Category Archives: Menconi Al

Co powiedzieć uczennicy, która myśli, że może być lesbijką?

24 czerwca 2009

Al Menconi

W zeszłym tygodniu przeczytałem rozmowę (artykuł) pewnej liderki młodzieżowej z uczennicą, która myślała, że może być lesbijką. Czytam codziennie ogromne ilości materiału i nie pamiętam, kiedy ostatni raz zdarzyło mi się, abym był przymuszony do napisania do kogokolwiek w jakiejkolwiek sprawie. Żyj i pozwól żyć innym. Jeśli coś mi się nie podoba, kasuję to. Nie chcę się spierać o zdecydowanie utrzymywane opinie.

Mam dość pracy na swoim własnym polu i nie potrzebuje angażować się w cudze artykuły, blogi czy historie; ani one nie przekonają mnie, ani ja nie zamierzam przekonywać ich. Lecz MUSIAŁEM skomentować tą młodzieżową pastorkę. Nie tylko dlatego, że wierzę, że robi tej uczennicy złą przysługę lecz wierzę również, że wyrządza zło Kościołowi. Nie publikuję jej oryginalnego artykułu, ponieważ jest zbyt długi i nie chcę identyfikować anie jej, ani jej kościoła. Moja odpowiedź da wam dobry obraz tego, co ma do powiedzenia.

Publikuję moją odpowiedź teraz, ponieważ w przyszłości to, co napiszę będzie „przestępstwem nienawiści” (hate crime) i chcę, aby ludzie wiedzieli na czym stoję.

Co powiedziałbyś uczennicy, która ma „odczucia” związane homoseksualnością?

Czy coś pominąłem w twoim artykule? Nie zauważyłem, żeby lider powiedział dziecku, że homoseksualizmy jest czymś złym w oczach Boga. Nie powiedziała też, że to grzech. Czyż nie należy do naszej odpowiedzialności, aby być uczciwymi wobec naszych uczniów? Uczciwość NIE JEST POTĘPIANIEM! Powinniśmy słuchać i prowadzić naszych uczniów do Prawdy. Homoseksualizm jest życiowym wyborem, który jest obrzydliwy dla Boga. To nie jest osądzanie jednostki, która „myśli”, że może być gejem. Jest to po prostu cytowanie Pisma i nauczanie Prawdy. (Rdz. 19 i inne.)

Wiemy, że Bóg z nikogo nie „robi” homoseksualisty, po czym mówi, że takie życie jest grzechem. Wiemy również, że homoseksualizm jest grzechem, ponieważ Bóg tak mówi, lecz wiemy o tym również ze zdrowego rozsądku.

Przemyśl to:

Gdyby cały świat żył homoseksualnym stylem życia, to jak mogłaby ludzkość przetrwać?

Oczywiście, nie mogłaby. Jedno pokolenie i koniec. Ta prosta drobna ilustracja pokazuje, że homoseksualizm jest destrukcyjny dla przetrwania ludzkości. Jeszcze zanim odezwało się wołanie naszego serca o wypełnienie Jezusem Chrystusem dziury w naszym sercu, było w nas wołanie o przetrwanie.

Gdy urodził się mój drugi wnuk, obserwowałem jego zmagania o przeżycie w prenatalnej części szpitala. Walczył, aby oddychać, walczył o wszystko czym był, co było warte przetrwania. Nikt nie musiał mówić mu, że ma oddychać, było to naturalne. Wola przetrwania była naturalna i normalna. Modlę się każdego dnia, aby chciał wypełnić swoje życie Duchem Chrystusa, lecz musiał przeżyć, zanim to będzie mogło się zdarzyć.

Normalną i naturalną rzeczą w ludzkiej walce jest, aby przetrwać. Gdy styl życia jest destrukcyjny dla przetrwania ludzkości, Bóg tego nienawidzi. On nie nienawidzi jednostek; nienawidzi tego stylu życia, ponieważ kocha Swoje stworzenie – nas. On kocha nas tak bardzo, że posłał Swego jedynego Syna, aby umarł za nas.

Przez te wszystkie lata miałem kilku uczniów, którzy mówili mi: „Zawsze miałem takie uczucia, od dzieciństwa”. Mówiłem im, że mieć uczucia, różne uczucia/wrażenia, jest całkiem normalne. Gdy mamy uczucie/wrażenie, aby skoczyć ze skały, gdy spoglądamy w dół z urwiska, mówi się nam, aby ‚zwalczyć te odczucia’. Gdy mamy poczucie do przejadania się, mówi się nam, abyśmy z tym walczyli. Niektórzy nas mają skłonności do (poczucie pociągu do… – przyp.tłum.) innych destrukcyjnych zachowań takich jak alkoholizm, narkomania czy gniew i mówi się nam, abyśmy również „walczyli z tymi uczuciami”. Dlaczego nie mielibyśmy walczyć z destrukcyjnymi uczuciami pociągu do homoseksualizmu?

Zawsze, gdy mogłem z miłością podzielić się Prawdą Bożego Słowa z uczniami, którzy kwestionowali swoje seksualne odczucia, przynosiło im to ulgę i byli wdzięczni. Nie rozumieli wcześniej Prawdy Słowa Bożego ani nie rozumieli swoich uczuć.

W KAŻDYM przypadku uczeń dziękował mi za wysłuchanie i dziękował za pomoc w zastosowaniu Prawdy Pisma w jego życiu. Przez lata obserwowałem tych byłych uczniów jak wzrastali na swej drodze z Chrystusem i prowadzili szczęśliwe, normalne i produktywne życie. Czy kiedykolwiek myślałeś o tym, że to Szatan szepce swoje kłamstwa w umysły uczniów? Czy różne formy rozrywki i inne nauczania nie wymusiły tych kłamliwych myśli?

Chrześcijanie powinni uczciwie słuchać i NIE potępiać innych, lecz przestępstwem będzie jeśli nie poprowadzimy tych uczniów do głębszego zrozumienia biblijnego nauczania w tej sprawie.

Jeśli nie dzielisz się pełną Prawdą Bożego Słowa to krzywdzisz swoich uczniów.a

Wiem, że takie komentarze nie są popularne we współczesnym społeczeństwie i wiem, że otrzymam wiele krytyki, lecz nie mogę siedzieć z boku i nie mówić Prawdy w miłości.

aracer

Rozrywka niszczy twoją rodzinę


Wierzę, że głównym czynnikiem niszczącym jednostkę rodzinną jest rozrywka.


kigi

Al Menconi
24 listopada 2007

Wierzę, że głównym czynnikiem niszczącym rodzinę jest rozrywka. Nie, nie wierzę w to, że rozrywka jest JEDYNYM czynnikiem powodującym rozpad rodziny – może być wiele przyczyn, lecz wierzę, że ma ona główny wpływ. Pozwól, że wyjaśnię mój sposób myślenia.


Gdy byłem chłopcem spędzaliśmy większość wieczorów z naszą rodziną siedząc razem i oglądając telewizyjny program, lub dwa takie jak: “Leave It To Beaver,” Father Knows Best,” “Bonanza,” “Maverick” “Bob Hope,” “Red Skeleton,” “Jack Benny,” “I Love Lucy,” etc. Było mnóstwo nie inwazyjnych i radosnych programów, które nasza rodzina mogła oglądać razem. Rodzice nie obawiali się o ich treść. Jedynie martwili się o to, abym nie siedział zbyt blisko odbiornika telewizyjnego. Słyszeliśmy wtedy o tym, że wysyłają one promieniowanie takie jak Roentgena, które mogło być szkodliwe, gdy siedziało się zbyt blisko. Szczerze.


Bez względu na to jaki program oglądaliśmy, robiliśmy to jako rodzina. Może nie rozmawialiśmy w czasie trwania programu czy filmu, lecz śmialiśmy się z tych samych dowcipów, płakaliśmy przy tym samym patosie, baliśmy się tych samych potworów. Przeżywaliśmy to wszystko razem. Nie staraliśmy się być razem, po postu byliśmy razem. Nie mieliśmy nic innego do wyboru, był tylko jeden telewizor w domu. Hej, nawet nie znaliśmy wówczas nikogo, kto miałby więcej niż jeden. Wtedy oglądaliśmy razem i graliśmy w Monopol razem z bratem.

Dziś większość rodzin nigdy bądź rzadko siada razem i komunikuje się ze sobą? Dlaczego? Dzieci oglądają swoje ulubione przedstawienia w swoim pokoju, a rodzicie oglądają u siebie. W wyniku tego rodzina rzadko kiedy siada razem. Ponieważ posiłki są jadane ‚w biegu’ większość rodzin nigdy nie siada razem i nie rozmawia – NIGDY. Jeśli nie rozmawiamy, nie możemy się poznać, zrozumieć czy komunikować ze sobą. W końcu rodzina staje się rozbita i nawet nie bierze się pod uwagę negatywnej treści sporę części współczesnej rozrywki!


Czy zwróciłeś uwagę na to w jaki sposób filmy są wprowadzane na rynek? Filmy dziecięce są reklamowane na Nickelodeon, dla brzdąców na Diseney’u, dla nastolatków w MTV, dla młodych mężczyzn na ESPN, a dla kobiet w Oprah and Lifetime. Jedyna rzecz, którą widzą producenci filmowi to demografia, oni nawet nie wiedza jak wprowadzać na rynek filmy dla rodzin.


Wraz z wynalazkiem komputera, internetu, wideo, gier wideo, społecznych sieci takich jak MySpace oraz IM, rodziny funkcjonują całkowicie niezależnie bez rodzicielskich wpływów. Niektóre domy są przygniecione tym hałasem i niewiele się ze sobą komunikują. Gdy rodzince usiłują komunikować się ze swoimi dziećmi nie rozumiejąc dziecięcego rynku rozrywkowego, staje się to daremna próbą, ponieważ mówią zupełnie innymi językami – literalnie.


Mamo i Tato, nie musi to być beznadziejne. Możesz zapoznać się ponownie ze swoją rodziną, lecz wymaga to pracy. Oto kilka podstaw:


1) Zabierz telewizor z dziecięcej sypialni.


2) Jeśli twoje dziecko ma komputer w swoim pokoju, NIE POZWÓL na podłączenie go do internetu.


3) Niech wszystkie komputery z internetem znajdują się w centralnym miejscu z monitorami widocznym dla przechodzących.


4) Ogranicz swoim dzieciom „ekranowy czas” (TV, komputer, IM, telefony, gry, MP3ki) codziennie/tygodniowo


5) Przedyskutuj telewizyjne programy, wideo, muzykę i filmy ze swoimi dziećmi i zdecydujcie razem, co jest właściwe dla waszej rodziny.


6) Po obejrzeniu programu czy filmu przedyskutuj jego punkt widzenia z twoimi dziećmi. Czy jest to właściwe dla twojego domu?

7) Poznaj gry wideo twoich dzieci. Zagraj z nimi – może to być zabawne czy może być obowiązkiem domowym. Istotą tego ćwiczenia jest poznanie tego, czy gra jest odpowiednia rozrywka w twojej rodzinie


8) Wprowadź „czarne dni”, w których cała elektroniczna rozrywka zostanie wyłączona na dzień i graj w gry przy stole. To wymusi komunikację i stworzy czas rodzinnej radości i wspaniałych wspomnień.


9) Sam daj przykład swojej rozrywki. Jeśli program nie jest odpowiedni dla twoich dzieci, to często nie jest on również odpowiedni dla ciebie jako rodzica.


10) Módl się, aby Bóg, przez ciebie, stworzył zdrowe środowisko dla komunikacji.
продвижение сайта в топ 5

Złoty Kompas


Jeśli chcesz coś wiedzieć o filmie „Złoty Kompas” … Tak, to jest przeciw Bogu, lecz…

logo


Al Menconi
24 listopada 2007

Otrzymuję dziesiątki pytań o ten nowy wysokobudżetowy film; Złoty Kompas, z Nicole Nicole Kidman i innymi głównymi gwiazdami. Tak, jest to anty Boży film jak stwierdził sam autor Philip Pullman: „W moich książkach chodzi o zabicie Boga”. Dalej wyjaśnia, dlaczego napisał książki dla dzieci. Nie wstydzi się celu, dla którego pisze dziecięce historie: „Chciałem dotrzeć do wszystkich, a najlepszym sposobem w jaki mogłem to zrobić to pisać dla dzieci”.

W jaki sposób możemy zareagować, jako chrześcijańscy rodzice? W prosty i pokorny sposób: trzymając się od tego z daleko i zachęcając innych, aby robili to samo. Dlaczego? Podczas, gdy liberałowie sugerują, że powinniśmy poddawać nasze dzieci na doświadczanie innego myślenia, współpracownik Beliefnet.com, Rod Dreher najlepiej wyraża to mówiąc:


Boję się o to, że moje dzieci stracą swoją wiarę w Boga, a szczególnie, gdy stanie się to zanim solidnie staną one w Nim, tak jest.  W pewnym momencie one zakwestionują istnienie Boga. Sam to robiłem.  To jest normalne, aby to robić. Chcę, bardziej niż czegokolwiek innego dla moich dzieci, nawet bardziej niż ich osobistego szczęścia, aby wierzyły w Boga, który jest ich zbawieniem.  Jeśli wierzysz w Boga i w to, że utrata Boga jest najgorszą rzeczą, jaka może się komuś zdarzyć to prędzej dałbyś dziecku do zabawy węża niż naraził je we wczesnym wieku na oglądanie dzieła człowieka, który otwarcie mówi, że chce zniszczyć Boga w umysłach swojej publiczności.


Głęboki artykuł na temat Złotego Kompasu


Jedyne, co mogę do tego dodać to pytanie, dlaczego więcej rodziców nie jest zatroskanych o inne popularne filmy dostępne dla ich rodzin każdego dnia? Nie jest to pierwszy popularny film czy forma rozrywki, która staje przeciwko biblijnym wartościom. W rzeczywistości, ogromna większość popularnych filmów, telewizyjnych programów, pieśni i gier wideo promuje wartości, które są przeciwne Bogu i biblijnym wartościom.

Miliardy dolarów wydawane są w okresie Bożego Narodzenia na prezenty dla dzieci. Nowe krajowe badania statystyczne przeprowadzone przez The Barna Group wśród rodziców wskazują, że pomimo tego, że choć większość chrześcijańskich rodziców nie zawsze jest zadowolona z zawartości produktów multimedialnych, kupują niektóre z nich jako prezenty dla swoich dzieci. Populacja narodzonych na nowo chrześcijan w USA prawdopodobnie wyda około 1 miliard dolarów na produkty CD, DVD, gry wideo i magazyny dla dzieci poniżej wieku 18 lat pomimo rodzicielskich obaw o moralną zawartość czy wpływ tych materiałów na rozwój ich dzieci.


Pytam: DLACZEGO? Jeśli WIESZ, że OGROMNA WIĘKSZOŚĆ medialnych produktów jest sprzeczna z twoim systemem wartości, dlaczego otwarcie i dobrowolnie przynosisz je do domu i przedstawiasz swoim dzieciom?

Doradzam regularnie rodzicom, którzy chcą wiedzieć w jaki sposób kontrolować wpływ rozrywki na ich domy. Najlepszym sposobem jest przede wszystkim nie dopuszczać negatywnej rozrywki do waszego domu! Dlaczego?


Po drugie, znajdź twórczą atmosferę i pozytywne formy rozrywki, w której może brać udział twoja rodzina. Celem działania większość współczesnego  przemysłu rozrywkowego jest zniszczenie twojej rodziny.


Dalsze dowody? Poczytaj.
раскрутка сайта seo

Modlitwa przeciwko Szatanowi

Logo_MenconiAl Menocni
Styczeń 2005

Czy spotkałeś kiedykolwiek chrześcijan którzy wydają się nigdy nie osiągać zwycięstwa w swoim życiu? Pomimo tego, że modlą się o siły, nie mogą pokonać problemu. Dlaczego Bóg nie odpowiada na ich modlitwy? Chciałbym się podzielić z wami czymś, co całkowicie zmieniło moje życie modlitewne.

Gdy zaczynałem swoją służbę – na początku lat 70-tych – grupy Black Sabbath, Blue Oyster Cult i inne były otwarcie zaangażowane w czary, więc często mówiłem na temat demonicznej działalności. Kiedyś rozmawiałem z pewnym znawcą tego tematu i zapytałem, dlaczego my nie jesteśmy niepokojeni przez demony, pomimo że tak bezpośrednio mówimy o jego wpływach. Jego odpowiedź zaszokowała mnie: „A skąd wiesz, że nie?”

No, nie toczyłem się po ziemi z zieloną pianą na ustach, więc nie widziałem dowodów. Wtedy zadał mi pytanie, który spowodowało, że ciarki przeszły mi po plecach: „Czy twoje dzieci nie budzą się w środku nocy z krzykiem?”

Nie mam pojęcia, skąd wiedział o moich córkach – które w tamtym czasie miały 3.5 i 5 lat – że zrywały się z krzykiem niemal każdej nocy swego życia? Wraz z żoną cierpieliśmy bardzo z powodu braku snu, co miało zły wpływ na nasze relacje. Wydawało nam się, że była to po prostu część rodzicielstwa. Sądziliśmy, że wkrótce z tego wyrosną. Przyjaciel zapytał mnie, czy nigdy nie modliłem się przeciwko Szatanowi w imieniu Jezusa. Była to zupełnie nowa koncepcja dla mnie, lecz byłem gotów spróbować czegokolwiek.

Wskazał na to, że jeśli sprzeciwimy się Szatanowi to ucieknie od nas (1 Ptr. 5:9); że mamy prawo do nakazywania Szatanowi, aby uciekał, ponieważ jako chrześcijanie dysponujemy tą samą mocą co zmartwychwstały Chrystus (Rzym. 6:4-9). List do Efezjan 6:13 nakazuje nam włożyć pełną zbroję Bożą (prawdę, sprawiedliwość, wiarę, ewangelię pokoju, pewność zbawienia i Słowo Boże), abyśmy mogli opierać się złemu. Powiedział mi, że greckie słowo użyte tutaj to rhema i odnosi się ono do „wypowiedzianego Słowa”, podczas gdy „spisane Słowo” Boże w grece to logos.

Zdałem sobie sprawę z tego, że choć z żoną często modliliśmy się do Boga o dobry sen dla naszych córek, nigdy nie sprzeciwialiśmy się Szatanowi wypowiedzianą modlitwą. Tej nocy, żona i ja, modliliśmy się i słownie sprzeciwiali Szatanowi w imieniu Jezusa, nakazując mu, aby uciekł. Była to pierwsza noc w ciągu całego krótkiego życia obu dziewczynek, którą w całości przespały. I od tej pory śpią już normalnie.

Czy jest jakiś problem w twoim życiu, z którym nie możesz sobie poradzić? Czy kiedykolwiek modliłeś się o niego, lecz ciągle wydaje się, że wisi nad głową? A czy kiedykolwiek próbowałeś modlić się przeciwko Szatanowi? Nie mówię, że chrześcijaństwo może zostać zredukowane do jakiejś prostej formuły. Bóg nie jest formułą, którą można manipulować. Nie sugeruję również czegoś niebiblijnego. Gdy Jezus był kuszony przez Szatana (Mat 4-11), zwracał się do niego bezpośrednio wypowiadając słowa z Pisma. Nie szedł najpierw do Ojca, nie prosił Boga o siłę – kierował się bezpośrednio do problemu: Szatana.

Czy mógłbym zasugerować, aby każdy chrześcijanin przepatrzył swoje życie na okoliczność grzechu, który mógł się stać przyczółkiem Szatana. A jeśli tak, to musi go wyznać i odrzucić, lecz gdy to zrobi, może również głośno powiedzieć Szatanowi, że nie ma prawa niepokoić go, ponieważ należy do Tego, który rozlał za nas Swoją krew.

Taka modlitwa zmieniła moje życie i może zmienić także i wasze.

aracer

Jedzenie dla duszy z baru szybkiej obslugi

Logo_Menconi

Kwiecień
2000

Plaga
zalewa cały nasz kraj, niszczy rodziny, kariery, służby i kościoły.
Plaga, o której mówię to pornografia i jeśli statystyki
są poprawne to stała się ona numerem jeden w naszym współczesnym
kościele. Przy łatwości dostępu do internetu, niemal każda rodzina w
Ameryce staje się podatna. Z badań internetu wykonanych przez NUA
wynika, że 75% wizyt na stronach to poszukiwania stron porno. Oznacza
to, że ponad połowa całej aktywności na stronach już teraz
obejmuje pornografię!

Przeczytaj
ostatnie zdanie jeszcze raz. Czy to nie łamie ci serca? Mnie to
powala! Możesz to sobie wyobrazić? Chciałbym móc przekazać, że
jest zupełnie inaczej w społeczności chrześcijan, lecz zarówno
badania jak i moje osobiste poradnictwo, które prowadzę,
wskazują, że jest równie źle, a może nawet gorzej z naszymi
mężczyznami!

Kiedyś
chrześcijańscy mężczyźni sprzeciwiali się ciekawości i pokuszeniu
filmów czy magazynów oznaczonych X (amerykańskie
oznaczenie: „dla dorosłych”), ponieważ towarzyszyły im
społeczne piętno i wstyd. Jednak dziś, przy łatwości dostępu do
internetu, wystarczy w atmosferze prywatności kliknąć myszką i można
obserwować najbardziej zdeprawowane, XXX, sceny seksualne.

Sporo
nawróconych mężczyzn wyznało mi, że klikali na
pornograficznych stronach z doraźnej ciekawości. Po prostu chcieli
zobaczyć jakie jest podniecenie tym wywołane, lecz niemal natychmiast
uzależnili się od tego. Przypominam sobie, że seryjny morderca Ted
Bundy swoją drogę do perwersji i morderstw, zaczynał jako chłopiec od
niewinnego oglądania „gołych” magazynów. Dla niego
wystarczył jeden raz, aby został złowiony, a jest o i wiele łatwiej
dziś zostać złowionym na „dreszczyk” seksu i przemocy.

Czy
zdawałeś sobie sprawę z tego, że ogromna większość nas – chrześcijan
i nie-chrześcijan – poddaje swoje umysły jakiejś formie
perwersji każdego dnia? Wielokrotnie nawet nie zdając sobie z tego
sprawy. Nie ty? Nie twoja rodzina? Pozwól, że podam ci taką
ilustrację, aby udowodnić mój punkt widzenia.

Nigdy
nie widziałem filmu porno, lecz rozumiem, że często jest to godzina
lub więcej nieustanny scen erotycznych. Co by było, gdybym wyciął z
takiego filmu pół godziny aktów? Czy nadal byłoby to
porno? Tak? A co, gdybym to skrócił tylko do piętnastu minut?
Czy nadal jest porno? Tak? A co, jeśli wezmę teraz jedną lub dwie
erotyczne sceny i wstawię je do historii o statku, który
rozbija się na lodowej górze i tonie na Atlantyku? Czy to
nadal jest pornografia? Tak? Nie?

Jak
wiele seksualnych scen potrzeba, zanim wpłynie to na ciebie? Nie
oszukuj samego siebie? Jeśli twierdzisz, że możesz oglądać takie
sceny i to ma na ciebie wpływu, to twoja odpowiedź ilustruje właśnie
to, jak jest w rzeczywiści. Pojawia się teraz pytanie: „Dlaczego
to nie ma na ciebie wpływu?”


W
1 Kol 2:8 czytamy, że jeśli stale poddajemy nasz umysł pustej
filozofii tego świata, to będziemy zmagać się z naszą wiarą w Jezusa
i radością ze zbawienia. Jak ma się twoja wiara w Jezusa? A twoja
radość?

Czym
zabawiasz siebie samego? Rozmawiałem z tysiącami rodziców,
których martwi muzyka, jakiej słuchają jej dzieci, lecz
równocześnie, często poddają swoje umysły subtelnej formie
pornografii. Przestań z tym!

Przypomina
mi to historię pewnego oddziału psychiatrycznego, na którym
funkcjonował unikalny sposób sprawdzania umysłowej sprawności
pacjentów. Pacjenci byli umieszczani w pokoju, w którym
zlew był zatkany a kran włączony. Pacjentowi dawano mopa i polecano,
aby sprzątał wodę, która się wylewała. Każdy pacjent, który
zabierał się do sprzątania bałaganu bez uprzedniego zakręcenia kranu,
był uważany za niesprawnego umysłowo.

A co
z tobą? Czy może próbujesz „posprzątać” słabe
dziedziny twojego życia, nie zakręcając kranu?
стоимость веб аналитики

NIe bądź celem dla przeciwnika

Logo_Menconi

Styczeń 2005

Jesteśmy na duchowej wojnie. Ta wojna nie jest prowadzona przeciwko ciału i krwi, lecz przeciwko duchowym mocom Szatana i jego demonom (Ef. 6:12). Dla większości chrześcijan jest nieco trudno prowadzić tę wojnę, ponieważ nie słychać codziennie świstu rzeczywisty kul wokół naszych głów. Lecz, poczekaj, są rzeczywiste kule wymierzone w nas! Czy kiedykolwiek zatrzymałeś się, aby pomyśleć o tym że niemoralność i fałszywe idee jakich są pełne współczesne rozrywkowe media, są właśnie taką amunicją w tej wojnie?

Pozwólcie, że zaadoptuję pewną ilustrację z „Łamiący Kajdany”, książki mojego przyjaciela Neil Anderson’a. Wyobraź sobie, że stoisz na końcu długiej, wąskiej ulicy z obu stron otoczonej domami i sklepami. Na drugim końcu tej ulicy stoi Jezus. Twoje duchowe życie jest procesem przechodzenia tą ulicą ku świętości i dojrzałości. Jako chrześcijanin skupiasz swoje oczy na Nim i zaczynasz iść.

Lecz świat nadal jest pod panowaniem Szatana. Domy i sklepy po obu stronach ulicy są zajęte przez istoty, które starają się powstrzymać ciebie od dotarcia na drugi koniec. Nie mają rzeczywistej mocy, aby cię zablokować czy zatrzymać, więc wieszają w oknach rzucające się w oczy kłamstwa, obelgi i pokuszenia, usiłując zakłócić twoje postępy w kierunku Chrystusa. Jedną z rodzajów broni, którą nas atakuje są rozrywkowe media. Im więcej zabawiamy się pustymi filozofiami dzisiejszego przemysłu rozrywkowego, tym bardziej utrudniamy sobie naszą drogę ku Chrystusowi. Jeśli Szatan nie może nas utrzymać w swoim domu to będzie nadal starał się nas zwolnić, zatrzymać, a jeśli to możliwe, sprawić, abyśmy porzucili naszą drogę do Jezusa.

Niestety jego strategia działa nazbyt skutecznie. Wielu chrześcijan traktuje tą podróż jak spacer po supermarkecie, zamiast biegu przez pole bitwy! Zamiast skupiać się na Chrystusie, wędrujemy sobie wokół przypadkowych okien – kupując w sklepach przeciwnika! Im dłużej się ociągamy, tym łatwiej jest Szatanowi trafić w to, do czego celuje!

Szatan nigdy nie może już nas wziąć na własność, ponieważ zostaliśmy odkupieni przez Jezusa Chrystusa i na zawsze należymy do niego (1 Ptr. 1:18,19), lecz jeśli uda mu się skłonić nas do słuchania pustych idei tego świata zamiast tego, co mówi Chrystus (Kol. 2:8), może mieć na nas wpływ. Jeśli pozwolimy mu na takie wpływy odpowiednio długo, może nas nawet kontrolować.

To dlatego tak bardzo jestem zainteresowany tym, czemu pozwalam się zabawiać. Po prostu nie chcę być w tej duchowej wojnie kolejnym celem dla przeciwnika. Zbyt wiele z współczesnego przemysłu rozrywkowego jest przeznaczone do tego, aby rozpraszać nasze skupienie na prawdziwym celu. Nic nie wiem o tobie, lecz ja nie chce spacerować na poboczach. Chcę iść marszem i biec biegiem dla Jezusa.

самостоятельное продвижение

Wierność jest ważniejsza od sukcesu

Logo_Menconi

Al Menconi
Wrzesień
1995

W zeszłym miesiącu byłem na pogrzebie, który głęboko na mnie wpłynął. Pozwólcie, że wam wyjaśnię. Historia zaczyna się pod koniec roku 1993, gdy zostałem poproszony o poprowadzenie biblijnego studium Księgi Przypowieści w jednej z domowych grup mojego kościoła. Byłem tym bardzo podekscytowany, ponieważ miałem okazję do tego, aby zająć się moją ulubioną księgą w Biblii. Nie trwało to jednak długo, moje „ostre” lekcje spotkały się z pewnym oporem grupy. Chciałem popchnąć ich na granice wiary, lecz wydawało się, że chcieli coś bardziej wygodnego, a nie wyzwań. Ekscytacja zamieniła się we frustrację. Byłem bliski rezygnacji, ale też zdecydowany aby nauczać dalej, aż do lata, no i nie jestem z tych, który poddają się.

Mniej więcej w tym czasie, gdy zaczęły się te zajęcia, do naszego gospodarza sprowadziła się jego siostra, która niedługo wcześniej przeżyła rozwód. Ponieważ mieszkała u niego w domu, zgodziła się na udział w studium Słowa. Nic nie wiedziałem o jej duchowym stanie, więc sądziłem, że wszyscy uczestnicy byli chrześcijanami. Rzadko się odzywała, więc nie byłem w stanie stwierdzić, co myślała o spotkaniach.

Gdy nadeszło lato byłem zmuszony z powodu innych zajęć ustąpić miejsca innemu nauczycielowi. Zostawiłem grupę mając wrażenie, że całe studium było wielkim niepowodzeniem. Ostatniej nocy gospodarze podarowali mi portret doradcy, siedzącego u stóp Jezusa. To był bardzo miły prezent, lecz mnie wydawało się, że oni po prostu cieszą się, że już odchodzę. Okazało się, że byli bardzo wdzięczni za to, że byłem wierny temu studium. Prawdopodobnie, po lekcji na temat poddawania swoich praw Bogu, Susan modliła się osobiście o przyjęcie Pana jako jej osobistego Zbawiciela i siebie w pokoju. O tym wszystkim dowiedziałem się dopiero, po zakończeniu spotkań.

Niedługo potem okazało się, że Susan ma nieoperacyjnego raka. Umierała, lecz po praz pierwszy w życiu, miała pokój. Byłem właśnie na jej pogrzebie w zeszłym miesiącu. Gdy tam byłem, okazało się, że przyprowadziła do Pana przed śmiercią dwie swoje dwie córki i zięcia i tylko Pan wie, ilu ludzi przyszło do Chrystusa na jej pogrzebie.

Przez całe swoje życie zmagałem się z tym, żeby być człowiekiem „sukcesu”. Tutaj, na pogrzebie Susan, uderzyło mnie proste zrozumienie, że Bóg nie wymaga ode mnie, abym odnosił sukcesy, po prostu chciał, abym był wierny. To, co wydawało mi się poważnym niepowodzeniem, było ogromnym sukcesem w rękach Bożych. To, czego Pan wymagał to było, aby trwać wiernie.

A co z tobą? Czy odkryłeś już wartość tej prostej, lecz głębokiej prawdy? Może ona zmienić całe twoje patrzenie na życie, małżeństwo i rodzinę. Z pewnością tak się stało ze mną.

 

 

aracer.mobi