Category Archives: Prześladowania

ŚWIECIE, ZWRÓĆ UWAGĘ!”: ludobójstwo chrześcijan w Nigerii

Raymond Ibrahim
07.10.2019

Muhammadu Buhari

Gatestone Institute

Jak informują nigeryjscy liderzy chrześcijańscy, muzułmański prezydent Nigerii, Muhammadu Buhari, który uzyskał tą pozycję dzięki Barakowi Obamie, dalej rozpala „ludobójstwo” chrześcijan w swym kraju.

Ostatnio, ojciec Valentine Obinna, kapłan diecezji Aba w Nigerii, przypisał stałe mordowanie chrześcijan zaplanowanej „islamizacji Nigerii”:
Ludzie przeczytali napis na ścianie. To oczywiste. To jest podziemne. To próba stworzenia całkowicie muzułmańskiego kraju. Niemniej, próbują to zrobić w kontekście dużej obecności chrześcijan i dlatego staje się to dla niego [Buhari] trudne.

Nigeria składa się niemal po połowie z muzułmanów i chrześcijan. Sprawozdanie wiadomości ABC z 2011 roku daje pewien wgląd w kontekst i to, dlaczego gniew muzułmanów osiągnął punkt wrzenia:

Obecna fala rozruchów [muzułmańskich] została wzbudzone przez Krajową Niezależną Komisję Wyborczą (National Election Commission’s (INEC)), która ogłosiła po wstępnych obliczeniach głosowania w poniedziałek [18 kwietnia 2011r. ] zwycięstwo urzędującego prezydenta /chrześcijanina/ zwycięzcą. Fakt, że wybuchły rozruchy na przeważająco muzułmańskich północnych stanach, gdzie porażka Muhammadu Buhari była nie do przyjęcia, nie był zaskoczeniem. Mieszkańcy północy (muzułmanie) uważali, że mają prawo do prezydentury, ponieważ prezydent Jonathan przejął przywództwo po nagłej śmierci muzułmańskiego prezydenta, Umaru Yar’Adua, i radykalne grupy na północy (Boko Haram) postrzegały jego wyniesienie jako sprawę chwilową, do naprawy w tegorocznych wyborach. Obecnie są rozzłoszczeni, pomimo że eksperci i obserwatorzy są zgodni co do tego, że były to najbardziej uczciwe i niezależne wybory we współczesnej historii Nigerii”.

W latach 2011—201 Boko Haram, islamska grupa dżihadystyczna popełniała potworności tego rodzaju co ISIS, zanim ISIS powstało, terroryzując i mordując tysiące chrześcijan, szczególnie tych, którzy żyli wśród muzułmańskiej większości na północy. W 2011 roku nigeryjscy muzułmanie otrzymali to, czego chcieli: muzułmańskiego prezydenta w osobie Muhammadu Buhari. Niemniej, doprowadziło to do jeszcze większych aktów przemocy, ponieważ muzułmańscy pasterze Fulani, etniczne plemię, z którego wywodzi się Buhari, przyłączyli się a nawet przewyższyli Boko Haram w mordowaniu chrześcijan.

Tylko w okresie od czerwca 2017 do czerwca 2018 roku Fulani wymordowali około 9.000 chrześcijan, zniszczyli co najmniej 1000 kościołów. (Trzykrotnie dłuższy czas był potrzebny w czasie prezydentury Jonathana na zabicie 1.484 chrześcijan.) W czasie zaledwie pierwszych 6 miesięcy tego roku nastąpiły 52 śmiercionośne ataki Fulani na chrześcijańskie wioski. „Niemal każdego dnia budzę się i znajduję smsy od partnerów z Nigerii, takich jak dziś rano: „Pasterze śmiertelnie ugodzili nożem 49 letniego mężczyznę w Ogan” powiedziała w lipcu prawnik praw człowieka, Ann Buwalda.

Za każdym razem, gdy media głównego nurtu dotykają sprawy przemocy dręczącej Nigerię, stale powtarzają to, co powiedział sekretarz stanu do spraw Afryki Baraka Obamy, Johnnie Carson, po ataku bombowym na kościół, który spowodował śmierć prawie 40 chrześcijan w Wielkanocną sobotę 2012 roku: „Chcę skorzystać z tej okazji, aby podkreślić jedną kluczową rzecz, że to nie religia napędza przemoc ekstremistów” w Nigerii.

Niemniej jednak, jak wyjaśniła ostatnio siostra Monica Chikwe: „Ciężko jest powiedzieć nigeryjskim chrześcijanom, że nie jest to religijny konflikt, skoro widzą wojowników Fulani odzianych całkowicie na czarno, skandujących: „Allahu Akbar!” i wykrzykujących: „Śmierć chrześcijanom”.

Podobnie Chrześcijańskie Stowarzyszenie Nigerii pyta: „Jak można to nazwać (świeckim czy ekonomicznym) konfliktem, skoro jedna grupa (muzułmanie) nieustannie atakuje, zabija, okalecza, niszcz a inna grupa (chrześcijanie) jest stale zabijana, okaleczana a miejsca ich nabożeństw niszczone?”

W skrócie: Chrześcijanie stali się celem Boko Haram i pasterzy Fulani, ponieważ prezydent Buhari i jego muzułmański gabinet „chcą mieć pewność, że cały kraj staje się krajem muzułmańskim” jak mówi oj. Valentine Obinna.

Jak pokazują wyraźnie następujące cytaty Obinna nie jest osamotniony w oskarżaniu Muhammadu Buhari o potajemne napędzanie dżihadu klanu Fulani przeciwko chrześcijanom:

Muzułmański prezydent (Buhari) tylko wynagrodził morderców bezkarnością, zamiast sprawiedliwością. Wypełnił swój rząd islamskimi urzędnikami, nie robiąc równocześnie niczego, aby dać krajowym chrześcijanom, którzy stanowią połowę populacji, odpowiednią reprezentację…. Setki rdzennych chrześcijan Numan w stanie Adamawa zostało zaatakowanych i zabitych przez pasterzy Fulani. Gdy próbowali się bronić, rząd Buhari wysłał siły lotnicze, aby zbombardować ich, a ochronić napastników Fulani. Czy to jest w porządku? „ŚWIECIE ZWRÓĆ UWAGĘ!” były minister lotnictwa, Femi Fani-Kayode.

„Pod prezydentem Buhari mordercy, pasterze Fualni cieszyli się bezprecedensową ochroną i protekcją… Zamiast aresztować i wnosić sprawy przeciwko nim do sądu, rządowe siły bezpieczeństwa zazwyczaj dowodzone przez muzułmanów z północy, oferowały im ochronę, kiedy oni bezkarnie rozpętywali terror przeciwko Nigeryjczykom”
Musa Asake, sekretarz generalny Christian Association of Nigeria, 2018.

Buhari „sam pochodzi z plemienia dżihadystów Fulani, więc czego się spodziewać?” — jak powiedział w rozmowie z Gatestone, 2018 roku, Emmanuel Ogebe,rzecznik praw człowieka mający siedzibę w Washingtonie.

„Chcą uderzać na chrześcijan a rząd nie robi niczego, aby ich powstrzymać, ponieważ prezydent Buhari również pochodzi z etnicznej grupy Fulani” — Biskup Lafia, Matthew Ishaya Audu of Lafia, 2018.

Buhari „otwarcie realizuje antychrześcijańskie plany, co skutkuje w całym kraju niezliczoną ilością zamordowanych chrześcijan i zniszczeniem podatnych na to chrześcijańskich społeczności —Bosun Emmanuel, sekretarz National Christian Elders Forum (Krajowego Forum Chrześcijan Starszych), 2018.

Uznając rolę prezydenta Buhari National Christian Elders Forum bardziej bezpośrednio wyraziło się na temat źródła przemocy w Nigerii:

W Nigerii został uruchomiony DŻIHAD przez islamistów z północy Nigerii, prowadzony przez etniczną grupę Fulani. Ten dżihad opiera się na doktrynie nienawiści nauczaną w meczetach i islamskich madrasach w płn. Nigerii jak też na rasistowskiej ideologii Fulani. Wydaje się, że islamisci z północy kraju są zdecydowani, aby przy pomocy konwencjonalnego dżihadu (przemoc) jak i podstępnego działania (cywilizacyjnego) dżihadu obrócić Nigerię w islamski sułtanat i zamienić liberalną demokrację na szariat, jako narodową ideologię… Chcemy Nigerii, w której obywatele będą traktowani przez prawo jednakowo na wszystkich poziomach…

Pomimo, że chrześcijanie ostatnio byli większością nigeryjskiej populacje, stałe ludobójstwo spowodowało gwałtowny spadek ich ilości, aż do stopnia, że chrześcijaństwo w Nigerii jest „na skraju zaniku” jak informuje National Christian Elders Forum. „Dzięki władzy ideologii szariatu żniwo śmierci dzwoni nigeryjskiemu kościołowi”.

Taki jest aktualny stan spraw: jak informują nigeryjscy liderzy chrześcijaństwa. W Nigerii został ogłoszony dżihad o rozmiarach ludobójstwa, które jest dowodzone przez muzułmańskiego prezydenta kraju i jego plemiennych kumpli Fulani, pomimo że zachodnie media i analitycy przedstawiają nigeryjskie problemy jako wynik ekonomii czy „nierówności” i „ubóstwa”, aby zacytować Bila Clintona wypowiadającego się na temat prawdopodobnego źródła, które „napędza to wszystko”.

Miesiąc muzułmańskich prześladowań chrześcijan_marzec 2019

To są „niewierni; nic dobrego!” – Muzułmańskie prześladowania chrześcijan, marzec 2019

06/04/2019

W niedzielę, 17 marca, w Paryżu podpalacze podłożyli ogień pod kościół Św. Sulpicji.
Średnio, we Francji każdego dnia są desakralizowane dwa kościoły.
(Photo by Pascal Le Segretain/Getty Images)

Raymond Ibrahim
06/04/2019

Gatestone Institute

To są „niewierni; nic dobrego!” – Muzułmańskie prześladowania chrześcijan, marzec 2019

Jeśli chodzi o akty przemocy między muzułmanami, a nie-muzułmanami to marzec zdominowany był przez masakrę w Christchurch w Nowej Zelandii, gdzie 15 marca Australijczyk zabił w dwóch meczetach 51 muzułmanów. Niemniej, sprawę należy umieścić we właściwej perspektywie, statystycznie rzecz biorąc (dane na podstawie statystycznych badań): „Chrześcijanin żyjący w krajach o muzułmańskiej większości jest 143 razy bardziej narażony na zabicie przez muzułmanina za to, że jest chrześcijanienm, niż muzułmanin miałby być zabity przez niemuzułmanina w którymś z zachodnich krajów, za to kim jest”. Choć to sprawozdanie odnosi się do prześladowań chrześcijan przez muzułmanów jako do „najbardziej jawnego przykładu naruszania praw człowieka w dzisiejszym świecie” cytując: „co najmniej 4.305 chrześcijan zostało zabitych za swoją wiarę przez muzułmanów w 2018 roku” oraz „300 milionów chrześcijan żyjących w zdominowanych przez muzułmanów krajach jest poddanych przemocy”, to znaleziono również inny brak podobnych proporcji. Na przykład: polegając na precedensie i tylko na jednym kraju, Francji, „Francuz madokładnie 10 krotnie większe prawdopodobieństwo że zostanie zamordowany przez muzułmanina, niż to, że muzułmanin zostanie zabity przez niemuzułmańskiego terrorystę, gdziekolwiek indziej w zachodnim świecie”.

Poniższe sprawozdanie dokumentuje szeroko zakrojone prześladowania chrześcijan tylko w marcu,

Masakry chrześcijan

Nigeria: jak i w poprzednich miesiącach w tym zachodnioafrykańskim kraju, dziesiątki chrześcijan zostało zmasakrowanych, liczne kościoły zniszczone z rąk muzułmanów. Między innymi:

4 marca muzułmanie zabili 23 chrześcijan, mieszkańców wsi. „Było źle – powiedział jeden z mieszkańców. – Niektórzy zostali zastrzeleni, inni posiekani maczetami!… Fragmenty ciał były porozrzucane wszędzie…”

Trzy dni później muzułmańscy terroryści przypuścili kolejny atak w tym samym obszarze; trzy osoby ostały zabite. Lokalny pastor skomentował ten napad: „Nawet dziś uderzyli. Jeden z członków zboru powiedział, że został zabity jego ojciec, inny, że zięć”.

11 marca muzułmanie zabili ponad 70 chrześcijan i zranili 28 w rejonie stanu Kaduna. Jak przekazał naoczny świadek terroryści: „podpalali domy, strzelali i cięli maczetami wszystko, co się ruszało”. Zostało zniszczonych około 100 domów. Inne źródło podaje, że „ofiarami były kobiety i dzieci. Napastnicy podzielili się na trzy grupy, jedna grupa strzelała, druga podpalała domy, gdy ludzie uciekali, a trzecia zasadziła się w krzakach czekając na uciekinierów”.

16 marca muzułmańscy pasterze zabili kolejnych 10 chrześcijan w południowym stanie Kaduna „doprowadzając ilość zabitych w ciągu ostatnich pięciu tygodniu do 140 oraz 160 zniszczonych domostw” – przekazuje raport. „Spaliśmy jeszcze wszyscy w swoich domach, gdy około 4 rano usłyszeliśmy odgłosy strzałów z różnych części wioski” – wyjaśnia miejscowych chrześcijanin. – Wszyscy wybiegli z domów uciekając przed Fulani. Trzy godziny później, gdy Fulani opuścili wioskę, ci, którzy przetrwali, wrócili i okazało się, że nasze domy zostały zniszczone (około 30) a 10 zabitych osób”.

14 marca dżihadyści z Boko Harem uderzyli na inną wioskę zamieszkiwaną głównie przez chrześcijan; choć większości udało się uciec, zginęła jedna osoba, porwano dwie siostry i spalono kościół oraz 6 domów. Lider kościoła powiedział, że zadzwonił do niego pastor z tej miejscowości zaraz po ataku: „Dało się słyszeć w jego głosie desperację. Wychodząc z ukrycia mówił zrozpaczonym głosem, że tylko Bóg… Nie wiem, co jeszcze można zrobić! Nie ma żadnych służb ochrony w tym miejscu”. Mówił dalej: „Ubolewania godne jest to, że nie ma żadnych informacji o tych atakach w lokalnych mediach. Skutek jest taki, że ludzie cierpią w milczeniu, zyskując minimalną pomoc od innych”.

23 marca, zaraz po „pobiciu, gwałcie i zabiciu 19 letniej chrześcijanki” muzułmanie uderzyli na dwie chrześcijańskie wioski, spalili 28 domów i dwa kościoły. Joy Danlami i jej rodzeństwo, 16 letnia siostra i 14 brat, wracając ze spotkania wierzących wpadli w zasadzkę. Dwoje młodszych przeżyło z ranami ciętymi po maczetach i ranami postrzałowymi. Jak mówi ojciec: „uzbrojeni pasterze ścigali ich. Joy została zmasakrowana, po czym seksualnie wykorzystana i zastrzelona”.

Dwóch liderów kościoła zostało porwanych 25 marca po tym, gdy znaleźli ciało porwanego kapłana katolickiego kościoła, który został porwany 2 tygodnie wcześniej. Jeden z nich, wiel. Emmanuale Haruna z ewangelicznego kościoła Evangelical Church Winning All, był przetrzymy-wany pod groźbą użycia broni poza swoim kościołem. Wcześniej, w 2016 roku wypowiadał się przeciwko atakom muzułmańskich pasterzy na chrześcijańskie społeczności: „Pasterze Fulani wprowadzają swoje bydło na pola członków naszego kościoła, niszczą zasiewy, a siły bezpieczeństwa nie są w stanie powstrzymać ich”. Sprawozdanie przekazuje informację o tym, że: „United Nations Centre for Peace and Disarmament szacuje, że po libijskim kryzysie w 2011 roku około 500 milionów nielegalnej broni zalało Zachodnią Afrykę, z czego 350 milionów (70%) znalazło się w Nigerii, zaopatrując głównie muzułmańskich pasterzy, wzmacniając ich kampanię przeciwko chrześcijańskim rolnikom”.

W niedzielę, 10 marca, „samobójcy z Boko Haram usiłowali wejść na nabożeństwo do kościoła katolickiego”. Czytamy w sprawozdaniu:
„Dwie samobójczynie z bombami, próbowały wejść przez poradnię do kościoła. Zanim zostały zatrzymane, odpaliły bomby w niewielkiej odległości od kościoła. Mimo tego, poza samymi zamachowczyniami tylko jedna osoba została ranna… Jest bardzo prawdopodobne, że były to kobiety złapane przez Boko Haram i zmuszone do wykonania tego ataku. Organizacja Boko Haram znana jest z tego, że porywa kobiety i dzieci i zmusza ich do samobójczych ataków. W roku 2017, między styczniem a sierpniem, UNICEF informował, że co najmniej 83 dzieci zostało wykorzystanych przez nich do samobójczych ataków.

Demokratyczne Republika Kongo: „Islamscy bojownicy zaatakowali wioskę Kalu w prowincji North Kivu głównie zamieszkiwaną przez chrześcijan”. 6 chrześcijan zostało zgładzonych w tym 3 kobiety i 9 letnie dziecko. Reszta mieszkańców, „po tym zdarzeniu około 470 rodzin opuściło swoje domy”. Terroryści należą do Allied Democratic Forces „grupa, której zadaniem w latach 90tych było obalenie ugandyjskiego rządu i zastąpienie go islamskim reżimem. Znani są z tego, że łączą się z innym terrorystycznymi grupami, takimi jak: al-Shabaab oraz al-Qaeda, są odpowiedzialni za tysiące zabitych…

Ataki na kościoły

Na dalszą część jestem zmuszony chwilowo wysłać czytelników do oryginału.

Los palestyńskich chrześcijan

06/17/2019 Raymond Ibrahim

Chrześcijaństwo jest na skraju zaniku w miejscu jego narodzenia, w tym w
Betlejem (zdjęcie).

Raymond Ibrahim
Gatestone Institute

W czasach, gdy chrześcijaństwo na całym muzułmańskim świecie cierpi z powodu różnorodnych prześladowań, rzadko można usłyszeć o losie palestyńskich chrześcijan.

Istnieje. Open Doors, grupa praw człowieka, która zajmuje się śledzeniem prześladowań chrześcijan, zwraca uwagę na to, że palestyńscy chrześcijanie cierpią z powodu „wysokiego” poziomu prześladowań, którego źródłem jest, zgodnie z ich słowami, „islamski ucisk”.

„Ci, którzy nawracają się z islamu na chrześcijaństwo spotykają się prześladowaniami najgorszego rodzaju i trudno im bezpiecznie brać udział w istniejących kościołach. Na Zachodnim Wybrzeżu są zastraszani i w wielkim ucisku, w Gazie ich sytuacje jest tak niebezpieczna, że żyją swoją wiarą w największej tajemnicy… Wpływ radykalnej islamskiej ideologii zwiększa się, a historyczne kościoły muszą z dyplomacją podchodzić do muzułmanów”.

O ile informacje o prześladowaniach chrześcijan pojawiają się regularnie z innych części świata o przeważającej większości muzułmanów – na przykład azjatycki Pakistan, arabski Egipt i afrykańska Nigeria – niewiele wspomina się o tych chrześcijanach, którzy żyją pod władzą palestyńską.

Dlaczego tak? Czy dlatego, że są tam mniejsze prześladowania niż w przypadku innych ich współwyznawców żyjących w muzułmańskim świecie?
Czy też dlatego, że ich sytuacja jest wyjątkowa – mieszkają na obszarze gorącej walki w licznych politycznych i medialnych sporach, które są w równowadze?
Nowe sprawozdanie zatytułowane: „Prześladowania chrześcijan pod palestyńską władzą”, wykonane przez dr Edy Cohen i opublikowane 27 maja w Begin-Sadat Center for Strategic Studies poświęca więcej miejsca odpowiedzi na te pytania.
Po pierwsze: dokumentuje trzy ostatnie relacje z prześladowań chrześcijan, które nigdzie nie trafiły na strony tak zwanych „głównych mediów”.
25 kwietnia: „przerażeni mieszkańcy chrześcijańskiej wioski Dzifna znajdującej się w pobliżu Ramallah,… zostali zaatakowani przez uzbrojonego muzułmanina. Nastąpiło to po doniesieniu na policję pewnej kobiety z tej wioski, że syn powiązanego z Fatach prominenta zaatakował jej rodzinę. W reakcji dziesiątki uzbrojonych członków Fatah napadło na wioskę. Strzelali w powietrze, rzucali zbiorniki z benzyną, wykrzykując przekleństwa i spowodowali znaczne straty w mieniu publicznym. Cudem było to, że nikt nie zginął, ani nie został ranny.

Niecałe 3 tygodnie później, w nocy 13 maja, „wandale włamali się do kościoła społeczności Maronitów w centrum Betlejem, sprofanowali go, ukradli kosztowny sprzęt należący do kościoła, w tym kamery systemu bezpieczeństwa… Po raz szósty ten kościół stał się przedmiotem aktów wandalizmu i złodziejstwa, w tym podpalenie w 2015 roku, które dokonało istotnych zniszczeń, tak że trzeba było zamknąć go na dłuższy czas”.

Trzy dni później, 16 maja: przyszła kolej na anglikański kościół w wiosce Aboud, na zachód od Ramallah. Wandale przecięli płot, wybili okna i włamali się do środka. Zdesakralizowali go, szukali wartościowych przedmiotów, ukradli mnóstwo sprzętów”.

Te trzy zdarzenia, które miały miejsce na przestrzeni trzech tygodni, pasują do schematu krzywd, których zazwyczaj doświadczają chrześcijanie w rejonach, gdzie większość stanowią muzułmanie. O ile desakralizowanie i plądrowanie kościołów jest dominującym sposobem nękania to za każdym razem, gdy chrześcijańskie mniejszości (uważanych za „dimmis”, czy „obywateli” trzeciej kategorii, którzy mają być wdzięczni za to, że w ogóle są tolerowani) – odważą się podnieść swój głos w obronie swoich praw, wzburza to rozruchy muzułmanów, jak to się darzyło w przypadku
chrześcijańskiej wioski Dżifna 25 kwietnia:
„Uczestnicy zamieszek – w Dżifna przekazuje raport – wezwali mieszkańców [chrześcijan] do zapłacenia jizya – głównego podatku zawsze nakładanego na niemuzułmańskie mniejszości będące pod panowaniem islamskich rządów.
Ostatnimi ofiarami tego zwyczaju były chrześcijańskie mniejszości w Iraku i Syrii pod rządami ISIS”.
Co więcej, często zdarza się, że gdy w islamskich krajach muzułmanie atakują chrześcijan „pomimo wołania mieszkańców [chrześcijan] o pomoc (w Dżifna) palestyńska policja nie interweniuje w czasie trwania zamieszek.
Nie aresztuje się żadnych podejrzanych”. Tak też było, „nikt podejrzany nie został aresztowany”, w przypadku dwóch wcześniejszych ataków na kościoły.
W skrócie: palestyńscy chrześcijanie cierpią w taki sam sposób jak ich współwyznawcy w dziesiątkach innych muzułmańskich krajów – ataki na kościoły, porwania dzieci i zmuszanie do nawrócenia. Niemniej, w przypadku wierzących Palestyńczyków prawda jest taka, że „nie ma żadnych informacji w palestyńskich mediach. A tak naprawdę – wyjaśnia Cohan. – w wielu przypadkach został nakazany całkowity ‘knebel’”.

Jedyne co w takich przypadkach interesuje PA jest to, aby nic nie przeciekło do mediów. Fatah regularnie wywiera wielkie naciski na chrześcijan, aby nie przekazywały informacji o aktach przemocy i wandalizmu, które wywołują ich częste cierpienie, ponieważ taka publikacja mogłaby zniszczyć obraz PA jako aktora dolnego do ochrony życia i własności chrześcijańskiej mniejszości. Jeszcze bardziej nie chce PA być określana jako radykalny podmiot, który prześladuje religijne mniejszości. Taki wizerunek mógłby mieć negatywne reperkusje powszechne międzynarodowe, a szczególnie europejskie wsparcie jakie otrzymuje.
Patrząc z drugiej strony: ci, którzy głównie zaopatrują PA oraz ich poplecznicy, media i pozostali mają przedstawiać Palestyńczyków jako ofiary niesprawiedliwej agresji i dyskryminacji ze strony Izraela. Ta narracja mogłaby być narażona na szwank, gdyby międzynarodowa społeczność dowiedziała się, że Palestyńczycy sami prześladują swoich Palestyńczyków wyłącznie ze względu na religię. Trudno byłoby wzbudzić sympatię dla rzekomo uciskanych ludzi, gdy wiadomo, że oni sami uciskają pośród siebie mniejszości.

Wrażliwi na te trudności „urzędnicy PA wywierają presję na lokalnych chrześcijan, aby nie przekazywali informacji o tych incydentach, które grożą ujawnieniem Palestyńskiej Władzy jako kolejnego środkowowschodniego reżimu oddanego radykalnej ideologii islamu” Cohen stwierdza:
„O wiele ważniejsze dla PA niż aresztowanie tych, którzy napadają na chrześcijańskie tereny jest utrzymanie tych incydentów z dala od mediów i są w tym bardzo skuteczni. Tylko nieliczne z pomniejszych lokalnych wydawnictw fatyguje się, aby przekazywać te ostatnie wtargnięcia. Międzynarodowe media ignorują je całkowicie”.

Warto zwrócić uwagę na to, że te same działania funkcjonują co do muzułmańskich uciekinierów. Pomimo, że zachodnioeuropejscy i media przedstawiają ich jako prześladowanych i uciśnionych, wymagających przyjaznej ziemi, czasami sami prześladują i uciskają pośród siebie chrześcijańskie mniejszości – terroryzując je w obozach uchodźców i topiąc ich w Morzu Śródziemnym.

Smutnym faktem jest to, z tego co mówią, chrześcijaństwo jest na skraju zaniku w miejscu swych narodzin, w tym w Betlejem. Jak wyjaśnia, Justus Reid Weiner, prawnik i naukowiec dobrze zaznajomiony z tą religią:
„Systematyczne prześladowania arabskich chrześcijan żyjących na terenach Palestyny trafia na niemal całkowite milczenie międzynarodowej społeczności, działaczy praw człowieka, mediów i organizacji pozarządowych… Nie jest dziwne, że wyjeżdżają z miejsc, gdzie nie mają głosu i żadnej ochrony”.

Dżihad przeciwko chrześcijańskiemu krzyżowi


Raymond Ibrahim
06/07/2019

37 letni imigrant, muzułmanin, został ostatnio aresztowany w Rzymie za zabójstwo, po tym, gdy pchnął nożem w gardło chrześcijanina za to, że nosił na szyi krzyż. „Religijna nienawiść” jest cytowana jako „jątrzący czynnik” tego przestępstwa.
Trudno powiedzieć, że jest to pierwszy włoski przypadek przestępstwa pod wpływem „jątrzącej nienawiści” w kontekście krzyża. Między innymi:

   Muzułmański chłopiec wybrał sobie na ofiarę 12 letnią dziewczynkę, wyzywał ją i ostatecznie pobił w szkole również za to, że nosiła krzyżyk.  
Muzułmański imigrant wtargnął do starego kościoła w Wenecji i zaatakował wielki 300 letni krzyż, wyłamując jedno z jego ramion równocześnie wykrzykując: „Wszystko, co jest w kościele, jest fałszem!”
Po zniszczeniu krucyfiksu w pobliżu masowo odwiedzanego meczetu, lokalny burmistrz powiedział, że jeśli chodzi o tożsamość winowajcy(ów): „Zanim okażemy jedność z muzułmanami, niech oni najpierw nauczą się szanować naszą cywilizację i naszą kulturę”.

Faktem jest, że islamska wrogość wobec krzyża jest zjawiskiem niezmiennym, które przekracza granice kontynentów i stuleci, i jest zdecydowanym wskaźnikiem islamskiej wrodzonej wrogości wobec chrześcijaństwa.

Kilka informacji dla początkujących: krzyż jest nie tylko podstawowym symbolem chrześcijaństwa – wszystkich denominacji w tym większości postaci obrazoburczych protestantów – lecz symbolizuje fundamentalną niezgodę między chrześcijanami, a muzułmanami. Jak ujął to prof. Sidney Griffith: „Krzyż oraz ikony publicznie ogłaszają właśnie te elementy chrześcijańskiej wiary, którym Koran, z muzułmańskiego punktu widzenia, jawnie zaprzecza: że Chrystus był Synem Bożym i że umarł na krzyżu”. Zatem „chrześcijańska praktyka czczenia krzyża … często wzbudza u muzułmanów wzgardę”, więc od samego początku muzułmańskie podboje chrześcijańskich terenów miały na celu „usunięcie tych publicznych chrześcijańskich symboli, a szczególnie wszechobecnego znaku krzyża”.

Te „kampanie” sięgają wstecz do proroka Mahometa. On prawdopodobnie „miał tak silną odrazę do formy krzyża, że zniszczył w swym domu wszystko, co miał na sobie ten kształt”, jak napisał jeden historyk (Cyt.: Sword and Scimitar. p.10). Mahomet twierdził również, że na koniec czasów Jezus (muzułmański Isa) sam doprowadzi do tego, aby „niszczyć ten krzyż”.
Współcześni muzułmańscy klerycy potwierdzają to. Zapytany o islamskie prawo, czy ktokolwiek – w tym przypadku chrześcijanie – może nosić krzyż czy modlić się przed krzyżem, Szeik Abdul Aziz al-Tarifi, saudyjski ekspert islamskiego prawa, powiedział: „Pod żadnym względem żaden człowiek nie ma zgody na noszenie krzyża” ani „nikomu nie wolno modlić się do krzyża”. Dlaczego? „Ponieważ prorok – pokój i błogosławieństwo dla niego – nakazał niszczenie go (krzyża)”.

Continue reading

Ludobójstwo chrześcijan osiągnęło alarmujący poziom

Raymond Ibrahim
05/28/2019

Prześladowania chrześcijan „niemal na poziomie ludobójstwa” – to tytuł informacji BBC z 3 maja, cytujący długie fragmenty badania zleconego przez Brytyjskiego Sekretarza Spraw Zagranicznych, Jeremy Hunta i przeprowadzonego przez Philipa Mounstephen, Biskupa Truro. 
(Biskup Truro jest ordynowanym (biskupem) Kościoła Anglikańskiego, Diecezji Truro w prowincji Canterbury – przyp. tłum.)

Według informacji BBC na świecie  z powodu religijnych prześladowań cierpi co trzecia osoba, przy czym chrześcijanie są „najbardziej prześladowaną religijną grupą”; „w niektórych częściach świata religia jest na granicy zaniku”, a „w niektórych regionach poziom i natura prześladowań prawdopodobnie zbliża się do granicy wyznaczonej przez międzynarodową, zaakceptowaną przez Narody Zjednoczone, definicję ludobójstwa”.

Brytyjski sekretarz spraw zagranicznych, Jeremy Hunt, cytuje również to, dlaczego zachodnie rządy „przesypiają – jego słowo – sprawę tej nabierające siły epidemii: „Myślę, że mamy tu do czynienia z niewłaściwie skierowaną obawą, że mowa o religii [chrześcijaństwie] ma jakiś kolonialny wydźwięk, ponieważ towarzyszyło ono kolonialnym władzom, a nie krajom, które były podbijane jako kolonie. Być może z tego powodu występuje brak swobody w mówieniu na ten temat – rola misjonarzy zawsze była kontrowersyjna i, sądzę, że również prowadzi do tego, że ludzie trzymają się z daleka od tego tematu”.

Jakakolwiek jest wartość takiego myślenia, jest faktem, że wielu z najbardziej prześladowanych chrześcijan nie ma nic wspólnego z kolonializmem i misjami. Na przykład, spotykający się z największym zagrożeniem ludobójstwa – w tym syryjscy i iraccy Asyryjczycy oraz egipscy Koptowie – byli chrześcijanami na wiele wieków przed tym, gdy pradziadowie europejskich kolonizatorów stali się chrześcijanami, a co dopiero misjonarzami.

Continue reading

Miesiąc muzułmańskich prześladowań chrześcijan – listopad 2018

Rzeź chrześcijan

Egipt: 2 listopada, silnie uzbrojona grupa islamskich terrorystów urządziła zasadzkę i dokonała masakry chrześcijan wracających z wyjazdu do starożytnego klasztoru Św. Samuela w Minja. Siedmiu pielgrzymów, w tym 12 letnia dziewczynka i 15letni chłopiec zostało zastrzelonych. Ponad 20tu zostało postrzelonych lub poranionych szkłem z okien autobusu. „Modlę się o ofiary, pielgrzymów, zabitych tylko dlatego, że byli chrześcijanami” – powiedział papież Franciszek po ataku.
Zdjęcia umieszczone w mediach społecznościowych ukazały „ciała zbroczone krwią, zniekształcone twarze mężczyzn i kobiet”. Na jednym umieszczonym wideo, słychać było szlochającego mężczyznę: „postrzelili cię w głowę, mój chłopcze” i powtarzającego: „Co za strata!” Jedna z kobiet, która przeżyła atak z postrzelonymi nogami, przypomina sobie nagły wybuch odgłosów strzelaniny ze wszystkich stron autobusu; zanim zdążyła się zorientować, co się dzieje zobaczyła kawałki mózgu jej przyrodniego brata na swoich kolanach. Inna kobieta, gdy zdała sobie sprawę z tego, że jej mąż i córka zostali zabici, błagała dżihadystów, aby ją również zabili. „Nie, – odpowiedzieli. – Ty zostaniesz i będziesz cierpieć z powodu męża i córki”, po czym postrzelili ją w kolana. Z innej relacji dowiadujemy się od ocalałej kobiety, że terroryści powiedzieli jej: „Zabijemy tych mężczyzn i dzieci, a ciebie zostawimy przy życiu, abyś resztę życia spędziła w bólu”.
Biskup Koptów, Anba Makarinos z Minja, potwierdził, że: „Pielgrzymi byli zabijani w tak barbarzyński i sadystyczny sposób, jakby byli wojennymi wrogami, a przecież byli to zwykli chrześcijanie wracający z klasztory do domu”. Ten atak był niemal kopią innego, który miał miejsce 26 maja 2017 roku. Wtedy uzbrojeni muzułmańscy ekstremiści zaatakowali autobusy pełne chrześcijan wracających z tego samego klasztoru. 28 chrześcijan – w tym 10cioro dzieci, w tym dwie dziewczynki 2, 4 letnie – zostało zmasakrowanych. „Kto takie zdarzenia może zaakceptować?” – zapytał inny chrześcijanin. „Każdego dnia zdarza się coś, co celowo szkodzi chrześcijanom. Musimy opuścić nasza ziemię i wynieść się stąd. Jestem tak wyczerpany… jest tak głucho i ciemno w tych dniach”.

Republika Afryki Centralnej: 15 listopada grupa islamskich bojowników napadła w małej miejscowości, Alindao, na zabudowania katolickiego kościoła masakrując dziesiątki chrześcijan, w tym dwóch kapłanów. Zgodnie z przekazanymi informacjami, grupa składająca się „głownie z muzułmanów i wojowników Fulani, uderzyła w mieście na katedrę oraz sąsiadujący obóz uchodźców goszczący ponad 26000 ludzi rozproszonych po poprzednich atakach na miasto i okoliczne wioski”. Zdjęcia i opowiadania „ujawniają skalę zniszczenia, dziesiątki rozrzuconych ciał wymieszanych z spalonymi resztkami namiotów… Niektóre ofiary zostały spalone nie do poznania, inni zastrzeleni lub porąbani maczetami”.
Biskup, Juan Jose Aguiree Muños , dostarcza większej ilości szczegółów: „Mężczyźni z Ali Darassa napadli, rabowali i podpalali obóz, zabijali kobiety i dzieci, spalili katedrę, gdzie zabili dwóch kapłanów”. Zaraz po tym „wpuścili grupę młodych muzułmanów z zachodniej części miasta do części wschodniej Alindao, aby łupili rezydencję biskupa, spalili prezbiterium i centrum Caritasu”. To samo chrześcijańskie miasto przechodziło już podobny atak 8 maja 2017 roku. Szacuje się, że między 130 a kilkuset chrześcijan, mieszkańców miasta i wiosek, zostało zaszlachtowanych. W związku z tymi regularnymi atakami Konferencja Episkopatu Centralnej Afryki wydała oświadczenie mówiące, że Kościół Katolicki „stał się w Centralnej Afryce celem uzbrojonych grup”. W 2018 roku w różnych atakach zostało zabitych przez muzułmańskich wojowników pięciu kapłanów.

Continue reading

Miesiąc muzułmańskich prześladowań chrześcijan: październik 2018

Chrześcijańskie dziewczyny „są teraz naszymi niewolnicami”


12/31/2018 Raymond Ibrahim

Oryg.: TUTAJ

Rzeź chrześcijan

Nigeria: jeden kościół oraz własności co najmniej 55 chrześcijan zostało puszczonych z dymem po uderzeniu przez muzułmanów na zatłoczone targowisko w stanie Kaduma, 18 października: „Muzułmanie podnieśli fałszywy alarm o pojawieniu się złodzieja na rynku, co spowodowało popłoch, po czym inni muzułmanie zaczęli intonować „Allahu Akbar” atakując w mieście chrześcijan, paląc domy i sklepy należące do nich” – wyjaśnia lokalne źródło. – „Gdy ludzie usłyszeli: „Złodziej! Złodziej!” powstało zamieszanie i bieganina” – opowiada wiel. James Moore. – „Taka była strategia młodych muzułmanów, aby uderzyć na nieświadomych ludzi. Zabijali, łupili i palili”. Gubernator stanu Kudana, Nasir El-Rufai, po odwiedzeniu miejsca zdarzenia powiedział, że jak dotąd „ znaleziono 55 ciał, niektóre z nich spalone nie do poznania”. Dodał, że takie islamskie ataki „nie mogą trwać dłużej… Ten kraj należy do nas wszystkich; ten stan należy do wszystkich. Nikt nie ma prawa nikogo wyganiać, więc musicie nauczyć się współżyć ze sobą w pokoju i sprawiedliwości”.

W oddzielnym wydarzeniu, w islamskim stanie w obwodzie Zachodniej Afryki, nigeryjska brupa terrorystyczna, Boko Haram, pokazała nagranie przestawiające egzekucję 24 letniej pracownicy pomocy społecznej Czerwonego Krzyża, Hauwa Leman’a. Miesiąc wcześniej, 15 września, członkowie tej grupy zabili inną pracownicę pomocy socjalnej, Saifura Khorsa. Obie kobiety zostały wcześniej porwane w czasie napadów i zabite pod zarzutem odstępstwa od islamu. Na tym wideo, muzułmańscy terroryści przed zastrzeleniem jej zmusili Hauwa do klęknięcia na ziemi ze związanymi rękoma. Na tym samym wideo grozili zatrzymaniem jako niewolnice do końca życia Leah Sharibu, 15 letniej chrześcijanki, która odmówiła wyrzeczenia się chrześcijaństwa oraz Alice Loksha Ngaddah, młodej chrześcijanki, pielęgniarki z United Nations International Children’s Emergency Fund, matki dwóch maluchów. Rzecznik islamskiej grupy terrorystycznej wyjaśnił:
„Wykonujemy nasze słowo dokładnie tak, jak zapowiedzieliśmy, zabijając kolejną pracownicę z misji humanitarnej, Hauwa Leman, pracującej dla Czerwonego Krzyża … Saifura i Hauwa zostały zabite ponieważ zostały uznane przez grupę za Murtads [apostatki], gdyż kiedyś były muzułmankami i porzuciły islam z chwilą podjęcia pracy w Czerwonym Krzyżu…Jeśli zobaczymy takich to będziemy ich zabijać, mężczyzn czy kobiety, będziemy zabijać, bądź trzymać niewiernych jako niewolników – mężczyzn czy kobiety. Od dziś, Leah i Alice, są naszymi niewolnicami”.
Podejrzana grupa islamskich terrorystów porwała i zamordowała katolickiego przywódcę plemiennego. Raphael Galadim został porwany wraz z żoną 19 października, po spotkaniu z lokalnym burmistrzem, któremu żalił się na ostatnie zabójstwa swych ludzi dokonywane przez Fulani i innych muzułmańskich napastników – czworo ludzi z jego parafii zostało zabitych. Pomimo, że prawdopodobnie został zapłacony ogromny okup za jego uwolnienie, jego zmasakrowane ciało znaleziono 26 października.

Kenia: ponad 20 islamskich bojowników zaatakowało bombami internat przyjezdnych nauczycieli i zabiło 2 chrześcijan. Stało się to około 1 w nocy 10 października w Mandera, w pobliżu granicy z Somalią, gdzie ma swoją bazę islamska grupa terrorystyczna Al Shabaab. „Ci nauczyciele byli członkami kościoła katolickiego i Zielonoświątkowego Kościoła Wschodniej Afryki – powiedziała jedna z osób pozostałych przy życiu. – Dzięki Bogu udało się nam we dwójkę uciec. Napadli na dom z nadzieją, że nikt nie przetrwa”. Przyjezdni nauczyciele często, i słusznie uważani, są za chrześcijan. W niemal identycznym zdarzeniu zostało zabitych trzech nauczycieli, chrześcijan, osiem miesięcy wcześniej oraz w 2014 roku, gdy islamscy bojówkarze zmasakrowali 28 chrześcijan po napadzie na autobus i oddzieleniu ich od muzułmanów. Te częste islamskie ataki powodują, że poszczególni chrześcijanie jak i całe kościoły zastanawiają się nad swoją egzystencją wzdłuż kenijsko-somalijskiej granicy. „Obawiam się o członków mojego kościoła i o przyszłość kościoła w Mandera – mówi pastor. – Wiem, że nasza obecność dużo znaczy dla Królestwa Bożego, lecz serca mamy przepełnione wielkim strachem. Jako przyjezdny pastor boję się potencjalnego ataku na nasz kościół. Moi członkowie żyją w wielkim, strachu. Naprawdę potrzebujemy modlitw o Bożą ochronę”.
„Jest nieszczęściem to, że niewinni nauczyciele, którzy są tutaj, aby przynieść światło i otworzyć na świat północno-wschodni region są regularnie zabijani tylko ze względu na swoją wiarę. – powiedział Martin Mautu, jeden z nauczycieli w Mandera. – Bolesne są straty kolegów spowodowane przez tak haniebne akty tchórzostwa. Serca krwawią nam, ponieważ pomimo tego, że poświęciliśmy nasz czas i profesjonalizm tej (muzułmańskiej) społeczności oni nadal nienawidzą chrześcijan”. Komentując sytuację, wielebny Jan z Madery powiedział: „Jest to kolejny zły przykład tego, co religia może uczynić. Tracimy w Mandera bardzo wielu chrześcijan. W zeszły miesiącu przez terroryzm straciliśmy pięciu nauczycieli, a teraz dwóch. Prosimy międzynarodową społeczność i grupy praw człowieka, aby zaangażowały się w sprawy północnej Kenii”.

Prześladowania chrześcijańskich apostatów, bluźnierców i kaznodziei

Iran: Dwóch muzułmanów nawróconych na chrześcijaństwo zostało skazanych na 18 i 12 miesięcy więzienia za „głoszenie propagandy przeciwko reżimowi”. Wydaje się, że wyrok jest bardziej szczegółowy, jako że prawdopodobnie zapisane jest tam: „wiara w autorytet Biblii i Jezusa jako Pana są atakami na Islam”. Chrześcijański irański działacz, Mike Ansari, wyjaśnia:
„Jeśli nie ma skodyfikowanego prawa w jakiejś szczególnej sprawie sędziowie muszą sądzić na podstawie autorytatywnych islamskich źródeł. W Iranie zazwyczaj idą za prowadzeniem konserwatywnych przywódców takich jak Ajatollah Homeini, który uważa apostazję za przestępstwo godne kary śmierci… W ciągu ostatnich kilku lat większość niepodlegających sądom śmierci jest w Iranie powoli zamieniana na samowolne aresztowania i zatrzymania. Większość aresztowanych jest zmuszana pod groźbą kryminalnego szykanowania bądź aresztowania rodziny, do zdradzenia informacji na temat domowego kościoła oraz swoich przyjaciół”.
W podobnym czasie jak skazanie tych dwóch chrześcijan za „wiarę w autorytet Biblii” Irański prezydent, Hassan Rouhani, pysznił się przed Narodami Zjednoczonymi prawami człowieka w swym kraju. Powiedział, że jego rząd jest oddany łagodzeniu napięć oraz szanowaniu praw człowieka” dodając: „W Iranie usiłujemy budować pokój i promować prawa człowieka i narodów. Nigdy nie chronimy tyranii i zawsze bronimy tych, którzy nie mają głosu. Nigdy nikogo nie straszymy…” Continue reading