Izrael – w co wierzyć? – część 1

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Musimy wyraźnie odróżnić uzasadnioną krytykę Izraela od nienawiści do tego narodu tylko dlatego, że to Żydzi.

Są ludzie, którzy nazywają siebie chrześcijanami, a jednocześnie nienawidzą współczesnego państwa Izrael. Jednak miłość do Izraela ze względu na jego duchowe znaczenie nie oznacza, że nie wolno nie zgadzać się z polityką współczesnego państwa.

Jest to podobne do sposobu myślenia spotykanego w polityce, gdzie każda krytyka polityki prowadzonej przez przedstawiciela mniejszości etnicznej bywa natychmiast uznawana za przejaw rasizmu. Niektórzy nie potrafią zrozumieć, że można sprzeciwiać się określonej polityce, nie będąc jednocześnie przeciwnikiem osoby, która ją popiera. Ich hipokryzja i niedojrzałość ujawniają się w tym, że sami nie zgadzają się ze swoim przełożonym, współpracownikami ani z polityką firmy, a mimo to nadal tam pracują. Nie zgadzają się ze współmałżonkiem we wszystkim, a jednak pozostają w małżeństwie. Nie podzielają poglądów wszystkich członków swojej dalszej rodziny, a mimo to utrzymują z nimi relacje. Nie zgadzają się ze wszystkimi decyzjami władz państwa, którego są obywatelami lub w którym mieszkają, a jednak nadal w nim żyją.

Kiedy jednak dochodzi do rozmowy o Izraelu, reagują nienawiścią wobec tego państwa, a jeśli ktoś się z nimi nie zgadza, zrywają z nim kontakt, usuwają go z grona znajomych w mediach społecznościowych itd. Przyjrzyjmy się więc temu, co mówi Pismo Święte.

Za czasów Pawła to właśnie Izrael prześladował Kościół. Apostoł musiał odpowiadać na te same pytania, które zadajemy sobie dzisiaj: jak pogodzić niedoskonałość Izraela z faktem, że Jezus jest Żydem, powróci do Jerozolimy i będzie panował nad światem właśnie z tego miasta.

Dodam również coś na podstawie własnych doświadczeń. Bardzo często za osobą, która przejawia nielogiczną i gwałtowną nienawiść do Izraela, stoją duchy nieczyste. Nie chodzi o zwykłą niezgodę z polityką współczesnego państwa Izrael, lecz o samą nienawiść. Gdy nienawiść przekracza granice rozsądku i człowiek nie potrafi dostrzec ani pokochać duchowego i wyższego celu, jaki Bóg wyznaczył temu narodowi, zazwyczaj oznacza to, że działa w nim demon podsycający tę nienawiść.

Niezależnie od tego, czy ktoś kocha Izrael, czy go nie lubi, zgadza się z jego polityką czy nie, powinien zrobić krok wstecz i okazać szacunek wobec Bożych rzeczy, bo to sam Ojciec postanowił, że Izrael pozostanie narodem. Czytamy o tym w
Księdze Jeremiasza 31:31–36:

31 „Oto nadchodzą dni – mówi Pan – kiedy zawrę z domem Izraela i z domem Judy nowe przymierze.
32 Nie takie przymierze, jakie zawarłem z ich ojcami w dniu, gdy ująłem ich za rękę, aby wyprowadzić ich z ziemi egipskiej. Oni bowiem złamali moje przymierze, chociaż byłem ich Panem – mówi Pan.
33 Lecz takie będzie przymierze, które zawrę z domem Izraela po tych dniach – mówi Pan: moje prawo złożę w ich wnętrzu i wypiszę je na ich sercu. Będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem.
34 I nikt nie będzie już uczył swego bliźniego ani swego brata, mówiąc: „Poznajcie Pana”, ponieważ wszyscy będą mnie znali, od najmniejszego do największego – mówi Pan. Odpuszczę bowiem ich winę, a ich grzechu nie wspomnę więcej.
35 Tak mówi Pan, który dał słońce, aby świeciło za dnia, który ustanowił prawa księżyca i gwiazd, aby świeciły w nocy, który wzburza morze tak, że szumią jego fale – Pan Zastępów jest Jego imieniem.
36 Jeżeli te prawa przestaną obowiązywać przede mną – mówi Pan – wtedy również potomstwo Izraela przestanie być przede mną narodem na zawsze.

Pamiętajmy również, że zgodnie z Dn 12:1 archanioł Michał jest ustanowiony opiekunem narodu izraelskiego. Jeżeli więc ktoś nie zgadza się z polityką współczesnego państwa Izrael, powinien przynajmniej uszanować wieczny zamysł Ojca wobec tego narodu oraz fakt, że jego strażnikiem jest najpotężniejszy z aniołów. Lekceważące podejście do tego, co ustanowił Bóg, stawia człowieka po tej samej stronie co niesprawiedliwy sędzia z Łk 18:1–8, który „nie bał się Boga ani nie liczył się z ludźmi”.

Jeżeli kochamy Ojca i naszego Pana, skoro nasze życie wypływa z Ojca, to również my powinniśmy mieć miłość do Jego odwiecznego planu wobec Izraela, nawet jeśli nie zgadzamy się z polityką współczesnego państwa. Jego wieczny plan nadal się realizuje mimo ludzkich słabości i upadków. I właśnie ten plan możemy kochać.

Jest kilka kwestii, które chrześcijanie powinni wziąć pod uwagę, rozmawiając o Izraelu i judaizmie
Izrael jako naród etniczny – przymierze Boga z Abrahamem zapewniło jego potomkom wyjątkowe miejsce. Szczególnie od Rdz 32, kiedy Jakub otrzymał imię Izrael, czyli „ten, który zmaga się z Bogiem”. Jeżeli ktoś nie uznaje przymierza Boga z Abrahamem, to Rdz 32:24–29 stanowi wystarczający dowód, ponieważ od tego momentu potomkowie Jakuba stali się narodem – synami Izraela.

Izrael jako naród po wyjściu z Egiptu – w Wj 19:6 Bóg oznajmił, że mają być dla Niego narodem kapłanów, ukazującym wszystkim narodom ziemi Jego drogi.

Izrael w Ziemi Obiecanej – w Rdz 12:1–7 Pan ponownie ukazał się Abrahamowi, gdy ten dotarł do Kanaanu, i powiedział, że daje tę ziemię jemu oraz jego potomstwu. W Rdz 15:7 Bóg ponownie wyraźnie potwierdził, że ziemia, w której Abraham zamieszkał, należy do niego i jego potomków. Prawda ta zostaje ponownie potwierdzona w Pwt 29:13 (por. Dz 7:2 oraz Rdz 12:1,7).

Izrael został powołany do istnienia z Bożym celem – w Rdz 12:1–3 oraz w rozdziale 15 Bóg oznajmia Abrahamowi, ojcu narodu żydowskiego, że w nim będą błogosławione wszystkie narody ziemi. Izrael został powołany po to, aby stać się błogosławieństwem dla wszystkich ludzi. Cel ten nie zależy od tego, czy każdy pojedynczy Żyd pozostaje wierny Bogu.
Na przestrzeni wieków wielu Żydów nie dochowało Mu wierności, a jednak nadrzędny Boży plan wobec tego narodu nie przestał być realizowany.

To bardzo ważne, aby to zrozumieć. Wierność Boga wobec Jego obietnicy danej Izraelowi nie zależy od wierności samego Izraela wobec Boga. Okres, który nazywamy Wielkim Uciskiem, będzie w istocie czasem, gdy niewierny Izrael uzna Jezusa za swojego Mesjasza. Poczynając od dwóch świadków, którzy będą mogli zamykać niebo i zamieniać wodę w krew (Eliasz reprezentujący proroków oraz Mojżesz reprezentujący Prawo), przez sto czterdzieści cztery tysiące żydowskich ewangelistów przemierzających ziemię, kończąc na powrocie Jezusa na Górę Oliwną – wszystkie te wydarzenia końca obecnego wieku prowadzą do uznania przez Izrael Jezusa jako Mesjasza. Kiedy Chrystus powróci, zgodnie z Za 13:6 zapytają Go: „Co to za rany na Twoich rękach?” A On odpowie: „To rany, które otrzymałem w domu moich przyjaciół”.

Czyż nie taką samą wierność okazuje On również nam? Czy nie pozostawał wierny, gdy my byliśmy niewierni? Czy nie był dla ciebie lepszy, niż ty sam byłeś dla siebie? Tak samo jest z przymierzem zawartym z Abrahamem i jego cielesnymi potomkami – przez wszystkie wieki Bóg pozostawał wobec nich wierny. Ich powołanie i przeznaczenie jako narodu nie zostały unieważnione ani zmienione przez ich niewierność.

Dlatego chrześcijanin ma wiele powodów, by kochać Izrael, ponieważ zostali wybrani przez Boga, ustanowieni przez Niego, otrzymali od Boga ziemię, którą zamieszkują oraz, że zostali powołani do wypełnienia szczególnego celu w Bożym planie. Ponadto Jezus jest Żydem i powróci do Izraela – to również są powody, by kochać Izrael.

W przyszłym tygodniu: Reszta Izraela, dwóch staje się jedno i inne zagadnienia.

Wiele błogosławieństw.

John Fenn

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *