Category Archives: Viola Frank

Obywatele królestwa nie myślą, nie reagują, ani nie żyją tak, jak świat

Frank Viola
luty 2019

Jak już gdzie indziej wskazałem, obywatele królestwa nie myślą, nie reagują ani nie żyją tak, jak świat. Ważne jest jednak, abyśmy stale przypominali sobie, kim jesteśmy i do jakiego królestwa należymy.

W tym roku stworzyłam 6 duchowych afirmacji, które czytam każdego ranka.

Te afirmacje uziemiają mnie i stabilizują jako obywatela królestwa na początku każdego dnia. Wydrukowałem nawet kilka kopii i umieściłem je w różnych miejscach mojego domu, żeby „odświeżyć” umysł popołudniami i wieczorami.

Są to:

  • 1) Porzuć myślenie, jak powinno wyglądać twoje życie i znajdź radość w jakimś miejscu, w tym, czym ono jest obecnie.
  • 2) Bezwzględnie wyeliminuj wszelkie oczekiwania co do tego, jak powinien wyglądać Twój dzień.
  • 3) Przyjmuj wszystko, co dzieje się dzisiaj, tak jakby przeszło przez suwerenne ręce Boga, zanim dotrze do ciebie.
  • 4) Wszystko, co się dzisiaj wydarzy – w tym irytacje i rozczarowania – będzie działać na twoją korzyść. List do Rzymian 8:28 nadal znajduje się w Biblii.
  • 5) Nie możesz kontrolować tego, co robią inni, ale możesz kontrolować to, co robisz sam i jak reagujesz.
  • 6) Przerzuć na Boga odpowiedzialność za zmianę tego, czego ty nie możesz. To Jego zmartwienie, nie twoje. 1 Piotra 5:7 nadal znajduje się w Biblii.

Możesz z nich korzystać samodzielnie. Możesz je też dostosować według własnego uznania.

Biblia bardzo dużo mówi o „odnawianiu” naszych umysłów. Takie afirmacje są częścią tego procesu odnowy.

I bez względu na to, jak długo ktoś piastuje stanowiska w królestwie, zawsze jest nam przypominane, kim jesteśmy i komu jesteśmy wierni.

Przenieśmy się do lutego 2026 roku, siedem lat później.

Continue reading

Dlaczego Biblia JEST Słowem Bożym

Frank Viola
7 września 2026 r.
Oryg.: TUTAJ

Przez lata spotkałem wielu chrześcijan, którzy odrzucili autorytet, natchnienie i wiarygodność Biblii (w większości młodych postępowych ludzi).

Jednocześnie spotkałem wielu chrześcijan, którzy czcili Biblię, czyniąc z niej czwartą osobę Trójcy Świętej, kilka milimetrów wyżej od Ducha Świętego (głównie starsi fundamentaliści).

W reakcji na tę drugą grupę niektórzy zazdrośnie próbowali chronić wyjątkowość Jezusa i dystansować się od bibliolatrii, twierdząc, że „Jezus jest Słowem Bożym, a Biblia nie”.
Ale czy to stwierdzenie jest prawdziwe? I czy takie przekonanie jest konieczne, aby obalić bałwochwalczą adorację Pisma Świętego?

Biblia sama w sobie odpowiada na to pytanie
Paweł napisał, że Pisma Święte są natchnione przez Boga (2 Tymoteusza 3:16). A według Jezusa, od Księgi Rodzaju aż po prawdziwą skórę, objawiają, gloryfikują i prezentują Chrystusa (Ewangelia Jana 5:39). Książka „Jezus: Teografia” dogłębnie analizuje, jak to działa.

Jezus jest autobiografią Boga w ludzkim ciele. Biblia jest autobiografią Boga w formie pisemnej.
Z tego powodu od zarania naszej wiary naśladowcy Jezusa nazywali Pismo Święte spisanym słowem Boga, a Jezusa żywym Słowem Boga .
Ponieważ Pismo Święte jest natchnione przez Boga, zapisane są w nim Jego słowa. Dlatego Pismo Święte nazywane jest „słowem Bożym”, nawet przez samych autorów biblijnych.

Oto kilka przykładów:

Sam Jezus nazwał Pisma Święte „słowem Bożym” w Ewangelii Marka 7:13.
Jeśli przeczytasz kontekst, w wersetach 6–12 Jezus cytuje Stary Testament. I nazywa te cytaty ze Starego Testamentu „słowem Bożym”.
Jezus użył również zwrotu „słowo Boże” w odniesieniu do ewangelii, którą głosił, a mianowicie ewangelii o królestwie (Łukasza 8:11, 21).
W Ewangelii według św. Jana 10:34-35 Jezus łączy „słowo Boże” z Pismem Świętym.

W całej Księdze Dziejów Apostolskich, po wniebowstąpieniu Jezusa, „słowo Boże” było wypowiadane przez ludzi, słyszane przez ludzi, przyjmowane przez ludzi i rozpowszechniane przez ludzi.
W Dziejach Apostolskich zwrot „słowo Boże” odnosi się głównie do ewangelii o królestwie, która jest zapisana w Piśmie Świętym (Dzieje Apostolskie 4:31; 6:2, 7; 8:14; 13:5, 7, 46; 18:11).

Paweł głosił ludziom słowo Boże i niektórzy je przyjęli (1 Tesaloniczan 2:13).
Autor Listu do Hebrajczyków mówi o podstawowych naukach Jezusa Chrystusa (Hbr 6,1). Następnie mówi o „słowie Bożym”, odróżniając je od Ducha Świętego (6,4).

Prorocy Starego Testamentu wielokrotnie używają zwrotu „słowo Boże” (1 Samuela 9:27, 1 Królów 12:22 itd.) w odniesieniu do słowa, które wypowiedział Bóg („doszło do mnie słowo Pańskie”), a słowa te zostały zapisane w Piśmie Świętym.

Dlatego NIE będzie błędem stwierdzenie, że Pismo Święte jest słowem Boga, ponieważ Jezus i apostołowie tak twierdzili.

Oczywiście, błędem jest bałwochwalstwo wobec Biblii i zastępowanie jej żywą relacją z Chrystusem. Błędem jest również twierdzenie, że JEDYNYM sposobem, w jaki Bóg do nas przemawia, jest Biblia.

Ale każdy wielki chrześcijanin, zarówno żyjący dawniej, jak i dziś, który wierzył w Pismo Święte jako słowo Boże, wierzył również w żywą relację z Chrystusem. I żaden z nich nie czcił Biblii.

Po raz kolejny Pisma Święte świadczą, że są słowem Boga
Jezus jest WCIELENIEM słowa Bożego, który „przyszedł”, aby wypełnić wolę Bożą, „jak jest zapisana w zwoju księgi” (Hebrajczyków 10:7).

Chrystus jest Słowem, które stało się ciałem.
Poza tym wszystkim, proste ćwiczenie logiczne – słowo wywodzące się ze słowa logos – podpowiada nam, że Pismo Święte jest słowem Boga.

W całym Piśmie Świętym Jezus jest nazywany „Słowem Bożym”.

CAŁE Pismo Święte – każdy jego fragment, według samego Jezusa – wskazuje na Niego. Zatem, jeśli Jezus jest Słowem, a całe Pismo objawia, ukazuje, świadczy i świadczy o Jezusie, to ergo, nie jest błędem stwierdzenie, że Pismo Święte zawiera, przekazuje i ucieleśnia Słowo Boże.
Kiedy Bóg mówi, to Chrystus. A kiedy Bóg oddycha, to Chrystus. Dlatego wszystko, co Ojciec i Duch Święty mówią, to Chrystus. Dlatego Pismo Święte jest słowem Bożym.

Nawiasem mówiąc, nic z tego, co do tej pory powiedziałem, nie jest typową protestancką czy ewangelicką „formułą”.

Zanim napisałem ten artykuł, szukałem materiałów ze świata ewangelicznego/protestanckiego, które dowodziłyby, że Pismo Święte jest słowem Bożym, ale znalazłem bardzo niewiele przekonujących.
Choć zgadzałem się z ich wnioskiem (Pismo Święte to słowo Boże), sposób, w jaki do niego doszli, był moim zdaniem niewystarczający. Mam więc nadzieję, że ten fragment wniesie wartość do dyskusji.

Warto zwrócić uwagę na jeszcze dwie rzeczy.

1) Słyszałem, jak niektórzy charyzmatyczni chrześcijanie twierdzili, że gdy Bóg przemawia za pomocą pisanego słowa, używa się greckiego słowa logos, ale gdy przekazuje komuś słowo prorocze (poza Biblią), używa się greckiego słowa rhema .

Nie znam żadnego grecyzmu, który popierałby ten wniosek. Co więcej, czołowy badacz Nowego Testamentu naszych czasów – Craig Keener (również charyzmatyk) – mówi o tym tak:

„Księga Jana po prostu (z jednym wyjątkiem) używała słowa logos w liczbie pojedynczej i rhema w liczbie mnogiej. W grece koine są one często używane zamiennie. Oczywiście istnieje różnica między samą znajomością Pisma Świętego a doświadczeniem Ducha Świętego przemawiającego do nas poprzez Pismo (porównajmy np. faryzeuszy i Jezusa!). Nie opierałbym jednak tego rozróżnienia głównie na tych dwóch greckich terminach”.

Biblista John Nugent zauważa to samo powiedzenie:

„Oba słowa ( logos i rhema ) odnoszą się do mowy proroczej i zwykłej mowy, pochodzącej od Boga i od ludzi. W tym sensie są używane zamiennie”.

2) Ci z nas, którzy na przestrzeni wieków opowiadają się po stronie chrześcijan, którzy nazywali Pismo Święte „słowem Bożym”, NIE wierzą, że Bóg przemawia do nas wyłącznie za pośrednictwem Biblii.

Wierzymy, że On przemawia do nas na wiele sposobów. Ale jeśli jest to prawdziwe słowo od Boga, nigdy nie będzie sprzeczne z Pismem Świętym.

W książce „Jezus mówi” omawiam, jak w praktyce usłyszeć i rozpoznać głos Jezusa dzisiaj, w Piśmie Świętym, poprzez innych ludzi i wewnętrznie.

Podsumowując: następnym razem, gdy ktoś będzie cię krytykował za nazywanie Biblii „słowem Bożym”, będziesz miał solidne podstawy. Stoisz bowiem na ramionach samego Jezusa, żywego Słowa, które nazywało Pismo „słowem Bożym”.

Poniższy film – JAK BIBLIA JEST AUTORYTATYWNA, DOKŁADNA I WIARYGODNA? – porusza kwestie dokładności historycznej, tzw. „błędów i sprzeczności” w Biblii, jej wiarygodności, gatunku literackiego, interpretacji itp.

Niniejszy artykuł i film wzajemnie się uzupełniają.

Dziękujemy za lekturę Frank Viola UNFILTERED! Subskrybuj bezpłatnie, aby otrzymywać nowe artykuły i wspierać jego twórczość.

Jak (nie) opuszczać kościoła


Frank Viola
24 sierpnia 2026 r.

Od czasu do czasu ludzie zadają mi pytania dotyczące odejścia z kościoła. Chcą mojej rady i opinii na ten temat. To się powtórzyło bardzo niedawno.
Ponieważ przez lata otrzymywałem to pytanie niezliczoną ilość razy, zamieszczam tutaj moją ogólną odpowiedź. Zanim przeczytasz, co następuje, chcę, żebyś to zrozumiał: zawsze istnieją szczególne okoliczności i wyjątki od tego, co zamierzam powiedzieć.
To, co tu napisałem, to jedynie moja osobista opinia dla tych, którzy chcą ją usłyszeć. Opiera się ona na ostatnich 30 latach obserwacji ludzi odchodzących z kościołów (różnego rodzaju) i na rezultatach, których byłem świadkiem… zarówno dobrych, jak i nie do opisania.

Na początek pięć punktów:

  1. Nigdy nikogo nie prosiłem o opuszczenie kościoła ani nikogo do tego nie namawiałem. Po prostu nie leży to w moim interesie. Poza rzadkimi sytuacjami, gdy ktoś był molestowany, wręcz zachęcam ludzi do pozostania w kościele. Chyba że Bóg wyraźnie i wyraźnie ich stamtąd wyprowadzi. Albo dalsze zaangażowanie narusza ich sumienie.
  2. Uważam, że nie należy opuszczać kościoła, chyba że Pan wyraźnie nakaże ci odejść, a twoja rodzina nie doszła do porozumienia w tej sprawie. Dodam tylko, że nigdy nie zrozumiem, dlaczego niektórzy ludzie odchodzą z pięknych kościołów, a inni pozostają w kościołach, w których dochodzi do przemocy lub które są martwe. Zobacz mój wpis „ Co się stało z wytrwałością?”, gdzie podaję przykłady.
  3. Jeśli opuszczasz kościół, powinieneś szukać wspólnoty gdzie indziej. Jeśli nie uda ci się znaleźć wspólnoty przed opuszczeniem kościoła, przygotuj się na czas spędzony na odludziu . I uważaj, żeby nie narzekać, kiedy już tam będziesz. To może potrwać jakiś czas. Więc policz koszty, zanim odejdziesz.
  4. Bardzo trudno w dzisiejszych czasach znaleźć silne, zdrowe, chrystusocentryczne kościoły, które nie są ani legalistyczne, ani libertyńskie. Dotyczy to zarówno kościołów instytucjonalnych, jak i nieinstytucjonalnych. Jednak istnieją.

W tym kontekście zawsze wydaje mi się zabawne, gdy ktoś mówi: „Nie ma żadnych dobrych kościołów (organicznych czy zorganizowanych), ponieważ próbowałem szukać i nie mogłem żadnego znaleźć”.

To tak jakby powiedzieć: „Nie ma supermarketów Publix, bo szukałem i nigdzie nie znalazłem w moim mieście ani stanie”.

Istnieją dobre kościoły instytucjonalne i nieinstytucjonalne. Jednak oba są stosunkowo rzadkie, z mojego doświadczenia i obserwacji. I tak było zawsze, nawet w I wieku. (Duża część Nowego Testamentu składa się z listów napisanych do kościołów borykających się z poważnymi problemami).

  1. Nie ma idealnego kościoła. Jeśli oczekujesz, że taki znajdziesz, jesteś w błędzie i możesz okazać się niebezpieczny dla każdej wspólnoty chrześcijańskiej. Przeczytaj książkę Bonhoeffera „Wish Dream” , która rozwija to stwierdzenie.

Idea idealnego kościoła działa w obie strony. Kiedy poruszana jest kwestia tego, czego Biblia naucza o życiu i praktyce kościoła, niektórzy odrzucają ją, mówiąc: „Nie ma idealnego kościoła. Dlatego nie ma sensu analizować nauk Biblii w tej kwestii. Po prostu znajdź sobie dowolny kościół” (lub coś w tym stylu).

To niczym nie różni się od stwierdzenia: „Nie ma idealnego chrześcijanina. Dlatego nie ma sensu analizować nauk Biblii na temat życia chrześcijańskiego. Po prostu żyj tak, jak lubisz”.

Continue reading

Kiedy przywódcy chrześcijańscy zaprzeczają wierze

Frank Viola
3 sierpnia 2026

W ostatnich latach ewangelikalna kultura chrześcijańska podniosła się z upadku po odkryciu, że wielu jej cenionych kaznodziejów i artystów muzycznych wyrzekło się Jezusa Chrystusa.

Niedawno jeden z takich liderów wyjaśnił, że odejście od Jezusa było dla niego długim procesem. Dał wgląd w swoje i żony serce mówiąc:

„Nie lubiliśmy chodzić do kościoła. Nie lubiliśmy czytać Biblii. Nie lubiliśmy się modlić. Nie lubiliśmy czcić Boga. Wszystko to wydawało się obowiązkiem, a nasz brak entuzjazmu do tych rzeczy sprawiał, że czuliśmy, że coś z nami jest nie tak”.

Dodał, że zdali sobie sprawę, że po prostu już nie wierzą. I po przyznaniu się do tego poczuli ulgę.

Przytaczał też Stary Testament jako argument za odrzuceniem Jezusa Chrystusa (jak to praktycznie zawsze bywa). Znacie te przesiąknięte krwią historie o „gwałtownym Bogu”, który gubi ciasteczka, gdy ktoś patrzy na Niego w niewłaściwy sposób.

Przywódca wyjaśnił, że „szukał odpowiedzi”, zadając znanemu sobie pastorowi trudne pytania, ale ich odpowiedzi go nie usatysfakcjonowały.

Rzecz w tym, że utożsamiam się ze WSZYSTKIMI uczuciami tej osoby. Ale to nie skłoniło mnie do wyrzeczenia się Chrystusa.

To sprawiło, że GO ZNALAZŁEM

Continue reading

Czekanie na Boga w nowej odsłonie

Frank Viola
Oryg.: TUTAJ
Termin „czekanie” jest moim słowem na rok 2026. Biblijna idea czekania na Boga odzwierciedla aktywne zaufanie do doskonałego czasu Bożego pośród obecnych opóźnień.

Główne hebrajskie słowo tłumaczone w kluczowych fragmentach Starego Testamentu jako „czekać” wywodzi się z rdzenia oznaczającego „łączyć” lub „oczekiwać z niecierpliwością”. Sugeruje to napięcie niczym sznur nadziei, a NIE bierną bezczynność lub niewolniczą służbę (służenie) jak kelner obsługujący stoły.

Słowo to opisuje raczej aktywną nadzieję powiązaną z poleganiem na Bogu.
Mówiąc dokładniej, czekanie na Boga oznacza oddanie zmartwień pod boską opiekę. To praktykowanie cierpliwej wiary zamiast wymuszania rezultatów – co jest szczególną pokusą dla liderów, którzy czują się zobowiązani do samodzielnego czynienia dobrych rzeczy.

Czekanie na Pana oznacza odpoczynek pełen wiary: zaufanie Bożemu czasowi i kontroli zamiast wymuszania rezultatów. To relaks w pewności, że Bóg kieruje sytuacją, co przynosi pokój pomimo niepewności.

Boży plan i drogi przekraczają ludzkie pojmowanie. Czekanie na Boga oznacza powstrzymywanie się od działania, gdy nie jesteś pewien, czy jest to zgodne z Bożą wolą.
Nie chodzi o bierność, ale o dynamiczne zaufanie i poddanie się suwerennej woli Boga — powstrzymanie się od prób kontrolowania skutków i pozwolenie Bogu działać jako pierwszemu.

Ta perspektywa zachęca nas, którzy podążamy za Jezusem, do cierpliwego znoszenia i powierzania Mu naszych sytuacji, zamiast ulegać kontroli czy frustracji. Chodzi o zaufanie Panu, że On zadziała i stworzy rezultat, zamiast próbować samemu go osiągnąć.

Continue reading

Zgadnij, kto napisał ten niezwykły list?


Frank Viola
29 czerwca 2026 r.

„Nasz syn dobrze sobie radził. Uczęszczał do dobrych szkół i ukończył je z wyróżnieniem. Przez jakiś czas służył też w wojsku. Miał przed sobą obiecującą karierę.

Niestety, dołączył do wschodniej sekty religijnej. Członkowie tej sekty nieustannie go odwiedzają. Dali mu nowych, dziwnych przyjaciół, nowe, dziwne słownictwo i, cóż, on po prostu jest inny.
Większość czasu spędza z członkami tej sekty i uważa ich za swoją nową rodzinę. Jest z nimi bliżej niż z własną krwią.

Nieustannie dzielą się swoimi dziwacznymi przekonaniami z każdym, kto zechce ich słuchać. Spędza czas z najgorszymi ludźmi: przestępcami, narkomanami i bezdomnymi.

Sprzedał wiele ze swoich dóbr i żyje bardzo skromnie. Mówi nam, że on i inni wyznawcy jego religii dzielą się swoim majątkiem i dużo rozdają ubogim.

Zerwał związek ze swoją narzeczoną i zakończył wiele przyjaźni, a wszystko z powodu swoich nowych przekonań.

Stracił również ambicję osiągnięcia sukcesu.

Już nie dołącza do nas, by świętować święta. Zmieniły się również jego preferencje rozrywkowe i wyrzekł się religii, w której go wychowaliśmy. Co więcej, nie kocha już swojego kraju tak, jak kiedyś.

Jego nowy sposób życia jest sprzeczny ze wszystkim, czego go nauczyliśmy. Jesteśmy zrozpaczeni. Straciliśmy naszego syna.

Teraz jest nieudacznikiem, wpadł w ręce dziwnego kultu i nie wiemy, co z tym zrobić.

Kto napisał ten list?

Odpowiedź: Listu nie napisał rodzic członka Moona, Hare Kryszna ani członka kultu Bramy Niebios.

Continue reading

O legalizmie: Charles Spurgeon kontra D.L. Moody

Frank Viola
17 maja 2026 r.
Oryg.: TUTAJ

Podobno Charles Spurgeon zaprosił DL Moody’ego do wygłoszenia przemówienia na organizowanym przez siebie wydarzeniu.
Moody przyjął zaproszenie i przez cały czas nauczał o szkodliwości tytoniu i o tym, dlaczego Pan nie chce, aby chrześcijanie palili.

Spurgeon, zapalony palacz cygar, był zaskoczony tym, co wydawało się niesprawiedliwym atakiem Moody’ego, który wykorzystał ambonę, aby potępić współduchownego za naruszenie kwestii osobistego sumienia — sumienia Moody’ego.
Kiedy Moody skończył kazanie, Spurgeon podszedł do podium i powiedział: „Panie Moody, odłożę cygara, kiedy pan odłoży widelec”.
Moody miał nadwagę.

Bądź ostrożny następnym razem, gdy obrazisz się na innego wierzącego, ponieważ uważasz, że to, co robi lub mówi, jest złe, grzeszne i „niewłaściwe”, gdy w rzeczywistości po prostu narusza twoje osobiste, subiektywne standardy .

Zatem ten, kto uważa, że ​​muzyka rockowa jest „od diabła” i osądza wszystkich, którzy jej słuchają, jako nieduchowych, jest opętany futbolem. A osoba, która uważa, że ​​oglądanie futbolu jest „od diabła”, pije wino. A osoba, która uważa, że ​​picie wina jest grzeszne, jest zarejestrowanym demokratą. A osoba, która uważa, że ​​Partia Demokratyczna jest „od diabła”, zabija zwierzęta dla rozrywki. I tak dalej, i tak dalej.

Czas ponownie przeczytać i przećwiczyć Rzymian 14.