Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

Codzienne rozważania_10.01.2017

Hbr 11:6
BEZ WIARY ZAŚ NIE MOŻNA PODOBAĆ SIĘ BOGU; KTO BOWIEM PRZYSTĘPUJE DO BOGA, MUSI UWIERZYĆ, ŻE ON ISTNIEJE I ŻE NAGRADZA TYCH, KTÓRZY GO SZUKAJĄ.

Ucisk to okoliczność, która sprzyja objawieniu się mocy Bożej, jest szkołą dla człowieka, w której uczy się on mądrości. Moc Boża ukazuje się zawsze wtedy, gdy człowiek znajdzie się w sytuacji bez wyjścia. Wiara nie stworzyła dni ucisku i doświadczeń ponieważ zadaniem wiary jest wybawienie z ucisku. Gotowa na wszystko wiara szuka wyjścia w trudnych okolicznościach. Wiara nigdy się nie poddaje, ona zwycięża na co mamy wiele przykładów w Słowie Bożym. Nie ma bardziej bohaterskiego przykładu gotowej na wszystko wiary, jaką widzimy w trzech Izraelskich młodzieńcach z Ks. Daniela. Znaleźli się w przerażającym położeniu, lecz oni śmiało odpowiedzieli królowi Nebukadnesarowi:”Jeżeli nasz Bóg, któremu służymy, może nas wyratować, wyratuje nas z rozpalonego pieca ognistego i z twojej ręki, o królu. A jeżeli nie, niech ci będzie wiadome, o królu, że twojego boga nie czcimy i złotemu posągowi, który wzniosłeś, pokłonu nie oddamy„. (Dan.3;17-18). Ogród Getsemane, gdzie Pan Jezus wypowiedział słowa „jeśli można” (Mat. 26:39). Smutek napełniał duszę naszego Pana. Ufność oznaczała dla Niego cierpienie. Oddawajmy chwałę naszemu Bogu, że w dniach doświadczeń nie zostawia nas samych. Lepiej przeżywać ucisk niż poddawać się rozpaczy. Błogosławionego dnia życzę.

Codzienne rozważania_09.01.2017

Mt 4:1
WTEDY DUCH ZAPROWADZIŁ JEZUSA NA PUSTYNIĘ, ABY GO KUSIŁ DIABEŁ.

W szatanie mamy prawdziwego, potężnego wroga, który nie obawiał się zaatakować samego Pana Jezusa. Trzy razy podejmował atak na samego Syna Bożego. To szatan na samym początku sprowadził grzech na świat. To on trapił Hioba, oszukał Dawida i spowodował upadek Piotra. To on nazwany jest w Biblii mordercą, kłamcą, lwem ryczącym. To ten, którego wrogość wobec naszych dusz nigdy nie drzemie ani nie zasypia. Bądźmy czujni i codziennie módlmy się o ochronę przeciwko jego zasadzkom. Nie ma gorszego nieprzyjaciela, jak wróg, który jest niewidzialny, który nigdy nie umiera. Strzeżmy się głupiego mówienia o diable czy żartowania z tego, który na nieszczęście jest tak powszechny. Jeżeli mamy być zbawieni, musimy przeciwstawić się diabłu. Pokusy nie powinniśmy traktować jak coś dziwnego. Jeżeli szatan przyszedł do Jezusa Chrystusa, przyjdzie też i do chrześcijan. Powinniśmy o tym pamiętać. Główną bronią, której powinniśmy używać w walce z szatanem jest Biblia. Trzy razy wielki nieprzyjaciel podsunął naszemu Panu pokusę i trzy razy jego propozycja była odrzucona przez podanie fragmentu Pisma Świętego „Napisano”. To jeden z wielu powodów, dla których powinniśmy być pilnymi czytelnikami Biblii, która jest mieczem Ducha. Słowo jest pochodnią naszym nogom. Musimy naprawdę ją czytać i modlić się nad nią.

Pozdrawiam i życzę błogosławionego czasu.

Codzienne rozważania_07.01.2017


1J 3:14-15
MY WIEMY, ŻE PRZESZLIŚMY ZE ŚMIERCI DO ŻYWOTA, BO MIŁUJEMY BRACI; KTO NIE ,IŁUJE POZOSTAJE W ŚMIERCI.  KAŻDY, KTO NIENAWIDZI BRATA SWEGO, JEST ZABÓJCĄ, A WIECIE, ŻE ŻADEN ZABÓJCA NIE MA W SOBIE ŻYCIA WIECZNEGO.

Werset ten mówi, że każdy chrześcijanin ma przypisane nowe przeznaczenie, „przeszliśmy ze śmierci do żywota.” Wiemy to, ponieważ miłujemy braci i siostry. Otrzymaliśmy życie wieczne. Nie tylko dlatego wieczne, że będzie trwało zawsze, ale że pochodzi od samego Odwiecznego Boga. Alternatywą dla takiego życia nie jest jedynie śmierć biologiczna – to jedynie symptom prawdziwej śmierci. Prawdziwą śmiercią jest tragedia wiecznego oddzielenia człowieka od Boga, który jest jedynym źródłem życia, światła i miłości. To taką śmierć biblia nazywa piekłem. Dowodem na to jest to, jak bardzo jestem wdzięczny Bogu za uwolnienie mnie od tej śmierci, będzie zasób mojej miłości do braci i sióstr. Powodem zabójstwa Abla była nienawiść, jaką żywił do niego Kain, a czyn ten był konsekwencją przyjętej postawy.

Pan Jezus osądza człowieka niezwykle wnikliwie; powiada, że: „Każdy, kto się gniewa na brata swego, pójdzie pod sąd” (Mat 5:22). Prawo ustanowione przez człowieka może osadzić jedynie czyny, które zostały popełnione, ale Bóg osądza nasze motywy. Człowiek żywiący nienawiść oraz zabójca mają wspólny motyw. Nie widać szczególnej różnicy w ich kondycji moralnej. Każdy kto trzyma się ducha gorzkiej nienawiści i wrogości do swego brata czy też siostry, nie może być w tym samym czasie przepełniony życiodajnym Duchem Bożym. Nie ma w nim iskry Wiecznego Boga. Oczywiście morderca może pokutować i odnaleźć Boże przebaczenie, udzielane człowiekowi darmo. Jego grzech nie jest niewybaczalny, ale nikt nie może twierdzić, że posiada autentyczną, zbawiającą wiarę, jeśli niszczy fizyczne życie, reputację czy charakter swego brata czy siostry.
Pozdrawiam i życzę wzrastanie w łasce i w poznaniu Pana naszego i Zbawiciela Jezusa Chrystusa.

Codzienne rozważania_05.01.2017

1J 3:16
PO TYM POZNALIŚMY MIŁOŚĆ, ŻE ON ZA NAS ODDAŁ ŻYCIE SWOJE; I MY WINNIŚMY ŻYCIE ODDAWAĆ ZA BRACI.

Zostaliśmy uwolnieni i co dalej? „I my winniśmy życie nasze oddawać za braci„. Nie oznacza to, że jakiś chrześcijanin ma umrzeć za swojego brata lub siostrę na wzór Jezusa, by nabyć dla niego przebaczenie grzechów. Śmierć Jezusa była jedyna w swoim rodzaju, w zupełności wystarcza by uzyskać przebaczenie i wolność dla każdego grzesznika, który pozostaje w niewoli. Jeżeli taka miłość zdobywa nasze serca i doprowadza nas do nawrócenia do powierzenia naszego życia Chrystusowi, to my powinniśmy odpowiedzieć tą samą miłością naszym współbraciom. Jest to miłość, która daje samą siebie, bez liczenia kasztów, bez oczekiwania wdzięczności, bez uprzedniego rozważenia, czy ktoś na tę miłość zasługuje. To miłość w pełni bezinteresowna. Tego rodzaju miłość stoi zawsze do naszej dyspozycji w Chrystusie, który jest jedynym jej źródłem.
By wzbudzić tę miłość, nie musimy spoglądać na nasze nędzne zasoby. Im bardziej będziemy otwarci na jej przepływ, tym więcej wleje się jej do naszego życia, aż po brzegi – tak aby jeszcze inni mogli z niej czerpać. Być może nie zdarzy się nam zaryzykować własnego życia dla innego chrześcijanina. Jest jednak wiele innych, mniejszego formatu możliwości okazywania miłości, które jeszcze stoją przed nami. Jeżeli je zlekceważymy, jakże będziemy mogli utrzymywać, że nasza miłość do Boga jest szczera? Niech dowodem miłości nie będą czcze słowa ale prawdziwe czyny. Łatwo jest kochać słowami – wyrażać współczucie, obiecywać modlitwę, napominać i zachęcać. Ale to czyny są tym, co potwierdza czy też kwestionuje ich prawdziwość. Bez nich nasze słowa nie znajdują pokrycia. Mogą pochodzić nie tyle z miłości ile z nawyku czy też obowiązku. Od dziecka Bożego oczekuje się miłowania czynem i prawdą, a nie pobożnej gadaniny, która dewaluuje wartość niebiańskiej miłości, ponieważ nie towarzyszą jej czyny.
Pozdrawiam Bożym pokojem i życzę błogosławionego czasu w zgromadzeniach.

Codzienne rozważania_04.01.2017

Jer 45:5
A TY ŻĄDASZ DLA SIEBIE RZECZY WIELKICH? NIE ŻĄDAJ! BO OTO SPROWADZĘ NIESZCZĘŚCIE NA WSZELKIE CIAŁO, MÓWI PAN, LECZ TOBIE DARUJĘ TWOJE ŻYCIE JAKO ZDOBYCZ WSZĘDZIE, DOKĄDKOLWIEK PÓJDZIESZ.

Obietnica ta dana nam jest na czas doświadczeń, to obietnica bezpieczeństwa i zachowania życia wśród ucisku. Co oznacza: „tobie daruję twoje życie jako zdobycz„. Oznacza to duszę wyrwaną z paszczy niszczyciela, tak jak Dawid wyrwał z paszczy lwa jagnię. Nie znaczy to, że będziemy zachowani od ataku naszych wrogów, lecz że Pan wybawi naszą duszę z ucisku. Panie, pomóż mi w trudnych chwilach mojego życia być zwycięzcą. Często błagamy o to, aby Pan uchronił nas od upadku i wierzymy, że tak będzie, lecz nie prosimy o to, abyśmy okazali się takimi, jakimi powinniśmy być w czasie doświadczeń, żyć w poczuciu świadomości, że jesteśmy podtrzymywani i chronieni przez Pana i że dlatego może ostać się podczas doświadczeń i one nie przyniosą nam szkody. Czterdzieści dni i nocy Zbawiciel był atakowany przez szatana na pustyni. Jego ludzka natura osłabła z powodu braku pożywienia i odpoczynku. Piec ognisty był siedem razy mocniej rozpalony, w którym młodzieńcy Izraelscy przebywali do czasu uwolnienia, zachowując zupełny spokój i nie doznając żadnych obrażeń. Całą noc Daniel spędził w jamie z lwami a kiedy został wydobyty był cały i zdrowy. Oni mogli ostać się w obecności wroga ponieważ przebywali w obecności Bożej.
Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_03.01.2017

Hbr 6:15
A TAK, PONIEWAŻ CZEKAŁ CIERPLIWIE, OTRZYMAŁ TO, CO BYŁO OBIECANE.

Abraham był poddany próbie i był za to hojnie wynagrodzony. Bóg doświadczał go przez to, że zwlekał z wypełnieniem danej obietnicy. Szatan kusił go, ludzie próbowali go zawiścią, niedowiarstwem i sprzeciwami. Sara doświadczała go swoim zachowaniem. Lecz on wszystko cierpliwie znosił. Nie wątpił w Bożą prawdę, nie ograniczał Jego mocy, nie odnosił się z niedowiarstwem do Jego wierności i nie zasmucał Jego miłości. Ugiął się pod Bożym majestatem i milcząc przeżywał długie oczekiwanie na czas wyznaczony przez Boga. Tak doczekał wypełnienia obietnicy. Kto cierpliwie oczekuje nie będzie zawstydzony. Obietnice Boże nie mogą zostać niespełnione. To czego z wiarą oczekujemy będzie urzeczywistnione.

Życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_02.01.2017

Jana 3:19-20.
PO TYM POZNAMY, ŻEŚMY Z PRAWDY I USPOKOIMY PRZED NIM SWOJE SERCA, ŻE, JEŚLIBY OSKARŻAŁO NAS SERCE NASZE, BÓG JEST WIĘKSZY NIŻ SERCE NASZE I WIE WSZYSTKO.

Zadajmy sobie pytanie, czy uczyniłem w ogóle jakikolwiek postęp w moim chrześcijańskim życiu? List Jana ma nas o tym upewnić. Nierzadko zamiast tego pokazuje nam, jak mało podobni jesteśmy do naszego Pana, i że do lepszego podobieństwa czeka nas jeszcze daleka droga. Jako chrześcijanie odkrywamy, że nasze serce często nas oskarża, podobnie jak sędzia, kiedy znajduje w oskarżonym winę, którą należy ujawnić i potępić. Jedynie my sami znamy własne motywacje, nieraz widzimy, że nasza miłość do braci, zwłaszcza do konkretnych osób, nie wygląda tak jak powinna. Nasze serce wie o nas to, czego nie wiedzą inni, i to, że nas oskarża, w przeciwieństwie do oskarżeń szatana, nie jest wprowadzeniem w błąd. Jan nie namawia nas, byśmy uparcie wypierali się zarzutów własnego serca, czy też zrzucali naszą winę jak zbędny balast. Zamiast tego chce, byśmy stawili czoła wyzwaniu i zrozumieli, że Bóg wie więcej niż my – Bóg jest większy niż serce nasze i wie wszystko. Bóg nie pomniejsza ani nie lekceważy naszych upadków. W rzeczywistości zna je lepiej niż my sami. Wie dokładnie na jakim etapie duchowym obecnie się znajdujemy. On zna nasze siły i nasze słabości, nasze zyski i nasze straty, nasze sukcesy i nasze porażki. Pociechą w tym wszystkim jest, że Bóg wie, że miara miłości, jaką staramy się wszystko mierzyć, świadczy przekonująco o aktywności Ducha Świętego w naszym życiu. Jest dowodem, że narodziliśmy się z Ducha oraz przeszliśmy ze śmierci do życia. Bóg pragnie abyśmy o tym wiedzieli. To prawda, że jesteśmy niedoskonali. Nasze serce tęskni za bardziej konsekwentną miłością, podobną do miłości Chrystusowej, ale to nie niszczy naszej pewności, lecz ją potwierdza. Niektóre wrażliwe dusze żyją w rozpaczliwym lęku, że być może popełniły bluźnierstwo przeciwko Duchowi Świętemu i że znajdują się obecnie poza zasięgiem Bożego przebaczenia. Gdy potępia nas sumienie, nasze serce może odpocząć w przekonaniu, że możemy powierzyć się miłosierdziu Boga, który zna nas lepiej niż my sami – który wie wszystko.

Pozdrawiam i życzę Bożego prowadzenia.