Category Archives: Bennett Barry

Ty decydujesz!

Barry Bennet
Nie jesteś zadowolony ze swego życia? Przestań rozglądać się za innymi, aby cię uszczęśliwiali. Masz to samo Słowo przepełnione obietnicami, co wszyscy inni wierzący. Masz to samo przymierze. Masz tego samego Ducha. Ten sam Bóg mieszka w tobie, co we wszystkich innych wierzących. Nie brakuje ci niczego, co jest potrzebne, aby twoje życie uległo przemianie. To, czego ci brakuje to wdzięczne serce i wizja przyszłości.

Dziś, wybieraj radość, cierpliwość, dawanie i błogosławieństwo.
Dziś dzień będzie o wiele lepszy, niż gdybyś wybrał zgorzknienie, frustrację, sknerstwo i krytycyzm.
Jakie prawo wymuszasz na swoim życiu? Prawo życia i śmierci, czy prawo ducha życia w Chrystusie Jezusie?
Śmierć i życie są w mocy języka! (Przyp. 18:21).

Wybierz tożsamość z Chwałą, a nie z ciemnością. Nie pozwól na to, aby ciemność tego świata pochłonęła cię.

Niech radość Pana będzie twoim wzmocnieniem!

Twoje uzdrowienie

Barry Bennett

Facebook

Pan mówił do mnie ostatnio na temat uzdrowienie na podstawie bardzo dobrze znanego fragmentu:
Synu mój, zwróć uwagę na moje słowa; nakłoń ucha do moich mów!  Nie spuszczaj ich z oczu, zachowaj je w głębi serca,  bo są życiem dla tych, którzy je znajdują, i lekarstwem dla całego ich ciała. Czujniej niż wszystkiego innego strzeż swego serca, bo z niego tryska źródło życia!” (Przyp. 4:20-22).

Jest to najbardziej prosty a jednak najbardziej głęboki kierunek do uzdrowienia dany w Piśmie. Wielu szczerych chrześcijan próbuje czytać Biblię po to, aby uzyskać uzdrowienie, lecz bezskutecznie. Myślałem sobie, że wielu czuje, że są ‘w Słowie”, lecz nie widzą uzdrowienia. Tak jest, gdy  Bóg powiedział do mego serca, że wielu jest „w Słowie”, lecz Słowo nie znajduje miejsca „w nich”. Natychmiast przypomniałem sobie Przypowieść o Siewcy z Ewangelii Mateusza 13:18-23. Jest wielu słuchaczy Słowa, lecz to serce decyduje o wyniku. Niektórzy nie rozumieją, inni nie mają korzenia (prawdziwego oddania), jeszcze inni chwieją się wobec przeciwnych okoliczności, a inni pozwalają na to, aby troski o byt zagłuszyły Słowo. Problem nie jest w tym, że nie są „w Słowie”. To po prostu Słowo nie dostaje się do nich.

Sam byłem temu winny. Można czytać, aby studiować, uczyć się czy dowieść jakiegoś doktrynalnego stanowiska, można przygotowywać biblijne studium, czy jednak naprawdę zwracamy uwagę, nakłaniamy nasze duchowe uszy i pozwalamy na to, aby to Słowo zajęło miejsce w naszych sercach? Zrozumiałem to, że jest ogromna różnica między „wiedzą” o tym, co mówi Słowo, a jego prawdziwym objawieniem w sercu. Czy po przeczytaniu rozdziału bądź fragmentu natychmiast zapominasz go, gdy zajmujesz się dalej codziennymi sprawami? Czy też ten wers bądź objawienie pobudza cię i rozważasz je godzinami bądź dłużej? Czy czytanie jest obowiązkiem, czy czymś, co daje życie? Czy jest to Słowo, które trzymamy wewnątrz serca, które niesie Boże życie i zdrowie?

Naturą Bożego Słowa jest życie i zdrowie. On posłał Swoje Słowo, aby nas uzdrowić (Ps 107:20), lecz dopóki nie cenimy tego Słowa, aż do tego stopnia, że pochłania nasze serca i umysły, ograniczamy jego uzdrawiającą moc. Możemy być „w” nim, lecz czy jest ono „w” nas?

Chwała uwalnia uzdrowienie

 

Barry Bennett
Stale otrzymuję pytania od tych, którzy w różnych częściach świata zmagają się z tym, aby otrzymać uzdrowienie. Symptomy są różne okoliczności unikalne, lecz pytania pozostają zawsze te same: „Zrobiłem wszystko, co można, co mam robić teraz?’
Czasami walczyliśmy dobry bój wiary przez tak długo, że stajemy się zmęczeni. Zebraliśmy mnóstwo wiedzy na temat uzdrowienia, rozumiemy Bożą wolę i Jego obietnice, ogłaszamy, nakazujemy i modlimy się aż do chwili, gdy wydaje się, że już nic nie pozostaje do powiedzenia.
Zazwyczaj moja odpowiedź jest odpowiedzią na wszystko: musimy usłyszeć Boga. Słuchanie Boga jest jedynym źródłem wiary, mądrości, radości i pokoju. Jezus nie mógł żyć i usługiwać bez słyszenia Boga i my również nie możemy. Niemniej, wielu wydaje się, że nie mogą usłyszeć Boga. Tak naprawdę to mogą, lecz po prostu nie dostroili się.

Co robimy w takich sytuacjach? Wierzę, że jeśli cofniemy się trochę od problemu, cokolwiek to może być, nastawimy serca na Niego i zaczniemy wielbić Go to oczyścimy serca, umysły i środowisko walki i zmagań, aby otrzymać uzdrowienie.
Uzdrów mnie, Panie, a będę uzdrowiony, wybaw mnie, a będę wybawiony, gdyż Ty jesteś chwałą moją!” (Jer 17:14).

Jeśli przeczytasz ten wers kilkanaście razy, zauważysz, że to korzyści z uzdrowienia i zbawienia pojawiają się po tej chwale. Mogłoby to zostać napisane tak: „Ze względu na moje uwielbienie, zostanę uzdrowiony i zbawiony (uwolniony)”. To, co czcisz, staje się twoją rzeczywistością.

Czasami musisz się skupić przez kilka dni czy tygodni na dobroci Bożej i zostawić na boku walkę o uzdrowienie. Po prostu uwielbiaj Go. W tej chwale opróżnisz swoje serce z obaw i niepokojów, a usłyszysz Boga i wtedy przyjdzie twoje uzdrowienie.
Gdy On jest naszą chwałą, uzdrowienie płynie.

Psalm 103:1-5
Dawidowy. Błogosław, duszo moja, Panu i wszystko, co we mnie, imieniu jego świętemu! Błogosław, duszo moja, Panu i nie zapominaj wszystkich dobrodziejstw jego! On odpuszcza wszystkie winy twoje, leczy wszystkie choroby twoje. On ratuje od zguby życie twoje; On wieńczy cię łaską i litością. On nasyca dobrem życie twoje, tak iż odnawia się jak u orła młodość twoja.

Jak poznać, że jesteś w Duchu

Barry Bennett
Biorąc pod uwagę ogromną ilość przekonań, nauczań i doktryn w kościele, jak poznać, co jest prawdziwe? Nie mogę tego rozwinąć w krótkich rozważaniach, lecz chcę dać wskazówkę, która pomoże wam zorientować się, co jest prawdą.
Albowiem nam objawił to Bóg przez Ducha; gdyż Duch bada wszystko, nawet głębokości Boże. A myśmy otrzymali nie ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, abyśmy wiedzieli, czym nas Bóg łaskawie obdarzył. Ale człowiek zmysłowy nie przyjmuje tych rzeczy, które są z Ducha Bożego, bo są dlań głupstwem, i nie może ich poznać, gdyż należy je duchowo rozsądzać” (1Kor 2:10-14).
Są tylko dwie możliwości, albo żyjesz w naturalnej rzeczywistości, albo duchowej. W duchowej rzeczywistości objawiane są ci różne Boże rzeczy. Uczysz się tego, co zostało ci dane w Chrystusie. Będziesz coraz bardziej zdumiony Jego łaską, Jego wspaniałomyślności i Jego miłości. Będziesz zyskiwał coraz więcej zrozumienia tego czym jest twoja tożsamość, autorytet i cel w Chrystusie. Duch będzie objawiał ci te rzeczy, które zostały ci darowane przez Boga.
Naturalnie myślący chrześcijanin nie przystępuje do Boga w ten sposób. Człowiek naturalny zazwyczaj odrzuca bądź minimalizuje poznanie Bożej dobroci, a zamiast tego postrzega Boga, jako tego, który coś zabiera i utrudnia życie dla Swojej chwały. W umyśle naturalnego człowieka Bóg może być dobry, lecz może też poddawać nas próbom poprzez choroby i tragedie. Naturalny człowiek ciąży ku wersom mówiącym o cierpieniu, stracie i trudnościach. Nie rozumie tego, że jedynym cierpieniem, które pozostaje dla chrześcijan to prześladowania, a często to „naturalni” chrześcijanie prześladują tych, którzy mówią o Bożej dobroci.
Lecz jak ongiś ten, który się według ciała narodził, prześladował urodzonego według Ducha, tak i teraz” (Ga 4:29). Jeśli chodzimy w Duchu, powinniśmy doświadczać coraz więcej i więcej Jego obfitości i łaski. Nasze życie powinno demonstrować tą łaskę. Otrzymaliśmy Ducha Bożego, abyśmy mogli poznać to wszystko, czym nas Bóg łaskawie obdarzył!

Niewierzący „wierzący”

Barry Bennett
„…przybierają pozór pobożności, podczas gdy życie ich jest zaprzeczeniem jej mocy; również tych się wystrzegaj ” (2Tym 3:5). Zawsze byli tacy, którzy twierdzili, że mają wiarę w Boga, podczas gdy w rzeczywistości są napełnieni niewiarą. Nie wierzą w Bożą dobroć, nie wierzą w Jego obietnice, nie wierzą w Jego moc, nie wierzą w dary Ducha, nie wierzą w uzdrowienie, nie wierzą w zwycięskie, obfite życie.
Wierzą w cierpienie, choroby, braki i niedolę. Potrafią poświęcać swój czas, aby siać wątpliwości w tych, którzy zdecydowali się wierzyć Bogu. Słowa tych niewierzących wierzących są podobne do tych, które powiedział wąż w Ogrodzie Eden: „Czy rzeczywiście Bóg powiedział…?
Jezus poczynił Swoje obietnice obfitego życia i zwycięstwa pośród rzymskiej okupacji i ucisku. Polityczne okoliczności i ekonomiczne trudności nie powstrzymały Go przed złożeniem obietnic, obiecujących nam, że nasza radość osiągnie pełnię, że o cokolwiek poprosimy w Jego imieniu, stanie się, że On będzie potwierdzał głoszenie Jego Słowa znakami i cudami. Niewierzący wierzący próbują pozbyć się tej mocy Ducha, tych darów, tych cudów i tego potencjału wiary. Zmienili nawet definicję wiary na coś, co oznacza „fatalizm”. W ich umysłach wierzący są pozbawionymi nadziei ofiarami upadłego świata, bez ucieczki, lecz „trzymającymi się tutaj” bez względu na to, co się dzieje. Niewierzący wierzący kochają rozmawiać o prześladowaniach, podczas gdy w rzeczywistości sami prześladują tych, którzy wierzą w obietnicę i moc Boga!
Nie poddawaj się niewierze tych wątpiących! Trzymaj się zdecydowanie obietnic Bożych , Imienia Jezusa, i mocy Ducha. „Temu zaś, który według mocy działającej w nas potrafi daleko więcej uczynić ponad to wszystko, o co prosimy albo o czym myślimy,… (Ef 3:20).

Czy masz zdrowe oko?

Barry Bennett
Świecą ciała jest oko twoje. Jeśli oko twoje jest zdrowe, i całe ciało twoje jest jasne. A jeśli jest chore, i ciało twoje jest ciemne” (Łk 11:34). Jezus powiedział: „Jeśli oko twoje jest zdrowe”. Co to znaczy?
Gdy rozważałem ten wers, udało mi się znaleźć dwa aspekty „widzenia”, które mają głęboki wpływ na to, w jaki sposób żyjemy.
Pierwszy to „co widzimy”, drugi: „jak widzimy”

W pierwszym przypadku, „co widzimy” (może: na co patrzymy?) na czym się skupiamy i co rozważamy. Gdy koncentrujemy się na okolicznościach, przeszłości, uczuciu niegodności, naszych rzekomych brakach w zaopatrzeniu, wykształceniu, przychylności, zdrowiu, czy obawie o przyszłość, nasze oko zdecydowanie nie jest „zdrowe”.
Decydujemy się patrzeć na to, co „chwilowe”, a nie na to, co „wieczne” (2Kor 4:18).
To, „jak widzimy”, to sprawa serca. Przedmiot naszych obserwacji (oka) jest bardzo mocno związany z sercem. Możesz dowiedzieć się o tym, co jest w twoim sercu, obserwując swoje oczy. Serce przepełnione strachem będzie widzieć zgiełk tego świata i utratę nadziei. Serce pełne zazdrości czy zgorzknienia będzie widzieć ludzi i osądzać ich.
Egoistyczne – będzie widzieć potrzeby innych i nie przejmować się tym. W rzeczywistości jest tak, że to twoje serce decyduje o tym, co widzisz i jak widzisz.

Synu mój, daj mi swoje serce, a twoje oczy niechaj strzegą moich dróg!
(Przysłów 23:26).

Czemu by, zamiast patrzeć i zastanawiać się na własnymi politycznymi wrogami, ranami z przeszłości i obawami o przyszłość, nie oddać swego serca Bogu i zacząć obserwować Jego. to „jak” widzisz będzie również zdrowiem dla twego ducha, duszy i ciała, lub będzie dla stratą dla ciebie. (p. Przysłów 15:30 i Przysłów 4:20-22).
„Błogosławieni czystego serca, albowiem oni będą oglądać Boga” (Mt 4:8).

Czy twoje oko jest „zdrowe”. Sprawdź swoje serce. Czy widzisz możliwości, aby błogosławić, uzdrawiać, podnosić i zachęcać innych, czy też jesteś tylko sfrustrowany, skupiony na sobie, zły i przestraszony?

Jak pokonać depresję, zamieszanie, zwątpienie i strach?

Barry Bennett
Patrząc na Jezusa, sprawcę i dokończyciela wiary, który z powodu znajdującej się przed nim radości wytrwał krzyż, zlekceważył hańbę, oraz usiadł na prawicy tronu Boga” (Hbr 12:2).

Jezus był w stanie to znieść, ponieważ miał wizję RADOŚCI. Radość Pana jest nasza siłą! Jezus patrzył ponad to, co chwilowe ku tej rzeczywistości, która miała być dla wszystkich ludzi owocem Jego cierpienia.
Możesz znać, a możesz nie znać źródła swojej depresji i zamieszania, lecz źródłem twojego zwycięstwa jest radość Pana. Są takie okresy, że musisz ZMUSIĆ się do tej pozycji. W jednym z wersów nazywa się to „ofiarą chwały”, w innym „trzymanie się mocno naszego wyznania”. Paweł zachęca wierzących do tego, aby „radowali się zawsze i ponownie, radowali się stale”.

Korzeń depresji i strachu jest niemal zawsze skutkiem rozproszenia uwagi i zniszczonej relacji z Panem.

Troska w sercu człowieka je gnębi, ale życzliwe słowo je pociesza” (Przysł 12:25).

Troski tego świata (niepokój) zaduszają Słowo, lecz… Wielki mieszka w tobie i ty możesz POBUDZIĆ SIEBIE SAMEGO w Panu. Smith Wigglesworth zwykł mawiać: „Jeśli Duch nie porusza się we mnie to ja poruszam Ducha”, tańczył i chwalił Boga dopóki nie dotarł do miejsca radości i zwycięstwa. Strach to odwrócona wiara. Gdybyśmy mieli powiedzieć, że jest coś pozytywnego w strachu, to mogłoby tak być przez uświadomienie sobie, że mamy wiarę, lecz jest skupiona na złych rzeczach. Myślisz o złych rzeczach, mówisz o złych rzeczach i działasz na tej podstawie tak, jakby były prawdą. Odwróć strach! Niech Jego Słowo będzie źródłem twoich myśli, słów i działań. Zostałeś stworzony tak, abyś wierzył Bogu! Rób to!
Skup swoje myśli, wypowiadaj tylko słowa wiary, patrz poza to, co chwilowe ku wieczności i CHWAL Go. W obecności radosnego ducha żadna ludzka emocja nie jest w stanie Cię pokonać.