Category Archives: Izrael współcześnie

Izrael – w co wierzyć_część 2

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.
W ubiegłym tygodniu rozważaliśmy powody, dla których powinniśmy kochać Izrael, tj, jego miejsce w Bożym planie, a jednocześnie nie zgadzać się z niektórymi lub nawet wszystkimi decyzjami politycznymi współczesnego państwa Izrael. Niektórzy nie potrafią oddzielić tych dwóch kwestii. Uważają, że jeśli ktoś opowiada się po stronie Izraela, to jest naiwny, ślepy na jego błędy, nie zbawiony albo jeszcze gorzej 🙂 .Z kolei inni zastanawiają się, jak chrześcijanin może nienawidzić Izraela.

Skontaktował się ze mną znany żydowski wierzący w Jezusa, prowadzący własny program telewizyjny, z propozycją przeprowadzenia ze mną dwóch wywiadów. Zanim jednak oficjalnie wystosował zaproszenie, zadał mi jedno pytanie: „Czy wierzysz w teologię zastępstwa?”

Teologia zastępstwa
Teologia ta to pogląd, zgodnie z którym Kościół całkowicie zastąpił Izrael jako lud wybrany przez Boga, przejmując przymierze oraz wszystkie obietnice dane Izraelowi. Zgodnie z nim współczesny Izrael nie ma już żadnego szczególnego znaczenia i jest po prostu jednym z wielu państw świata. Takie przekonanie daje niektórym chrześcijanom podstawę do nienawiści wobec Izraela. Pozwala im zgadzać się z tymi, którzy uważają, że państwo Izrael nie powinno istnieć lub przynajmniej nie zasługuje na poparcie.

Ja nie wierzę w teologię zastępstwa, chociaż rozumiem intelektualnie, dlaczego osoby przekonane, że Kościół całkowicie zastąpił Izrael, dochodzą do takich wniosków. Należę do ludzi, którzy potrafią oddzielić pogląd od osoby. Mogę przeanalizować czyjeś przekonania, zgodzić się z nimi lub nie, a mimo to nadal darzyć tę osobę miłością. Dlatego różnice zdań – zarówno w tej, jak i w każdej innej doktrynie – nie są dla mnie powodem do obrażania się.
Jeżeli mnie znacie, wiecie, że uważam kontekst za klucz do właściwego rozumienia Pisma Świętego. Dlatego zaczniemy od samego początku historii Izraela jako narodu.

Plemię Lewiego nie było pierwszym wyborem Boga jako rodu kapłańskiego – byli nim wszyscy pierworodni
W Wj 13:1–2 Bóg przeznaczył dla siebie pierworodnych z każdej rodziny jako swoich kapłanów. „Poświęć Mi (oddziel dla Mnie) wszystko, co pierworodne… należy do Mnie”.

To był Jego pierwszy wybór i ma on ogromne znaczenie dla zrozumienia Nowego Testamentu. Bóg „nabył” ich dla siebie przez krew baranka paschalnego, dzięki której wszyscy pierworodni Izraela zostali ocaleni od śmierci podczas ostatniej plagi w Egipcie. Więc od tej chwili należeli do Niego. To właśnie krew baranka sprawiła, że zostali wybawieni spośród skazanych na śmierć. „Poświęć Mi wszystko, co pierworodne… spośród synów Izraela… należy do Mnie”.

Następnie Bóg rozszerzył to, gdy w Wj 19:5–6 powiedział:
Jeżeli będziecie pilnie słuchać mojego głosu i zachowywać moje przymierze, będziecie moją szczególną własnością spośród wszystkich narodów, bo do Mnie należy cała ziemia. Będziecie Mi królestwem kapłanów i narodem świętym”.

Nie sposób przecenić znaczenia tych słów. Zamysłem Ojca było, aby cały naród Izraela stał się królestwem kapłanów, reprezentującym Prawo Mojżeszowe wobec wszystkich narodów świata. Oznaczało to, że kapłanami mieli być pierworodni ze wszystkich pokoleń Izraela, a pozostała część narodu miała pełnić inne funkcje w tej wspólnocie. Cały Izrael miał być narodem kapłanów, objawiającym innym narodom drogi Boże. Bożym planem było, aby wszystkie narody pogańskie przychodziły do Boga właśnie przez Izrael.

Continue reading

Izrael – w co wierzyć?_część 1

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Musimy wyraźnie odróżnić uzasadnioną krytykę Izraela od nienawiści do tego narodu tylko dlatego, że to Żydzi.

Są ludzie, którzy nazywają siebie chrześcijanami, a jednocześnie nienawidzą współczesnego państwa Izrael. Jednak miłość do Izraela ze względu na jego duchowe znaczenie nie oznacza, że nie wolno nie zgadzać się z polityką współczesnego państwa.

Jest to podobne do sposobu myślenia spotykanego w polityce, gdzie każda krytyka polityki prowadzonej przez przedstawiciela mniejszości etnicznej bywa natychmiast uznawana za przejaw rasizmu. Niektórzy nie potrafią zrozumieć, że można sprzeciwiać się określonej polityce, nie będąc jednocześnie przeciwnikiem osoby, która ją popiera. Ich hipokryzja i niedojrzałość ujawniają się w tym, że sami nie zgadzają się ze swoim przełożonym, współpracownikami ani z polityką firmy, a mimo to nadal tam pracują. Nie zgadzają się ze współmałżonkiem we wszystkim, a jednak pozostają w małżeństwie. Nie podzielają poglądów wszystkich członków swojej dalszej rodziny, a mimo to utrzymują z nimi relacje. Nie zgadzają się ze wszystkimi decyzjami władz państwa, którego są obywatelami lub w którym mieszkają, a jednak nadal w nim żyją.

Kiedy jednak dochodzi do rozmowy o Izraelu, reagują nienawiścią wobec tego państwa, a jeśli ktoś się z nimi nie zgadza, zrywają z nim kontakt, usuwają go z grona znajomych w mediach społecznościowych itd. Przyjrzyjmy się więc temu, co mówi Pismo Święte.

Continue reading

Bycie Żydem po zniszczeniu Gazy: rozliczenie

Są i takie głosy, może bardziej wiarygodne?

https://www.amazon.com/Being-Jewish-After-Destruction-Gaza/dp/0593803892

Bycie Żydem po zniszczeniu Gazy: rozliczenie – 28 stycznia 2025 r.
Peter Beinart (autora)

Bestseller o historii Izraela i Palestyny
BESTSELLER NEW YORK TIMES • Odważny, pilny apel uznanego felietonisty i komentatora politycznego, podejmujący jeden z najważniejszych problemów naszych czasów

„W tym bolesnym momencie głos Petera Beinarta jest ważniejszy niż kiedykolwiek. Jego zasięg jest szeroki — od tragedii dzisiejszego Bliskiego Wschodu, przez dobrze znaną mu Afrykę Południową, po wydarzenia sprzed wieków — jego wiedza jest głęboka, a serce wielkie. Ta książka nie jest tylko o byciu Żydem w cieniu dzisiejszej wojny, ale o byciu osobą, która dba o sprawiedliwość”. — Adam Hochschild, autor American Midnight i King Leopold’s Ghost

Zdaniem Petera Beinarta jedna historia dominuje w życiu wspólnoty żydowskiej: opowieść o prześladowaniach i byciu ofiarą. Jest to historia, która zaciera wiele niuansów żydowskiej tradycji religijnej i wypacza nasze pojmowanie Izraela i Palestyny. Beinart argumentuje, że po wydarzeniach w Gazie, gdzie żydowskie teksty, historia i język zostały wykorzystane do usprawiedliwienia masowych rzezi i głodu, Żydzi muszą opowiedzieć nową historię. Po tej wojnie, której horror będzie echem przez pokolenia, muszą oni jedynie udzielić nowej odpowiedzi na pytanie: Co to znaczy być Żydem?

Beinart wyobraża sobie alternatywną narrację, która czerpałaby z wysiłków innych narodów na rzecz moralnej odbudowy i innej interpretacji tradycji żydowskiej. Historię, w której izraelscy Żydzi mają prawo do równości, a nie do supremacji, a bezpieczeństwo Żydów i Palestyńczyków nie wyklucza się wzajemnie, lecz jest ze sobą powiązane. Historię, która dostrzega niebezpieczeństwo związane z czcią dla państw kosztem ludzkiego życia. „

Bycie Żydem po zniszczeniu Gazy” to prowokacyjny argument, który poszerzy i ukształtuje jedną z najważniejszych dyskusji naszych czasów. To książka, którą mógł napisać tylko Peter Beinart: pełna pasji, a zarazem wyważona praca, która łączy jego osobiste doświadczenia, jego imponującą znajomość historii, jego wnikliwe zrozumienie dylematów politycznych i moralnych oraz jasną wizję przyszłości.

Historia porażek demokracji palestyńskiej

Zbigniew Szczęsny

W istocie – mamy tu do czynienia z katastrofą humanitarną i ogromnym ludzkim cierpieniem, ale jest ono konsekwencją 80 lat nieustannych wręcz prób likwidacji państwowości izraelskiej prowadzonych przez Arabów. Pomimo tego, że Izrael zdołał znormalizować stosunki z Jordanią, Egiptem a nawet z Arabią Saudyjską – za sprawą działań mocarstw światowych nie udało się rozwiązać problemu palestyńskiego. Rozwiązanie tego problemu nie jest możliwe, gdyż w istocie różni aktorzy po stronie muzułmańskiej wciąż nie uznają prawa Izraela do istnienia i uważają Żydów za „obce ciało” na Bliskim Wschodzie, którego należy się za wszelką cenę pozbyć.

Jak Hamas został demokratycznie wybrany, wywołał wojnę domową w Strefie Gazy, nigdy więcej nie przeprowadził wyborów i rozpoczął serię wojen z Izraelem, czyli o porażkach palestyńskiej demokracji:
W 2006 roku Hamas wygrał pierwsze palestyńskie wybory (44%), zdobywając 74 z 132 miejsc w parlamencie, pokonując rywalizującą organizację terrorystyczną Fatah (41%).
Zwycięstwo Hamasu zszokowało USA, które spodziewały się, że Fatah, pod wodzą nowego przywódcy OWP Mahmuda Abbasa (następcy Jasera Arafata, który zmarł w 2004 roku), wygra wybory. Jednak frustracja społeczeństwa spowodowana korupcją przywództwa Fatahu w Gazie przyczyniła się do wzrostu poparcia dla Hamasu.
Hamas został założony w 1987 roku przez sparaliżowanego szejka Ahmeda Jassina jako zbrojne skrzydło palestyńskiej gałęzi Bractwa Muzułmańskiego. Już około 1970 roku Jassin był jednym ze współzałożycieli tej palestyńskiej gałęzi Bractwa.
Pomimo działalności bojowniczej podczas pierwszej i drugiej intifady (w tym organizowania zamachów samobójczych), kampania wyborcza Hamasu w 2006 roku koncentrowała się na reformach gospodarczych i walce z korupcją, a nie na islamizmie czy zbrojnej walce.
Jednak po wyborach w 2006 roku Hamas i Fatah starły się w walce o władzę. Hamas odrzucił międzynarodowe żądania uznania Izraela i wyrzeczenia się przemocy. Latem następnego roku Hamas przejął władzę w Strefie Gazy podczas krwawej wojny domowej, zabijając 4000 członków Fatahu.
Ponieważ Hamas odmówił wyrzeczenia się przemocy i wywodzi się z Bractwa Muzułmańskiego (znienawidzonego przez egipskie elity władzy), zarówno Izrael, jak i Egipt nałożyły na Strefę Gazy blokadę po 2007 roku. Hamas skonsolidował władzę i wprowadził dyktaturę.
Po przejęciu władzy w Gazie Hamas nasilił ataki rakietowe na Izrael. W grudniu 2008 roku Izrael odpowiedział ofensywą wojskową przeciwko Hamasowi w Gazie – operacją „Płynny Ołów”. W ciągu niespełna miesiąca zginęło 1400 Palestyńczyków i 17 Izraelczyków.
W 2012 roku Hamas ponownie nasilił ataki, wystrzeliwując ponad 100 rakiet w ciągu mniej niż 24 godzin. Izrael odpowiedział nalotami w ramach operacji „Filar Obrony”. Zginęło 160 Palestyńczyków i 6 Izraelczyków.
W 2014 roku terroryści Hamasu porwali i zamordowali trzech izraelskich nastolatków. Izrael przeprowadził operację wojskową w Gazie – operację „Ochronny Brzeg”. W ciągu 7 tygodni zginęło około 2000 Palestyńczyków i 72 Izraelczyków.
10 maja 2021 roku Hamas wystrzelił 150 rakiet na Izrael, rozpoczynając 11-dniowy konflikt. Izrael odpowiedział nalotami. Zginęło około 250 Palestyńczyków i 17 Izraelczyków.
Nie wyciągając wniosków z poprzednich konfliktów, Hamas przeprowadził masakrę 7 października 2023 roku, zabijając 1200 osób. Izrael odpowiedział rozpoczęciem operacji wojskowej, która wciąż trwa. Wiele osób na świecie zapomniało, dlaczego IDF wkroczyła do Gazy, ale Izraelczycy nadal pamiętają. Wszyscy dotychczasowi przywódcy Hamasu szli tą samą drogą przemocy. Ismail Haniyeh, Jahja Sinwar i Muhammed Sinwar – wszyscy żyli mieczem i zginęli od miecza. Nic nie wskazuje na to, by miał się pojawić przywódca Hamasu gotowy wyrzec się przemocy.
Korzenie Hamasu w Bractwie Muzułmańskim sprawiają, że jest to organizacja islamistyczno-terrorystyczna. Bractwo Muzułmańskie zostało założone w 1928 roku w Egipcie przez Hassana al-Bannę. Od samego początku było ruchem islamistycznym, którego celem było ustanowienie państwa rządzonego przez szariat w ramach kalifatu.
Podsumowując, Hamas został demokratycznie wybrany w 2006 roku, ale nigdy więcej nie przeprowadził wyborów, rządząc Gazą w sposób represyjny. Pokój z Izraelem będzie niemożliwy, dopóki Hamas pozostaje u władzy. Nieszczęciem Gazy jest jednak to, że Hamasowcy skutecznie eliminują fizycznie każdego Palestyńczyka, który sprzeciwia się władzy Hamasu. Sprawia to, że Gazie nie ma alternatywy dla politycznego przywództwa Hamasu, jednym słowem – nie ma tam z kim poza Hamasem rozmawiać. Tymczasem rozmowy z Hamasem nie mają sensu – raz za razem sprawy przyjmują zawsze jeden i taki sam obrót: Hamas konsoliduje władzę, ponownie się militaryzuje i powraca do ataków na Izrael – jak nie rakietowych, to terrorystycznych a jak nie terrorystycznych, to rakietowych. Robi tak, bo taka jest ideologia tej organizacji. Jej właściwym celem nie jest stworzenie państwa palestyńskiego, ale destrukcja Izraela i eksterminacja Żydów. W ramach tej ideologii nieszczęścia Palestyńczyków służą niekończącemu się jątrzeniu sytuacji na Bliskim Wschodzie i mobilizowaniu żywiołu muzułmańskiego na całym świecie do „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej”. Koszt ludzki nie ma znaczenia.

Continue reading

Pojechałem do Izraela w poszukiwaniu jasności moralnej. Oto co znalazłem.

Przez

 Dale Chamberlain

20 czerwca 2024 r

Tłum.: Google.

Gdy spojrzeliśmy na ulice poniżej, nie było żadnego ruchu. 

Jawad, taksówkarz pochodzenia arabskiego, powiedział nam pewnego wieczoru, że jesteśmy jego drugim przejazdem w ciągu sześciu godzin. Przez wiele lat był kierowcą w Jerozolimie, gdzie mieszkał przez całe życie, podobnie jak przed nim jego ojciec i dziadek. W przeszłości Jawad mógł utrzymać rodzinę, pracując jako kierowca. 

„Teraz nic. Żadnych turystów” – powiedział. „Chcę pracować.” 

Droga do pokoju (na Bliskim Wschodzie)

Oryg.: TUTAJ

6 stycznia 2006

Drodzy.

Prezydent Bush i większość krajów z Narodów Zjednoczonych popiera tak zwaną Drogę do Pokoju.

Zasadniczo jest to plan zakładający, że Palestyńczycy otrzymają swoje własne niezależne państwo w sąsiedztwie Izraela. Izrael będzie musiał zrezygnować z kontroli nad częścią swojego obecnego terytorium, lecz, co ważniejsze jeśli chodzi o chrześcijan, Żydzi będą mieli mniej ziemi niż to, co Bóg obiecał Abrahamowi i jego potomkom. Niektórzy wpływowi chrześcijanie wycofali swoje poparcie dla prezydenta Busha właśnie ze względu na jego poparcie dla Drogi do Pokoju. Chrześcijanie, którzy są przeciwni temu planowi wierzą, że ziemia, którą Bóg obiecał Abrahamowi należy do współczesnych Żydów i to Żydzi muszą przejąć na własność tą ziemię, zanim zakończy się ten świat. Ich eschatologia mówi, że Żydzi z całego świata wrócą do Ziemi Obiecanej przed końcem czasów. Zazwyczaj na poparcie tej tezy cytowane są fragmenty z Księgi Ezechiela 36 oraz 37.

Ja nie wierzę w to, że Bóg kiedykolwiek da Ziemię Obiecaną na wyłączne posiadanie naturalnym potomkom Abrahama. Popieram Drogę do Pokoju. Wierzę, że jest to dowodem na to, że Bóg w potężny sposób działa w naszych czasach na rzecz spełnienia swoich celów. Pozwólcie mi to wyjaśnić, proszę.

Badając Pisma doszedłem do takiego wniosku, że Bóg ciągle jeszcze ma do wypełnienia jedną obietnicę dla naturalnych potomków Abrahama. Paweł wyjaśnia, że Żydzi ulegli częściowemu zatwardzeniu serc do pewnego czasu tak, aby nie rozpoznali Jezusa jako Mesjasza (Rzm 11:7-10, 25). Niemniej, przyjdzie taki dzień, gdy Bóg usunie klapki z ich oczu. Tego dnia, gdy przyjmą Jezusa jako Mesjasza, będzie przebudzenie wśród Żydów. Ta obietnica ciągle jeszcze pozostaje do wypełnienia.

Jednak obietnica, którą Bóg dał Abrahamowi, co do własności tej Ziemi, nigdy nie zostanie wypełniona wyłącznie dla Żydów. Ziemia Obiecana będzie raczej dana wszystkim, którzy zaufają Jezusowi Chrystusowi – Żydom i poganom, którzy są chrześcijanami.
Paweł pisze o tym wyraźnie

Otóż, obietnice dane były Abrahamowi i potomkowi jego. Pismo nie mówi: I potomkom – jako o wielu, lecz jako o jednym: I potomkowi twemu, a tym jest Chrystus” (Gal 3:16).

Bóg nie powiedział, że obietnice były dla naturalnych potomków Abrahama. Zostały dane Abrahamowi i jego potomkowi – Jezusowi Chrystusowi. Dalej apostoł wyjaśnia, jak to się stanie, że wszyscy, którzy uwierzyli w Jezusa odziedziczą błogosławieństwo dane Abrahamowi.

Abraham uwierzył Bogu i poczytano mu to ku usprawiedliwieniu. Z tego możecie poznać, że ci, którzy są z wiary, są synami Abrahama. …
Nie masz Żyda ani Greka, nie masz niewolnika ani wolnego, nie masz mężczyzny ani kobiety; albowiem wy wszyscy jedno jesteście w Jezusie Chrystusie. A jeśli jesteście Chrystusowi, tedy jesteście potomkami Abrahama, dziedzicami według obietnicy” (Ga 3:6-29).

Do kogo należy Ziemia Obiecana? Kto ją dziedziczy? Wszyscy, którzy zaufali Jezusowi Chrystusowi. Bóg nie daje wyłącznie Żydom ziemi, którą obiecał Abrahamowi. On daje ją Jego dzieciom.
Trudno będzie to, co mówię, przyjąć chrześcijanom, którzy oczekują na to, że Bóg sprawi, że Żydzie wrócą z powrotem do Izraela i przejmą na własność tą ziemię. Wierzę, że ci chrześcijanie czekają na coś, co się nigdy nie spełni. Prawdę mówiąc, współcześnie ogromna większość populacji Żydów na świecie nie mieszka w Izraelu, lecz w Nowym Yorku i nie mają oni najmniejszego zamiaru przenosić się do Izraela.

Co więcej, przyjąć za prawdę biblijną obietnicę, którą Bóg dał Abrahamowi. Wróćmy i przeczytajmy je:
Pewnego dnia Pan zawarł z Abramem przymierze, mówiąc:

W dniu tym zawarł Pan przymierze z Abramem, mówiąc: Potomstwu twemu daję tę ziemię, od rzeki egipskiej aż do wielkiej rzeki Eufrat…” (Rdz 15:18).

Jeśli mamy szczerze spojrzeć na obietnicę, którą Bóg dał Abrahamowi to musimy zdać sobie sprawę z tego, że nie jest tylko ziemia, która dziś znana jest jako Izrael. W rzeczywistości Bóg obiecał całą ziemię „od rzeki egipskiej aż do wielkiej rzeki Eufrat…”. Jest to obszar, które obejmuje obecnie istniejące Egipt, Arabię Saudyjską, Irak, Kuwejt i Syrię oraz Izrael, Jordan i Liban. Wierzący w to, to Żydzi muszą objąć w posiadanie ziemię obiecaną Abrahamowi, muszą być wierni Pismo i mówić o tym, że przed zakończeniem świata muszą oni przejąć cały ten region.

Jak już wyjaśniłem, nie wierzę, że Bóg kiedykolwiek da na własność Żydom tą ziemię. W innych miejscach Biblii Bóg powiedział nam, co się będzie działo przed zakończeniem świata w tym regionie. Continue reading

Najobrzydliwsze kłamstwo na temat Izraela

Oryg.: http://www.wnd.com/index.php?fa=PAGE.view&pageId=339317

29 sierpień 2011

Dannis Prager

W przyszłym miesiącu odbędzie się sponsorowany przez Narody Zjednoczone festiwal nienawiści do Izraela, znany jako Durban III. Ta masowa konferencja, pod nagłówkiem „antyrasizmu”, podobnie jak Durban I oraz Durban II, zajmuje się potępianiem Izraela za rasizm i porównywaniem go do państwa apartheidu.

Pośród wielu kłamstw na tym świecie, to należy do największych.

Skąd wiemy, że jest to kłamstwo? Ponieważ w czasach, gdy Południowa Afryka była państwem apartheidu, nikt nie oskarżał  o to samo Izraela. Nawet ONZ uważało by takie oskarżenia za absurdalne. Izrael nie ma zupełnie nic wspólnego z apartheidem, lecz niewielu ludzie wie na tyle o Izraelu, bądź o apartheidzie Afryki Południowej, aby wykazać, że to oszczerstwo. Zareagujmy więc.

Po pierwsze: czym jest państwo apartheid? Czy Izrael pasuje do tej definicji?

W latach 1948-94 oficjalna polityka Południowej Afryki, kraju, który powstał pod tą nazwą, ogłosiła czarnych jako obywateli drugiej kategorii w każdym aspekcie życia tego narodu. Wśród wielu zakazów obowiązujących czarnych krajowców był: zakaz głosowania, zakaz obejmowania politycznych urzędów, zakaz zawierania mieszanych małżeństw z białymi, byli zmuszani do mieszkania w określonych miejscach, a nawet zakaz korzystania z tych samych publicznych toalet, z których którzy stali biali.

Żadne z tych ograniczeń nie dotyczy Arabów żyjących w Izraelu.

W Izraelu żyje około 1.5 miliona Arabów, co stanowi 20% populacji kraju. Mają te same prawa, które mają inni obywatele Izraela. Mogą głosować i robią to. Mogą służyć w parlamencie Izraela i robią to. Mogą posiadać ruchomości, prowadzić biznesy i pracować w różnych zawodach razem z Izraelczykami, i robią to.  Mogą być sędziami i są. Jeden dużo mówiący przykład: oto sędzia pochodzenia arabskiego w Sądzie Najwyższym Izraela skazał byłego prezydenta Izraela, Żyda, na więzienie z oskarżenia o gwałt.

Jeszcze kilka przykładów Arabów biorących udział w życiu Izraela: Reda Mansour był najmłodszym ambasadorem w historii Izraela a obecnie jest konsulem generalnym Izraela w konsulacie w Atlancie; Waild Badir jest międzynarodową gwiazdą piłki nożnej izraelskiej drużyny narodowej i kapitanem jednego z głównych zespołów w TelAvivie; Rana Raslan jest byłą Miss Izraela; Ismael Kaldi był do niedawna deputowanym konsulem Izraela w San Francisko; Kaled Abu Toameh jest głównym dziennikarzem Jerusalem Post; Galeb Kajadele był do niedawna ministrem w rządzie Izraela. Wszyscy oni są izraelskimi Arabami. Nikt z nich nie jest Żydem.

Arabowie żyją w Izraelu, mając  większą wolność niż Arabowie żyjący gdziekolwiek indziej w arabskim świecie. Żaden Arab w żadnym arabskim kraju nie ma taki praw cywilnych i osobistej wolności jakimi cieszą się ci mieszkający w Izraelu.

Ktoś może się sprzeciwić: „No, Palestyńczycy, którzy mieszkają wewnątrz Izraela mają te wszystkie prawa, ale co z tymi, którzy mieszkają na tak zwanych okupowanych terenach? Czy oni są traktowani inaczej?”

Tak, oczywiście, że tak jest – oni nie są obywatelami Izraela. Są rządzeni przez Palestyńską Autonomię (Fatah) bądź Hamas. Kontrola Izraela nad życiem tych ludzi przejawia się wtedy, gdy chcą udać się do Izraela. Wtedy oczekują ich długie kolejki i szczegółowe przeszukania, ponieważ Izrael musi wykorzenić potencjalnych terrorystów.

W przeciwnym razie Izrael miałby niewielką kontrolę nad życiem codziennym Palestyńczyków i nie byłby przygotowany do tej kontroli w roku 2000, gdy zgodził się na ustanowienie niezależnego państwa Palestyńskiego, któremu oddano  97% ziemi, zdobytej w wojnie z 1967 roku. Palestyńską odpowiedzią było ogłoszenie intifady terroru przeciwko obywatelom Izraela.

A co z murem, który oddziela Izraela od Zachodniego Brzegu? Czy nie jest przykładem apartheidu? Jest to podnoszone nawet jako ważna sprawa. Równie dobrze można mówić o ogrodzeniu między Stanami Zjednoczonymi a Meksykiem jako przykładem apartheidu. Nie ma żadnej różnicy między amerykańskim ogrodzeniem na południowej granicy a izraelskim murem na wschodniej granicy. Obie bariery zostały zbudowane w celu uniemożliwienia wchodzenia na teren kraju niepożądanych ludzi.

Izrael zbudował mur bezpieczeństwa po to, aby uniemożliwić terrorystom docieranie do Izraela i mordowanie obywateli. To, co wydaje się niepokoić ludzi starających się delegitymizować Izraela, nazywając go państwem apartheidu, jest fakt, że ta bariera jest skuteczna. Mur oddzielający Izrael od Zachodniego Brzegu jest prawdopodobnie najbardziej skutecznym antyterrorystycznym programem jaki został kiedykolwiek wprowadzony.

Dlaczego więc, Izrael jest nazywany państwem apartheidu?

Ponieważ ludzie starający się uśmiercić nadzieję Izraela, porównując do Południowej Afryki najbardziej wolny i sprawiedliwy kraj na Bliskim Wschodzie, mogą przekonać tych niedoinformowanych, że Izrael nie zasługuje na istnienie, podobnie jak nie zasługiwał na to apartheid Południowej Afryki.

Są jednak ludzie, którzy wiedzą lepiej niż ktokolwiek inny jakim kłamstwem jest oskarżania Izraela o to, że jest dla Arabów apartheidem i dlatego wolą żyć w państwie Izrael, niż w jakimkolwiek innym arabskim kraju.

Są kłamstwa i są obrzydliwe kłamstwa. Stwierdzenie: „Izrael jest państwem apartheidu” należy do tej drugiej kategorii i jego jedynym celem jest przyspieszyć eksterminację Izraela.

продвижение