grzechy.

Niemniej w naszym codziennym czasie poświęconym Jemu i w chodzeniu z Nim, Jego namaszczenie pokazuje Jego cel dla naszego życia, nawet wtedy, gdy dotyczy to tego jednego dnia, jeśli tego szukamy. Nasze spotkania, czy to w kościele domowym czy w audytorium powinny cechować się pragnieniem posiadania Jego namaszczenia, które pokazuje jaki jest cel tego spotkania.

Zaczniemy od Ewangelii Łukasza 6: 17, gdzie czytamy, że w czasie, gdy Jezus nauczał była moc ku uzdrawianiu – cel zostaje ujawniony, lecz cel był inny niż nauczanie. Jezus dostosował się do obecnej mocy, aby uzdrawiać.

Continue reading

Codzienne rozważania_05.03.2013

Nie otrzymałem jej od człowieka, ani mnie jej nie nauczono, lecz otrzymał ją przez objawienie Jezusa Chrystusa” (Gal. 1:12 ).

Ci z nas, którzy kosztowali z źródeł tego świata, rozpoznają podobieństwa między tym, co jest tutaj i tym co jest w religii, jeśli chodzi o tą duszewną naturę. Mamy tutaj do czynienia tylko z innymi dziedzinami, a nie z inną naturą. To, co jest skutkiem działania światowej muzyki i sztuki – pobudzenie duszy, podniecenie, ogromne pragnienie: patos, łzy, pogarda, nienawiść, gniew, melancholia, przyjemność itd. – w każdej z tych dziedzin ma swoje odpowiedniki tyle tylko, że pod innym patronatem i w innych warunkach, a fakt jest taki, że to przemija, my zaś nie jesteśmy ani o krok dalej. Nieco lepsza muzyka, zmiana kaznodziei, mniej znane miejsce i kilka ciarek na plecach więcej pobudza być może nasze dusze, lecz gdzie po tym wszystkim jesteśmy?  Jakże musi się śmiać Szatan zza swojej maski! Och, rzeczywistości, wieczna rzeczywistości! Ach, ci ludzie mogliby to zobaczyć, ale bardzo kulturalna i subtelna dusza z dobrym poczuciem piękna jest na tym świecie niezmiernie preferowana przez plugawego, lecz nie jest to koniecznym kryterium decydującym o tym, czy taki ktoś ma osobiste, żywe poznanie Boga – Bożej Osoby – że rzeczywiście został zrodzony na nowo!

Gdy modlimy się o „Przebudzenie” uważajmy na to, co popieramy i jakich środków używamy, aby je promować, przenosić … Apostoł Paweł bardzo wyraźnie zaznacza, że tajemnicą całego jego życia i służby był fakt, że otrzymał ewangelię „przez objawienie”.  Możemy znać Biblię jako księgę doskonale, lecz równocześnie być duchowo głusi i nieskuteczni. Gdy Pismo mówi tak wiele o poznaniu Bogu i prawdzie jako podstawie wiecznego życia, czego skutkiem jest uwolnienie, dokonywanie wielkich czynów itp, potwierdza również, że człowiek przez szukanie  nie może znaleźć Boga – wystarczająco jasno pokazuje, że chodzi tu o poznanie w duchu, a nie w naturalnym umyśle. Tak wiec, obfita wiedza o Piśmie, właściwe, techniczne pojmowanie chrześcijańskich doktryn, wykonywanie chrześcijańskiej pracy z całej mocy jaka jest dostępna dla ludzkiej mądrości i zdolności, inteligentna manipulacja  i interesująca prezentacja biblijnej zawartości i tematów, nie może wyprowadzić nikogo poza naturalne życie ludzkie, które dalej trzymać się ducha śmierci. Ludzi nie da się przekonać, zmotywować, zafascynować, zainteresować, „rozemocjonować”, zachęcić, rozentuzjazmować, roznamiętnić do Królestwa Niebios; mogą się tylko narodzić, a to dzieje się przez duchowe ożywienie.

T. Austin-Sparks from: All Things in Christ – Chapter 10

____________________________________________________________________________________________

4 marca| 6 marca

Posty Open Windows zostały wybrane z dzieł T. Austin-Sparksa. W niektórych przypadkach są to skróty. Wstępne wersety i towarzyszące biblijne cytaty zostały wybrane przez redaktorów witryny Austin-Sparks.net i nie zawsze występują w oryginalnym tekście. Zachęcamy do przekazywania, drukowania i dzielenia się tym przesłaniem z innymi. T.Austin-Spraks chciał, aby to co zostało otrzymane za darmo, było darmo dawane, jego przesłanie nie posiada praw autorskich. Tak więc prosimy, jeśli zdecydujesz się dzielić tym z innymi, uszanuj jego wolę i oferuje je za darmo, bez żadnych opłat i wolne od praw autorskich

комплексное продвижение сайта поисковых системах

Codzienne rozważania_04.03.2013

A on przejrzał i został uzdrowiony, i widział wszystko wyraźnie(Mk.  8:25)

Ja i wy, drodzy przyjaciele, indywidualnie, jeśli należymy do grupy ludzi Pańskich to taka grupa, jeśli będziemy mieli duchową wizję Chrystusa, będzie robić postępy ku pełni, ku ostatecznemu celowi Bożemu w Chrystusie. W istocie wizja ma postępować. Czy muszę koniecznie zatrzymać się przy wyrazie „wizja”? Nie mam na myśli żadnego przedmiotu, który widzisz naturalnymi oczami ciała. Jest to coś, co się wydarzyło wewnątrz ciebie i twoje duchowe oczy zostały otwarte i teraz możesz powiedzieć: „WIDZIAŁEM i to zrewolucjonizowało moje życie, postawiło mnie na nogi, nadało kierunek. Stało się to siłą napędową mojego życia, pomimo siebie samego utrzymuje mnie w ruchu”. Tak, dzięki Bogu, w ten sposób to działa.

Znamy ten aspekt, czynnik i odpowiedzialność, lecz, Boże ratuj nas, gdyby to wszystko miało być zostawione do naszej odpowiedzialności i tego, co my robimy! Mówię wam – być może już tego doświadczyłeś, a może będzie to interpretacją obecnych przeżyć – ja sam już wielokrotnie zrezygnowałbym. To jest straszne wyznanie! W rzeczywistości, w wielu sprawach, zrezygnowałem w sercu. Było tak trudno, że nie mogłem iść dalej, więc rezygnowałem.  Więc to nie mój upór pozwalał mi iść dalej, lecz coś, co apostoł nazywa „mocą działającą w nas”. Co to jest? TO Duch Święty napędził nas i jesteśmy w stanie widzieć. Nie możemy nie-widzieć! Nie możemy się wrócić. To widzenie może słabnąć a nawet może być otoczone dniami ciemnymi i pełnymi trudności. Dobrze wiemy, co znaczą słowa Pawła: „Ponad miarę i i ponad siły nasze byliśmy obciążeni tak, że nieomal zwątpiliśmy o życiu naszym” (1Kor. 1:8).  Z największą trudnością przyszło to powiedzieć największemu apostołowi! Co się stało? Czy Paweł zrezygnował i powiedział: „W porządku, nie mogę dalej!” Nie, zupełnie nie! „Ta moc, która działa w nas” stawiała go na nogi stale i wciąż. Niech Eliasz szuka swego krzewu jałowca i mówi: „Zabierz moje życie!”, lecz Pan nie zgadza się na to. Dał Eliaszowi udział w Swojej wielkości, wiecznym celu, więc ponownie powstanie.

 T. Austin-Sparks from: The Will Of God In Relation To His People – Chapter 3

____________________________________________________________________________________________

3marca| 5 marca

Posty Open Windows zostały wybrane z dzieł T. Austin-Sparksa. W niektórych przypadkach są to skróty. Wstępne wersety i towarzyszące biblijne cytaty zostały wybrane przez redaktorów witryny Austin-Sparks.net i nie zawsze występują w oryginalnym tekście. Zachęcamy do przekazywania, drukowania i dzielenia się tym przesłaniem z innymi. T.Austin-Spraks chciał, aby to co zostało otrzymane za darmo, było darmo dawane, jego przesłanie nie posiada praw autorskich. Tak więc prosimy, jeśli zdecydujesz się dzielić tym z innymi, uszanuj jego wolę i oferuje je za darmo, bez żadnych opłat i wolne od praw autorskich

 раскрутка

Moje świadectwo; pastor Prem Tamang, Nepal.

W miarę aktualne informacje o tym co dzieje się w zborze pastora znajdują się TUTAJ

Urodziłem się w 1981 roku w buddyjskiej rodzinnie. Mój dziadek był w naszej wiosce jednym z szamanów. Dorastałem pośród buddyjskiego nauczania, zostałem jednym z ludzi oddanych Panu Buddzie. Postępowałem według nauczania Buddy, chodziłem codziennie rano i wieczorem do świątyni, aby czcić Buddę. Rodzice bardzo cieszyli się z mojej postawy, ponieważ chcieli, aby został jednym przywódców świątyni Buddy. Należałem do ludzi, którzy zawsze szukali pokoju w sercu w klasztorze, postępowałem według nauczania Buddy aż do 17 roku życia, lecz byłem rozczarowany, ponieważ moje medytacje nie przynosiły pokoju w sercu. Kiedy frustracja z powodu nieskuteczności medytacji w klasztorze wzrosła, zacząłem robić, co mi się podobało.

Pewnego dnia, gdy szedłem na spotkanie z przyjacielem, podszedł do mnie mężczyzna i powiedział: „Czemu jesteś taki smutny, czy chcesz pokoju w sercu?” To pytanie spowodowało, że zacząłem się zastanawiać nad tym, czym jest pokój w sercu. Ten człowiek zaczął opowiadać mi o Księciu Pokoju, którym jest Jezus Chrystus i dał mi traktat pt.: „Czy jesteś szczęśliwy?”. W broszurce było napisane o Bogu, grzechu i Jezusie Chrystusie, którzy przyszedł na ten świat, aby przynieść pokój w ludzkie życie. Postanowiłem, że jeśli Jezus rzeczywiście daje pokój, to chcę dowiedzieć się czegoś więcej o Nim. Zacząłem rozumieć Bożą miłość przez naszego Pana Jezusa Chrystusa i po roku przyjąłem Chrystusa jako mojego Pana i Zbawiciela. Było to w 1991 roku. Uczestniczyłem regularnie w zgromadzeniach kościoła, zdałem sobie sprawę z mojego grzechu przeciwko Bogu. Jednak tydzień później moi rodzice dowiedzieli się, że chodzę do kościoła. Pobili mnie dotkliwie z powodu mojej nowej wiary w Jezusa Chrystusa, potem wyrzucili z domu i zdecydowanie powiedzieli mi, że nie jestem już ich synem. Płakałem i wyszedłem z domu ze łzami w oczach. Modliłem się ze łzami do Boga, a Bóg odpowiedział mi słowami z Psalmu 50:15: „Wołaj do mnie w dniu utrapienia, Ja cię wybawię a ty mnie uwielbisz”. Bóg otworzył mi duchowe oczy, abym mógł zobaczyć Jego plan dla mojego życia i zdecydowałem się bez względu na spotykające mnie prześladowania wzrastać w wierze w Chrystusa Jezusa,. Rodzice wielokrotnie bili mnie, pluli mi w twarz i zmusili do rezygnacji ze szkoły. Zaprosili wszystkich przywódców ze wsi oraz całą wieś, aby powiadomić wszystkich, że z powodu wiary w Chrystusa nie jestem już więcej ich synem. Postawili mnie przed starszymi wioski i zapytali: „Czy chcesz wyrzec się wyznawania imienia Chrystusa?” Odpowiedziałem, że nie zrezygnuję z mojej wiary w Jezusa Chrystusa. Wszyscy mieszkańcy pluli na mnie i wywlekli mnie poza wieś. Mimo tego nie przestałem chodzić regularnie do kościoła.

Continue reading

Codzienne rozważania_03.03.2013

Ogień przyszedłem rzucić na ziemię ” (Łk. 12:49)

Ogień zawsze jest skuteczny w rozdzielaniu rzeczy. Pełza, wkracza i przejmuje, dokonuje podziału na te, które może pochłonąć i te, nad którymi nie ma mocy. Układa je w te kategorie: wynajduje, klasyfikuje i decyduje. Spójrzmy na kontekst (Łk. 12:51-53): „Czy myślicie, że przyszedłem, by dać ziemi pokój? Bynajmniej, powiadam wam, raczej rozdwojenie. Odtąd bowiem pięciu w jednym domu będzie poróżnionych; trzej z dwoma, a dwaj z trzema; będą poróżnieni ojciec z synem, a syn z ojcem, matka z córką, a córka z matką, teściowa ze swą synową, a synowa z teściową” – dyskryminacja, rozdzielenie wszystkiego według kategorii, do których należą.

Jedna kategoria to te rzeczy, które mogą przetrwać i znieść ogień, ponieważ są z Boga. Druga będzie lizana przez ogień i po prostu przestanie istnieć. „Jakie jest dzieło każdego wypróbuje ogień” – napisał Paweł (1Kor. 3:13). Ogień nieuniknionej i bezbłędnej dyskryminacji. Taki był zawsze skutek pracy Ducha Świętego; umieścić nas tam, gdzie należymy. Jest to pewien sposób rozdzielania przez cały czas. Jesteś za czy jesteś przeciw? Jesteś z Panem czy nie jesteś? Idziesz z Panem czy nie idziesz z Panem? Duch Święty dąży tym kursem przez cały czas, aby sprawdzić nas i w ten sposób sklasyfikować, a to wszystko po to, abyśmy, gdy już wykona pracę, znaleźli się w odpowiedniej kategorii. Następuje segregacja i jest nieunikniona.

 T. Austin-Sparks from: The Cross and Way of Life – Chapter 1

____________________________________________________________________________________________

2 marca| 4 marca

Posty Open Windows zostały wybrane z dzieł T. Austin-Sparksa. W niektórych przypadkach są to skróty. Wstępne wersety i towarzyszące biblijne cytaty zostały wybrane przez redaktorów witryny Austin-Sparks.net i nie zawsze występują w oryginalnym tekście. Zachęcamy do przekazywania, drukowania i dzielenia się tym przesłaniem z innymi. T.Austin-Spraks chciał, aby to co zostało otrzymane za darmo, było darmo dawane, jego przesłanie nie posiada praw autorskich. Tak więc prosimy, jeśli zdecydujesz się dzielić tym z innymi, uszanuj jego wolę i oferuje je za darmo, bez żadnych opłat i wolne od praw autorskich

topod.in

Czym jest namaszczenie_1

John Fenn

Witajcie.

Mam już swoje lata i pamiętam okres kiedy kuchenki mikrofalowe były wprowadzane na rynek, pamiętam też pierwszy raz, kiedy zobaczyłem jak to działa. Była to wtedy bardzo droga nowość i tylko nieliczni znajomi z tych najbogatszych, którzy zbliżyli się do nas po odejściu taty, dysponowali tą nową technologią. Byli nam tak bliscy, że my, dzieciaki, nazywaliśmy ich „wujkiem Del i ciocią Betsy”.

Mieli pięcioro dzieci, w podobnym wieku do naszej czwórki. Najstarszy syn,Trip, było w moim wieku i był moim dobrym przyjacielem. Tak naprawdę to nie miał na imię Trip, lecz dano mu imię po jego dziadku i ojcu, był więc trzecim, więc „triple”, z czego zostało „Trip”. Gdybyście wiedzieli jak miał naprawdę na imię, nie dziwiło by was to, że wolał być „Trip”.

Mieli duży dom ze schodami z każdej strony domu prowadzącymi do pełnej piwnicy, gdzie zazwyczaj bawiliśmy się. Jedne schody wewnątrz prowadziły do kuchni. Nigdy nie zapomnę pobytu tam owego dnia. Ciocia Betsy zdecydował zrobić nam na lunch kanapki BLT (bacon, lettuce, tomato – boczek, sałatka, pomidor), podsmażając boczek w mikrofali. Kilkukrotnie wymawiałem się od zabawa, aby wyjść na górę i obserwować, co się dzieje. Nie mogłem uwierzyć w to, że można było położyć boczek na papierowym talerzyku, przykryć papierową chusteczką, nacisnąć przycisk i po kilku minutach otrzymać „smażony” boczek. Wyjaśniała mi to kilka razy, ponieważ myślałem, że na pewno coś pominąłem – to nie może być TAK łatwe! Stałem tam i obserwowałem smażenie kilku kawałków boczku od początku do końca, by mieć pewność, że ciocia Betsy nie żartuje.

Continue reading