Musimy wyraźnie odróżnić uzasadnioną krytykę Izraela od nienawiści do tego narodu tylko dlatego, że to Żydzi.
Są ludzie, którzy nazywają siebie chrześcijanami, a jednocześnie nienawidzą współczesnego państwa Izrael. Jednak miłość do Izraela ze względu na jego duchowe znaczenie nie oznacza, że nie wolno nie zgadzać się z polityką współczesnego państwa.
Jest to podobne do sposobu myślenia spotykanego w polityce, gdzie każda krytyka polityki prowadzonej przez przedstawiciela mniejszości etnicznej bywa natychmiast uznawana za przejaw rasizmu. Niektórzy nie potrafią zrozumieć, że można sprzeciwiać się określonej polityce, nie będąc jednocześnie przeciwnikiem osoby, która ją popiera. Ich hipokryzja i niedojrzałość ujawniają się w tym, że sami nie zgadzają się ze swoim przełożonym, współpracownikami ani z polityką firmy, a mimo to nadal tam pracują. Nie zgadzają się ze współmałżonkiem we wszystkim, a jednak pozostają w małżeństwie. Nie podzielają poglądów wszystkich członków swojej dalszej rodziny, a mimo to utrzymują z nimi relacje. Nie zgadzają się ze wszystkimi decyzjami władz państwa, którego są obywatelami lub w którym mieszkają, a jednak nadal w nim żyją.
Kiedy jednak dochodzi do rozmowy o Izraelu, reagują nienawiścią wobec tego państwa, a jeśli ktoś się z nimi nie zgadza, zrywają z nim kontakt, usuwają go z grona znajomych w mediach społecznościowych itd. Przyjrzyjmy się więc temu, co mówi Pismo Święte.
W maju tego roku przeprowadzono dystrybucję żywności w najuboższych rejonach Nepalu.
Po gwałtownej zmianie władzy w Nepalu w marcu, nowy rząd rozpoczął drastyczną walkę ze społecznościami zamieszkującymi w slumsach. Jak widać na poniższych zdjęciach zostały zniszczone różne obiekty zbudowane również przy pomocy kościoła, jak i same budynki kościoła. Poniżej relacja przekazana mi przez pastora Prema Tamang.
W 2026 roku Nepal wkroczył w nową fazę polityczną pod rządami premiera Balendry Shaha, w następstwie znaczącej zmiany sytuacji wyborczej. Jego administracja kładzie nacisk na reformy miejskie, rozwój infrastruktury oraz likwidację kościołów i związanych z nimi ośrodków misyjnych w Dolinie Katmandu. Około godziny 6:00 rano 26 kwietnia 2026 r. w slumsach Jadibuti w Katmandu miała miejsce nagła i brutalna akcja wyburzeniowa. Według relacji naocznych świadków pastor Purna słyszał wczesnym rankiem głośne odgłosy. Po wyjściu na zewnątrz zauważył setki uzbrojonych policjantów i buldożery. Kościół Namuna w Nepalu mobilizuje młodych ludzi, aby pomogli społeczności slumsów w Jadibuti w zorganizowaniu zakwaterowania w różnych kościołach w Katmandu. Lokalne kościoły w Nepalu zbierają żywność i ubrania, aby zapewnić im pożywienie i odzież dla ich dzieci. Dołączcie do nas w modlitwie i wsparciu dla tej społeczności.
W 2026 roku Nepal wkroczył w nową fazę polityczną pod rządami premiera Balendry Shaha, w następstwie znaczącej zmiany sytuacji wyborczej. Jego administracja kładzie nacisk na reformy miejskie, rozwój infrastruktury oraz likwidację kościołów i związanych z nimi ośrodków misyjnych w Dolinie Katmandu. Około godziny 6:00 rano 26 kwietnia 2026 r. w slumsach Jadibuti w Katmandu miała miejsce nagła i brutalna akcja wyburzeniowa. Według relacji naocznych świadków pastor Purna słyszał wczesnym rankiem głośne odgłosy. Po wyjściu na zewnątrz zauważył setki uzbrojonych policjantów i buldożery. Kościół Namuna w Nepalu mobilizuje młodych ludzi, aby pomagali społeczności slumsów w Jadibuti w zorganizowaniu zakwaterowania w różnych kościołach w Katmandu. Lokalne kościoły w Nepalu zbierają żywność i ubrania, aby zapewnić im pożywienie i odzież dla ich dzieci. Dołączcie do nas w modlitwie i wsparciu dla tej społeczności.
Tego samego ranka zniszczono kościół Revival Church oraz przedszkole w slumsach Balkhu w Katmandu. Kościół Revival Church liczy ponad 300 członków, a 100 dzieci uczęszczających do przedszkola straciło nadzieję, ponieważ pozbawiono je kościoła, domu, a także placówki edukacyjnej. Powyższe zdjęcia przedstawiają zburzony kościół Revival Church w Balkhu w Katmandu (17-20). Wiele osób odniosło obrażenia i trafiło do szpitala. Jedna z naszych członkiń, Sarita, wciąż wraca do miejsca, w którym kiedyś stał kościół. Wraca tam, ponieważ było to coś więcej niż tylko budynek – było to miejsce kultu, przynależności i nadziei. Pomimo zburzenia pozostaje tam w smutku i modlitwie, próbując pogodzić się z nagłą utratą swojego duchowego domu i przestrzeni wspólnotowej. Jej działania odzwierciedlają głęboki emocjonalny i duchowy wpływ, jaki ta rozbiórka wywarła na poszczególne osoby. Dla wielu osób, takich jak Sarita, kościół był nie tylko budynkiem, ale istotną częścią ich tożsamości, wiary i codziennego życia. Kolejny krok, który należy podjąć – prosimy, dołączcie do nas poprzez modlitwę i wsparcie finansowe.
Pierwszym etapem jest zapewnienie żywności i zakwaterowania dla dzieci, osób starszych i samotnych matek. Prosimy o wsparcie finansowe, aby zapewnić im również ubrania
Co 30 minut gwałcono jedno dziecko Raymond Ibrahim 27 kwietnia 2026 r.
Masowy pogrzeb chrześcijan zamordowanych przez muzułmanów w Demokratycznej Republice Konga Instytut Gatestone
Poniżej wymieniono niektóre z morderstw i nadużyć, jakich muzułmanie dopuścili się wobec chrześcijan w styczniu 2026 r.
Muzułmańska rzeź chrześcijan Demokratyczna Republika Konga : 2 stycznia Sojusznicze Siły Demokratyczne, powiązane z Państwem Islamskim, zaatakowały jednocześnie trzy wioski w tym kraju, którego większość stanowią chrześcijanie, zabijając co najmniej 14 osób .
24 stycznia bojownicy Państwa Islamskiego ścięli pięciu chrześcijan w wiosce Musenge w dystrykcie Lubero. Terroryści świętowali zabójstwa w mediach społecznościowych, deklarując : „Chwała Bogu [Allahowi]” za ścięcie pięciu chrześcijan. W tym samym ataku islamscy terroryści spalili kościół, ośrodek zdrowia i 63 domy – niemal całą wioskę. W ataku zginęło co najmniej 25 cywilów . Lokalny lider społeczności zadał pytanie, które nurtuje wszystkich:
Jak możemy rozumieć, że bojownicy działają swobodnie od ponad dwóch tygodni w tym samym rejonie, atakując wioskę po wiosce, bez żadnej skutecznej odpowiedzi ze strony sił bezpieczeństwa?… Ludność czuje się pozostawiona swojemu losowi, narażona na masakry, podczas gdy oficjalne przemówienia mnożą się bez żadnych widocznych działań na miejscu.
Od grudnia 2024 r. terroryści z Państwa Islamskiego przyznali się do zabicia ponad 800 chrześcijan w północno-wschodniej Demokratycznej Republice Konga.
Według raportu z 22 stycznia , w 2025 roku powiązane z islamem Sojusznicze Siły Demokratyczne (ADF) nasiliły terror wobec społeczności chrześcijańskich, celowo atakując dzieci. Bojownicy napadają na chrześcijańskie wioski, zabijają rodziców na oczach ich dzieci i porywają chłopców i dziewczynki. Schwytane dzieci są przewożone do obozów bazowych ADF, gdzie zmusza się je do przejścia na islam lub zabija. Jeden z ocalałych tak opisał żądanie ADF: „Chcą, żeby wszyscy uczyli się islamu, ale… są tacy, którzy odmawiają i zostają zabici”. Jeden z chłopców powiedział :
Tej nocy, kiedy mnie porwano, zabili moją matkę, porwali starszą siostrę i mnie. Najmniejsze błędy są surowo karane. Kobiety zabijają swoje dzieci i wrzucają je do dołu. Wysyłali mnie, żebym sama zabijała ludzi, a kiedy odmawiałam, byłam bita po całym ciele.
Jedenastoletnia Esther opisała swoje przeżycia: „Zostałam zgwałcona przez czterech mężczyzn kolejno. Nie mogłam znieść bólu, jaki odczuwałam, gdy czterech mężczyzn znęcało się nade mną kolejno. Byłam strasznie ranna, moje ciało było zdeformowane”.
Według Jamesa Eldera:
W najbardziej intensywnej fazie konfliktu w 2025 roku we wschodniej Demokratycznej Republice Konga, co 30 minut dochodziło do gwałtu na dziecku. Nie mówimy tu o odosobnionych przypadkach. Mówimy o kryzysie systemowym. Widzimy ofiary w wieku zaledwie kilku lat. To broń wojenna i celowa taktyka terroru.
Ginekolog Denis Mukwege powiedział :
Kongo przeżywa najtrudniejszy i najstraszniejszy moment w swojej historii. Dziś nasze dzieci są mordowane, nasze kobiety są zabijane, gwałcone lub gwałcone, a następnie zabijane. To jeden z najbardziej dramatycznych kryzysów, jakich kiedykolwiek doświadczył nasz kraj.
Dziś, 15 marca, obchodzimy „Międzynarodowy Dzień Zwalczania Islamofobii” – święto ustanowione przez ONZ, po raz pierwszy proklamowane w 2022 r. przez Zgromadzenie Ogólne.
Od tego czasu impet nabrał jeszcze większego rozpędu. W 2024 roku przyjęto kolejną rezolucję – „Środki zwalczania islamofobii”. Wykracza ona poza potępienie, wzywając państwa członkowskie do wprowadzenia „konkretnych środków”, zwłaszcza przepisów o charakterze bluźnierczym, mających na celu stłumienie „nienawiści” – lepiej znanej jako wolność słowa. Rezolucja ta powołała również Specjalnego Wysłannika ONZ, który ma kierować działaniami globalnymi.
Działania są kontynuowane: jutro, 16 marca, ONZ organizuje w Nowym Jorku wydarzenie na wysokim szczeblu zatytułowane „Rozwiązywanie problemu islamofobii i dyskryminacji ze względu na religię lub przekonania – powiązanie z prawami człowieka”.
Choć istnieje wiele sposobów na obalenie mitu o rzekomej potrzebie „zwalczania islamofobii”, wystarczy przyjrzeć się powodom, dla których ONZ wybrało 15 marca na moment ujawnienia swojej skrajnej hipokryzji.
15 marca 2019 roku uzbrojony Australijczyk, Brenton Tarrant, wkroczył do dwóch meczetów w Nowej Zelandii i otworzył ogień do muzułmańskich wiernych, zabijając 51 osób i raniąc 40.
Dlatego wybrano datę 15 marca, aby przypomnieć o tym strasznym incydencie.
Jak dotąd wszystko w porządku – z wyjątkiem jednego irytującego pytania: skoro jeden atak na meczet wystarczył, by ONZ ustanowiła specjalny dzień poświęcony obronie islamu, to co z niezliczonymi , często gorszymi , muzułmańskimi atakami na niemuzułmańskie miejsca kultu? Dlaczego nie wywołały one podobnej reakcji ze strony ONZ i innych organów rządowych?
Przyjrzyjmy się niektórym śmiertelnym muzułmańskim atakom na kościoły chrześcijańskie w ostatnich latach (uporządkowanym według liczby ofiar).