Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

Nastoletnia wiara

Doug Perry
Sierpień 20, 2006

W Biblii mamy zapisane trzykrotnie słowa Jezusa mówiącego, że NIE WEJDZIESZ do królestwa Bożego, jeśli nie przyjmiesz wiary jak dziecko.

Mat. 18:3
i rzekł: Zaprawdę powiadam wam, jeśli się nie nawrócicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa Niebios.

Mk 10:15
Zaprawdę powiadam wam, ktokolwiek by nie przyjął Królestwa Bożego jak dziecię, nie wejdzie do niego.

Łk. 18:17
Zaprawdę, powiadam wam, kto nie przyjmuje Królestwa Bożego jak dziecię, nie wejdzie do niego.

Jeśli Słowo Boże jest prawdziwe i ma rację TO jest krytycznie ważne miejsce i powinieneś być całkowicie przekonany,że jesteś tutaj w porządku!

Jak więc ci idzie w tym punkcie?

Czy masz dziecięcą wiarę?

Być może następująca przypowieść pomoże ci w tym.
DziecięcaWiara siedzi na tylnym siedzeniu miniwana i wyglądając przez okno zachwyca się: „Łooooo!” DziecięcaWiara nie wie w jaki sposób działa silnik, skąd bierze się ropa naftowa i nie obchodzi jej czy samochód ma poduszki powietrzne. Ona po prostu wie, że Tatuś prowadzi i że jadą do domku Babci a po drodze będzie przystanek w McDonaldzie!

DziecięcaWiara nie wie którą drogą jechać i nie obchodzi jej to, nawet nigdy nie zastanawia się nad tym, aby poprowadzić samochód samej. Nawet do głowy by jej nie przyszło, że Tata w 100$ nie jest w stanie tego robić dobrze. DziecięcaWiara po prostu z radością zdrzemnie się od czasu do czasu i cieszy się podróżą nawet jeśli droga trochę wyboista. Nie ma żadnych zmartwień, bo Tata wie, co robi. Paple z Tatą po drodze i uzależniona od każdego jego słowa, ponieważ ona uwielbia Tatę. Tata jest jej ratownikiem, zaopatrzeniowcem, liderem i generalnie – superbohaterem. Bez względu na jakiekolwiek zewnętrzne, fizyczne czy logiczne dowody na coś przeciwnego, DziecięcaWiara ma po prostu pewność, że jej Tata, jak by co, stłucze twojego tatę.

Chcesz zobaczy inny obrazek dziecięcej  wiary, to przyglądnij się temu:

Mk 4: 37-40
I zerwała się gwałtowna burza, a fale wdzierały się do łodzi, tak iż łódź już się wypełniała. A on był w tylnej części łodzi i spał na wezgłowiu. Budzą go więc i mówią do niego: Nauczycielu, nic cię to nie obchodzi, że giniemy? I obudziwszy się, zgromił wicher i rzekł do morza: Umilknij! Ucisz się! I  ustał wicher i nastała wielka cisza. I rzekł do nich: Czemu jesteście tacy bojaźliwi? Jakże to, jeszcze wiary nie macie?

DziecięcaWiara było na imię temu dzieciakowi, który z procą, który powiedział do potwora imieniem Goliat:

1 Sam. 17:26, 37, 46, 48
(26) I odezwał się Dawid do wojowników, którzy stali przy nim: Co to stanie się z tym mężem, który położy trupem owego Filistyńczyka i zdejmie hańbę z Izraela? Bo kimże jest ten Filistyńczyk nieobrzezany, że lży szeregi Boga żywego?
(37) I rzekł jeszcze Dawid: Pan, który mnie wyrwał z mocy lwa czy niedźwiedzia, wyrwie mnie też z ręki tego Filistyńczyka. Rzekł więc Saul do Dawida: Idź, a Pan będzie z tobą.
(46) Dzisiaj wyda cię Pan w moją rękę i zabiję cię, i odetnę ci głowę, i dam dziś jeszcze trupy wojska filistyńskiego ptactwu niebieskiemu i zwierzynie polnej, i dowie się cała  ziemia, że Izrael ma Boga.
(48) Gdy tedy Filistyńczyk  ruszył i zaczął się zbliżać do Dawida. Dawid śpiesznie wybiegł z szyku bojowego, aby podejść blisko do Filistyńczyka.

DziecięcaWiara mówi odważnie i SZYBKO PODBIEGA do frontu, aby spotkać przeciwnika. DziecięcaWiara nie troszczy się o fantazyjną zbroję czy mądrą strategię wojenną, ona po prostu wie o tym, że Bóg może użyć wszystkiego i wychodzi naprzeciw gigantów w mocy tego, co posiada – nawet jeśli jest to proca i pięć kamieni. DziecięcaWiara jest skrajnie obraźliwa dla innych, ponieważ jest podobna do Jezusa. Ludzie myślą, że jest arogancka, głupia, bezmyślna, samobójcza, dziecięca, krótkowzroczna i generalnie nie do wykorzenienia. Gdy tylko Goliat zobaczył Dawida, wzgardził nim (17:42). Bracia Dawida wybuchnęli na niego gniewem ( 17:28) a Saul znienawidził go (18:8-11 i in.). Nie ma końca problemom, gdy zaczniesz przyjmować Królestwo  Boża jak małe dziecko! Nie ma też końca odpłacie!

Niestety, NastoletniaWiara jest o wiele bardziej popularna. NastoletniaWiara nie chce siedzieć na tylnym siedzeniu samochodu, właśnie zdobyła prawko i chce sama kierować, jęczy za uszami stale, żeby Tato siadł obok, na miejscu pasażera. Nie chce też do McDonalda, bo to niezdrowe i nie może uwierzyć, że Tato jest nieświadomy wszystkich ekologicznych, ekonomicznych i ludzkich zagrożeń jakie tworzy taki jak ten światowy konglomerat. Tata nie jest po prostu tak dobrze poinformowany jak ona. NastoletniaWiara dziwi się, że Tata tak bez niej tyle czasu wytrzymał. Nie chce też jakoś szczególnie jechać do Babci, ale jest pewna tego, że zna szybszą drogę do niej. Ona też nie przysypia w drodze, ani się nią nie cieszy, włącza muzykę konkretnie głośno, rozmawia przez komórkę, popija zdrowy napój z kiełków pszenicznych, prowadzi za szybko, stara się maksymalnie ignorować Tatę, no i ma pewność tego, że ma odpowiedzi na wszystkie pytania, a jej sposób na wszystko jest najlepszy. Tak naprawdę to najlepiej by było, gdyby Tato zamknął się i zostawił ją w spokoju. Ona sama jest swoim największym super-bohaterem.

DzięcięcaWiara wie, że jest całkowicie bezpieczna, ponieważ wszystko jest pod kontrolą Boga.

NastoleniaWiara myśli, że jest niezniszczalna, ponieważ jest na tyle mądra i opanowana.

Jedna z nich jest w błędzie. Jak  myślisz, z którym z nich Tato będzie raczej wolał spędzać czas?
Dlaczego wydaje się, że Bóg porusza się w potężniejszy sposób w Afryce, Indiach czy Chinach? Być może po prostu dlatego, że jest tam więcej ludzi zwanych DziecięcaWiara? Dlaczego mamy w Ameryce dziesiątki tysięcy denominacji, nieskończone ilości konferencji, programów, książek i gwiazd-liderów? Być może jesteśmy stolicą NastoleniejWiary. W rzeczywistości jesteśmy jej głównym światowym producentem i eksporterem. Budujemy coraz grubsze rurociągi, aby pompować naszą własną przyprawę do każdego kraju na ziemi.

Czy są w Ameryce jakieś seminaria,w których można zdobyć tytuł „Dziecięca Wiara”?

Jaki może być cel jakiegoś seminarium, poza tym, żeby przekonać cię, że jesteś mądrzejszy i lepszy od tych, którzy poszli do INNEGO seminarium, lub nie poszli wcale. Co oni tak naprawdę robią, poza zachęcaniem i uczeniem nas, jak dzielić Ciało Chrystusa na coraz to mniejsze  kawałeczki?
Kim byli eksperci od NastoletniejWiary w czasach Jezusa? To faryzeusze i saduceusze. Religijni przywódcy to zawsze ci, którzy myślą, że dorośli już na tyle, że wiedzą najlepiej. Przeczytaj sobie 23 rozdział Ewangelii Mateusza i zobacz, co Jezus myślał na ich temat. Całkiem jasno wyraża się o Wierze nastolatka. Lepiej by było, żebyś nie był jednym z nich.

No, a co z tym?

Mt. 7:21-23
Nie każdy, kto do mnie mówi: Panie, Panie, wejdzie do Królestwa Niebios; lecz tylko ten, kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie. W owym dniu wielu mi powie: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w imieniu twoim i w imieniu twoim nie wypędzaliśmy demonów, i w imieniu twoim nie czyniliśmy wielu cudów? A wtedy im powiem: Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie.
Jeśli taka jest prawda to lepiej, żebyśmy więcej słuchali Taty, bardziej byli Mu posłuszni i nie chodzili własnymi drogami. Wielu będzie uważało, że są w porządku – dopóki nie usłyszą w twarz tego, że mają na imię NastoletniaWiara i że to wszystko było na próżno.

Bóg wzbudza prawdziwych wojowników, takich, którzy nie będą kwestionować ani mieć wątpliwości. Takich, którzy pójdą, bez względu na zdanie, że są świrami. Bóg wzbudza armię dzieci, których nic nie będzie powstrzymywać. Dzieci, które na front walki będą wybiegać bez strachu i z procą w ręku (oraz armią aniołów). Będą zabijać Goliatów (i istniejące status quo) bez miłosierdzia i litości. Będą w pełni posłuszni, ponieważ Branek jest ich głową. Nie będą kłócić się o teologię, doktrynę, życiorys czy programy. Będą po prostu słuchać głosu Bożego i wykonywać Jego polecenia. Będą rzucać płonące pochodnie na wszystkie struktury i systemu  NastoletniejWiary i nic nie będzie w stanie przed nimi się uchować – ponieważ Bóg będzie po ich stronie.

A tak tylko na wypadek, gdybyś właśnie siedział na płocie i zastanawiał się, w którą stronę skoczyć, pomyśł o tym:

Mat 18:3-6
i rzekł: Zaprawdę powiadam wam, jeśli się nie nawrócicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa Niebios. Kto się więc uniży jak to dziecię, ten jest największy w Królestwie Niebios. A kto przyjmie jedno takie dziecię w imię moje, mnie przyjmuje. Kto zaś zgorszy jednego z tych małych, którzy wierzą we mnie, lepiej będzie dla niego, aby mu zawieszono u szyi kamień młyński i utopiono go w głębi morza.

Lub może taki fragment:

Łk 9:46-48
Przyszło im też na myśl, kto by z nich był największy. Jezus zaś, wiedząc o tej myśli ich serc, wziął dziecię i postawił je przy sobie, i rzekł do nich: Kto by przyjął to dziecię w imieniu moim, mnie przyjmuje. Kto zaś mnie przyjmuje, przyjmuje tego, który mnie posłał. Kto bowiem jest najmniejszy między wami wszystkimi, ten jest wielki.

Po prostu zatrzymaj się na chwilkę i rozejrzyj dookoła, zobacz czy ty sam, twój zbór czy denominacja nie dyskutuje z kimkolwiek innym, kto jest najlepszy? Zobacz, czy pozwalasz Bogu kierować swoimi ścieżkami czy też polegasz na swoim własnym zrozumieniu. Słowo z Przysł  3:5-6 jest całkowicie jasne. Wszystko znaczy WSZYSTKO.
Nic z tego, co rozumiesz nie nadaje się do akceptacji, żaden przez ciebie zarządzony kierunek drogi nie jest w porządku. Robiąc tak, pokazujesz tylko, że nie ufasz Panu twojemu Bogu z CAŁEGO serca. Oznacza to również, że twoje nowe imię, które zostanie ci wypisane na czole „NastoleniaWiara”. Pierwszym na liście do zdobycia tego imienia był Lucyfer. Jeśli Bóg wypisze je na twoim czole – to, gratulacje,  właśnie otrzymałeś znak bestii.
Jeśli takie jest twoje imię, nawet choć odrobinę, to może zechcesz powiedzieć, że przepraszasz i błagasz Pana o to, aby starł je z twojego czoła i proś Go codziennie, aby uśmiercił w tobie wszystko, co jest starsze niż, tak mniej więcej, sześć tak.

http://www.FellowshipOfTheMartyrs.com

продвижение

Kto roztrąbi przesłanie?

Sierpień 19, 2006

„Tak wiele rzeczy dzieje się na całym świecie. Jest tak wiele niepokoju i zamieszania i tak wielu na całym świecie żyje bez nadziei.
Co możesz zrobić, aby rozwiać brak nadziei na tym świecie?”
Gdzie odeszli wszyscy żołnierze?
Walka toczy się w pełnym żarze, lecz żołnierzy brak na polu walki. Nie ma okrzyku wojennego, ponieważ nie odezwał się bojowy dźwięk.
Gdzie są ci, którzy zatrąbią bojowy sygnał?
Wezwanie płynie: kto wyda okrzyk wojenny na tą godzinę? Niektórzy są gotowi, lecz wielu opóźnia się na tyłach”.

(Pan pokazał mi obraz wysokiej ściany, która była na górze wąska i nie było tam wiele miejsca na stopy. Zbudowana była z kamieni i wyglądała na bardzo starą. Niebo było ciemnie i padało. O ścianę stała oparta drabina w taki sposób, że można było wyjść na szczyt ściany i był tak ktoś, kto znajdował się w połowie drogi, lecz zmagał się ze wspinaczką bardzo zgięty w pół z powodu wieku lub stanu zdrowia?
Wtedy wzdłuż muru w jakiś sposób został rozmieszczony duży kawał czarnego plastyku, tak aby nie było widać wspinających się. Na szczycie ściany zobaczyłem kogoś, kto zaczynał trąbić przesłanie, lecz to się szybko zmieniło. Zamiast trąbki było coś w rodzaju fletu lub klarnetu a grający na tym instrumencie miał bardzo dziwny wygląd. Nie był to wygląd ludzki, lecz brzydki, zły i postacie śmiały się. Po czym obraz zniknął).

Wielu jest tych, którzy zostali powołani do roztrąbienia przesłania w tej godzinie, lecz ci boją się wspiąć na drabinę. Oni nie chcą, aby ich świat widział.

Jeśli moi prorocy nie zadmą w rogi to znajdą się inny, a ci będą pochodzić spośród przeciwników.

Niech przesłanie nie wychodzi z „dziwnego instrumentu”, niech będzie to przesłanie, które Ja posyłam”.

Stephen Hanson

tseyigai@yahoo.com

http://www.angelfire.com/in/HisTruth

aracer.mobi

Taniec wokół świętej krowy

(Jest to fragment większego artykułu na temat sytuacji na Bliskim wschodzie – przyp.tłum)
John Torrel

Aby się w tej całej skomplikowanej sytuacji rozeznać, musimy wrócić do samych początków, gdy Mojżesz wyprowadzał dzieci Izraela z Egiptu.

Księga Wyjścia
Około 1441 roku przed Chrystusem Mojżesz wyprowadził dzieci Izraela z Egiptu. Ponad 3.400 lat temu. Po wywołaniu dziesięciu plag i cudzie rozdzielenia Morza Czerwonego około 3 milionów Izraelitów było prowadzonych przez pustynię w drodze do Ziemi Obiecanej, lecz był pewien problem: Mojżesz słyszał i widział Boga, lecz ludzie generalnie nie mieli osobistej relacji z Bogiem. Chodzili i żyli w ciele a ich bogiem był człowiek Mojżesz. Po czterdziestu dniach pobytu Mojżesza z Bogiem na górze, lud nie mógł tego dłużej znieść i zapragnął nowego boga i to zaraz.

II Moj. 32:1-9:

A gdy lud widział, że Mojżesz opóźniał zejście z góry, zgromadził się wokół Aarona i rzekli
do niego: Nuże, uczyń nam bogów, którzy pójdą przed nami, nie wiemy bowiem, co się stało z owym Mojżeszem, mężem, który nas wyprowadził z ziemi egipskiej. Odpowiedział im Aaron: Zdejmijcie złote kolczyki, które mają w uszach wasze żony, wasi synowie i wasze córki, i przynieście do mnie. I pozdejmował cały lud złote kolczyki, które mieli w uszach swoich, i przynieśli je do Aarona. I przyjął je z ich rąk, i ulał z tego w formie z gliny posąg cielca. Wtedy oni rzekli: To są bogowie twoi, Izraelu, którzy cię wyprowadzili z ziemi egipskiej. Zobaczywszy to, zbudował Aaron ołtarz przed nim i kazał obwołać: Jutro będzie
święto Pana. I wstawszy nazajutrz wcześnie rano, złożyli ofiary całopalne i przynieśli ofiary pojednania; i usiadł lud, aby jeść i pić. Potem wstali, aby się bawić. Wtedy rzekł Pan do Mojżesza: Zejdź na dół, gdyż sprzeniewierzył się lud twój, który wyprowadziłeś z ziemi egipskiej. Rychło zeszli z drogi, jaką im nakazałem. Zrobili sobie cielca ulanego, oddali mu pokłon, złożyli mu ofiarę i mówili: To są bogowie twoi, Izraelu, którzy cię wyprowadzili
z ziemi egipskiej. Rzekł jeszcze Pan do Mojżesza: Patrzę na lud ten i widzę,     że jest to lud twardego karku„.

Nic się nie zmieniło od czasów Mojżesza. Przez ponad 3.400 lat potomkowie Abrahama oczekiwali na obiecanego Mesjasza i na odnowienie narodu Izraelskiego. Gdy Bóg w końcu posłał Mesjasza około 2000 lat temu żydowscy przywódcy religijni odrzucili Go i wywarli polityczną presję na rzymskiego namiestnika, aby go skazał:

Mat. 27:1-25:

A wczesnym rankiem wszyscy arcykapłani i starsi ludu powzięli uchwałę przeciwko Jezusowi, że trzeba go zabić. Związali go więc, odprowadzili i przekazali namiestnikowi
Piłatowi. Wtedy Judasz, który go zdradził, widząc, że został skazany, żałował tego, zwrócił trzydzieści srebrników arcykapłanom oraz starszym i rzekł: Zgrzeszyłem, gdyż wydałem krew niewinną. A oni rzekli: Cóż nam do tego? Ty patrz swego. Wtedy rzucił srebrniki do świątyni, oddalił się, poszedł i powiesił się. A arcykapłani wzięli srebrniki i rzekli: Nie wolno kłaść ich do skarbca, gdyż jest to zapłata za krew. Po naradzie więc nabyli za nie pole garncarza na cmentarz dla cudzoziemców. Dlatego owo pole nazywa się do dnia dzisiejszego Polem Krwi. Wtedy się wypełniło, co było powiedziane przez proroka Jeremiasza w słowach: I wzięli trzydzieści srebrników, cenę wyznaczoną za sprzedanego
człowieka, jak go oszacowano w Izraelu. I dali je za pole garncarza, jak mi nakazał Pan. I stawiono Jezusa przed namiestnika, i zapytał go namiestnik: Czy Ty jesteś król żydowski? Jezus odpowiedział: Ty sam to mówisz. A gdy go oskarżali arcykapłani i starsi, nic nie odpowiedział. Wtedy rzekł mu Piłat: Czy nie słyszysz, jak wiele świadczą przeciwko tobie? Lecz On nie odpowiedział mu na żadne słowo, tak iż namiestnik bardzo się dziwił. A na święto zwykł był namiestnik wypuszczać ludowi jednego więźnia, którego chcieli. I mieli
wówczas osławionego więźnia, zwanego Barabasz. Gdy się więc zebrali, rzekł do nich Piłat: Którego chcecie, abym wam wypuścił, Barabasza czy Jezusa, którego zowią Chrystusem? Wiedział bowiem, że z zawiści go wydali. A gdy on siedział na krześle sędziowskim, posłała do niego żona jego i kazała mu powiedzieć: Nie wdawaj się z tym sprawiedliwym, bo dzisiaj we śnie przez niego wiele wycierpiałam. le arcykapłani i starsi nakłonili lud, aby prosili o Barabasza, a Jezusa aby stracono. A namiestnik, odpowiadając, rzekł im: Jak chcecie,
którego z tych dwóch mam wam wypuścić? A oni odrzekli: Barabasza. Rzecze im Piłat: Cóż więc mam uczynić z Jezusem, którego zowią Chrystusem? Na to wszyscy: Niech będzie ukrzyżowany! Ten zaś rzekł: Cóż więc złego uczynił? Ale oni jeszcze głośniej wołali: Niech będzie ukrzyżowany! A Piłat, ujrzawszy, że to nic nie pomaga, przeciwnie, że zgiełk się wzmaga, wziął wodę, umył ręce przed ludem i rzekł: Nie jestem winien krwi tego sprawiedliwego, wasza to rzecz. A cały lud, odpowiadając, rzekł: Krew jego na nas i na dzieci nasze„.

Żydzi chcieli politycznego państwa Izrael

Gdy 42.360 Żydów powróciło około 400 p.Ch. (Ezd. 2:64) z Babilonu z siedemdziesięcioletniej niewoli, przynieśli ze sobą marzenie o odbudowie Jerozolimy. To był Boży plan odbudowy miasta i świątyni, lecz nie było Bożą wolą odnawianie politycznego państwa Izrael. Edrasz i Nehemiasz zrozumieli Boży plan i wykonali go, lecz następne pokolenia Żydów zdecydowały, że skoro Bóg nie odnowił istnienia ich państwa, posyłając Mesjasza, to oni zrobią to sami. Wielki klan Machabeuszy dostarczył przywództwa potrzebnego do militarnego buntu, który skończył się śmiercią ogromnej ilości ludzi i wielkim zniszczeniem, bez odzyskania politycznego państwa Izrael.

„Po śmierci Mateusza (166 p.Ch.) Juda Machabeusz, trzeci syn, stał się przywódcą ruchu oporu. W czasie swojej pierwszej bitwy przechwycił miecz Apoloniusza, władcy Samarii, generała przeciwnej armii. Był również mężem wiary w Boga swych ojców. Uważał siebie za charyzmatycznego, wyznaczonego przez Boga przywódcę, podobnie jak był nim w dawnych czasach Gedeon. Przerywał swoje partyzanckie działania, aby pozbierać swoich mężczyzn, „czuwać i modlić się” i wspólnie czytać Torę (Boże objawienie Prawa Mojżeszowego). Juda postrzegał swoje zadanie jako kontynuację dzieła Mojżesza i Jozuego. „Przypomnijcie sobie, jak to w Morzu Czerwonym ocaleli nasi przodkowie, gdy ścigał ich faraon razem z wojskiem” (1 Mach. 4:9). Wtedy dęli w trąby, jak za czasów Jozuego i z nową energią walczyli z przeciwnikiem.

Co więcej, Juda mógł być równie okrutny co Jozue. Zgodnie ze zwyczajami swych czasów jak i zwyczajami przeciwników, był gotów eksterminować każdego mężczyznę ze zdobytego miasta. Pewne jego zachowania mogły by dziś zostać określone zwrotem „zasady świętej wojny” jak to znajduje się rozsypane w różnych miejscach Drugiej Księgi Mojżeszowej i jak zostało bardzo szczegółowo rozwinięte w jednym ze zwojów z nad Morza Martwego napisanego w następnym po Judzie stuleciu, teraz zatytułowanym: „Walka synów światłości z synami ciemności”.

Żydzi nie przyjęli lekcji pochodzącej z krwawej porażki

Potomkom Abrahama bardzo trudno było zrozumieć kim są i w jaki sposób Bóg zamierzał ich używać na tej ziemi, podobnie jak wielu chrześcijan pochodzenia pogańskiego w ciągu stuleci również nie rozumiało Bożego planu dla Żydów. Pozwólcie, że w skrócie przedstawię cele i zadania jakie Bóg dał Abrahamowi i jego potomkom (I Moj. 11:26-32):

Abraham nie był Żydem! Urodził się i wychował w mieście Ur, położonym na terenie dzisiejszego południowego Iraku, w pobliżu współczesnej Basry. W tamtym czasie imperium babilońskie jeszcze nie istniało, a ludzie tam mieszkający nazywani byli Chaldejczykami.

Gdy Bóg wezwał Abrahama, aby opuścił swój kraj i wybrał się w podróż do Kannanu, powiedziano mu, że będzie błogosławieństwem dla wszystkich narodów ziemi. 1 Moj.  12:1-4

I rzekł Pan do Abrama: Wyjdź z ziemi swojej i od rodziny swojej, i z domu ojca swego do ziemi, którą ci wskażę. A uczynię z ciebie naród wielki i będę ci błogosławił, i uczynię sławnym imię twoje, tak że staniesz się błogosławieństwem. I będę błogosławił błogosławiącym tobie, a przeklinających cię przeklinać będę; i będą w tobie błogosławione wszystkie plemiona ziemi. Abram wybrał się w drogę, jak mu rozkazał Pan, i poszedł z nim Lot. Abram miał siedemdziesiąt pięć lat, gdy wyszedł z Haranu„.

Później Bóg ponownie przemówił do Abrahama i potwierdził powołanie nad jego życiem i potomkami. Ważne jest, aby zrozumieć, co Biblia mówi nam tutaj. Bóg błogosławił Abrahama tak, aby jego potomek był błogosławieństwem wszystkich narodów!

1 Moj. 22:15-18
Potem zawołał anioł Pański powtórnie z nieba na Abrahama, mówiąc: Przysiągłem na siebie samego, mówi Pan: Ponieważ to uczyniłeś i nie wzbraniałeś się ofiarować mi jedynego syna swego, będę ci błogosławił obficie i rozmnożę tak licznie potomstwo twoje jak gwiazdy na niebie i jak piasek na brzegu morza, a potomkowie twoi zdobędą grody nieprzyjaciół swoich, i w potomstwie twoim błogosławione będą wszystkie narody ziemi za to, że usłuchałeś głosu mego„.

Przesłanie było takie, że Abraham stanie się błogosławieństwem dla wszystkich narodów na ziemi; można to znaleźć w następujących miejscach: 1 Moj. 18:18, 26:4; Dz. 3:25; Gal. 3:8.

Błogosławieństwem Abrahamowym był Mesjasz, który miał przyjść i zapłacić za grzechy ludzkości. Przez Jego śmierć i zmartwychwstanie miał doprowadzić do tego, że człowiek może otrzymać przebaczenie, narodzenie na nowo i życie wieczne w niebie. Jest bardzo wiele odniesień do tego zarówno w Starym jak i Nowym Testamencie. Najbardziej wyraźnym nauczaniem na ten temat są kazania, które apostołowie głosili, a które znajdujemy zapisane w Biblii. Czytelnik znajdzie to w kazaniu Piotra w Dz. 2:14-41. Ponownie Piotr ogłasza to w Dz. 4:1-20.

Najpełniejsze nauczania tego tematu zostało przekazana przez diakona Szczepana, gdy głosił przywódcom żydowskim. W tym kazaniu, Szczepan, śledzi całą historię Abrahama aż do Jezusa, który zgodnie z Nowym Testamentem jest Mesjaszem, Dz. 7:1-32.

Ap. Paweł wygłosił wspaniałe kazanie ogłaszając, że Jezus jest Chrystusem (Mesjaszem), a możemy to znaleźć w Księdze Dziejów Apostolskich 26:1-32

Potomstwo Abrahamowe składa się nie tylko z biologicznych potomków Abrahama, lecz również ze wszystkich  ludzi, którzy narodzili się na nowo i przyjęli Jezusa jako swojego osobistego   Zbawiciela. Jest to wyraźnie wyłożone w następujących wersach: Rzm 4:1-18;   9:1-23; Gal 3:1-29.

PODSUMOWANIE
WIĘKSZOŚĆ POTOMSTWA ABRAHAMA SKUPIŁO SIĘ NA ZIEMI KANAAN, PODCZAS GDY POWINNI BYLI SKUPIĆ SIĘ NA MESJASZU!

NIE ZROZUMIELI ONI RÓWNIEŻ, ŻE KRÓLESTWO BOŻE TO NIE JEST ZIEMIA IZRAELSKA Z JEROZOLIMĄ, LECZ ŻE KRÓLESTWO NIEBIOS JEST W KAŻDEJ OSOBIE, KTÓRA NARODZIŁA SIĘ NA NOWO!

USTANAWIANIE POLITYCZNEGO PAŃSTWA IZRAEL PRZY POMOCY SIŁY MILITARNEJ NIE JEST OD BOGA, LECZ OD DIABŁA! JEZUS USTANOWI ZIEMSKIE KRÓLESTWO, LECZ NIE PRZYJDZIE ONO PRZED PRZYJŚCIE JEZUSA, JAKO KRÓLA KRÓLÓW I PANA PANÓW, JAK ZAPISANO W KSIĘDZE OBJAWIENIA R.20.

ANTYCHRYST ZAMIERZA USTANOWIĆ SWOJE WŁASNE ZIEMSKIE KRÓLESTWO I ZASIĄŚĆ W ŚWIĄTYNI BOŻEJ, A ZATEM ŻYDZI WYRWALI KAWAŁEK ZIEMI KANAAN I CZEKAJĄ NA TEGO MESJASZA, KTÓRY PRZYJDZIE I PRZYJMĄ JE OD NIEGO. TO CZEGO ONI NIE ZROZUMIELI TO FAKT, ŻE MESJASZ, KTÓRY PRZYJDZIE DO NICH JEST SAMYM SZATANEM W POSTACI ANTYCHRYSTA!

Gdy Jezus chodził po ziemi żydowscy polityczni aktywiści próbowali siła porwać Go i obwołać królem. Spójrz na następujące wersy Biblii (Jn. 6:14-15):

wtedy ludzie ujrzawszy cud, jaki     uczynił, rzekli: Ten naprawdę jest prorokiem, który miał przyjść na świat. Jezus zaś poznawszy, że zamyślają podejść, porwać go i obwołać królem, uszedł     znowu na górę sam jeden. )

Jezus w jasny sposób wyraził to, że Jego królestwo nie jest z tego świata i że nie ma zgody Boga ani nawet nie pragnie tego, aby wypędzić Rzymian z tej ziemi i odzyskać ziemię Kanaan dla Żydów (Jn 18:36)

Odpowiedział Jezus: Królestwo     moje nie jest z tego świata; gdyby z tego świata było Królestwo moje, słudzy     moi walczyliby, abym nie był wydany Żydom; bo właśnie Królestwo moje nie jest     stąd.

PAŃSTWO IZRAEL STAŁO SIĘ NOWĄ ŚWIĘTĄ KROWĄ

Eretz Israel (ziemia izraelska) jest bogiem, którego dziś większość Izraelitów czci; stało się ich Złotym Cielcem. A nie tylko Izraelici tańczą wokół ich Złotego Cielca, lecz również ewangeliczni i zielonoświątkowi chrześcijanie na całym świecie. Wiodącą siłą stojącą za tym ruchem jest, jak to już wielokrotnie twierdziłem, Światowa Organizacja Syjonistyczna, o której pisałem z wieloma szczegółami w magazynach The Dove. Niemniej jednak, to co jest najbardziej przerażające to fakt, że ludzie nie rozumieją tego, że to diabeł jest pierwszym graczem na szachownicy ruchu syjonistycznego, używanego jako narzędzie do wprowadzenia Antychrysta i jego światowej dominacji.

Słowa Jezusa jak echo powtarzają to samo (Jn 8:39-45):
Odpowiadając, rzekli mu: Ojcem naszym jest Abraham. Jezus im rzecze: Jeżeli jesteście dziećmi Abrahama, spełniajcie uczynki Abrahama. Lecz teraz chcecie zabić mnie, człowieka, który wam mówił prawdę, którą usłyszałem od Boga: Abraham tego nie czynił. Wy spełniacie uczynki swojego ojca. Na to mu rzekli: My nie jesteśmy zrodzeni z nierządu; mamy jednego Ojca, Boga. Rzekł im Jezus: Gdyby Bóg był waszym Ojcem, miłowalibyście mnie, Ja bowiem wyszedłem od Boga i oto jestem. Albowiem nie sam od siebie przyszedłem, lecz On mnie posłał. Dlaczego mowy mojej nie pojmujecie? Dlatego, że nie potraficie słuchać słowa mojego. Ojcem waszym jest diabeł i chcecie postępować według pożądliwości ojca waszego. On był mężobójcą od początku i w prawdzie nie wytrwał, bo w nim nie ma prawdy. Gdy mówi kłamstwo, mówi od siebie, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa. Ponieważ ja mówię prawdę, nie wierzycie mi. Odpowiadając, rzekli mu: Ojcem naszym jest Abraham. Jezus im rzecze: Jeżeli jesteście dziećmi Abrahama, spełniajcie uczynki Abrahama. Lecz teraz chcecie zabić mnie, człowieka, który wam mówił prawdę, którą usłyszałem od Boga: Abraham tego nie czynił. Wy spełniacie uczynki swojego ojca. Na to mu rzekli: My nie jesteśmy zrodzeni z nierządu; mamy jednego Ojca, Boga. Rzekł im Jezus: Gdyby Bóg był waszym Ojcem, miłowalibyście mnie, Ja bowiem wyszedłem od Boga i oto jestem. Albowiem nie sam od siebie przyszedłem, lecz On mnie posłał. Dlaczego mowy mojej nie pojmujecie? Dlatego, że nie potraficie słuchać słowa mojego. Ojcem waszym jest diabeł i chcecie postępować według pożądliwości ojca waszego. On był mężobójcą od początku i w prawdzie nie wytrwał, bo w nim nie ma prawdy. Gdy mówi kłamstwo, mówi od siebie, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa. Ponieważ ja mówię prawdę, nie wierzycie mi„.

Po Swoim zmartwychwstaniu Jezus jeszcze dwukrotnie odniósł się do stanu narodu żydowskiego, który odrzucił Go jako swego Mesjasza. Te stwierdzenia znajdujemy w Biblii w następujących miejscach (Obj. 2:8-11):

A do anioła zboru w Smyrnie napisz: To mówi pierwszy i ostatni, który był umarły, a ożył; znam ucisk twój i ubóstwo, lecz tyś bogaty, i wiem, że bluźnią tobie ci, którzy podają się za Żydów, a nimi nie są, ale są synagogą szatana. Nie lękaj się cierpień, które mają przyjść na cię. Oto diabeł wtrąci niektórych z was do więzienia, abyście byli poddani próbie, i będziecie w udręce przez dziesięć dni. Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci koronę żywota. Kto ma uszy, niechaj słucha, co Duch mówi do zborów. Zwycięzca nie dozna szkody od drugiej śmierci„.

(Obj. 3:7-9):
A do anioła zboru w Filadelfii napisz: To mówi Święty, prawdziwy, Ten, który ma klucz Dawida, Ten, który otwiera, a nikt nie zamknie, i Ten, który zamyka, a nikt nie otworzy. Znam uczynki twoje; oto sprawiłem, że przed tobą otwarte drzwi, których nikt nie może zamknąć; bo choć niewielką masz moc, jednak zachowałeś moje Słowo i nie zaparłeś się mojego imienia. Oto sprawię, że ci z synagogi szatana, którzy podają się za Żydów, a nimi nie są, lecz kłamią, oto sprawię, że będą musieli przyjść i pokłonić się tobie do nóg, i poznają, że Ja ciebie umiłowałem„.

APOSTOŁOWIE JEZUSA SPRZECIWIALI SIĘ JUDAIZMOWI

Jeśli my, jako wierzący chrześcijanie, twierdzimy, że Biblia jest Słowem Bożym i fundamentem naszej wiary w Chrystusa to musimy przylgnąć do tego, co jest napisane w Biblii i trzymać się tego. Niezwykle ważne jest to, aby każdy chrześcijanin zrozumiał, że Jezus przyszedł do ludu izraelskiego, a jego matka była żydówką z plemienia Dawidowego. Jezus nie miał ziemskiego ojca. Duch Święty był Jego ojcem, a Józef był Jego ojczymem.

Mat. 1:18-25; Łk. 1:26-33.
Wszyscy apostołowie byli Żydami (Hebrajczykami), włączając w to owych 70 innych, oraz kobiety, które szły za Jezusem, co stało się zaczątkiem Kościoła Jezusa Chrystusa (Dz. 1:11-15). Apostoł Paweł pochodził z plemienia Beniamina i ogłaszał, że jest do samego cna Żydem (Rzm 11:1-8; Flp. 3:1-7).

Jezus zrobił wszystko, co było w Jego mocy, aby Żydów zbawić i wprowadzić ich do drugiego przymierza. To samo dotyczy apostołów, lecz żydowskie przywództwo i większość ludu odrzuciła Jezusa jako Mesjasza. Oto, co apostoł Jan twierdzi na ten temat

(Jn 1:1-13):
Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez nie powstało, a bez niego nic nie powstało, co powstało. W nim było życie, a życie było światłością ludzi. A światłość świeci w ciemności, lecz ciemność jej nie przemogła. Wystąpił człowiek, posłany od Boga, który nazywał się Jan. Ten przyszedł na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy przezeń uwierzyli. Nie był on światłością, lecz miał zaświadczyć o światłości. Prawdziwa światłość, która oświeca każdego człowieka, przyszła na świat. Na świecie był i świat przezeń powstał, lecz świat go nie poznał. Do swej własności przyszedł, ale swoi go nie przyjęli. Tym zaś, którzy go przyjęli, dał prawo stać się dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię jego, którzy narodzili się nie z krwi ani z cielesnej woli, ani z woli mężczyzny, lecz z Boga„.

W czasie pierwszych 60 lat Kościoła Jezusa Chrystusa wierzący z Żydów i z pogan ciężko pracowali, aby zdobyć Żydów dla ewangelii. Pomimo tego, że tysiące przyjęły Chrystusa jako ich Mesjasza i narodziło się na nowo, większość z nich odrzuciła Jezusa i wolała pozostać przy swojej zmodyfikowanej wersji Pierwszego Przymierza. Ta religia jest dziś znana jako Judaizm mający swoje dwa spisane dzieła: Talmud i Kabałę. Ci bezbożni Żydzi myślą, że służą Stwórcy, lecz nie zdają sobie sprawy z tego, że stworzyli to, co Jezus nazwał SYNAGOGĄ SZATANA.

APOSTOLSKI KOŚCIÓŁ NIE WSPÓŁPRACOWAŁ Z ŻYDAMI

Ogromna liczba ewangelicznych i zielonoświątkowych pastorów w ogóle nie uchwyciła tej prawdy i jest to właśnie ten upadek chrześcijańskiego kościoła, który obserwujemy we współczesnym świecie. Gdy Piotr i Jan zostali aresztowani i przesłuchiwani przez żydowskich przywódców, nie dobili targu, ani nie proponowali współistnienia z żydowskim systemem religijnym. Zamiast tego odważnie stanęli do konfrontacji z arcykapłanem i jego rabbimi i powiedzieli im wprost, że nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni! Nie było miejsca na kompromis, współistnienie ani współpracę. Żydowski system religijny był całkowicie zepsuty i apostolski kościół nie był zainteresowany żadną współpracą mającą na celu popieranie sprawy Judaizmy czy wypędzenia Rzymian i ustanowienia państwa Izrael.

Piotr i Jan stwierdzili, że arcykapłan może to przyjąć lub odrzucić, że to był jego wybór, lecz nie ma żadnego poparcia ze strony apostolskiego kościoła dla żydowskiego systemu religijnego (Dz. 4:1-21):

A gdy oni mówili do ludu, przystąpili do nich kapłani i dowódca straży świątynnej oraz saduceusze, oburzeni, iż nauczają lud i zwiastują zmartwychwstanie w Jezusie; ujęli ich więc i wtrącili do więzienia aż do następnego dnia; był już bowiem wieczór.  Wielu zaś z tych, którzy słyszeli tę mowę, uwierzyło, a liczba mężów wzrosła do około pięciu tysięcy.  A następnego dnia zebrali się w Jerozolimie ich przełożeni i starsi, i uczeni w Piśmie  oraz Annasz, arcykapłan, i Kaifasz, i Jan, i Aleksander, i wszyscy, ilu ich było z rodu arcykapłańskiego.  I postawiwszy ich pośrodku, pytali się: Jaką mocą albo w czyim imieniu to uczyniliście?  Wtedy Piotr, pełen Ducha Świętego, rzekł do nich: Przełożeni ludu i starsi! Jeżeli my dziś jesteśmy przesłuchiwani z powodu dobrodziejstwa wyświadczonego człowiekowi choremu, dzięki czemu został on uzdrowiony, to niech wam wszystkim i całemu ludowi izraelskiemu wiadome będzie, że stało się to w imieniu Jezusa Chrystusa Nazareńskiego, którego wy ukrzyżowaliście, którego Bóg wzbudził z martwych; dzięki niemu ten oto stoi zdrów przed wami. On to jest owym kamieniem odrzuconym przez was, budujących, On stał się kamieniem węgielnym. I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni. A widząc odwagę Piotra i Jana i wiedząc, że to ludzie nieuczeni i prości, dziwili się; poznali ich też, że byli z Jezusem; patrząc zaś na człowieka uzdrowionego, który stał z nimi, nie wiedzieli co odpowiedzieć.  Kazali im tedy opuścić Radę Najwyższą i naradzali się między sobą, mówiąc: Cóż poczniemy z tymi ludźmi? Wiadomo przecież wszystkim mieszkańcom Jerozolimy, że dokonali oczywistego cudu, i nie możemy temu zaprzeczyć; lecz aby się to między ludem jeszcze bardziej nie rozeszło, zagroźmy im, aby w tym imieniu więcej do nikogo z ludzi nie mówili. I przywoławszy ich, nakazali im, aby w ogóle nie mówili ani nie nauczali w imieniu Jezusa.  Lecz Piotr i Jan odpowiedzieli im i rzekli: Czy słuszna to rzecz w obliczu Boga raczej was słuchać aniżeli Boga, sami osądźcie; my bowiem nie możemy nie mówić o tym, co widzieliśmy i słyszeliśmy. A oni zagrozili im ponownie i zwolnili ich, nie znajdując nic, za co by ich ukarać, a to ze względu na lud; wszyscy bowiem wysławiali Boga za to, co się stało

Pytanie, które musimy zadać sobie dziś jest takie: skąd bierze się autorytet, gdy chrześcijańscy przywódcy zawierają pakty z żydowskimi liderami, aby zbierać pieniądze na państwo Izraelskie i gwarantują, że ludzie ustalający prawa głosują zgodnie z potrzebami politycznego państwa Izrael? Nie ma żadnego biblijnego autorytety czy mandatu Bożego; jest to dzieło wykonywane całkowicie cieleśnie przez demoniczne moce, które zaślepiają chrześcijan na biblijną prawdę.

NAGA PRAWDA JEST TAKA: CZĘŚĆ KOŚCIOŁA JEZUSA CHRYSTUSA PRACUJE RĘKA W RĘKĘ Z DIABŁEM, ABY DOPROWADZIĆ ANTYCHRYSTA
DO WŁADZY, ABY MÓGŁ KONTROLOWAĆ IZRAEL I ŚWIAT!

KIM SĄ KOLABORANCI ANTYCHRYSTA?

Setki i tysiące pastorów zostało zwiedzionych przez doktryny diabelskie (1 Tm 4:1) i prowadzą oni ludzi ze swoich kościołów drogą zniszczenia. Diabeł jest bardzo przebiegły i dobrze wie, że jeśli uda mu się rozwinąć taki polityczny system i wprowadzić jego złego przywódcę, to ludzie na świecie zdecydowanie odrzucą to. Jego system islamu i wielu religijnych przywódców nie są dobrze przyjmowani przez ludzi z Europy i Płn. Ameryki. Zatem zachowuje się jak kukułka, która podrzuca swoje jajka do cudzego gniazda, gdzie inny ptak wylęguje i wychowuje jej potomstwo.

Diabeł jak ta kukułka, podrzuca Antychrysta i jego polityczny system Kościołowi Jezusa Chrystusa i używa nieświadomych pastorów i podobnych chrześcijan, aby ochraniali jego jajko i zapewnili mu wylęganie, ochronę i wychowanie pisklęciu. Z tego zdradzieckiego jajka wyjdzie Człowiek Niegodziwości, który objawi siebie i zwróci swój gniew na tych, którzy dawali mu schronienie i karmili go. Apostoł Paweł prorokował, że takie wydarzenie będzie miało miejsce 1950 lat temu (1 Tes. 2:1-12):

Co się zaś tyczy przyjścia Pana naszego Jezusa Chrystusa i spotkania naszego z nim, prosimy was, bracia,  abyście nie tak szybko dali się zbałamucić i nastraszyć, czy to przez jakieś wyrocznie, czy przez mowę, czy przez list, rzekomo przez nas pisany, jakoby już nastał dzień Pański. Niechaj was nikt w żaden sposób nie zwodzi; bo nie nastanie pierwej, zanim nie przyjdzie odstępstwo i nie objawi się człowiek niegodziwości, syn zatracenia, przeciwnik, który wynosi się ponad wszystko, co się zwie Bogiem lub jest przedmiotem boskiej czci, a nawet zasiądzie w świątyni Bożej, podając się za Boga. Czy nie pamiętacie, że jeszcze będąc u was, o tym wam mówiłem? A wiecie, co go teraz powstrzymuje, tak iż się objawi dopiero we właściwym czasie.  Albowiem tajemna moc nieprawości już działa, tajemna dopóty, dopóki ten, który teraz powstrzymuje, nie zejdzie z pola. A wtedy objawi się ów niegodziwiec, którego Pan Jezus zabije tchnieniem ust swoich i zniweczy blaskiem przyjścia swego. A ów niegodziwiec przyjdzie za sprawą szatana z wszelką mocą, wśród znaków i rzekomych cudów, i wśród wszelkich podstępnych oszustw wobec tych, którzy mają zginąć, ponieważ nie przyjęli miłości prawdy, która mogła ich zbawić. I dlatego zsyła Bóg na nich ostry obłęd, tak iż wierzą kłamstwu, aby zostali osądzeni wszyscy, którzy nie uwierzyli prawdzie, lecz znaleźli upodobanie w nieprawości„.

JAK DIABEŁ MÓGŁ ZWIEŚĆ KOŚCIÓŁ?

Chciałbym teraz poskładać pewne historyczne fakty, którymi dysponujemy, które zostały w przeważającej części zdemonizowane w encyklopediach i książkach historycznych. Ponieważ większość współcześnie żyjących ludzi nie ma dostępu do wielu materiałów historycznych i posiada bardzo ograniczone wykształcenie w dziedzinie świeckiej historii, a co dopiero historii kościoła, chciałbym napisać krótkie wprowadzenie, aby dać czytelnikowi jakieś podstawy.

CDN

aracer

Wizja żniw bawełnianych

Dr L. Steve Kennedy

Chciałbym podzielić się z wami otwartą wizją, jaką otrzymałem od Pana w czasie nocnego powrotu ze spotkania, które prowadziłem na temat uwolnienia i wewnętrznego uzdrowienia.

Mieszkam w wschodniej części Pł. Karoliny i wracałem do domu, gdy Pan wskazał mi na pola bawełny, które właśnie mijałem.

Pierwsze pole było w pełnym rozkwicie bawełny, gotowe do zbiorów. Pan powiedział do mnie: „To jest żniwo, które się zaczyna. Pełne życia i obfite do zżęcia”.

Drugie pole, było już po żniwach, kombajny przejechały i zebrały bawełnę, lecz było też mnóstwo bawełny, która leżała porozrzucana wszędzie. Pan powiedział do mnie: „Tutaj jest to, co kościół pozostawił, to czego nie chciał. Nie byli właściwego koloru skóry, wieku, niezbyt mili, nie z tej klasy społecznej itd. Wszyscy zostali zapomniani. Mają problemy, z którymi się zmagają, jak rozbite relacje, zakończone separacjami, rozwody itd. Są tutaj duchowni, którzy popełnili błędy, ci którzy się wypalili, stracili ogień i zostali odtrąceni przez ten sam kościół, któremu oddali swoją krew. Są tutaj córki, które zaszły w ciążę i bały się powiedzieć legalistycznym rodzicom, czy młodzi liderzy. Są synowi, którzy czuja zamieszenie, co do swojej seksualności; współczesny kościół pozostawił ich za sobą, na pastwę wiatrów przeciwności.

Trzecie pole, które mi Pan pokazał, było w trakcie zaorywania. Zbierali stare śmieci i resztki i przygotowywali ziemię na nowe zbiory. Tutaj, powiedział mi Pan, jest najgorsze z najgorszych. To ci zniewoleni przez uzależnienia, narkotyki, alkohol, seksualne związania, homoseksualizm, prostytucję i ci uważani za nic.

Powiedział: Te dwa ostatnie to twoje pola żniw. Gdy spojrzałem na te pola, nie byłbyś w stanie policzyć całej bawełny, która jeszcze kurczowo trzymała się krzewów, lub była zorana w ziemię tylko po to, aby ponownie i bezużytecznie przebić się na powierzchnię, nieprzydatne na nic.

Wtedy Pan powiedział do mnie: „Ty byłeś kiedyś jednym z nich”.

Stało się to pewnej nocy i pewnego dnia, gdy przyrzekałem Ojcu w niebie, że poświęcę resztę mojego życia na zdobywanie tych drogocennych dzieci, które ukrywają się w liściach minionych błędów i grzechów. Każde z nich ma imię, każde jest synem lub córką, matką lub ojcem. Choć są ich tłumy, Ojciec zna każdego z nich po imieniu; ich włosy na głowie są policzone i Bóg ma życiowe plany dla nich i pełne przeznaczenie.

Być może ktoś z czytających tą wizję jest oddzielony od swego Boga i chce odnowienia, uwolnienia, uzdrowienia i uwolnienia od męczarni przeszłości – chcę zaoferować ci nadzieję.

Jesteśmy tutaj dla ciebie!

Steve Kennedy

srslsk@yahoo.com

Kairos Foundation

продвижение

Co masz w ręce?

Pan pokazał mi grupę ludzi, którzy trzymali w rękach koszyki pełne darów i różnorodnych owoców. Wszyscy stali na czymś, co wyglądało jak szachownica. Wydawało się, że każdy z nich ma swoje pole, do którego należał. Następnie zobaczyłem Pana przystępującego do tej grupy. Wyglądało na to, że są zaślepieni na Jego obecność, ponieważ nie byli świadomi tego, że On jest tutaj.
Pan zaczął sięgać do tych koszyków i zabierać im jeden po drugim dary i owoce z każdego koszyka. Gdy ludzie zaczęli zauważać, że z im ubywa, reagowali w różny sposób. Niektórzy wpadali w panikę i starali się przycisnąć koszyki do piersi. Gdy tak się działo, Pan sięgał i zdecydowanie wyciągał kosz z ramion takiego człowieka, po czym wywracał go dnem do góry, wysypując całą zawartość na ziemię.
Jeszcze inni początkowo opierali się próbom zabrania im koszyka. Pan mówił do nich delikatnie. Na to delikatne brzmienie Jego głosu natychmiast uspokajali się; aż do tej chwili nie byli świadomi Jego obecności. Nadal nie widzieli Go, lecz teraz pojawiła się u nich świadomość, że to, co się dzieje, było dziełem Pana. Wielu nadal, pomimo tej świadomości, płakało, gdy usuwane były z ich kosza kolejne dobra.

Gdy wszystko zostało z koszyków wyjęte, nastąpiła chwilowa przerwa i wydawało się, że zupełnie nic sie nie dzieje. Pan stał w zupełnym milczeniu. Ludzie zaczęli spoglądać na siebie nawzajem pytająco, jakby chcieli dojść, co się dzieje, ale wydawało się, że nie dzieje się nic.
Wtedy zobaczyłam, że Pan podszedł do czegoś coś, co wyglądało jak drzwi, teraz trzymał w ręku szydło. Gdy się tam zbliżył, wzywał każdego do Siebie. Niektórzy usłyszeli Jego wołanie, a inni nie. Ci, którzy usłyszeli głos Pana, podchodzili do miejsca, gdzie stał. Pan powiedział im, aby zatrzymali się przed drzwiami i przebijał im ucho szydłem. Ukłuciu towarzyszyło szarpnięcie z bólu głową. Pan łagodnie mówił do nich i natychmiast uspakajali się. Nadal wyglądało na to, że nikt nie był w stanie zobaczyć Pana.

Gdy skończył przebijanie uszu tych, którzy usłyszeli Jego głos, podszedł do szachownicy. Odwrócił się i wezwał tych z przekłutymi uszami, aby podeszli do Niego. Niepewni, podchodzili do szachownicy i każdy wracał na swoje miejsce. Pan wziął szachownicę w obie ręce i potrząsną nią. Wszyscy ludzie zostali pozrzucani ze swoich miejsc, niektórzy przewrócili się, a wszyscy byli zmieszani tym, co się działo. Wtedy Pan zaczął sięgać do bezładnej mieszaniny ludzi. Podnosił pojedynczych i umieszczał ich na poszczególnych miejscach, aż do chwili, gdy wszyscy mieli swoje miejsca, według wyboru Pańskiego.

Większość z nich nie czuła się wygodnie w swych nowych, nieznanych miejscach. Usłyszałam, jak Pan mówi do nich. Powiedział:

Idźcie i róbcie to, do czego was przeznaczyłem.

Nastąpiła na pewien czas cisza, po czym jedna osoba zapytała:
Co mamy robić? Nie wiemy, czego się od nas oczekuje. Nie wiemy, co mamy robić.

Zabrałem wam to, co stare – odpowiedział Pan. – Wasze stare sposoby działania, stare służby; usunąłem to z was. Teraz, dla wielu z was, jest czas na nowe rzeczy. Umieszczam was w nowych służbach i nowym otoczeniu. Nie próbujcie sięgać do przeszłości, nie trzymajcie się uparcie starych dróg i waszych starych służb. Zabiorę je wam, bez względu na to, jak silnie będziecie do nich przywierać. Nawet u tych z was, którym się wydaje, że pozostali w tej samej służbie, pozmieniam wiele, aby osiągnąć coś, co będzie nowe. Idźcie i wykonujcie swoje zadania przy pomocy tego, co wam już dałem do osiągnięcia celu.
Jak wykonamy to, o co nasz prosisz? – zapytała ta sama osoba, która wcześniej mówiła.

Wyposażyłem każdego z was w narzędzia, których potrzebujecie, aby wypełnić Moją wolę – opowiedział Pan.

Lecz my niczego nie mamy. – powiedział ktoś inny.
– Zabrałeś nam wszystko, co kiedyś mieliśmy. Co pozostało?

Sięgnijcie do swoich koszyków – odparł Pan. Każdy z nich sięgnął do swego koszyka i wyjął coś z wewnątrz.

– Dałem każdemu z was to, co macie w rękach. – powiedział Pan.
– Aby wykonać swoje zadania, korzystajcie z tego, czym już dysponujecie.

Otrzymawszy tę wizję, pytałam Pana o znaczenie nakłuwania uszu. Poczułem, że muszę znaleźć w Piśmie miejsce, gdzie to się działo. Z serca przemówił do mnie fragment  z Księgi Wyjścia 21:2-6:

Jeśli kupisz niewolnika – Hebrajczyka, będzie ci służył sześć lat, w siódmym roku zwolnisz go bez wykupu. …… A jeśliby niewolnik oświadczył wyraźnie: Miłuję mojego pana, moją żonę i moje dzieci i nie chcę odejść wolny, wówczas zaprowadzi go pan przed Boga i zawiedzie do drzwi albo do bramy, i przekłuje mu pan jego ucho szydłem, i będzie niewolnikiem jego na zawsze.

Gdy dalej zastanawiałam się nad miejscem, w którym Pan każe używać do wykonania Jego woli tego, co już w ręce mamy, przypomniał mi się fragment z

Księgi Wyjścia 4:2 :
Wówczas Pan zapytał go (Mojżesza): Co masz w ręku? Odpowiedział: Laskę.

Pan posłał Mojżesza przeciwko faraonowi z laską, którą już miał w ręce.

Dawid pokonał Goliata przy pomocy tego, co miał w ręce (proca i kamienie). Pan mówi nam, abyśmy wykorzystali do wykonania Jego woli to, co już dał nam do ręki. Prosi nas, abyśmy używali tego, co jest nam dobrze znane. Być może z powodu tej znajomości rzeczy czuliśmy, że ich skuteczność jest żadna. Gdy szukaliśmy czegoś bardziej spektakularnego, co lepiej nadawało by się do wykonania dzieła Pańskiego, On po prostu prosi nas, aby używać tego, co już posiadamy.

W okresie zmiany planów i służb dla wielu z nas, postarajmy się zobaczyć, czy to nie ręka Pana zarządza tym wszystkim. Zamiast opierać się im i sprzeciwiać, i starać się trzymać naszych starych planów i służb, spróbujmy otworzyć nasze oczy na nowe drogi i nowe służby, do których Pan nas prowadzi.

Pan umieszcza nas, gdziekolwiek zechce a użyje nas według tej miary, na jaką Mu pozwolimy. Poddajmy siebie tak całkowicie Panu (jak ów starotestamentowy sługa, który oddawał się na zawsze swemu umiłowanemu panu jak jego niewolnik), abyśmy byli posłuszni bezwzględnie i bezwarunkowo wszystkiemu, czego nasz Pan od nas wymaga.

W Nim
Hollie L. Moody

продвижение вашего сайта

Ja was oczyszczę

Lipiec 22, 2006

Jeśli wyznajemy grzechy nasze, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości” 1 Jan 1:9

(Pan pokazał mi wizję, kogoś, kto zmiatał podłogę, a cały kurz i gruz był chowany pod dywan. Ten ktoś sądził, że śmieci będą tam niewidoczne i niezauważone. Obraz trwał nadal i to, co zostało wmiecione pod dywan zaczęło nabierać kształtów. Były tam wszelkiego rodzaju ohydne węże wirujące wokół dywanu. Cały gruz, który został wmieciony przyjął teraz kształt węży.)

„Powiadam wam, że w tej godzinie wielu sądzi, że mogą „wmieść swoje grzechy pod dywan”.
Zostaną one wszystkie odkryte, wszystko będzie pokazane, światło mojego Syna obnaży te rzeczy.

Nie proszę o to, aby wasz dom był doskonały, lecz proszę, abyście go uporządkowali.

Oddajcie Mnie wasze ukryte grzechy a Ja oczyszczę was od wszelkiej nieprawości. Każdy grzech, który się pojawia, prowadzi do czegoś szczególnego, a to z kolei prowadzi do śmierci. Lecz jeśli wyznajecie swoje grzechy, Ja jestem wierny i oczyszczę was”.

Stephen Hanson

1824 E. San Rafael St.
Colorado Spgs, CO. 80909

face=”Tahoma, sans-serif”>tseyigai@yahoo.com

http://www.angelfire.com/in/HisTruth/testimony.html

http://www.angelfire.com/in/HisTruth

ebooks:
http://www.angelfire.com/in/HisTruth/Wordsfromthefatherbook.html

(You can give to this ministry by following this link below)
http://www.angelfire.com/in/HisTruth/PayPalform.html (for donations)

продвижение

Nowe pokolenie liderów


Wzbudzę nowe pokolenie liderów

Iz. 64:6 I wszyscy staliśmy się podobni do tego, co nieczyste, a wszystkie nasze cnoty są jak szata splugawiona, wszyscy więdniemy jak liść, a nasze przewinienia porywają nas jak wiatr.

Mat. 11:29 Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie, że jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych.

„Zamknij drzwi i przyjdź do mojej świątyni – mówi Pan. Wejdź z otwartymi ramionami i chętnym sercem. Dziś, gdy przystąpisz do mojego tronu, wiedz, że możesz złożyć swoje ciężary u moich stóp. Nikt nie jest wart i nikt nie może przyjść do Mnie w swej własnej sprawiedliwości, lecz Ja zwrócę się do niesprawiedliwego w mojej sprawiedliwości. Jak gałąź nie może żyć bez drzewa, tak i wy nie możecie zrobić niczego beze Mnie. Są służby działające o własnych siłach, które robią wielkie rzeczy. Poruszają się, wykonują wszystkie prawidłowe ruchy, ale powiadam wam, to jest cyrkowe działanie. Czy jesteście tutaj po to, aby odgrywać przed ludźmi przedstawienia i szukać chwały dla siebie? Powiadam wam, że dokładnie te rzeczy, które robić, będą wam zabrane. Zostaniecie sprowadzeni na dół. Wy którzy szukacie chały ludzkiej, upadniecie. Zostaniecie zaprowadzeni na pustynne tereny, na pewien okres. Potem, gdy wrócicie być może będziecie mieli bardziej pokorne serce.

Ci, którzy mają skruszonego ducha i serca, powiadam wam, podniosę wysoko w tej godzinie. Ja wyniosę na miejsce czci. Wzbudzę nowe pokolenie liderów, oni będą służyć przed moim tronem; nie będą oddawać mojej chwały innym”

Stephen Hanson

1824 E. San Rafael St.

Colorado Spgs, CO. 80909
size=”3″>tseyigai@yahoo.com

http://www.angelfire.com/in/HisTruth/testimony.html

http://www.angelfire.com/in/HisTruth

ebooks:
>http://www.angelfire.com/in/HisTruth/Wordsfromthefatherbook.html

(You can give to this ministry by following this link below)

http://www.angelfire.com/in/HisTruth/PayPalform.html (for donations)

яндекс поисковые слова