Category Archives: Pozostałe

Codzienne rozważania_29.05.2026

Nieobecny w ciele, obecny u Pana

Greg Laurie
Zawsze więc jesteśmy pewni siebie, choć wiemy, że dopóki żyjemy w tych ciałach, nie jesteśmy u Pana. Żyjemy bowiem wiarą, a nie widzeniem. Tak, jesteśmy w pełni pewni siebie i wolelibyśmy być z dala od tych ziemskich ciał, bo wtedy będziemy u Pana. Niezależnie więc od tego, czy jesteśmy tutaj, w tym ciele, czy poza nim, naszym celem jest sprawianie Mu przyjemności (2Kor 5:6–9).

Co się z nami, wierzącymi, dzieje po śmierci? Trafiamy prosto do obecności Boga. Apostoł Paweł napisał, że kiedy „opuścimy ziemskie ciała […], wtedy będziemy u Pana” (2Kor 5:8). Nie ma okresu oczekiwania ani opóźnień w dostawie. W chwili, gdy kończy się nasz czas na ziemi, zaczyna się nasz czas w obecności Boga.

Dlatego Paweł napisał: „Dla mnie bowiem żyć znaczy żyć dla Chrystusa, a umrzeć – jeszcze lepiej. A jeśli żyję, mogę owocniej pracować dla Chrystusa. Tak więc naprawdę nie wiem, co jest lepsze. Jestem rozdarty między dwoma pragnieniami: pragnę iść i być z Chrystusem, co byłoby dla mnie o wiele lepsze, ale dla was lepiej jest, abym nadal żył” (Flp 1:21–24). Chciał kontynuować swoją pracę na ziemi, ale myśl o niebie była nieodparta.

Kiedy Szczepan poniósł śmierć męczeńską za wiarę, ujrzał przedsmak chwały, którą następnie opisał ludziom, którzy go uśmiercali. „Lecz Szczepan, pełen Ducha Świętego, patrzył w niebo i ujrzał chwałę Bożą, i ujrzał Jezusa stojącego na miejscu honorowym po prawicy Boga. I rzekł do nich: «Oto widzę niebiosa otwarte i Syna Człowieczego, stojącego na miejscu honorowym po prawicy Boga!»” (Dz 7,55–56 NLT).

Według Dziejów Apostolskich 6:15: „Wszyscy w Radzie Najwyższej wpatrywali się w Szczepana, bo jego twarz stała się promienna jak twarz anioła” (NLT). Ponieważ Szczepan widział drugą stronę, jego twarz promieniowała Bożą chwałą.

Continue reading

Codzienne rozważania_28.05.2026

Radosny Dawca

Greg Laurie
„Pamiętajcie o tym – rolnik, który sieje tylko kilka nasion, zbierze mały plon. A ten, kto sieje hojnie, zbierze obfity plon. Każdy z was musi w swoim sercu zdecydować, ile dać. I nie dawajcie niechętnie ani pod presją. Bóg bowiem miłuje człowieka, który daje z radością” (2Kor 9:6–7).

Jeśli poprosisz ludzi o wymienienie najważniejszych priorytetów w swoim życiu, prawdopodobnie otrzymasz wiele przemyślanych i inspirujących odpowiedzi. Ale jeśli naprawdę chcesz wiedzieć, jakie są ich priorytety, musisz przyjrzeć się ich finansom. Sposób, w jaki ludzie wydają pieniądze, jest jednym z najlepszych wskaźników ich priorytetów.

Jezus wyjaśnił to w ten sposób: „Gdzie jest twój skarb, tam będą i pragnienia twego serca” (Łk 12,34). Prawda jest taka, że ​​wszyscy inwestujemy w swoje pasje. Jeśli chcesz dowiedzieć się, co naprawdę pasjonuje ludzi, podążaj za pieniędzmi.

Bóg z pewnością tak. Nie dlatego, że potrzebuje naszych pieniędzy, ale dlatego, że wszystko, co mamy, ostatecznie pochodzi od Niego. Nie tylko zaspokaja nasze potrzeby, ale także oczekuje, że będziemy mądrze gospodarować naszymi zasobami, które w rzeczywistości są Jego zasobami.

Apostoł Piotr napisał: „Bóg dał każdemu z was dar z wielkiej różnorodności swoich darów duchowych. Używajcie ich dobrze, służąc sobie nawzajem” (1Ptr 4:10).

Autor Księgi Przysłów napisał: „Kto hojny, będzie miał powodzenie, a kto drugich pokrzepia, sam będzie pokrzepiony” (Przysł 11:25 NLT).

Continue reading

Codzienne rozważania_27.05.2026

Nasz Ojcze Niebieski

Greg Laurie
Chwała Bogu, Ojcu naszego Pana Jezusa Chrystusa. Bóg jest naszym miłosiernym Ojcem i źródłem wszelkiego pocieszenia. Pociesza nas we wszystkich naszych kłopotach, abyśmy mogli pocieszać innych. Kiedy będą w tarapatach, będziemy mogli dać im to samo pocieszenie, które Bóg dał nam. Im więcej cierpimy dla Chrystusa, tym bardziej Bóg obdarzy nas swoim pocieszeniem przez Chrystusa” (2Kor 1:3–5)

W Ewangelii Łukasza 19 Jezus opowiada przypowieść o szlachcicu, którego wezwano do odległego cesarstwa. Zanim wyrusza w długą podróż, powierza kilku swoim sługom pewną ilość srebra, którą mają zainwestować podczas swojej nieobecności. Po powrocie z podróży szlachcic prosi każdego sługę o rozliczenie się z inwestycji i zysków.

Pierwszy sługa zgłasza zysk dziesięciokrotnie przewyższający początkową inwestycję. Drugi sługa zgłasza zysk pięciokrotnie przewyższający początkową inwestycję. „Trzeci sługa natomiast przyniósł tylko pierwotną sumę pieniędzy i powiedział: »Panie, ukryłem twoje pieniądze i przechowałem je. Bałem się, bo jesteś człowiekiem surowym, bo zabierasz, co nie twoje, i żniesz, czego nie posiałeś«” (wersety 20–21 NLT).

Trzeci sługa nie okazywał żalu ani smutku z powodu swojej niskiej produktywności. Co bardziej wymowne, obwiniał szefa za swoje niedociągnięcia.

Wielu ludzi dziś podchodzi do życia w ten sam sposób. Szukają kozłów ofiarnych za własne wady. Wymawiają się od swoich porażek, mówiąc: „Miałem złych nauczycieli”, „Miałem złych szefów” lub „Miałem złych rodziców”. I w wielu przypadkach zrzucają winę na samego Boga. Twierdzą, że jest On zbyt surowy, zbyt zdystansowany, zbyt wymagający, zbyt tajemniczy albo że jest czymś innym.

Continue reading

Codzienne rozważania_26.05.2026

Znaczenie trudności

Greg Laurie
Trzy razy błagałem Pana, żeby to zabrał. Za każdym razem mówił: „Moja łaska to wszystko, czego potrzebujesz. Moja moc działa najlepiej w słabości”. Dlatego teraz z radością chlubię się moimi słabościami, aby moc Chrystusa mogła przeze mnie działać. Dlatego czerpię radość z moich słabości, zniewag, trudności, prześladowań i kłopotów, które znoszę dla Chrystusa. Bo kiedy jestem słaby, wtedy jestem mocny” (2Kor 12:8–10).

Niewielu ludziom dane było kiedykolwiek zobaczyć niebo. Wyobraź sobie, jaki wpływ taka wizja wywarła na kogoś. Nietrudno wyobrazić sobie scenariusz, w którym taki przywilej sprawiłby, że ktoś stałby się nieco arogancki.
Wyobraź sobie, że siedzisz z grupą ludzi, którzy rozmawiają o tym, gdzie pojechali na wakacje. „Byliśmy na Hawajach”. „Byliśmy na Tahiti”. „Byliśmy we Włoszech”.
Czy wyobrażasz sobie apostoła Pawła, siedzącego z założonymi rękami i czekającego na idealną okazję, by przebić wszystkich? „Poszedłem do nieba”.

– Niebo? Mówisz o Heavenly Valley, tym ośrodku narciarskim niedaleko Tahoe?
– Nie, mówię o Niebie – miejscu wiecznej nagrody.
– Aha. I jak było?”
– Nie potrafię tego dokładnie wyjaśnić. Ale było lepiej niż tam, gdzie byłeś.”

Continue reading

Codzienne rozważania_25.05.2026

Niebo jest prawdziwe

Greg Laurie
Czternaście lat temu zostałem porwany do trzeciego nieba. Czy byłem w ciele, czy poza nim, nie wiem – tylko Bóg wie. Tak, tylko Bóg wie, czy byłem w ciele, czy poza nim. Ale wiem, że zostałem porwany do raju i usłyszałem rzeczy tak zdumiewające, że nie da się ich opisać słowami, rzeczy, których żaden człowiek nie ma prawa opowiedzieć (2Kor 12:2–4).

W tym tygodniu skupimy się na fragmentach z Drugiego Listu apostoła Pawła do wierzących w Koryncie. Zaczniemy od znanego fragmentu, który omówiliśmy pokrótce w zeszłotygodniowych rozważaniach. Skupimy się na opisie wizji nieba, którą Paweł opisał w 2 Liście do Koryntian 12.

O niebie napisano niezliczone książki i fragmenty, wiele z nich pochodzi od ludzi, którzy twierdzą, że doświadczyli życia pozagrobowego, a następnie powrócili, by o tym opowiedzieć. Oczywiście, do większości tych opowieści należy podchodzić z dystansem. Jest jednak kilka, które zasługują na naszą uwagę, ponieważ znajdują się w Słowie Bożym, ostatecznym źródle prawdy.
Wspólną cechą tych fragmentów jest trudność, jaką mają ich autorzy w opisaniu tego, co widzą.

Oto jedna z rzeczy, które apostoł Jan opisał w swoim doświadczeniu: „Potem, patrząc, ujrzałem drzwi otwarte w niebie, a ten sam głos, który przedtem słyszałem, przemówił do mnie, jak głos trąby. A głos rzekł: Wstąp tutaj, a pokażę ci, co ma się stać potem. I natychmiast znalazłem się w Duchu, i ujrzałem tron ​​w niebie i Siedzącego na nim. Siedzący na tronie był lśniący jak drogie kamienie, jak jaspis i karneol, a blask szmaragdu otaczał Jego tron ​​jak tęcza” (Obj. 4:1–3).

Continue reading

Codzienne rozważania_23.05.2026

Nie taki gigant

Greg Laurie
Jeśli myślisz, że stoisz mocno, uważaj, żeby nie upaść. Pokusy w twoim życiu niczym się nie różnią od tych, których doświadczają inni. A Bóg jest wierny. Nie pozwoli, by pokusa była zbyt silna, by ją znieść. Kiedy jesteś kuszony, wskaże ci drogę wyjścia, abyś mógł przetrwać” (1Kor 10:12–13).

Lata temu miałem bliskie spotkanie z olbrzymem. Wypłynęliśmy z przyjaciółmi małym pontonem, żeby obserwować wieloryby. Zobaczyliśmy, jak wieloryb wynurza się z wody w pewnej odległości, więc podpłynęliśmy bliżej, zachowując dystans. Nagle młody wieloryb przepłynął tuż pod naszą łodzią. Chwilę później jego matka wielkości okrętu podwodnego również przepłynęła pod naszą małą łódką. Była tak blisko, że mogliśmy zobaczyć na jej ciele małże. I tak szybko, jak się pojawiła, zniknęła wraz z cielęciem.

Te olbrzymy mogłyby nam sprawić poważne problemy, gdyby tylko chciały. Ale tego nie zrobiły. Po prostu dały o sobie znać, dając przedsmak swojej wielkości, lecz nie wykorzystując jej przeciwko nam. Niestety, nie wszystkie olbrzymy w tym życiu są tak łagodne.

Nie wszyscy giganci pojawiają się w fizycznej postaci. Niektórzy giganci to trudne sytuacje. Niektórzy giganci to przeszkody w życiu, które wydają się nie do pokonania. Niektórzy giganci to pokusy, które nie chcą zniknąć. Niektórzy giganci to wyzwania, które wydają się poza naszym zasięgiem. Niektórzy giganci to osobiste grzechy, które wpływają na to, jak postrzegamy siebie. Niektórzy giganci to uzależnienia, które grożą tym, że nas przytłoczą. Niektórzy giganci to toksyczne relacje, które pozostawiają nas zgorzkniałymi, zranionymi, zdezorientowanymi lub samotnymi.

Continue reading

Codzienne rozważania_22.05.2026

Miejsce czystej błogości

Greg Laurie
Potem nadejdzie koniec, gdy odda Królestwo Bogu Ojcu, unicestwiwszy wszelką władzę, zwierzchność i moc. Chrystus bowiem musi królować, aż położy wszystkich swoich wrogów pod swoimi stopami. A ostatnim wrogiem, który zostanie unicestwiony, będzie śmierć ” (1Kor 15:24–26).

Kiedy tracimy bliską osobę, jest czas i miejsce na żałobę. Głębia naszego smutku świadczy o głębi naszej miłości do tej osoby. Ale jest też miejsce na radość, jeśli ta bliska osoba jest wierząca, ponieważ wiemy, że ją znowu zobaczymy.

Nawet Jezus zapłakał przy grobie Łazarza, widząc niszczycielską moc śmierci. Śmierć jest wrogiem, choć jej los jest już przesądzony. Apostoł Paweł napisał: „A potem nadejdzie koniec, gdy odda królestwo Bogu Ojcu i zniszczy wszelką Zwierzchność, Władzę i Moc. Bo Chrystus musi królować, aż położy wszystkich nieprzyjaciół pod swoje stopy. A jako ostatni wróg zostanie pokonana śmierć” (1 Koryntian 15:24–26).

Nikt nie chce umierać. Przecież znamy tylko to życie. Nikt nie wyczekuje jego końca. Ale prawda jest taka, że ​​wszyscy umrzemy. Dlatego ważne jest, abyśmy uwierzyli w Chrystusa, zanim wejdziemy do wieczności. Ważne jest również, abyśmy nie stracili z oczu tego, co czeka wierzących po śmierci.

Continue reading