Category Archives: Fenn John

Jak dzieci na Boże Narodzenie_3

Logo_FennC_2

John Fenn

Pewnego rodzaju szacunek

Jestem najstarszym z czworga dzieci. Gdy ojciec opuścił nas mieliśmy 11, 9, 7 i 5 lat.
Ze względu na swój wiek mam takie wspomnienie o naszym tacie, których nie mają bracia i siostra. Niewiele tego u nich zostało i niewyraźne; tylko kilka jasnych chwil pogrzebanych w pamięci.

W taki sposób wielu widzi Boga Ojca – niewyraźnie, tylko jakieś szczegóły. Ich szacunek dla Niego bardziej wynika z faktu, że jest Bogiem, niż w oparciu o wspomnienia tego, jak On szedł z nimi przez życie.

Pamiętam zapasy z tatą, naszym psem „Patch’em” i braćmi, a to wszystko wśród zwrotów, chwytania i śmiechu aż do chwili, gdy byliśmy spoceni, a pies tak zakręcony, że biegał wokół domu od jednego końca do drugiego. Rodzeństwo ma bardzo niewyraźne wspomnienia po tym, o ile w ogóle coś pamięta.

Pamiętam, jak obserwowałem tatę naprawiającego kosiarkę, którą kosiło się nasze prawie 120arowe gospodarstwo. Jako młody chłopak pomagałem mu, przytrzymując klucz, wręczając obcęgi i tak dalej. Byłem przy tym, gdy rozciął sobie mały palec lewej ręki i obserwowałem, jak wziął igłę z nicią i jedną ręką zaszył ciało, nie dając najmniejszego znaku tłumienia bólu. Moi bracia i siostra nic z tego nie pamiętają.

On nauczył mnie jak potrząsać rękoma (w zn.: witać się – przyp. tłum.), czyścić buty, wiązać krawat, patrzeć prosto w oczy przy powitaniu i jeszcze dużo więcej. U mojego rodzeństwa nie ma takich wspomnień, więc mój szacunek do ojca jest innych niż ich, ponieważ oni nie szli z nim przez życie, a ja tak.

Continue reading

Jak dzieci na Boże Narodzenie_2

Logo_FennC_2

John Fenn

Jeden z moich przyjaciół spotkał się z prezydentem pewnego afrykańskiego kraju. Starał się o to, aby można było wprowadzić tam chrześcijańskie materiały edukacyjne oraz założyć szkołę biblijną. Decyzja była przekazywana po łańcuszku zarządzania w górę, aż dotarła do prezydenta, który zechciał wysłuchać go osobiście.

Rozmowa była uprzejma, lecz na zakończenie nic nie wskazywało na to, żeby zgoda miała zostać wydana. Prezydent wstał, sugerując zakończenie rozmowy, lecz zatrzymał się przy drzwiach i zapytał: „Czy chciałby pan zrobić zdjęcie ze mną? Wiem, że amerykańscy duchowni używają takich fotografii, aby pozyskiwać dla swoich służb pieniądze”.

Mój przyjaciel odpowiedział: „Nie, dziękuję, panie prezydencie. Nigdy nie wykorzystam naszej relacji do celów zarobkowych, ani nigdy nie podam do wiadomości tego spotkania. Szanuję Pana i dziękuję za poświęcony mi czas. Proszę powiadomić mnie, gdy podejmie pan decyzję”, lub coś w tym rodzaju.

Prezydent był zdumiony. Zatrzymał się, aby zastanowić się nad prawością mojego przyjaciela, po czym zwrócił się do pomocnika i powiedział mu, aby dał przyjacielowi wszystko, cokolwiek potrzebuje do pracy. Miał otwarte drzwi do kraju na wiele lat i tak poznanie Boga i Jego dróg rozeszło się do dziesiątek tysięcy ludzi.

Mój przyjaciel okazał szacunek i cześć zarówno dla urzędu prezydenta jak i jego osoby, i dzięki wewnętrznej spójności, nie chciał pysznić się spotkaniem z prezydentem, ani go wykorzystać do osobistych celów czy na korzyść służby.

Całkowite odwrócenie

Ta historia pokazuje całkowicie inne podejście w Ciele Chrystusa i to jest moim dzisiejszym tematem – widzimy, jak Bóg jest wykorzystywany do zdobywania osobistych zysków czy zabawiania się darami Ducha tak, jak bawią się dzieci prezentami bożenarodzeniowymi, ponieważ nie ludzie szanują i nie czczą Ojca i pana Jezusa jako Boga.

Continue reading

Jak dzieci w Boże Narodzenie_1

Logo_FennC_2

John Fenn

Wychowałem się w wielkim domu, w którym był długi korytarz prowadzący do 4 sypialni i 1 łazienki. Na drugim końcu było pomieszczenie, które nazywaliśmy pokojem rodzinnym, bądź legowiskiem (dosł.: den), jak się mówi w Teksasie i sporej części amerykańskiego południa (oraz jak mówią rozsiani po całych Stanach Zjednoczonych południowcy i ich potomkowie).

W rodzinnym pokoju spędzaliśmy czas ze sobą oraz oglądając telewizję. Tam też mama i tato składali przed świtem, w zmroku, bożenarodzeniowe prezenty ułożone w oddzielne 4 stosy, tak aby się nie pomieszały.

Tato miał jedną z tych wówczas nowoczesnych, choć obecnie zabytkowych, kamer z jedno metrowym wysięgnikiem, na którym były umieszczone 4 reflektory oświetlające cały pokój, coś jak atomowy wybuch. Wtedy po raz pierwszy usłyszałem zwrot: „Nie patrz w światło”.

Stawaliśmy na końcu korytarza, jak olimpijscy sprinterzy, oczekując na sygnał do biegu do rodzinnego pokoju, aby zabrać prezenty. Wiedzieliśmy, że ta chwila się zbliża, gdy tato włączał światło, ponieważ tamten koniec korytarza nagle stawał się jaśniejszy niż dzień.

Continue reading

Biblijny Krwawy Księżyc_2

Logo_FennC_2

John Fenn

Pewne małżeństwo zaprosiło na obiad dwie inne zaprzyjaźnione pary. Gospodarz spóźnił się z pracy, więc jego przyjaciele byli już wcześniej. Gdy wszedł do domu, wszyscy serdecznie go przywitali, a żona zapytała: „Jak minął dzień, kochanie?”, na co odpowiedział jej i wszystkim: „W porządku, dobry dzień, był sympatyczny obiad, prezentacja poszła dobrze, niewielki korek w drodze do domu. Wszystko jak zwykle”. Wydawało mu się, że właśnie opowiedział wszystkim wszystko co się tego dnia działo. Nie wyobrażał sobie, żeby ktokolwiek mógł chcieć więcej informacji, niż to czym się właśnie podzielił. Mylił się.

Zdaniem jego żony nic jej jeszcze nie powiedział. Na wcześniejszym etapie ich małżeństwa, mogła się zastanawiać: „Czemu on ze mną nie rozmawia?”, lecz po latach wiedziała już, że nie ukrywa przed nią informacji, ale taki jest. Nie można go więc było oskarżać.

Zaczyna się

Jedna z kobiet, która niewiele wiedziała o jego pracy, zapytała: „A jak sobie radzi nowy sprzedawca?” Odpowiedział: „Całkiem dobrze. Jest młody, gorliwy, lecz ma mało doświadczenia. Zrobił trochę zamieszania w papierach. Dałem go do pary z Jimem, który jest z nami od 15 lat, więc mu trochę pomoże”.

Wtedy włączył się mąż tej kobiety: „Myślę, że mijałem ciebie w czasie obiadu, gdzie jadłeś?” Odpowiedział: „Prawdopodobnie mnie widziałeś. Całą grupą poszliśmy do nowej meksykańskiej restauracji na skraju miasta, jest całkiem niezła; dają tam te cienkie białe chipsy, które lubię, a nie te grube żółte, jak w większości restauracji, więc było dobrze. Powinniśmy tam kiedyś wszyscy iść”.

Skoro każdy czegoś mógł się czegoś nowego dowiedzieć, wtrąciła się i jego żona: „Jak się tym wielkim szefom podobała twoja prezentacja?” „Naprawdę dobrze, choć Fred kwestionował moje wnioski, lecz bardziej chodziło o to, że chciał zostać usłyszany. Wszyscy uważali, że zrobiłem dobrą robotę i będzie to omawiane na radzie w następnym tygodniu”.

Mniej więcej w tym czasie drugi mężczyzna rzucił ogólne pytanie: „Czy ktoś za was widział ten wypadek dziś wieczór?”, na co żona gospodarza zwróciła się do męża i zapytała czy ten wypadek spowodował korek, o którym wspomniał wcześniej.

„Tak, widziałem to. Wpadek był na zwężeniu dróg, w miejscu remontu. Zwykła stłuczka, nikt nie został ranny, ale zatrzymało się sporo samochodów i policja miała trudności, żeby się tam dostać”.

W tym momencie jego żona poczuła, że już dość dowiedziała się o przebiegu jego dnia. Pomyślała sobie, że został przepytany jak w świetle reflektora przez grupę detektywów łowiących każdy szczegół jego życia.

Oświadczenie: imiona zostały usunięte, aby chronić winnego. Jakiekolwiek podobieństwo do jakiegoś męża jest przypadkowe. Powyższa historia nie miała obrazować małżeńskiego stereotypu, lecz jeśli mężczyzną i cierpisz na „symptomy powstrzymywania” informacji, pomódl się „Modlitwą Mężczyzny”, z „Red Green” TV show: „Jestem mężczyzną, ale myślę, że mogę się zmienić, jeśli będzie trzeba”.

Continue reading

Biblijny krwawy Księżyc_1

Logo_FennC_2John Fenn

Barbara podparła zewnętrzne szeroko otwarte drzwi i pochyliła się, aby wykrzyknąć: „John, gdzie są doniczki do roślin?” (ang. „pots for plants”). Pisałem coś w pokoju czy rozmawiałem z kimś przez Skype, słuchałem więc na pół ucha i odpowiedziałem: „Jakie pudełka na spodnie?” (ang.: „box for pants”).

Krzyknęła więc trochę głośniej (to zawsze pomaga): „Nie, doniczki do roślin!” Oczywiście, odpowiedziałem: „Jakie pudełka na spodnie?”

Zajmujemy się ogrodem i plastykowe oraz gliniane doniczki są porozrzucane po różnych miejscach w szopach i korytkach do sadzonek. Barbara chciała oszczędzić sobie czasu i, zamiast ruszyć na poszukiwania, pytała, gdzie trzymam te duże.

Ja myślałem, że robiła okresową wymianę ciuchów z szafy do magazynu i z magazynu do szafy, więc pytanie o pudełka z roślin wydawało mi się logiczne.

Wstałem z krzesła i ruszyłem do niej, ona zaś weszła do domu i szła do mnie – uśmialiśmy się nieźle. No, ja się śmiałem, a ona, zanim uwolniła zduszony chichot, mamrotała coś o sprawdzeniu mojego słuchu i zawróciła do drzwi na zewnątrz.

Continue reading

Jak myślą Ojciec i Pan_4

Logo_FennC_2

John Fenn

Jak czerpać Jego myśli

Zamiast dzielić się z wami kolejnym rozdziałem i wersem, chciałbym dać wam przykład tego, w jaki sposób otrzymuje myśli Ojca w jakiejś sprawie. Czasami więcej można zobaczyć z opowiadania.

Z tyłu ogrodu stoi ogromny , martwy dąb. Jak na standardy stanu Oklahoma jest wysoki (12m), o średnicy pnia przy podstawie ok 1m. Niektóre gałęzie wiszą nad huśtawkami, na których bawią się nasze wnuki. Gdyby któraś z gałęzi spadła w niewłaściwą stronę, mogłaby uderzyć w garaż bądź spaść na ogród, więc należało je ściąć.

Początkowo pomyślałem o zleceniu tego firmie zajmującej się tego rodzaju pracami, lecz ich wycena na 1000$, zmusiła mnie to zwrócenia uwagi do wewnątrz, do mojego ducha, aby zobaczyć, co Ojciec myśli o tym. Czy jednak, jeśli da mi dodatkowe 1000$, zatrudnię firmę, żeby to zrobiono?

Pierwszym krokiem do otrzymania Jego myśli w jakiejś życiowej sprawie jest zrobić wszystko, co można zrobić w naturalnej sferze, wszystko, co jest w ludzkiej mocy. Zastanawiałem się nad tym, że gdybym miał 1000$ do wydania na ścięcie drzewa to raczej nie wydałbym ich na to, ponieważ zbieramy pieniądze na remont pokoju Chrisa, aby go wyposażyć w sprzęt dla niepełnosprawnych oraz łazienkę. Musiałem być szczery sam wobec siebie i przyznać w sercu i przed Nim, mówiąc: „Ojcze, gdyby miał te 1000$ to wydałbym je na remont , nie na przyszłe drewno do kominka, więc nie przejmuj się. Poza tym, to wiesz, że lubię przycinać drzewa”.

W celu pełnego otwarcia się, powiem, że naprawdę lubię przycinać drzewa i ciąć drewno na paliki do komina. Obowiązuje u nas taka zasada, że Barbara zawsze jest obecna, gdy przycinam jakiekolwiek drewno, a sięga to początku naszego małżeństwa. Przerośnięte drzewo podobne było do hipisa z San Francisco z 1968 roku. Kiedy skończyłem wyglądało jak młody rekrut Marines. Barbara była przerażona, lecz powiedziałem jej, że ono odrośnie, a zasada, że „Barbara będzie obecna przy przycinaniu” została od tej pory ustanowiona.

Continue reading

Cztery Krwawe Księżyce

Logo_FennC_2

15.02.2014

John Fenn

Mnóstwo ludzi pytało mnie o nauczanie pt.: „Cztery Krwawe Księżyce”, opierające się na teorii Marka Biltz’a z 2008 roku, a które stało się tytułem bestsellera, napisanego wspólnie z Johnem Hagee, który ja również przeczytałem. Kilka osób powiedziało, że pytają mnie, ponieważ wiedzą, że powiem im prawdę, co na ten temat mówi Pismo, więc traktuję to zaufanie poważnie.

Gdzie ta wyspa?

W 1879 roku włoski kapitan statku „Barone Podesta” odkrył około 1400 km na zachód od Chile małą wyspę. Nazwał Ją „Podesta”, a sam został ogłoszony odkrywcą nowej ziemi, pomimo że od początku było to poddawane w wątpliwość przez tych, którzy nie mogli jego wyspy znaleźć.

Wyspa była zaznaczana na każdej mapie tej części Pacyfiku przez 56 lat, aż do roku 1935, gdy została ostatecznie usunięta. Najbardziej prawdopodobne jest to, że, żyjąc w wieku odkryć, chciał uzyskać miano odkrywcy nowej ziemi. Choć kapitał stale potwierdzał jej prawdziwość, nie została ona znaleziona po dziś dzień.

Ten włoski kapitan nazywał się Pinocchio. W kilka lat po tym niesprawdzonym twierdzeniu włoski pisarz Carlo Colldi napisał serię opowiadań dla dzieci o chłopcu imieniem Pinokio, którego nos wydłużał się zawsze, gdy kłamał.

Nie twierdzę, że nos Pinocchia wydłużał się za każdym razem, gdy potwierdzał istnienie wyspy, lecz wskazuje to na fakt, że jeśli coś jest wystarczająca często powtarzana, staje się dla wielu ludzi prawdą, aż do czasu, gdy zostanie obalone. Niektórzy myślą tak: „A dajcież mi spokój z faktami, ja już zdecydowałem”, lecz inni chcą prawdy.

Dopiero kiedy zostało szczegółowo zbadane miejsce, o którym Pinocchio mówił, że była tam wyspa, okazało się, że kłamał. Być może tak bardzo chciał, aby to było prawdą, że mówił jakąś półprawdę tuta, dla wygody pomijał kilka faktów tam, bądź może popełnił jakieś niezamierzone błędy w obliczeniach.

Tak więc, krytykuje, lecz nie ganię nauczania na temat „Czterech Krwawych Księżyców”, ponieważ musimy wierzyć w najlepsze intencje autorów.

Continue reading